Jasna Góra: W łączności z Watykanem – Jubileusz Życia Konsekrowanego u stóp Królowej Polski

Na Jasnej Górze w łączności z Watykanem trwają obchody Jubileuszu Życia Konsekrowanego. Do Królowej Polski przyjechało ok. 800 sióstr zakonnych z całej Polski. Jest to dla nich czas wdzięczności za powołanie, ale także próśb o wierność, radykalność powołaniu i modlitwy za wszystkie osoby, które rozeznają życiową drogę. W programie dwudniowego spotkania znalazła się modlitwa i sesja zatytułowana: „Prorocy nadziei we współczesnym świecie”.

S. Brygida Olędzka, loretanka, z Komisji Formacji Permanentnej przy Konsulcie Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce zwróciła uwagę, że czas na Jasnej Górze jest szczególnym czasem łaski i łączności z Rzymem. – Pragnęłyśmy zaprosić wszystkie siostry, które nie mogły pojechać na Jubileusz Życia Konsekrowanego do Rzymu, żeby przyjechały do Królowej Polski, abyśmy wspólnie mogły wysłuchać treści, które niesie Rok Jubileuszowy i byśmy razem zjednoczyły się na modlitwie – podkreśliła. Dodała, że dziś także proszą, aby osoby konsekrowane we współczesnym świecie potrafiły być „Znakiem Nadziei” także dla rozeznających życiową drogę.

Z osobami konsekrowanymi modlił się bp Jacek Kiciński. Przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego przy KEP przewodniczył w środę Eucharystii w Kaplicy Matki Bożej. Kaznodzieja wyraził wdzięczność za wszystkie osoby konsekrowane, za ich łaskę powołania, za zgromadzenia, wspólnoty i ich obecność przy Maryi. Zwrócił uwagę, że w jasnogórskim sanktuarium pielgrzymi gromadzą się jako „Prorocy Nadziei”. Jak wyjaśniał, Ewangelia to Dobra Nowina, a Dobra Nowina to słowo nadziei, a tą nadzieją dla osób konsekrowanych i wszystkich wierzących jest Jezus. Wskazywał, że osoby konsekrowane powinny być świadkami nadziei i modlitwy. – Drogie Siostry nauczcie nas modlić się tak, jak nauczył was Jezus. On modlił się w różnych miejscach, nie tylko w świątyni, bo aby spotkać człowieka trzeba do niego wyjść. W każdym czasie, a szczególnie w czasie zagrożeń modlitwa jest ratunkiem – mówił. Podkreślił, że osoba konsekrowana powołana jest do tego, by zaświadczać o miłości Boga, Jego obecności i trosce o drugiego człowieka. – „Bóg nas miłuje i nami się opiekuje. On bardzo nas kocha, nieustannie nawołuje do nawrócenia, przebacza i daje siłę”. Kaznodzieja życzył siostrom, aby przeżywany jubileusz był dla nich okazją do odnowy wiary, umocnienia miłości, rozpalenia nadziei, która zawieść nie może i by na tej drodze opiekowała się nimi Maryja – Pierwszy Prorok Nadziei w Kościele.

Osoby konsekrowane podziękowały przewodniczącemu Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego przy KEP za „wierną i ojcowską troskę, a także towarzyszenie im podczas wielu wydarzeń”.

Na Jasną Górę przybyły siostry z całej Polski. Na co dzień należą do różnych zgromadzeń zakonnych, pomagają chorym, cierpiącym i potrzebującym, a dziś we wspólnocie dziękują za swoje powołanie.

– Każda Eucharystia jest dziękczynieniem, ale myślę, że czas jubileuszu jest szczególnym czasem, kiedy to dziękczynienie też się przemienia w łaski. Bóg obiecał w tym czasie jubileuszowym łaski dla każdego, kto tego pragnie i kto wyrazi chęć ich przyjęcia. Mam nadzieję, że każdy z nas będzie chciał z tego skorzystać i czerpać pełnymi garściami – podkreśliła s. Estera ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. Zauważyła, że jest wdzięczna Bogu za to, co daje jej każdego dnia, za pięknych ludzi, piękne uśmiechy, za piękne życie.

