BIELSKO – BIAŁA/ ŻYWIEC
Diecezjalne obchody Dnia Życia Konsekrowanego w sanktuarium salezjańskim
„Życie konsekrowane nie jest ucieczką od świata, ale rzeczywistością pełną radości i mocy Ducha Świętego” – podkreślił bp Piotr Greger podczas diecezjalnych obchodów Dnia Życia Konsekrowanego, które odbyły się 2 lutego 2026 r. w salezjańskim sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.
Mszy św., sprawowanej w liturgiczne święto Ofiarowania Pańskiego, przewodniczył bp Piotr Greger. W sanktuarium zgromadzili się kapłani, osoby życia konsekrowanego, by wspólnie dziękować Bogu za dar konsekracji zakonnej i modlić się o wierność powołaniu oraz nowe powołania w Kościele.
W homilii biskup pomocniczy diecezji przypomniał, że Dzień Życia Konsekrowanego, ustanowiony przez św. Jana Pawła II, jest czasem uwielbienia Boga za dar tej formy życia oraz czytelnym świadectwem wobec współczesnego świata, zwłaszcza w obliczu spadku liczby powołań. Podkreślił, że życie konsekrowane objawia się jako przestrzeń radości, duchowej mocy i działania Ducha Świętego.
Nawiązując do Ewangelii o Ofiarowaniu Pańskim, bp Greger zatrzymał się nad postacią Symeona – człowieka prowadzonego przez Ducha Świętego. Zaznaczył, że to Duch Boży otwiera oczy serca, prowadzi do spotkania z Chrystusem, uzdalnia do mówienia prawdy oraz daje pokój wobec przyszłości i perspektywy śmierci.
Ważnym znakiem liturgii była zapalona świeca gromniczna, którą biskup ukazał jako symbol życia, ofiary i wiary. Przypomniał, że każda forma życia chrześcijańskiego – a w szczególności życie konsekrowane – domaga się codziennej gotowości do daru z siebie.
Biskup podkreślił, że świeca jest znakiem ludzkiego życia, które – podobnie jak płomień – spala się własnym kosztem. Staje się ona tym samym czytelnym symbolem ofiary wpisanej w życie chrześcijańskie, a w sposób szczególny w życie konsekrowane. Jak zauważył, każdy dzień, który upływa, przybliża człowieka do wieczności i domaga się gotowości do składania daru z siebie.
Zdaniem kaznodziei, nie można być gorliwym biskupem, kapłanem ani osobą życia konsekrowanego bez dyspozycyjności do codziennej ofiary. Wskazał, że zapalona świeca, obecna w najważniejszych momentach życia Kościoła – od chrztu aż po liturgię pogrzebową – staje się pytaniem o wiarę i o gotowość ponoszenia wyrzeczeń. To ona przypomina, że życie konsekrowane, zakorzenione w ofierze Chrystusa, czerpie swoją moc z daru z siebie.
Na zakończenie homilii celebrans zachęcił osoby konsekrowane do wierności pierwotnemu entuzjazmowi powołania oraz do zachowania prymatu konsekracji w codziennym życiu, aby ich posługa była owocna i przeniknięta radością Ducha Świętego.
Diecezjalne obchody Dnia Życia Konsekrowanego w salezjańskim sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych miały nie tylko wymiar liturgiczny, ale także wspólnotowy. Gospodarzem wydarzenia był ks. Łukasz Krysmalski SDB, proboszcz i kustosz sanktuarium, a zarazem referent ds. życia konsekrowanego w diecezji. Obecna była także s. Aniela Wojda CSSE, referentka ds. zakonów żeńskich w diecezji.
Po zakończeniu Mszy św. oraz odnowieniu ślubów zakonnych przez osoby życia konsekrowanego uhonorowano jubilatów i jubilatki, obchodzących rocznice życia zakonnego i kapłańskiego. Wręczono pamiątkowe dyplomy osobom świętującym 25 lat (jubileusz srebrny), 40, 50 (jubileusz złoty), 60 oraz 70 lat posługi.
Złożono serdeczne podziękowania o. Innocentemu Kiełbasiewiczowi OFM za sześć lat pracy z indywidualnymi formami życia konsekrowanego. Jednocześnie oficjalnie przedstawiono jego następcę – ks. Bogdana Cwynara SDS (salwatorianina), który przejmuje odpowiedzialność za tę formację.
Organizatorzy na koniec zaprosili uczestników na „dar stołu” – spotkanie braterskie, będące, jak zauważono, naturalnym przedłużeniem wspólnego świętowania. Jedna z przedstawicielek sióstr zakonnych podkreśliła w życzeniach skierowanych do biskupa, że obecność i ofiarowany czas są jednymi z najważniejszych form budowania wspólnoty.
ELBLĄG
Biskup Wojciech Skibicki do osób konsekrowanych: Wasze życie jest znakiem dla innych
Biskup Elbląski przewodniczył w katedrze św. Mikołaja Eucharystii, podczas której osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby.
Modlitwa z biskupem
Do elbląskiej katedry przybyły osoby życia konsekrowanego, aby modlić się z pasterzem swojej diecezji i odnowić złożone przed laty ślubowania. Od 1997 roku decyzją papieża Jana Pawła II Święto Ofiarowania Pańskiego jest obchodzone w Kościele jako Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Jest to więc wyjątkowy dzień dla wszystkich sióstr zakonnych, zakonników i osób żyjących w indywidualnych formach życia konsekrowanego, przede wszystkim dziewic i wdów oraz wdowców konsekrowanych, a także pustelnic i pustelników. Gromadzą się oni w swoich wspólnotach oraz katedrach, aby dziękować Bogu za powołanie i świętować we wspólnocie.
Jesteście znakiem
W homilii skierowanej do zgromadzonych w katedrze ksiądz biskup przypomniał genezę dzisiejszej uroczystości związaną z biblijnym nakazem ofiarowania Bogu pierworodnego dziecka. Ponieważ życie konsekrowane jest oddaniem Bogu swoich talentów i umiejętności, wpisuje się duchowo w treść tego święta. Dziś przecież wspominamy dzień, kiedy Maryja z Józefem ofiarowali w Świątyni Jerozolimskiej swojego Syna, Jezusa tak, jak osoby konsekrowane ofiarują siebie. Biskup Elbląski wezwał ich do dawania świadectwa poprzez swoją codzienną, zwyczajną posługę, przez którą Ewangelia dociera do współczesnych ludzi. Pasterz Kościoła Elbląskiego podziękował również s. Marii Teresie Więcek ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, która zakończyła posługę jako Delegatka Biskupa Elbląskiego ds. Żeńskich Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Na tym stanowisku zastąpiła ją s. Cypriana Bachara ze Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa.
