Bp Sawczuk o śp. bp. Dydyczu: żył dla Boga i innych

„Aż trudno sobie uświadomić, jak wiele osób będzie teraz miało poczucie pustki, bo zabraknie im doradcy, doświadczonego i mądrego człowieka, pasterza, ale i brata w Chrystusie, przyjaciela” – tak o śp. bp. Antonim Pacyfiku Dydyczu mówił bp Piotr Sawczuk, który wygłosił homilię na Mszy pogrzebowej biskupa seniora diecezji drohiczyńskiej.

Zwierzył się, że kiedy 14 września po raz ostatni odwiedził swego poprzednika w szpitalu, „nie sprawiał wrażenia człowieka udręczonego życiem, oddychał spokojnie, tyle że coraz wolniej. Udzieliłem mu błogosławieństwa,. Zmarł 10 minut później”. Bp Szawczuk zaznaczył, że bp Dydycz nie bał się śmierci. Czasami o niej wspominał, ale zawsze ze spokojem, z przekonaniem, że taka jest naturalna kolej rzeczy.

Zdaniem ordynariusza diecezji drohiczyńskiej o tożsamości zmarłego biskupa świadczy jego testament, w którym przedstawił się jako biskup, kapucyn i syn ziemi polskiej.

Mówiąc o jego kapucyńskim powołaniu, bp Sawczuk zauważył, że „głosił i wprowadzał w życie franciszkańskie hasło: pokój i dobro, a czynił to wczasach, gdy wielu ludzi prezentuje dążenia przyziemne, myśli nie o tym, by nieść pokój i dobro, ale raczej marzy o pokojach i dobrobycie”.

Ordynariusz drohiczyński zwrócił też uwagę na patriotyzm bp. Dydycza: „Ileż patriotycznych kazań, konferencji i spotkań, odbytych w nadziei, że choć w niewielkim stopniu przyczynią się do umocnienia poczucia dumy z bycia Polakiem, zwiększenia bezpieczeństwa i pomyślności rodaków”.

Bp Sawczuk podkreślił na zakończenie, że jego poprzednik nie żył dla siebie i dla siebie nie umiera. „Żył dla Pana i dla innych. Również umarł dla Pana, zaopatrzony w sakramenty, otoczony bardzo liczna rzeszą wiernych, którzy pragną spłacić choć niewielką cząstkę długu wdzięczności”.

Krzysztof Bronk /KAI

Wpisy powiązane

Kraków: sesja kolbiańska „Śmierć. Między teologią a doświadczeniem”

Abp Przybylski do osób konsekrowanych: Nie jesteś znajomym Boga, ale Jego dzieckiem

Sosnowiec: Jak dziecko w ramionach Boga – rozmowa z s. Jurandą od Królowej Aniołów