S. Joanna Wojtyczyk, ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny, podkreśliła, że czas w sanktuarium jest dla niej dziękczynieniem za dar misyjny i za wszystkie osoby spotkane na drodze. Siostra 31 lat pracowała w Afryce, tam głównie posługiwała najmłodszym w sierocińcu i przedszkolu. – Choć nie wszyscy tam są chrześcijanami i nie wszyscy należą do Kościoła to ludzie potrafią być wdzięczni za to, że uczymy dzieci modlitwy – mówiła misjonarka. Zauważyła, że najpiękniejsza dla niej w powołaniu jest ludzka wdzięczność.

S. Anna ze Zgromadzenia Sług Jezusa zwróciła uwagę, że czuje się wyróżniona, że może służyć Bogu, „w skrytości”, jako siostra bezhabitowa. Podkreśliła, że w życiu, w wielu trudnych sytuacjach pomogło jej zaufanie Bogu. Z kolei s. Mirosława także z żeńskiego zgromadzenia ukrytego życia zakonnego opowiadała z uśmiechem, że gdy rozeznawała życiową drogę, to miała takie przekonanie, że „Bogu w życiu się nie odmawia”. Boży głos usłyszała już w szkole podczas katechezy.

Siostry zaznaczyły, że największą siłą jest dla nich adoracja Najświętszego Sakramentu.

Dla s. Anny Zagajewskiej być osobą konsekrowaną oznacza „kroczyć za Chrystusem w radościach i smutkach”. – W wieku 19 lat podjęłam decyzję, żeby wstąpić do zakonu. Dziś dziękuję Bogu za powołanie i proszę, aby mnie prowadził. Nigdy nie żałowałam, że jestem franciszkanką rodziny Maryi – mówiła.

Siostry zakonne biorą udział w dwudniowej sesji zatytułowanej: „Prorocy nadziei we współczesnym świecie”. M.in. prelekcję o „Pięknym człowieku w Chrystusie” wygłosił o. prof. dr hab. Jarosław Kupczak. Dominikanin zauważył, że siostry zakonne i zakonnicy mają być nadzieją dla świata, którą jest Chrystus.

S. Małgorzata Pagacz mówiła o „Życiu konsekrowanym jako znaku nadziei” w aspekcie teologalnym. Zwróciła uwagę, że jeżeli osoby konsekrowane będą żyły wiarą, nadzieją i miłością, czyli tzw. prymatem Boga to łatwiej będzie im stać się znakiem nadziei dla bliźnich.

Konferencję o „Życiu konsekrowanym i radykalizmie ewangeliczny” wygłosił bp Dariusz Zalewski. Biskup pomocniczy diecezji ełckiej przewodniczył także dzisiejszej Eucharystii w Kaplicy Matki Bożej. W rozmowie z @JasnaGóraNews zwrócił uwagę, że jasnogórskie sanktuarium jest ważnym miejscem dla powołanych, a najpiękniej przeżywa się jubileusze właśnie z Maryją. Zauważył, że osoby konsekrowane, powinny być dla świata znakiem radości chrześcijańskiej, znakiem wybrania przez Boga. Podkreślił, że osoby powołane muszą doświadczyć miłości Chrystusa, aby później nieść ją światu.

Podczas popołudniowej sesji uczestniczki spotkania wysłuchają także konferencji o „rozeznawaniu”, którą wygłosi o. Tomasz Oleniacz, a także o „Uległości Duchowi Świętemu w ujęciu św. Pawła” którą zaprezentuje s. Emmanuela Klich. Dwudniowe spotkanie zakończą Nieszpory o godz. 16.00.