Różnorodność charyzmatów i posług
W diecezji elbląskiej posługę pełni 11 zgromadzeń żeńskich oraz 13 męskich. Należy do nich 90 sióstr zakonnych i 70 zakonników. Ponadto w diecezji 18 kobiet złożyło śluby jako dziewice konsekrowane, 11 jako wdowy i 2 jako pustelnice. Charyzmaty każdego zgromadzenia wpisują się w konkretną przestrzeń życia Kościoła. Elbląscy Ojcowie Pijarzy prowadzą szkołę, siostry Jadwiżanki dom pomocy społecznej, a Księża Marianie parafię. Siostry Elżbietanki w Kwidzynie otaczają opieką chorych i niepełnosprawnych w Domu św. Elżbiety, Księża Salezjanie w Tolkmicku prowadzą parafię oraz oratorium dla młodzieży, a Klaryski w Elblągu Okno Życia oraz pogłębione życie kontemplacyjne. Wdowy i dziewice konsekrowane najczęściej pracują w świeckich zawodach stając się świadkami Chrystusa w miejscu pracy i zamieszkania. Różnorodność charyzmatów każdego zgromadzenia i osoby wzbogaca Kościół i całe społeczeństwo.
GNIEZNO – PRYMAS
Dziękuję za wasze proroctwo obecności
Wasze świadectwo jest tak potrzebne Kościołowi. Ono może przemówić z nową mocą i nową siłą, zwłaszcza tam, gdzie tak bardzo potrzeba nadziei, gdzie potrzeba otwarcia na Boży dar życia, gdzie potrzeba świadectwa miłości, przebaczenia i jedności – mówił abp Wojciech Polak do osób konsekrowanych modlących się 2 lutego w katedrze gnieźnieńskiej.
Tego dnia Kościół obchodzi Święto Ofiarowania Pańskiego i Dzień Życia Konsekrowanego, w którym siostry, ojcowie i bracia zakonni odnawiają swoje śluby i przyrzeczenia zakonne. Nawiązując do obu metropolita gnieźnieński wskazał w homilii na podobieństwa łączące osoby konsekrowane do Symeona i Anny, którzy choć „doświadczali w swoim życiu różnych trudności, nauczyli się wytrwałości w oczekiwaniu, wrażliwości i otwartości na natchnienia Ducha Świętego oraz wierności w słuchaniu Słowa Bożego”.
– I wy przynosicie dziś przed Jezusa wasze codzienne zmagania, waszą wytrwałość i waszą wierność powołaniu. Dziękuję więc Bogu za wasz trud i wasze świadectwo, ale nade wszystko za waszą ufność, niekiedy wbrew nadziei i za wasz entuzjazm wiary i wytrwałą miłość do Jezusa i Kościoła – mówił Prymas.
Podkreślił także dwukrotnie, że „nie jesteśmy odpowiedzialni tylko za nasze posługi, ale przede wszystkim za to, kim jesteśmy”. Potrzeba więc nieustannego pielęgnowania wiary, potrzeba bycia wytrwałymi i czujnymi duchowo. Bez tego bowiem – jak przestrzega papież Leon XIV – „oślepieni reflektorami efektywności, otumanieni dymem kompromisu lub sparaliżowani lękiem, możemy się zatrzymać albo przekształcać nasze pielgrzymowanie w chaotyczny i wyczerpujący bieg, zapominając o jego prawdziwym początku i celu”.
Metropolita gnieźnieński przypomniał także, że źródłem tak potrzebnego dziś świadectwa wiary jest zawsze spotkanie z Jezusem i przekonanie, że jest On tym, który nadaje sens naszemu życiu. Człowiek, który naprawdę spotykał Jezusa – powtórzył za papieżem Franciszkiem Prymas – „nie może nigdy pozostać takim, jakim był wcześniej. On jest nowością, która wszystko czyni nowe”. I takie świadectwo – przyznał abp Polak – jest dziś światu i Kościołowi bardzo potrzebne.
– Proszę was, konsekrowanych, abyście byli szczególnymi świadkami w różnych wymiarach waszego życia. Wasze świadectwo może przemówić z nową mocą i nową siłą, zwłaszcza tam, gdzie tak bardzo potrzeba nadziei, gdzie potrzeba otwarcia na Boży dar życia, gdzie potrzeba świadectwa miłości, przebaczenia i jedności. Zawsze przecież chodzi o odpowiedź, która dotyka człowieka w jego głębi, która może go podtrzymać i podnieść. Jest to prawda, która nie wychodzi z mody, ponieważ zdolna jest przeniknąć tam, gdzie nic i nikt nie może już często dotrzeć – mówił na koniec za Evangelii gaudium Prymas Polski.
Mszę św. wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem celebrowali m.in.: bp Radosław Orchowicz, ks. kan. Wojciech Rzeszowski, wikariusz biskupi ds. zakonnych oraz zgromadzeni kapłani i zakonnicy z klasztorów i wspólnot obecnych w archidiecezji gnieźnieńskiej. Za wspólną modlitwę dziękował ks. Piotr Bulanda CSMA, proboszcz parafii pw. bł. Michała Kozala BM w Gnieźnie. W katedrze gnieźnieńskiej obecne były siostry zakonne z różnych zgromadzeń działających na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej, a za pośrednictwem transmisji duchowo łączyły się te osoby konsekrowane, które z powodu choroby czy wieku nie mogły do Gniezna przyjechać.
Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka
Święto Ofiarowania Pańskiego
Dzień Życia Konsekrowanego
2 lutego 2026
katedra gnieźnieńska
Drodzy Bracia w Chrystusowym Kapłaństwie,
Siostry i Bracia Życia Konsekrowanego,
Umiłowani Siostry i Bracia w Chrystusie Panu,
W dzień Ofiarowania Maryja i Józef przynieśli Jezusa do jerozolimskiej świątyni. W ten sposób sami nie tylko wypełnili – jak wskazuje nam święty Łukasz – przepisy Prawa Pańskiego, ale także dali okazję do szczególnego spotkania Jezusa z Symeonem i Anną. Na spotkanie Dzieciątka Jezus w jerozolimskiej świątyni wyszły bowiem osoby, które właśnie tam, w Jerozolimie, w jerozolimskiej świątyni z nadzieją oczekiwały przyjścia Zbawiciela. Pobożny i prawy Symeon, który – jak mówi o nim dziś święty Łukasz – wyczekiwał pociechy Izraela oraz podeszła w latach prorokini Anna, kobieta i wdowa, która służyła Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Łączyło ich to, że nosili w swych sercach pragnienie ujrzenia Mesjasza Pańskiego. Gdy więc w przyniesionym do Jerozolimy na rękach Maryi i Józefa Dzieciątku Jezus rzeczywiście – jak nam zapowiadał prorok Malachiasz – przyszedł do swojej świątyni Pan, rozpoznali w Nim zaraz Tego, na którego w swym życiu tak długo i tęsknie czekali. Bóg wyszedł na spotkanie oczekującego Go ludu. W Jezusie Chrystusie wyszedł do człowieka, który Go oczekiwał. W osobach Symeona i Anny widzimy jednak nie tylko uosobione nasze ludzkie oczekiwania i tęsknoty za Bogiem, nasze pragnienie spotkania z Nim. Symeon i Anna pozwalają nam także w nich samych zobaczyć – jak wskazywał nam kiedyś papież Franciszek – osoby cierpliwe w oczekiwaniu, czujne duchowo i wytrwałe w modlitwie. Symeon i Anna, choć z pewnością doświadczali w swoim życiu różnych trudności, nauczyli się wytrwałości w oczekiwaniu, wrażliwości i otwartości na natchnienia Ducha Świętego oraz wierności w słuchaniu Słowa Bożego. To ufne i pełne nadziei wypatrywanie pociechy Izraela i wytrwała obecność w postach i na modlitwie w świątyni, prawdziwie ukształtowały ich serca. Spotykając Dzieciątko Jezus, potrafili rozpoznać w Nim, w tym Dziecku wnoszonym wtedy do świątyni przez Maryję i Józefa – jak czytaliśmy dziś w Liście do Hebrajczyków – Tego, który jako człowiek, musiał się upodobnić pod każdym względem do nas. Jednocześnie – jak zaświadcza nam Ewangelista – za natchnieniem Ducha Świętego, właśnie w Nim, w tym Dziecku – jak mówił Symeon – ujrzeli Boże zbawienie dla wszystkich narodów. Dlatego też zaraz sławili Boga za ten dar zbawienia i mówili o Nim wszystkim, którzy jak oni, oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. Stojąc przed Nim z otwartym sercem – jak czytamy w Evangelii gaudium – pozwalając, by to On na nas spojrzał, rozpoznajemy bowiem to spojrzenie miłości (…) Jakże słodko (…) być po prostu przed Jego oczyma! Jakże dobrze jest zezwolić, by On powrócił i dotknął naszej egzystencji i posłał nas, byśmy głosili Jego nowe życie!
Drodzy Siostry i Bracia!
W Święto Ofiarowania Pańskiego jako konsekrowani macie doroczną okazję, aby jak kiedyś Symeon i Anna, być tutaj, w tej gnieźnieńskiej świątyni, razem przed Jezusem, który do nas przychodzi. Niesiecie w sercach przed Niego, jak wówczas oni, jak Symeon i Anna, wasze oczekiwania i tęsknoty. Przynosicie wasze codzienne zmagania, waszą wytrwałość i wierność powołaniu, którym was Jezus wezwał. Dziękuję Bogu więc za was, za wasz trud i wasze świadectwo, ale nade wszystko za waszą ufność, niekiedy wbrew nadziei i za wasz entuzjazm wiary i waszą wytrwałą miłość do Jezusa i do Kościoła. Symeon i Anna – jak nam mówił papież Franciszek – byli ludźmi cierpliwymi w oczekiwaniu, czujnymi duchowo i wytrwałymi na modlitwie. Niewątpliwie cierpliwość, czujność i wytrwałość są tymi dobrymi cechami, które rozwijają naszą odpowiedź na wezwanie Boże. W zakonnej posłudze – jak przypomina nam z kolei papież Leon XIV – jakże ważne jest dawanie świadectwa o tym, że przecież na zawsze jesteśmy w dobrych rękach Stwórcy. W życiu i apostolacie istotne staje się bowiem pielęgnowanie naszej wiary, aby – jak przestrzega nas papież – nie osłabła ona – być może z powodu ucieczek, mechanizmów obronnych, niepokoju czy przekonania, że jesteśmy jedynie odpowiedzialnymi za rozmaite posługi. Leon XIV wskazywał, że jeśli tego nie będziemy czynić, jeśli nie będziemy pielęgnować naszej wiary, jeśli nie będziemy – jak Symeon i Anna – rzeczywiście czujni duchowo i wytrwali, wówczas oślepieni reflektorami efektywności, otumanieni dymem kompromisu lub sparaliżowani lękiem, możemy się zatrzymać albo przekształcać nasze pielgrzymowanie w chaotyczny i wyczerpujący bieg, zapominając o jego prawdziwym początku i celu. Wspólna modlitwa i odnowienie waszych zakonnych ślubów, zawartych w radach ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa niech będzie dla was zawsze powrotem do tego źródła życia, powrotem do Chrystusa i do Jego tak wypowiedzianego Ojcu. W ten sposób poprzez waszą konsekrację i wy, jak On po ludzku przecież tak podobni pod każdym względem do sióstr i braci, teraz wraz z Nim i w Nim, składać będziecie ze swojego życia ofiarę miłą Bogu dla zbawienia drugich, w prawdziwym bogactwie darów i charyzmatów, którymi przecież na co dzień, tutaj, pośród nas, żyjecie. Ofiarowanie siebie w zjednoczeniu z Chrystusem, misja ad gentes, miłość do Kościoła konkretnie okazywana i pielęgnowana, wychowanie i formacja młodzieży, troska o ludzi o chorych i starszych, o ubogich i uchodźców, o cierpiących i wykorzystanych, to przecież wszystko tylko różne drogi – jak mówił osobom konsekrowanym papież Leon – którymi wyraża się w sposób charyzmatyczny jedna i wieczna rzeczywistość, która ożywia je wszystkie: miłość Boga do ludzkości, a więc zabawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów, światło na oświecenie pogan i chwała ludu Izraela. W waszym życiu i posługiwaniu, teraz wy, wybrane i wybrani, powołane i powołani przez Pana, dziś nieść będziecie, jak Symeon i Anna, Jezusa do wszystkich, którzy oczekują zbawienia i Bożego światła.
Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!
Bycie uczniem – misjonarzem zakłada podjęcie tej misji, do której Bóg nas dziś wzywa. Ma ona mieć – według tego, czego uczył nas i o czym nam niejednokrotnie przypominał papież Franciszek – prawdziwie zapach ucznia. Wszyscy bowiem – jak wskazuje nam Evangelii gaudium – zostaliśmy stworzeni do tego, co proponuje nam Ewangelia: do przyjaźni z Jezusem i miłości braterskiej. Jeśli więc zdołamy wyrazić odpowiednio i pięknie istotną treść Ewangelii, z pewnością przesłanie to odpowie na najgłębsze pytania serca (…) Entuzjazm głoszenia Chrystusa wypływa zaś z przekonania, że odpowiada się na to oczekiwanie. Entuzjazm, z jakim Symeon i Anna błogosławili Boga i mówili o Nim wszystkim, którzy Go oczekiwali, poprzedziło spotkanie z Jezusem. To z niego wypływała siła i moc do dawania świadectwa. Jego źródłem było głębokie przekonanie, była pewność, że tylko Chrystus może na nowo nadać sens naszemu życiu. Jego przyjście wypełnia bowiem nie tylko wszystkie oczekiwania i pragnienia ludzkiego serca, ale także otwiera nas samych w przyjaźni z Nim. I tego właśnie jako pierwsi w spotkaniu w jerozolimskiej świątyni doświadczyli Symeon i Anna. To wpierw przeżyli, spotykając w tym małym dziecku żywego i prawdziwego Boga. Doświadczywszy Jego miłości, doświadczywszy spotkania, które ożywia nasze tęsknoty i pragnienia, doświadczywszy radości i pokoju możemy wysławiać Boga i mówić o Nim wszystkim, którzy wyczekują obietnicy Jego przyjścia. Bycie misjonarzem, bycie głosicielem tej rzeczywistości to więc cierpliwe ukazywanie tej nadziei, której źródłem jest przyjście Boga w Jezusie Chrystusie. Człowiek bowiem, który naprawdę spotyka Jezusa – jak mówił do osób konsekrowanych papież Franciszek – nie może nigdy pozostać takim, jakim był wcześniej. On jest nowością, która wszystko czyni nowe. A osoba, która przeżywa to spotkanie i która je właśnie w taki sposób przeżywa, staje się świadkiem i umożliwia spotkanie innym. Będąc zjednoczonymi z Nim i w Nim między sobą, wasze małe światełka stają się wtedy – jak przypominał podczas jubileuszowej pielgrzymki konsekrowanym Leon XIV –jak trasa świetlistego szlaku w wielkim planie pokoju i zbawienia, jaki Bóg ma dla ludzkości (…) o to wszystko Kościół prosi was dzisiaj. O to wszystko prosi was dzisiaj także nasz Kościół gnieźnieński. Proszę was, konsekrowanych, abyście byli szczególnymi świadkami w różnych wymiarach waszego życia. To wasze świadectwo jest tak potrzebne naszemu Kościołowi. Ono może przemówić z nową mocą i nową siłą, zwłaszcza tam, gdzie tak bardzo potrzeba nam nadziei, gdzie potrzeba otwarcia na Boży dar życia, gdzie potrzeba świadectwa miłości, świadectwa przebaczenia i jedności. Zawsze przecież chodzi – jeszcze raz powtórzę za Evangelii gaudium – o odpowiedź, która dotyka człowieka w jego głębi, która może go podtrzymać i podnieść. Jest to prawda, która nie wychodzi z mody, ponieważ zdolna jest przeniknąć tam, gdzie nic i nikt nie może już często dotrzeć.
ŁOWICZ
Dzień Życia Konsekrowanego
Dzisiaj 2 lutego w święto Ofiarowania Pańskiego o godz. 12:00 w katedrze łowickiej odprawiona została uroczysta Msza św. z udziałem przedstawicieli zgromadzeń zakonnych oraz wdów i dziewic konsekrowanych. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił Biskup Łowicki Wojciech Osial.
W tym roku zapalenie i błogosławieństwo gromnic względu na pogodę nie odbyło się przy pomniku św. Jana Pawła II a w katedrze.
W homilii bp Osial zwrócił uwagę na duże znaczenie słowa „ofiara” w odniesieniu do dzisiejszego święta oraz życia konsekrowanego. Zachęcił również do refleksji nad dotychczasowym życiem w powołaniu do życia konsekrowanego w kontekście ofiary: -Trzeba zastanowić się nad tym jak to życie konsekrowane wygląda na co dzień, po latach. (…) Najważniejsze są dwa pytania: Jakie było twoje serce w dzień konsekracji i jakie dzisiaj jest twoje serce. (…) Z jakim sercem odnowisz dzisiaj swoje śluby, swoją ofiarę? -mówił Biskup Łowicki.
Po homilii nastąpiło odnowienie ślubów ubóstwa, czystości i posłuszeństwa przez siostry i braci zakonnych, dziewice i wdowy konsekrowane.
Po komunii św. głos zabrał referent wydziału spraw zakonnych ks. Stanisław Zarosa SAC, który podziękował Bogu, św. Janowi Pawłowi II za ustanowienie Dnia Życia Konsekrowanego oraz bp. Wojciechowi Osialowi za trwanie we wspólnocie z osobami, które ofiarowały swoje życie Bogu. Następnie wraz z referentką wydziału spraw zakonnych s. Elwirą Kruszewską złożyli kwiaty na ręce Biskupa Łowickiego.
Na zakończenie Eucharystii bp Osial podziękował za codzienną posługę osób życia konsekrowanego w diecezji łowickiej: -Jesteście wielkim skarbem jako osoby życia konsekrowanego. Jestem wam bardzo wdzięczny i niech was nie zabraknie -mówił bp Wojciech, po czym udzielił zebranym błogosławieństwa.
ŁÓDŹ
Bp Kleszcz do Osób życia konsekrowanego: nie bądźcie konserwowani, ale bądźcie konsekrowani!
– Nie bądźcie konserwowani, ale bądźcie konsekrowani. Bądźcie tymi, którzy w takiej świeżości oddajecie Panu Bogu to, co macie najcenniejszego – skarb waszego życia, czyli swoje serce dla Pana Jezusa. – mówił bp Kleszcz.
Ojcowie, siostry i bracia zakonni, przedstawiciele świeckich instytutów życia konsekrowanego oraz wierni świeccy modlili się w poniedziałek 2 lutego w łódzkiej katedrze. Mszy świętej w Dniu Życia Konsekrowanego obchodzonego od lat w święto Ofiarowania Pańskiego przewodniczył ojciec biskup Piotr Kleszcz OFM Conv. Obecni byli bp Zbigniew Wołkowicz – administrator Archidiecezji Łódzkiej oraz bp Marek Marczak, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej i sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.
W słowie pouczenia pasterskiego biskup Piotr zauważył, że – osoby żyjące życiem konsekrowanym, czyli radami ewangelicznymi mówią: jesteśmy solą w oku czasem wobec tego świata, który mówi, że nie da rady. Rozmawiałem ostatnio z braćmi, którzy byli u Papieża Leona i którzy pytali Ojcze Święty, powiedz czy masz jakieś słowo dla naszego zgromadzenia? On tak popatrzył na nich, mówi powinniście być solą ziemi i trzeba walczyć o to i dbać, żeby sól nie utraciła swojego smaku. Żebyście nadawali smak temu światu, który często jest byle jaki. Jest wypłukany często z wartości. (Więc bądźcie solą. – apelował biskup franciszkański.
