Biskup kaliski Damian Bryl przewodniczył Mszy św. w kaplicy pw. Najświętszej Rodziny w Broniszewicach. W Domu Chłopaków prowadzonym przez siostry dominikanki obecnie przebywa 66 chłopców z różnym stopniem niepełnosprawności intelektualnej i fizycznej.
W homilii celebrans odwołując się do życia Świętej Rodziny podkreślał, że Bóg nigdy nie zostawia człowieka samego. – Każdy z nas potrzebuje swojego „Nazaretu”, aby osiąść. Czasem zdarza się w życiu, że musimy uciekać i mierzyć się z trudnościami, ale po tym wszystkim znajdujemy swój bezpieczny azyl tak, jak Święta Rodzina – powiedział bp Bryl.
Wskazał, że tak jak do św. Józefa Boży Anioł przychodzi także do człowieka i podpowiada, jak dobrze postępować. – Od św. Józefa chcemy uczyć się, żeby być posłusznym Bożym natchnieniom. Posłuszeństwo św. Józefa jest owocem zaufania Panu Bogu – przekonywał biskup kaliski.
W kaplicy znajdują się ikony napisane przez Hannę Rączkowską, które zaprojektowała wspólnie z s. Elizą Myk. Wśród nich jest ikona Świętej Rodziny z Nadzwyczajnym Synem, która patronuje dzieciom z niepełnosprawnościami, ich rodzinom i opiekunom.
W Domu Chłopaków mieszka obecnie 66 chłopców. Siostry dominikanki w codziennej opiece wspiera 35 wolontariuszy, którzy przyjeżdżają z całej Polski, m.in. z Krakowa.
W funkcjonowanie placówki zaangażowany jest zespół wykwalifikowanych specjalistów: terapeutów, rehabilitantów i innych profesjonalistów, którzy dbają o wszechstronny rozwój podopiecznych.
Dom dla niepełnosprawnych osób w Broniszewicach istnieje od 1956 r., ale siostry przybyły tu 100 lat temu. Dostały mieszkanie w zabytkowym pałacu i tam opiekowały się sierotami najpierw po I, a potem po II wojnie światowej. Wtedy był to ośrodek na kształt obecnych domów dziecka. Oprócz tego zajmowały się też pracą parafialną.
– Nasza założycielka zaszczepiała w siostrach troskę o chorych i konających. Miały towarzyszyć im przy śmierci i w trudnych chwilach ich rodzinom. Posyłała siostry do ludzi szczególnie ze środowisk wiejskich. Tu też dominikanki tak zaczynały. Oczywiście większą uwagę zwracały na dzieci, które były pod ich opieką. Ale chodziły też do chorych znajdujących się w domach – opowiada s. Regina Dorota Krzesz, dyrektor Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach.
W takiej formie dom funkcjonował do lat 50. XX w., kiedy to władze komunistyczne zdecydowały, że dzieci zostaną przeniesione do państwowych domów dziecka. Wtedy siostry zajęły się niepełnosprawnymi chłopcami, którzy przez lata mieszkali w pałacu. W latach 90. XX w. siostry wybudowały klasztor i tam się przeniosły. W pałacu pozostali chłopcy z całym zapleczem, które było im potrzebne do funkcjonowania.
W 2018 r. oddano do użytku nowoczesny budynek dla 56 chłopców, który zastąpił niefunkcjonalny, stary obiekt, usytuowany w pobliskim XIX-wiecznym pałacyku. Jednak obiekt okazał się za mały, bo potrzebujących takiej opieki jest znacznie więcej.
Budowę drugiego domu sfinansował anonimowy darczyńca, który zgłosił się do sióstr we wrześniu 2019 r. Po uzyskaniu przez siostry dominikanki pozwolenia na budowę prace ruszyły w marcu 2020 r. Drugi dom dla 11 podopiecznych z autyzmem został udostępniony we wrześniu 2021 r.
2 września 2023 r. oddano do użytku kaplicę pw. Najświętszej Rodziny, którą poświęcił Prymas Polski abp Wojciech Polak.