Odpowiadają na cierpienia duchowe wielu ludzi – egzorcyści. Na Jasnej Górze odbył się doroczny zjazd formacyjno–modlitewny egzorcystów i kapłanów towarzyszących posłudze uwalniania. W czterodniowym spotkaniu uczestniczyło około siedemdziesięciu kapłanów.
Zjazd jest nie tylko czasem formacji intelektualnej, wymiany doświadczeń, ale też czasem modlitwy i duchowego wzmocnienia – podkreślał ks. Janusz Czenczek, koordynator krajowy egzorcystów z ramienia Konferencji Episkopatu Polski.
– Taki zjazd jest wieloaspektowy, to możliwość pewnej formacji duchowej, ale też intelektualnej. W czasie tych spotkań zapraszamy specjalistów z różnych dziedzin, bywają u nas psychiatrzy, czy terapeuci. Spotkanie z psychiatrą, psychologiem może pomóc w rozeznaniu, czy mamy do czynienia z opętaniem czy chorobą. Też specjaliści pomagają nam czasami, jak towarzyszyć takiej osobie, która przeżywa różne trudności czasami natury emocjonalnej – mówi ks. Janusz Czenczek. Egzorcysta dodał, że ważnym aspektem zjazdu jest ten wymiar duchowy. – Słowa Jezusa są ciągle aktualne. „Gdzie dwaj albo trzej gromadzą się w moje imię, tam Ja jestem pośród nich”. Więc nasze spotkanie, nasza wspólna modlitwa, bycie razem to jest też taki moment, kiedy my duchowo się wzajemnie umacniamy na dalsza posługę – podkreślił koordynator egzorcystów w Polsce.
Kapłani podczas spotkania dyskutowali m.in. o aktualnych zagadnieniach związanych ze swoją posługą. Przypominane były fundamentalne prawdy dogmatyczne, w programie znalazł się też temat bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Zwracano uwagę m.in. na potrzebę wnikliwości wobec kondycji psychiczno-emocjonalnej osoby egzorcyzmowanej.
Bo jak podkreślali uczestnicy zjazdu – Zapotrzebowanie na pomoc egzorcystów wiąże się z kondycją współczesnego człowieka, który przez różne procesy laicyzujące i ateizujące zostaje często pozbawiony wyższych wartości duchowych. Niestety od czasów Chrystusa sytuacja się nie zmieniła. Człowiek nadal, ulegając słabościom, wpada w szatańskie pułapki – mówili egzorcyści.
Ksiądz Waldemar Olech jest z wykształcenia moralistą, na zjazd przyjeżdża od ośmiu lat, od czasu, kiedy zaczął pełnić posługę egzorcysty w diecezji sandomierskiej. Podczas tegorocznego zjazdu głosił jedną z konferencji ascetycznych. – Skupiłem się na sprawie prowadzenia ludzi, tych którzy wychodzą z jakichś największych opresji duchowych, ale z takim, powiedziałbym, rozwiązaniem, które jest dla nich konieczne i najbardziej pożyteczne, czyli zwracałem uwagę jak ważne jest przylgnięcia do Pana Boga. Bardzo często ci ludzie w swojej opresji chcą, żeby się zakończył ten problem opętania, natomiast nieraz trudniej jest w nich ożywić taką szczerą wiarę, żywe oddanie się Panu Bogu. A ono jest właściwie konieczne, żeby osiągnąć w pełni wolność. Im szybciej człowiek wewnętrznie się nastawi na takie szczere odnalezienie Pana Boga, tym szybciej problem ustaje – mówił ks. Olech. – Oprócz tego, że egzorcysta podejmuje konkretną modlitwę nad osobą zniewoloną, to wiara takiej osoby jest też bardzo ważna. Każdy egzorcyzm jest skuteczny na tyle, na ile wnętrze człowieka jest tak przygotowane i czyste, że ono już rodzi się dla Boga, i nie daje jeszcze wciąż możliwości powrotu złemu. Ważny jest dobrze przeżyty sakrament spowiedzi – przekonywał egzorcysta.
W czterodniowym spotkaniu uczestniczył ojciec Dawid Kołodziejczyk, z Sanktuarium Matki Bożej w Altötting, posługę egzorcysty w diecezji Passau pełni od trzech lat. Paulin podkreślił, że takie zjazdy, umożliwiają pielęgnację więzi duchowych. – Dla mnie przede wszystkim, to wielka radość z możliwości spotkania się ze współbraćmi posługującymi jako egzorcyści, to czas potrzebny na zatrzymanie się i podzielenie się własnymi doświadczeniami. Zabieram z takiego spotkanie też wiele praktycznych wskazówek, które dotyczą egzorcyzmu. To jest właśnie takie ubogacanie się między sobą w tej właśnie posłudze uwalniania jako egzorcysta – mówił o Kołodziejczyk dodając, że jego posługa w niemieckiej diecezji pokazuje, że nie ma kraju, miejsca na świecie, gdzie człowiek nie doświadczałby w różnym wymiarze problemów związanych z dręczeniem czy nieuporządkowaniem duchowym.
Koordynator egzorcystów w Polsce, i jednocześnie egzorcysta z 20-letnim stażem, ks. Janusz Czenczek jak zawsze zachęca wiernych do praktyk, które są naturalną duchową ochroną. – Najważniejsza rada, to codzienna modlitwa, niedzielna – świąteczna msza św., komunia święta, regularna, najlepiej comiesięczna spowiedź. I w tym momencie, jeżeli te praktyki są wypełniane możemy być spokojni. Mamy naturalną, duchową ochronę. I zły tak naprawdę nie będzie w stanie wyrządzić nam wielkich krzywd – podkreślał ks. Czenczek.
Abp Wacław Depo, który towarzyszył egzorcystom podczas ich zjazdu w Częstochowie, przypomniał, że byli oni i zawsze będą w misji Kościoła i do tej posługi jest wciąż potrzebna moc Ducha Świętego.
– Egzorcystów musi cechować dar żywej wiary. To zadanie, którego musimy się uczyć, wypracowywać i wypraszać od Ducha Świętego do końca naszego życia, ale w tej posłudze w sposób szczególny – mówił. – Dlatego, że my nie działamy w imieniu własnym, tylko to jest działanie Chrystusa jako jedynego sprawcy Zbawienia człowieka. I dlatego tutaj ta Jego moc jest nam niezwykle potrzebna do naszej codziennej pracy i świadectwa – powiedział metropolita częstochowski.
Posługa egzorcysty w Kościele katolickim istnieje od samego początku. W każdej diecezji pierwszym egzorcystą jest biskup miejsca, czyli ten, który ma pełnię święceń. Każda diecezja w Polsce ma już swoich egzorcystów. Działają w oparciu o dekret biskupa diecezjalnego. Polscy egzorcyści na zjazdach krajowych spotykają się dwa razy w roku, natomiast, co dwa lata odbywa się spotkanie w ramach Międzynarodowego Stowarzyszenia Posługi Uwalniania. Zjazd formacyjno–modlitewny egzorcystów na Jasnej Górze odbywał się od 9 do 12 lutego.
Anna Przewoźnik
Za: www.jasnagora.pl