– Kochani, jest takie powiedzenie, że chrześcijanin, każdy chrześcijanin i szczególnie osoby konsekrowane są zakotwiczone w Chrystusie. Kotwica jako symbol nadziei zaczepiają się nie na powiedzmy zasadach tego świata, ale na Chrystusie. Ale jeszcze odkrywamy coś głębszego. – podkreślił kaznodzieja.
Duchowny dodał – nie tylko zakotwiczyć się, bo to jest jakieś ciało martwe, ale zakorzenić się w Chrystusie. Czujecie różnicę? Żeby czerpać soki do swojego życia. I dlatego osoby konsekrowane czują taką ogromną potrzebę zakorzenienia się w kaplicy, w Kościele, przed Najświętszym Sakramentem, na modlitwie. Czerpać swoje soki z sakramentów, ze Słowa Bożego. I żyć tym Słowem Bożym. I to jest właśnie piękne, żeby zakorzenić się w Pana Jezusa. – tłumaczył.
– Ważne jest też, kochani, żebyśmy byli radosnymi dawcami. Żebyśmy nie robili z siebie cierpiętników, którym życie się nie udało. Ktoś poszedł do zakonu, bo pewnie siostra nie miała jakiegoś adoratora. Pewnie życie się nie udało, więc wybrała taką formę, bo tak wypadało, co się w życiu robić. To nie jest tak. Jest bardzo wiele pięknych sióstr, pięknych duchowo, również fizycznie, które oddają cześć Panu Bogu przez swój uśmiech. Bo zawsze jesteśmy piękni, kiedy jesteśmy uśmiechnięci. – podkreślił hierarcha.
Kończąc homilię biskup Piotr dzieląc się swoim doświadczeniem powiedział – Kiedyś szybko starałem się mówić o życiu konsekrowanym i przypomniałem o życiu konserwowanym. Wtedy ktoś się uśmiechał, a ja powiedziałem przepraszam, poprawka – życie konsekrowane. Ale pomyślałem sobie, no jest w tej mojej pomyłce coś takiego ciekawego. Bo kiedy na przykład mamy jakiś produkt do zjedzenia i on jest świeży, on jest taki przygotowany na teraz. Nie jest jakimś odgrzewaniem czegoś, co kiedyś było. To ma o wiele większą wartość niż wtedy, kiedy otwieramy konserwę. Więc nie bądźcie konserwowani, ale bądźcie konsekrowani. Bądźcie tymi, którzy w takiej świeżości oddajecie Panu Bogu to, co macie – najcenniejszego skarb waszego życia, czyli swoje serce dla Pana Jezusa. – zakończył duchowny.
Po homilii ojcowie, siostry i bracia zakonni oraz przedstawiciele świeckich instytutów życia konsekrowanego wobec Pana Boga, biskupów i zgromadzonych w świątyni odnowili swoje śluby zakonne czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
Asystę liturgiczną przygotowali Bracia Franciszkanie z klasztoru w Łagiewnikach, a śpiew animowała schola międzyzakonna.
Na terenie Archidiecezji Łódzkiej posługuje 17 zakonów i zgromadzeń zakonnych męskich oraz 30 zgromadzeń zakonnych żeńskich. Działają też 4 świeckie instytuty życia konsekrowanego: Instytut Miłosierdzia Bożego, Ochotniczki Księdza Bosko oraz Dziewice i Wdowy Konsekrowane Archidiecezji Łódzkiej.
KOSZALIN/KOŁOBRZEG
Znak radykalnego życia
Obchody diecezjalne Dnia Życia Konsekrowanego odbyły się 2 lutego w katedrze w Koszalinie.
Przybyły na nie przedstawicielki żeńskich zgromadzeń zakonnych oraz innych form życia konsekrowanego funkcjonujące w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej – dziewice i wdowy. Obecni byli także mężczyźni wiodący życie konsekrowane w zgromadzeniach. Liturgii przewodniczył bp Krzysztof Zadarko, a koncelebrowali ją bp Edward Dajczak, a także licznie zgromadzeni kapłani zakonni i diecezjalni.
Ojciec Radosław Dębiec, franciszkanin z Darłówka, podkreśla wartość odnawiania w sobie świadomości bycia oddanym Bogu. Dzieje się to w życiu zakonnym m.in. podczas tygodniowych rekolekcji indywidualnych. Odbył takie w październiku w Kalwarii Pacławskiej.
– Każda osoba, czy żyjąca w małżeństwie, czy w życiu konsekrowanym, musi sobie zadawać pytanie o swoje powołanie – mówi zakonnik. – Odnowienie ślubów zakonnych uświadamia mi, do czego ja jestem powołany i czy w dobrym kierunku zmierzam.
Zgromadzonym w katedrze osobom konsekrowanym przypominał o tym bp Zadarko.
– To dzisiejsze święto jest obchodzone w Kościele ze świecą w ręku, aby jej światło przypominało wasze śluby wieczyste, będące znakiem radykalnego życia, wyjątkowej decyzji człowieka, który spotkał Chrystusa, a w Nim wyjątkową miłość Boga – powiedział biskup w kazaniu. Wskazując na wyzwania współczesności, nierzadko odwodzącej ludzi od życia w pięknej relacji z Bogiem i ludźmi, hierarcha wyraził wdzięczność osobom konsekrowanym za dar ich powołania. – Dziękujemy wam za waszą obecność, za wasze pójście kiedyś na głos powołania za Jezusem Chrystusem, waszym oblubieńcem. Dziękujemy wam, siostry i bracia, którzy zdecydowaliście się w sposób radykalny do końca swojego życia być wśród nas znakiem obecności Boga.
Dzień Życia Konsekrowanego jest okazją do podkreślenia wartości indywidualnej formy życia konsekrowanego coraz częściej podejmowanej przez kobiety – dziewice i wdowy konsekrowane.
– To są osoby, które również są oddane Panu Bogu przez uroczysty akt zaślubin, ale mogą być dla nas niedostrzegalne, ponieważ żyjąc w świecie, nie noszą habitów. Pracują w urzędach, w szkołach, w szpitalach, mają różne wykształcenie, ale przez swoją cichość, może nawet niezauważaną przez ludzi Kościoła ofiarę, oddają swoje życie Panu Bogu – mówi ks. Wojciech Parfianowicz, rzecznik kurii diecezjalnej. – Zewnętrznie nie widać, że one są konsekrowane i to przypomina prawdę, że ta konsekracja jest wewnątrz człowieka i ma się wyrażać przez to, jak on żyje, niekoniecznie przez strój.
Zarazem, jak przyznał rzecznik, habit zakonny, jest znakiem potrzebnym światu, przypominającym o innej rzeczywistości i zwracającym oczy ludzi w kierunku nieba.
