Święty ks. abp Zygmunt Szczęsny Feliński przyszedł do Warszawy w czasie wrzenia przed powstaniem styczniowym. Szesnaście miesięcy był w Warszawie, a później za promowanie Polaków, za obronę Polaków – zwłaszcza powstańców – został zesłany bezterminowo do Jarosławia. To zesłanie trwało 20 lat – powiedziała s. dr Barbara Wójcik ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, na co dzień posługująca w Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
17 września mija 130. rocznica śmierci św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego -założyciela Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.
– W tym roku przypada również 170. rocznica jego święceń kapłańskich, które przyjął w Petersburgu. Ksiądz arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński wykształcił się w Petersburgu, choć nie tam się urodził. W 47. roku życia został arcybiskupem Warszawy. Była to niespodziewana nominacja. Przyszedł do Warszawy w czasie wrzenia przed powstaniem styczniowym. Szesnaście miesięcy był w Warszawie, a później za promowanie Polaków, za obronę Polaków – zwłaszcza powstańców – został zesłany bezterminowo do Jarosławia. To zesłanie trwało 20 lat. Kiedy się zakończyło, nie mógł wrócić do Warszawy. Przebywał w Dźwiniaczce, małej wiosce na Podolu, i tam zajmował się duszpasterstwem. Zmarł w 1895 r. w Krakowie – mówiła s. Barbara Wójcik CSFFM.
Ksiądz arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński był dobrym pasterzem.
– Był człowiekiem, który umiał wykorzystać w swoim życiu charyzmaty, jakie posiadał i zajmował się wieloma różnymi sprawami, choć przede wszystkim dla niego najważniejsze było głoszenie Ewangelii. Jego pierwszy zawód, pierwsze studia, które ukończył jako osoba świecka, to była matematyka. Później studiował pedagogikę, aby wreszcie zostać kapłanem. W jego życiu najważniejsza była wiara – zaznaczyła s. Barbra Wójcik CSFFM.
Miał ogromną odwagę. Potrafił stanąć w obronie Polaków, choć wiedział, że spotkają go za to represje – podkreśliła siostra zakonna.
– Zygmunt Szczęsny-Feliński był przeciwny wybuchowi powstania, ponieważ zdawał sobie sprawę, że nie ma ono szans, a na skutek tych działań tylko przeleje się krew, wielu młodych ludzi zginie. Z chwilą, kiedy powstanie wybuchło, opowiadał się po stronie powstańców, a takim jakby samym zakończeniem konfliktu było to, że zaczął się wstawiać za powstańcami, na których wykonywano egzekucje, nie umożliwiając im kontaktu z kapłanem. Wtedy bardzo mocno się przeciwstawił. Napisał do cara mocny list i niedługo później został powiadomiony, że ma się do niego zgłosić. Miał jechać do Gatczyny. Wsiadał do pociągu jeszcze jako człowiek wolny i tam został już zatrzymany – dodała Barbara Wójcik CSFFM.
Jak powiedziała gość Radia Maryja, dla niej św. Zygmunt Szczęsny jest postacią niesamowicie bliską.
– Modlę się do niego o inspirację, o to, żebym umiała postrzegać ważne i codzienne sprawy życiowe w duchu wiary. Polecam mu tych, którzy przeżywają różnego rodzaju życiowe klęski, niepowodzenia, którzy szukają dróg rozwiązania w trudnych kwestiach, podejmują ważne, życiowe decyzje. Modlę się do niego o powołania, a także polecam wszystkich uczniów, którzy mają kłopoty z matematyką – mówiła.
Ksiądz arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński został beatyfikowany 18 sierpnia 2002 r. przez św. Jana Pawła II. Kanonizacji Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w październiku 2009 r. dokonał papież Benedykt XVI. Ciało Świętego spoczywa w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie.