Uroczystości w Łękawicy na Żywiecczyźnie, rodzinnej miejscowości bł. Michała Tomaszka, zgromadziły 12 kwietnia br. wiernych, którzy modlili się w 35. rocznicę śmierci pierwszych polskich błogosławionych misjonarzy-męczenników z Pariacoto – bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego.
Do parafii przybyli franciszkanie z Krakowa: o. Dariusz Gaczyński OFMConv, sekretarz ds. animacji misyjnej, oraz br. Jan Hruszowiec OFMConv, promotor kultu męczenników z Pariacoto. W czasie spotkania przybliżyli oni postaci swoich współbraci, którzy 9 sierpnia 1991 roku w Peru ponieśli śmierć z rąk terrorystów.
Franciszkanie przywieźli ze sobą wyjątkowe relikwie – zakrwawione koszule, które męczennicy mieli na sobie w chwili śmierci. Jak podkreślił br. Jan Hruszowiec, są to jedne z najcenniejszych pamiątek po błogosławionych. Po Eucharystii wierni mogli podejść do relikwiarzy, modlić się i oddać cześć męczennikom. Wielu z nich klękało w skupieniu, nie kryjąc wzruszenia.
– Dziś jest Niedziela Miłosierdzia, ale też niedziela radości, bo przywozimy wam najcenniejsze relikwie pierwszych polskich misjonarzy-męczenników – zauważył br. Hruszowiec, wskazując na koszule przesiąknięte krwią bł. Michała i bł. Zbigniewa.
Franciszkanin przypomniał także okoliczności ich śmierci oraz znaczenie ich świadectwa dla współczesnych. Bł. Michał Tomaszek jest dziś czczony jako patron dzieci i młodzieży oraz orędownik małżeństw proszących o dar potomstwa. Z kolei bł. Zbigniew Strzałkowski uznawany jest za patrona osób chorych, cierpiących i zagubionych duchowo.
Zakonnik przytoczył liczne świadectwa łask przypisywanych wstawiennictwu męczenników – zarówno tych związanych z uzdrowieniami, jak i doświadczeniem ochrony czy powrotu do wiary.
O. Dariusz Gaczyński podkreślił w kazaniu, że obecność relikwii bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego w Łękawicy nie jest przypadkiem, lecz znakiem działania Bożej Opatrzności. Męczennicy – jak zaznaczył – przychodzą „z nieba” i mają konkretną misję: przypomnieć wiernym o najważniejszym celu życia chrześcijańskiego, jakim jest zbawienie.
Kaznodzieja nawiązał do realiów pracy misyjnej franciszkanów w peruwiańskim Pariacoto, gdzie w trudnych warunkach materialnych i duchowych prowadzili oni ewangelizację, łącząc pomoc materialną z troską o wiarę mieszkańców. Mimo zagrożenia ze strony terrorystów ze „Świetlistego Szlaku”, podjęli świadomą decyzję, by pozostać z powierzonym im ludem.
Kaznodzieja przywołał wspomnienie ostatniej Mszy św. sprawowanej przez bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego. Przypomniał, że tuż przed śmiercią, mimo realnego zagrożenia, misjonarze nie zdecydowali się na ucieczkę. – „Są we wiosce, zaraz po was przyjdą. Macie ostatnią szansę, uciekajcie stąd” – relacjonował słowa przerażonej siostry zakonnej. Odpowiedź franciszkanów była jednak jednoznaczna: „Teraz idziemy na Mszę św. To jest najważniejsze. Idziemy się modlić. Co będzie, zobaczymy”.
Kapłan zwrócił uwagę, że właśnie podczas tej Eucharystii padły słowa Ewangelii, które w świetle ich życia i śmierci brzmią wyjątkowo: „Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”..
Ojciec Gaczyński powtórzył, że świadectwo męczenników jest dziś wezwaniem do duchowego przebudzenia. Ostrzegł przed postawą życia wyłącznie dla doczesności, wygody i bezpieczeństwa, bez troski o życie wieczne. Zaznaczył, że niebo nie jest „automatycznym” celem człowieka – wymaga świadomego wyboru, wysiłku i pragnienia.