Obchody Jubileuszu Życia Konsekrowanego na Jasnej Górze przeżywane są w łączności z Watykanem, to właśnie w Rzymie trwa ogólnoświatowe spotkanie osób konsekrowanych, którego celem jest pogłębienie więzi z Bogiem i wzmocnienie wspólnoty w ramach Roku Świętego odbywającego się pod hasłem „Pielgrzymi nadziei”.

Ojciec Święty Leon XIV podczas wczorajszej audiencji w Watykanie pozdrowił osoby życia konsekrowanego z Polski: „Serdecznie pozdrawiam Polaków, a szczególnie osoby życia konsekrowanego z okazji ich Jubileuszu. Przybyliście tutaj przynosząc swoją codzienność naznaczoną nadziejami, planami, ale także niepewnością jutra. Zmartwychwstały Chrystus zaprasza was do przeżywania każdego dnia w świetle wiary. Spróbujcie spojrzeć Jego oczami na prawdziwy sens swojej historii i powołania. Zawierzam was Matce Bożej Różańcowej i z serca błogosławię!”.

mba, BP @JasnaGóraNews/KAI


HOMILIA
 
Przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego
 
ks. bp Jacek Kiciński CMF

Całemu światu głoście Ewangelię (Mk 16, 15).

Ewangelia, to Dobra Nowina, a Dobra Nowina niesie z sobą Nadzieję. Nadzieję, którą dla nas wierzących jest Jezus Chrystus. On jest nadzieją, która zawieść nie może, a my potrzebujemy wytrwałości, by spełniając wolę Bożą dostąpić spełnienia obietnicy (por. Hbr 10,36). Nasza  wytrwałość – jak czytamy w liście św. Pawła do Rzymian – wyrabia wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (por. Rz 5,4-5).

Prorocy Nadziei – pod takim hasłem przeżywamy w tych dniach, tu na Jasnej Górze, we wspólnocie osób konsekrowanych, Jubileusz Roku 2025. Czynimy to w łączności z Ojcem świętym – Leonem, naszymi siostrami i braćmi, którzy w tych dniach gromadzą się w Rzymie, by dziękować za dar życia konsekrowanego.

My, zgromadzeni przed obrazem naszej Matki i Formatorki Maryi, dziękujemy dziś w sposób szczególny za wszystkie siostry zakonne i prosimy o Boże błogosławieństwo oraz łaskę wierności do końca.

Bracia i siostry w Chrystusie Panu, kochane siostry zakonne. W liturgii słowa dzisiejszej Eucharystii jesteśmy świadkami dwóch obrazów modlitwy, modlitwy bardzo różnej; modlitwy Jezusa i modlitwy Jonasza.

Jezus przebywając na jakimś miejscu modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów: Panie naucz nas modlić się, jak i Jan nauczył swoich uczniów (Łk 11,1).

Uczniowie widzieli modlącego się Jezusa. Nie wiemy, co się wtedy wydarzyło i jak Jezus się modlił. Jedno jest pewne – widok modlącego się Jezusa musiał bardzo mocno zachwycić uczniów, musiało to być dla nich niesamowite wydarzenie i przeżycie duchowe skoro zapragnęli tak samo modlić się jak On.

Odpowiedź Jezusa jest następująca (zob. Łk 11,2-4):

Jeśli będziecie się modlić, mówcie:

  • Ojcze, niech się świeci imię Twoje,
  • niech przyjdzie Twoje królestwo.

W ten sposób przypomina, że najważniejsza dla naszego życia jest więź z Bogiem Ojcem i rzeczywistość Królestwa Bożego. Następnie nasza modlitwa powinna odnosić się do rzeczywistości codziennego życia:

  • naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień,
  • przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczany każdemu, kto przeciw nam zawini.

Widzimy, że modlitwa Jezusa jest bardzo prosta. Jezus wskazuje przede wszystkim na bliskość Boga, który jest Ojcem kochającym i zatroskanym o każdego. W ten sposób Jezus pragnie na nowo przywrócić w sercu człowieka obraz Boga obecnego, czułego oraz przebaczającego. Ponadto wyraża pragnienie, by wszyscy poznali imię Boga i doświadczyli obecności Jego królestwa w codzienności życia.

