Nasz Patron o. Eugeniusz kazał być dyspozycyjnymi, iść tam gdzie nas poślą i dawać z siebie to co mamy najlepszego, powiedział o Paweł Latusek podczas Mszy św. 25 stycznia w kościele pw. św. Józefa, którą prowadzą misjonarze oblaci w Gorzowie Wielkopolskim.
W tym dniu przypadało święto nawrócenia św. Pawła Apostoła, imiennika o. Latuska, przy tej okazji parafianie kościoła, przy którym działa Stowarzyszenie Świętego Eugeniusza de Mazenoda dziękowali duszpasterzowi za posługę duszpasterską.
W imieniu parafian życzenia o. Latuskowi składał szafarz Komunii św. Maciej Kosowicz z żoną i synkiem. Szafarz dziękował za trud, odwagę, posługę, poświęcenie, za wzór wiary i jej inspirację. – To jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach, pokazujesz nam ojcze swoim świadectwem życie duchowe i pokorę – mówił Maciej Kosowicz, który od urodzenia należy do oblackiej parafii.
Natomiast o. Paweł Latusek, który obecnie jest rezydentem w tej parafii, a wcześniej m.in. przez 10 lat przebywał w Rzymie, dziękując za życzenia powiedział, że każde słowo, gest i uśmiech, to wszystko uskrzydla człowieka i pomaga żyć. Powiedział, że bardzo dużo życzliwości spotyka go w tym mieście. – Ludzie się do mnie uśmiechają gdy mnie spotykają idącego chodnikiem a parafianie często pozdrawiają gdy jadę autobusem.
– To wszystko sprawia, że czuję się tu dobrze, ale chyba mam taki charakter, że wszędzie czułem się dobrze i w Odrze i w Rzymie przez 10 lat i w Poznaniu i tu w Gorzowie też. Myślę, że to zasługa o. Eugeniusza de Mazenoda, (red. założyciela zgromadzenia misjonarzy oblatów), który kazał abyśmy byli dyspozycyjni i szli tam gdzie nas poślą, dając z siebie to co mamy najlepszego. Za te wszystkie życzenia i modlitwy bardzo dziękuję. Na miarę moich lat i sił chcę wam służyć – powiedział duszpasterz, który prowadzi w parafii regularne spotkania przybliżające sylwetkę św. Eugeniusza de Mazenoda.
Zamiast kazania kapłan przedstawił raport po zakończonej kolędzie. Powiedział m.in. że są tacy parafianie, którzy uczestnicą we Mszach św. i przyjmują kolędy, są tacy, którzy przyjmują tylko kolędy i są też tacy, którzy mieszkają na terenie parafii, ale wszyscy są dziećmi Bożymi. Zdradził także ciekawostkę, że mieszkańcy jednej ulicy, nie podając jej nazwy – w stu procentach przyjęli kolędę.
Ksiądz powiedział, że w tej parafii Chrzest św. przyjęło 14 dzieci, a w poprzednim 18. Do Pierwszej Komunii św. przystąpiło 35, to tyle samo co roku poprzedniego. – Jest to piękne ale także smutne, bo potem nie ma już tych dzieci w kościele, bo rodzice są niewierzący – stwierdził duszpasterz, zauważając, że jeżeli rodzice są w kościele to i dzieci są także.
Gorzowski rejon Zawarcie – to dzielnica, w której znajduje się Stadion Żużlowy im. Edwarda Jancarza, a mieszkający tam ludzie od pokoleń pasjonują się żużlem. Być może dlatego ksiądz przypomniał pewną reklamę, w której się mówi, że kibicem się jest a nie bywa, podobnie: wierzącym się jest a nie bywa.
O. Tadeusz Kal, proboszcz parafii, podziękował o. Pawłowi za budowanie wspólnoty i głoszenie radości, a wiernych poprosił o modlitwę o świętość życia, siły i zdrowie potrzebne w pracy kapłańskiej.
Św. Eugeniusz jest założycielem Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI), które powołał w 1816 r. we Francji, aby służyć najuboższym i najbardziej potrzebującym.
Stowarzyszenie Świętego Eugeniusza de Mazenoda w Gorzowie Wielkopolskim powstało 25 kwietnia 2013 r . jego prezesem jest o. Tadeusz Kal.