Dzień życia konsekrowanego jest dla Barbary Linkiewicz, dziewicy konsekrowanej, przypomnieniem, że poświęciła swoje życie Bogu. – Ten dzień uświadamia mi, że Jezus Chrystus jest światłem, które świeci dla mnie i chce prowadzić mnie na drogach mojego życia, w mojej służbie, w moim powołaniu. I przypomina mi o tym, jak piękną wybrałam drogę – powiedziała, dodając, że wyzwaniem jest troska o relacją z Bogiem i życie ewangeliczne. – Naśladowanie Chrystusa jest trudne, a jednocześnie jest gwarancją szczęśliwego życia.
LEGNICA
Święto osób konsekrowanych w legnickiej katedrze
W święto Ofiarowania Pańskiego w południe w katedrze Mszy św. z udziałem osób konsekrowanych, bp. Piotra Wawrzynka, księży z legnickich parafii oraz kapłanów zakonnych przewodniczył biskup legnicki Andrzej Siemieniewski.
W homilii podkreślił, że jest to okazja do złożenia dziękczynienia Bogu i ludziom za dar wielu form życia konsekrowanego w Kościele. – Kościół byłby niekompletny, nie odzwierciedlałby całego Nowego Testamentu, gdyby zabrakło osób żyjących radami ewangelicznymi. Dlatego dziś dziękujemy także tym, którzy odpowiedzieli na boże wezwanie. Bogu i ludziom wyrażam dziś wdzięczność – powiedział.
Zauważył też, że u podstaw tej wielości form życia i posług w Kościele stoi przeżywanie swojego powołania, a to wszystko można zrozumieć, kiedy użyjemy słowa „ofiara”. Jednak, jak podkreślił, należy rozumieć je nie jako pozbawienie człowieka czegokolwiek, należy je rozumieć w świetle bożego objawienia. Przywołał na pamięć fragment listu do Hebrajczyków, gdzie jest mowa o dobroczynności i wzajemnej więzi jako przejawami ofiary, które cieszą Boga. – Wzajemna więź, wspólnota, gromada, która się zbiera jak rodzina, na mocy złożonych ślubów pozostaje razem. Ofiarowanie swojego życia Bogu przez Jezusa Chrystusa, przez dar powołania to coś, co raduje Boga, jak pisze apostoł – podkreślił.
Zauważył też, że we wspólnotach zakonnych, zgromadzeniach realizowane są różne posługi: edukacyjne, charytatywne, modlitewne, wychowawcze, kulturowe. – To wszystko odpowiada pojęciu dobroczynności, czyli czynienia dobra innym ludziom, o której mówi list do Hebrajczyków – zaznaczył.
Kluczem do zrozumienia życia konsekrowanego są także słowa św. Pawła z listu do Rzymian, gdzie apostoł również mówi o życiu ofiarowanym, prosząc braci o złożenie swojego ciała na ofiarę Bogu. – Św. Paweł mówi o trzech aspektach tego ofiarowania. Ma to być ofiara żywa, święta i Bogu przyjemna – przypomniał. Podkreślił szczególnie aspekt świętości, która w życiu zakonnym ma być światłem dla Kościoła, ma być też znakiem dla świata, że są takie miejsca w Kościele, gdzie świętość staje się rzeczywistością. Jest ona owocem życia w obecności, w towarzystwie Boga.
Bp Siemieniewski zwrócił też uwagę na radę, jaką apostoł Paweł daje, aby móc wzrastać w rozumnej służbie bożej. – Ważna rada – nie bierzcie wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu. To w życiu zakonnym przejawia się nasyceniem Słowem Bożym i modlitwą każdego dnia. W tym kryje się cel, podkreśla apostoł – abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola boża, jakie jest moje miejsce w nurcie życia konsekrowanego. A wszystko po to, by rozpoznać to, co dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe – powiedział.
Do tego wszystkiego, w życiu zakonnym składa się jeszcze jedną ofiarę – ofiarę czci Bogu, która jest „owocem warg” – modlitwy zakonnej.
– To wszystko zmierza ku temu, abyśmy zrozumieli znaczenie życia zakonnego, do czego ono służy. Służy Bogu, żeby Kościół był kompletny. Służy Kościołowi przez wielość posług i dzieł. Służy również tym, którzy są poza Kościołem, bowiem jest świadectwem mocy bożej – zaznaczył.
Podczas Eucharystii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, wspominając dzień profesji zakonnej.
W diecezji legnickiej aktualnie posługuje 14 zgromadzeń i zakonów żeńskich, 6 męskich, 1 instytut świecki życia konsekrowanego, 3 dziewice konsekrowane, 1 pustelnica i 8 wdów konsekrowanych.
POZNAŃ
Światowy Dzień Życia Konsekrowanego 2026
Metropolita poznański przewodniczył Mszy św. w archikatedrze z okazji święta Ofiarowania Pańskiego. Światowego Dnia Życia Konsekrowanego (2.02.2026).
„Liczymy, że wasze pogłębienie powołania będzie jeszcze bardziej wiązało się z ofiarnym darem z siebie, ale też, że będzie inspirowało nas jeszcze bardziej do tego, by odkryć w waszym życiu, w waszej ofierze Kościołowi i Bogu ten niezwykły dar, tę niepowtarzalną formę życia według rad ewangelicznych. Jesteście potrzebni Kościołowi. I dzisiaj niech ten głos do was także dotrze, aby był dla was inspiracją nadającą sens w waszym życiu” – mówił 2 lutego do zakonników i zakonnic abp Zbigniew Zieliński.
Metropolita poznański zwrócił uwagę na świadectwo osób konsekrowanych, którzy „swojej nadziei nie pokładają w dobrach materialnych, rozpasaniu czy niezależności, ale w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie”. Podkreślił, że świadectwo ich życia „nadaje tej nadziei bardzo dynamiczny wymiar, bowiem bardzo trudno współczesnemu człowiekowi opartemu na konsumpcjonizmie, samowystarczalności zrozumieć wartość tych ślubów”. Abp Zieliński zauważył, że „życie w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie pozwala na osiągnięcie miłości doskonałej”. Stwierdził, że osoby życia konsekrowanego są „w samym sercu Kościoła”, a dzisiejsze święto jest okazją do modlitwy, aby „to serce w Kościele tętniło pełnią życia”.
__
Abp Zieliński do osób życia konsekrowanego: jesteście potrzebni Kościołowi
Liczymy, że wasze pogłębienie powołania będzie jeszcze bardziej wiązało się z ofiarnym darem z siebie, ale też, że będzie inspirowało nas jeszcze bardziej do tego, by odkryć w waszym życiu, w waszej ofierze Kościołowi i Bogu ten niezwykły dar, tę niepowtarzalną formę życia według rad ewangelicznych. Jesteście potrzebni Kościołowi. I dzisiaj niech ten głos do was także dotrze, aby był dla was inspiracją nadającą sens w waszym życiu” – mówił 2 lutego do zakonników i zakonnic abp Zbigniew Zieliński.