Jezus pokazuje, że doświadczenie spotkania z miłością Ojca daje moc byśmy sami stali się ludźmi przebaczenia.

Drodzy Bracia i Siostry – wszystko to odsłania przed nami zadanie, które w dzisiejszym świecie osoby konsekrowane mają do wypełnienia:

  • być człowiekiem modlitwy,
  • odnawiać nieustannie przez miłość obraz Boga w sercu innych,
  • ukazywać swym życiem nieskończoną miłość i miłosierdzie Ojca, który jest w niebie.

W dzisiejszym świecie coraz częściej zauważamy głód duchowości, głód słowa Bożego, głód modlitwy i poszukiwanie czegoś, co będzie ukojeniem dla zagubionego ludzkiego serca.

Rodzi się jednak pytanie: skoro są osoby, które doświadczają głodu duchowości, dlaczego nie przychodzą do naszych świątyń, dlaczego  nie są razem z nami?

Odpowiedź wydaje się oczywista: być może nigdy nie spotkali w swoim życiu nauczycieli i świadków modlitwy.

Być prorokiem nadziei, to być dla tych ludzi zwiastunem dobrej Nowiny. A prorok, to świadek. Jego życie upływa w nieustannej drodze; jest ożywiane niepokojem miłości. Kto bowiem spotkał się z miłością Boga
i doświadczył Jej w swoim sercu, o tej Miłości zapomnieć nie może. Tą Miłością żyje w ciągu dnia, o tej Miłości myśli w nocy. Dla tej Miłości jest w stanie poświecić swoje życie.

Miernikiem i sprawdzianem dobrej modlitwy jest dobre życie. Istnieje takie powiedzenie: powiedz mi jak ty się modlisz, ja powiem Ci jak żyjesz. W kontekście wspólnoty, czy rodziny to powiedzenie jest następujące:powiedźcie mi jak wy się modlicie a jak powiem jak wygląda wasze życie we wspólnocie / w rodzinie.

Powołanie zakonne, to owoc modlitwy; to owoc doświadczenia miłującej obecności Boga żywego i prawdziwego. Z tego spotkania rodzi się pragnienie radykalizmu ewangelicznego; naśladowania Jezusa Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego. Modlitwa nigdy nie jest czasem straconym. Jak mawiał Benedykt XVI: czasami Bóg milczy. Bóg milczy ale działa, na modlitwie rodzą się najpiękniejsze dzieła posługi apostolskiej.

Marzeniem św. Jana Pawła II było, by domy zakonne stały się szkołami modlitwy, szkołami, do których zawsze i o każdej porze może przyjść człowiek spragniony Boga.

W kontekście dzisiejszej Ewangelii i pytania o modlitwę uczniów Jezusa, możemy i my wyrazić swoja prośbę wobec osób konsekrowanych – tu obecnych sióstr:

Siostry pokażcie nam jak mamy się modlić. Nauczcie nas modlić się, jak was nauczył Jezus Chrystus. My też chcemy, tak jak wy, poznawać i kochać Ojca, który jest w niebie.

By spotkać dzisiejszego człowieka potrzeba do niego wyjść, bo on raczej do nas nie przyjdzie. Potrzeba wyjścia na wzór Jezusa Chrystusa. On modlił się w różnych miejscach, nie tylko w świątyni.  Jezus modlił się na górze, w ogrójcu, na pustkowiu, na jeziorze, w nocy i w ciągu dnia. Spotkania ze swoim Ojcem nie ograniczał tylko do przestrzeni świątyni, czy domu. On modlił się zawsze, jego życie było nieustanną modlitwą. Dlatego św. Paweł mówi: zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie (1 Tes 5, 16-18). W każdym czasie, zwłaszcza w obliczu różnych zagrożeń, modlitwa była zawsze ratunkiem dla człowieka i świata. Czy dziś nie są czasy, w których zdaje się, że jedynym ratunkiem dla człowieka jest modlitwa pełna wiary?