Zachęcił wiernych, by patrząc na relikwie męczenników, prosili o łaskę „otrzeźwienia duchowego” – głębszego zrozumienia sensu życia i odnowienia pragnienia zbawienia.
Proboszcz ks. Andrzej Ślęczka podkreślił, że parafia w Łękawicy z wielką radością i wdzięcznością przyjmuje franciszkanów wraz z relikwiami męczenników z Pariacoto. Zauważył, że choć jest to już jedno z wielu miejsc na świecie, do których dociera peregrynacja, to dla lokalnej wspólnoty ma ona wyjątkowe znaczenie, ponieważ jest to rodzinna parafia bł. Michała Tomaszka. Jak zaznaczył, moment ten wpisuje się w Boży plan: „wierzymy, że wszystko dzieje się w Bożym czasie”.
Po raz drugi w tym roku koszule męczenników z Pariacoto zostały udostępnione wiernym – wcześniej miało to miejsce w Pieńsku. Od czerwca zostaną one umieszczone w specjalnej kaplicy w muzeum w Kalwarii Pacławskiej, gdzie będą dostępne do stałej adoracji.
W rozmowie z dziennikarzami o. Gaczyński zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter relikwii męczenników z Pariacoto. Jak zaznaczył, ich znaczenie nie ogranicza się do samej pamiątki – są one przede wszystkim „świadectwem męczeństwa”.
Przyznał, że relikwie „otwierają wyobraźnię” i pozwalają niemal uczestniczyć w chwili męczeństwa. – Mogę przez ich adorację być tam obecny, w tym momencie oddania życia Bogu – dodał.
Zaznaczył również, że kontakt z relikwiami – nawet poprzez widok „tej krwi, już wyschniętej” – staje się dla wielu głębokim przeżyciem duchowym, poruszającym sumienie i wrażliwość.
Podkreślił, że decyzja błogosławionych o pozostaniu na misji była zakorzeniona w wierze i wierności Bogu. – Chodzi o Boga, o tę wierność Bogu. Bez takiej perspektywy całe świadectwo traci swój sens – podkreślił.
Uczestnicy uroczystości w Łękawicy mogli także zaopatrzyć się w materiały poświęcone męczennikom z Pariacoto: książki, modlitewniki, różańce oraz obrazki z relikwiami drugiego stopnia. Po raz pierwszy rozprowadzano również jubileuszowe krzyże przygotowane z okazji 35. rocznicy ich męczeńskiej śmierci.
Zbigniew Strzałkowski urodził się w Tarnowie w 1958 r. Złożył pierwsze śluby w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych w 1980 r., a w 1986 przyjął święcenia kapłańskie. Po okresie pracy wychowawcy w niższym seminarium w Legnicy rozpoczął pracę misyjną w Peru.
Michał Tomaszek urodził się w Łękawicy w 1960 r. Złożył pierwsze śluby w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych w 1981 r., a w 1987 przyjął święcenia kapłańskie. Był duszpasterzem w Pieńsku, następnie wyjechał na misję do Peru.
W rozległej parafii Pariacoto (diecezja Chimbote), powierzonej Zakonowi, duchowni przebywali niemal dwa lata, starając się realizować wspólnotę franciszkańską i służyć ludowi, odwiedzając wioski andyjskie oraz oddając się ofiarnie posłudze pastoralnej i charytatywnej.
O. Michał Tomaszek katechizował, opiekował się biednymi i chorymi. Szczególnie troszczył się o młodzież, która dzięki niemu zaczęła regularnie uczestniczyć w Mszach św. O los wiernych dbał również o. Zbigniew Strzałkowski, który często odwiedzał „pueblos” (wioski) w górach, przychodząc z pomocą osobom potrzebującym czy chorym. Przykładał się bardzo do katechezy młodzieży, rolników i rodzin.
O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek 9 sierpnia 1991 r. w Pariacoto w Peru ponieśli śmierć męczeńską z rąk partyzantów organizacji komunistycznej „Świetlisty Szlak”. Po doraźnym „procesie” zostali zamordowani niedaleko wioski.
Decyzją papieża Franciszka 5 grudnia 2015 roku franciszkanie zostali wyniesieni na ołtarze i ogłoszeni błogosławionymi.