Metropolita poznański przewodniczył Mszy św. w poznańskiej katedrze z okazji święta Ofiarowania Pańskiego. Tego dnia w Kościele obchodzony jest Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Razem z metropolitą poznańskim w Eucharystii modlili się poznańscy biskupi pomocniczy Grzegorz Balcerek i Jan Glapiak oraz bp senior Zdzisław Fortuniak, a także generałowie zakonów, matki i ojcowie prowincjalni, siostry i bracia zakonni, członkowie stowarzyszeń życia apostolskiego i instytutów świeckich.
W homilii metropolita poznański przypomniał, że dzisiejsze święto nawiązuje do tradycji Starego Testamentu i wywodzi się od dwóch świąt: spotkania i oczyszczenia. „Na pamiątkę ocalenia pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej, każdy pierworodny syn u Żydów był uważany za własność Boga. Dlatego 40. dnia po jego urodzeniu należało zanieść go do świątyni w Jerozolimie, złożyć go w ręce kapłana, a następnie wykupić za symboliczną opłatą” – przypomniał ks. arcybiskup. Zaznaczył, że wraz z obrzędem ofiarowania i wykupu pierworodnego syna łączyła się ceremonia oczyszczenia matki dziecka, dlatego „matka była zobowiązana złożyć ofiarę z baranka, a jeśli jej na to nie pozwalało zbyt wielkie ubóstwo, to przynajmniej ofiarę z dwóch synogarlic lub gołębi”.
Abp Zieliński zaznaczył, że od 1997 r. tego dnia Kościół powszechny obchodzi, ustanowiony przez Jana Pawła II, Dzień Życia Konsekrowanego. Zauważył, że jest to czas szczególnej modlitwy za osoby, które oddały swoje życie na służbę Bogu i ludziom w niezliczonych zakonach, zgromadzeniach i instytutach świeckich.
Metropolita poznański zwrócił uwagę, że Dzień Życia Konsekrowanego odnosi się bezpośrednio do osób konsekrowanych, zaproszonych do wspólnoty, i „niezwykłych dzieł, których Pan w nich dokonał, aby odkryć jeszcze bardziej w świetle wiary blask Bożego piękna, które przez Ducha promieniują w ich sposobie życia oraz aby jeszcze żywiej uświadomić sobie ich niezastąpioną misję w Kościele i w świecie”.
Abp Zieliński stwierdził, że „nie można dzielić się ze światem darem życia konsekrowanego, samemu w nim nie tkwiąc do głębi i z całego serca, i z całej duszy”. Zwracając się do osób życia konsekrowanego, zachęcił, by dzisiejsze święto było dla nich „okazją do powtórnego złożenia ofiary z siebie Bogu, Oblubieńcowi, naszemu Chrystusowi, Kościołowi i drugiemu człowiekowi”.
Metropolita poznański przypomniał, że papież Leon XIV w liście na dzisiejszy dzień napisał, że osoby konsekrowane są proroczym znakiem miłosierdzia Bożego, która jest „miarą szczególnego daru Bożego Miłosierdzia dla świata”. Przywołując papieskie słowa, zauważył, że zakonnicy i zakonnice są „ziarnem rozsianym w skomplikowanych bruzdach współczesnej historii”. „Wasza obecność nadaje temu, co podzielone, temu, co często bardzo trudne i skomplikowane szczególny sens, pozwalając życiem według rad ewangelicznych odkryć w tych trudnych doświadczeniach, życiowych upadkach pomocną dłoń Boga, który poprzez wasze konsekrowane życie dociera często na peryferie nie tylko Kościoła, ale współczesnego świata” – mówił ks. arcybiskup.
Abp Zieliński zwrócił uwagę na świadectwo osób konsekrowanych, którzy „swojej nadziei nie pokładają w dobrach materialnych, rozpasaniu czy niezależności, ale w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie”. Podkreślił, że
świadectwo ich życia „nadaje tej nadziei bardzo dynamiczny wymiar, bowiem bardzo trudno współczesnemu człowiekowi opartemu na konsumpcjonizmie, samowystarczalności zrozumieć wartość tych ślubów”.
Metropolita poznański zauważył, że „życie w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie pozwala na osiągnięcie miłości doskonałej”. Stwierdził, że osoby życia konsekrowanego są „w samym sercu Kościoła”, a dzisiejsze święto jest okazją do modlitwy, aby „to serce w Kościele tętniło pełnią życia”.
W archidiecezji poznańskiej w 128 klasztorach żyje 1200 osób konsekrowanych. Oprócz zgromadzeń zakonnych posługują także dziewice i wdowy konsekrowane, członkowie stowarzyszeń życia apostolskiego i instytutów świeckich.
TARNÓW
Bp Jeż do osób konsekrowanych: w trudnych czasach nie możemy ulegać pokusie wycofania się
Nie poszukujemy dróg na skróty, lecz konsekwentnie realizujemy naszą misję wypełniając powołanie w Kościele – mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż do sióstr i zakonników. W bazylice katedralnej w Tarnowie została odprawiona Msza św. z okazji Światowego Dnia Życia Konsekrowanego. Jak mówił biskup w kazaniu, w trudnych czasach nie można ulegać pokusie wycofania się i zamknięcia w murach klasztornych.
Biskup przypomniał jak ważne jest świadectwo życia i podkreślił, że świat czeka na Bożych ludzi.
– Dużo zależy jednak od nas, od tego jakie dajemy świadectwo, jaką naukę głosimy. Aby pociągać innych do Boga, sami musimy, dosadnie mówiąc, brać sto razy na warsztat nauczanie Chrystusa i Kościoła. Poznawać je i rozważać, a potem stawać radykalnie w prawdzie, czy rzeczywiście według tego żyjemy – wskazał bp Jeż.
W homilii biskup tarnowski mówił także, że odpowiedzią na współczesne wyzwania i ludzkie obawy ma być wierna, pokorna, twórcza i dyskretna obecność osób konsekrowanych.
– W trudnych czasach nie możemy ulegać pokusie wycofania się i zamknięcia w bezpiecznych murach klasztornych. Nie możemy też sugerować się przepowiadaniem zwiastunów zmierzchu Kościoła, a w nim także powołań kapłańskich i zakonnych. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej trzeba nam zaufać Bogu, być czujnymi i zarazem otwartymi na przeżywanie teraźniejszości z głęboką wiarą i ewangelicznym zapałem. W tych coraz trudniejszych zewnętrznych uwarunkowaniach powinna poprzez nas stale objawiać się światu Chrystusowa obecność – dodał.
Podczas Mszy św. osoby życia konsekrowanego odnowiły śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Wcześniej siostry, zakonnicy, wdowy i dziewice konsekrowane spotkali się w tarnowskim seminarium. Była konferencja i adoracja Najświętszego Sakramentu.