Osoba konsekrowana, jako prorok Nadziei, powołana jest do tego, by
w dzisiejszym świecie wołać: Boże ulituje się nad nami, daj nam łaskę opamiętania i obdarz nas pokojem. A tam gdzie nie ma miłości, trzeba przypominać, że Bóg Ojciec nadal nas miłuje i nami się opiekuje. Potrzeba mówić:

  • mój Ojciec bardzo was kocha, tak jak mnie ukochał;
  • mój Ojciec wam przebacza, tak jak mi przebaczył;
  • mój Ojciec daje wam siłę do czynienia dobra, tak jak mi ją dał.

To jest wołanie, które winno wychodzić dziś z ust każdej siostry zakonnej. Wołanie przejmujące, wołanie płynące z serca przepełnionego Miłością.

Druga modlitwa z dzisiejszej liturgii słowa, to modlitwa proroka Jonasza. Modlitwa człowieka gorliwego ale i upartego, który nie chciał stać się narzędziem w ręku Boga. Mimo swojej niechęci i ucieczki wypełnił Boże zadanie. Człowiek zatem może opóźnić Boże działanie, ale słowo Boże zawsze spełni swoje posłannictwo (zob. Iz 55,10-11). Jonasz nie chciał iść do Niniwy ponieważ uważał, ze Niniwa jest tak zła, że nie zasługuje na miłosierdzie. On chciał, by Niniwa została zniszczona. Bóg jednak posługuje się nawet niechęcia Jonasza, jego uporem, by ocalić Niniwę. Niniwa się nawróciła.

Zagniewany Jonasz modli się do Boga tymi słowami: Jestem śmiertelnie zagniewany na Ciebie, bo nawróciła się Niniwa. A było to, miasto liczące ponad 120 tysięcy mieszkańców. W życiu Jonasza potrzeba było czasu, by zrozumiał czym jest naprawdę Boża miłość. Bóg nigdy nie poddaje się w walce o człowieka.

Bracia i Siostry, dzisiejszy świat jest Niniwą, ale również każdy z nas nosi w swoim sercu Niniwę. Są bowiem przestrzenie naszego życia, których nie bardzo chcemy zmieniać. Czasami wygoda, przyzwyczajenie, niechęć do zmian czynią nasze serce zamkniętym na słowo Boże.

Potrzeba zatem, może pomimo niechęci i rozczarowania tym światem pójść do dzisiejszej Niniwy i wzywać do nawrócenia. Efekt może być zaskakujący! Czyż nie jest to kolejne zadanie dla osób konsekrowanych, dla sióstr zakonnych? Wiele z nich posługuje w dzisiejszej Niniwie i za to wam, drogie siostry dziękujemy.

Prośmy w Roku Jubileuszowym, roku odnowy wiary, oby nigdy nie zabrakło osób konsekrowanych zwłaszcza sióstr zakonnych, które uczą nas modlitwy i całym swym życiem wskazują na miłującego Ojca. Niech nie zabraknie tych, które pójdą do dzisiejszej Niniwy niosąc przesłanie Proroka Nadziei – nie wszystko stracone, trzeba się nawrócić!

Niech Jubileusz 2025 – przeżywany tu, na Jasnej Górze pod hasłem: Prorocy Nadziei, będzie dla nas okazją do odnowy wiary, umocnienia miłości i rozpalenia nadziei, nadziei, która zawieść nie może, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który w nas mieszka (Rz 5,5).

W tym wszystkim prosimy o opiekę i wsparcie naszą Matkę Maryję – pierwszego Proroka Nadziei w Kościele.

Wpisy powiązane

XXII sesja kolbiańska nt. śmierci

Pauliści: Wizyta radnych generalnych w Polsce

O ikonografii Patrona Paulinów w sztuce europejskiej – prezentacja wyjątkowej publikacji 9 stycznia (zapowiedź)