– Dla wszystkich osób konsekrowanych jest to dzień wielkiej radości, przypomnienia też o oddaniu się Chrystusowi. To bezgraniczne oddanie się w miłości, w pracy, posłudze i w tym dobru, które zgromadzenia zakonne realizują w takiej zwykłej szarej codzienności. Jesteśmy uczniami Chrystusa. Jesteśmy tymi, którzy zostali przez Chrystusa wybrani po to, żeby dawać świadectwo – mówi siostra Halina Chojnacka, służebniczka starowiejska, zakonna referentka diecezjalna.
W diecezji tarnowskiej jest 120 wspólnot żeńskich instytutów życia konsekrowanego, 26 męskich i dwa świeckie instytuty, które działają w Krościenku i Krynicy.
eb/KAI
TORUŃ
Dzień Życia Konsekrowanego
– Jesteście szczęściarzami, ponieważ każdy z was spotkał się z Osobową Miłością. W świecie ludzi dotkniętych egzystencjalną pustką wy jesteście napełnieni Bogiem — nie potrzebujecie bocznych drzwi ani awaryjnych źródeł poczucia własnej wartości – mówił biskup Arkadiusz Okroj podczas obchodów Dnia Życia Konsekrowanego.
W sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu na wspólnej modlitwie spotkały się osoby oddane Bogu w różnych formach życia konsekrowanego. Towarzyszył im ks. kan. Tomasz Tułodziecki, dyrektor Wydziału ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej.
Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił biskup Arkadiusz Okroj, który podkreślił, że żyjemy w świecie, w którym coraz trudniej o zrozumienie tego czym jest życie konsekrowane i jaki jest jego sens. Powołując się na słowa papieża Franciszka, zwrócił uwagę na przyczyny takiego stanu rzeczy. – Papież podkreślał, że świat się zmienia i że żyjemy w kulturze fragmentarycznej, tymczasowej – kulturze prowizoryczności. Jest to kultura, która zakłada konieczność pozostawiania „bocznych drzwi” zawsze otwartych na inne możliwości. Podsyca ona konsumpcjonizm, a jednocześnie zapomina o pięknie życia prostego i surowego, co często prowadzi do głębokiej pustki egzystencjalnej – mówił biskup Okroj.
Ordynariusz podkreślał, że osoby konsekrowane obecne w świecie nacechowanym powierzchownością, są z gruntu inne. Jak zaznaczył – Ci, którzy przyjęli konsekrację, noszą w sobie tajemnicę – Miłość, która odmieniła ich życie i której powierzyli siebie całkowicie . Nawiązując do święta Ofiarowania Pańskiego biskup Arkadiusz zaznaczył, że konsekracja uzdolniła każdą osobę życia konsekrowanego do ofiary -pojęcia, którego współczesny świat często nie rozumie. – Ofiara oznacza przeżywanie życia z sensem, także pośród trudnych doświadczeń. Jest to podejmowanie cierpienia z miłością, na wzór Tego, który został ofiarowany i przyniesiony do świątyni. Bóg wchodzi w historię świata, ogołaca się ze wszystkiego, przyjmuje cierpienie, ponieważ kocha człowieka, i nadaje sens również temu, co bolesne – mówił biskup.
Podczas homilii biskup Arkadiusz Okroj zwrócił się do osób konsekrowanych, podkreślając ich szczególną rolę. – Jesteście dziś światu coraz bardziej potrzebni, ponieważ obserwowane zmiany często zmierzają w niewłaściwym kierunku. Świat potrzebuje tych, którzy będą podejmować wysiłek jego przemiany. Konsekracja uzdolniła was do zmieniania rzeczywistości – poprzez charyzmaty.
Podczas Eucharystii miał miejsce akt odnowienia ślubów zakonnych.
ap/ toruń/KAI
WARMIA
Zrozumieli to, co Bóg do nich mówi
W uroczystość Ofiarowania Pańskiego, święto Matki Bożej Gromnicznej, obchodzony jest XXX Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Z tej okazji w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie celebrowano Eucharystię, której przewodniczył abp Józef Górzyński. – Ta świeca, którą dzisiaj bierzemy do ręki, przypomina o tym, kto jest światłością świata. Kto nie błądzi? Ten, kogo to światło prowadzi – mówił metropolita warmiński.
Mszę św. poprzedziło nabożeństwo dziękczynne za beatyfikację s. Krzysztofy Klomfass i 14 towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, która odbyła się 31 maja ubiegłego roku w Braniewie. Po wspólnej modlitwie celebrowano Eucharystię, którą poprzedził obrzęd błogosławieństwa świec gromnicznych, które symbolizują Chrystusa, jako światłość świata rozpraszającą mroki grzechu.
– Święty Jan od Krzyża, którego rok jubileuszowy obchodzimy, napisał: „Pod wieczór będą was sądzić z miłości”. Podczas tej liturgii chcemy podziękować za każdą osobę życia konsekrowanego archidiecezji warmińskiej – mówił na wstępie Mszy św. wikariusz biskupi do spraw życia konsekrowanego ks. Dariusz Sonak. – Dziękujemy za to, że każdego dnia są dla nas znakiem Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego. Proszę o modlitwę w ich intencji, aby śluby, które dziś będą odnawiali, stały się dla nich źródłem nowej i świeżej miłości, dynamicznej do Chrystusa – prosił wikariusz.
Arcybiskup Józef Górzyński w wygłoszonej homilii podkreślał, wskazując na przykłady biblijne, szczególnie na Matkę Bożą i postaci opisane w scenie ofiarowania Chrystusa w świątyni, że wybór drogi życiowej jest decyzją podjętą po wsłuchiwaniu się w mowę Boga do człowieka, co wymaga otwartości na Ducha Świętego. Powołanie to szczególny wyraz Bożego misterium, czyli czegoś, co Bóg dokonuje boską mocą w świecie, oczekując od człowieka postawy otwartości na słuchanie Boga.
Przejawem misterium jest ofiarowanie Jezusa w świątyni. – To wyraz obecności Boga na tym świecie. Nie Boga, który jest tam u siebie, w niebie i stamtąd najwyżej przekazuje swoje wskazówki, jak mamy żyć, ale Boga, który staje się uczestnikiem naszego ziemskiego świata. To jest właśnie to, co charakteryzuje słowo używane tak często w naszej wierze – „misterium”, czyli realne działanie Boga w rzeczywistości, w historii naszego świata – mówił metropolita warmiński.
Poprzez powołanie Bóg wybiera do zadań, które są z Jego boskiego zamysłu i służą do odkupienia człowieka, do zbawienia świata. – Nie są z pragnienia człowieka, z przenikliwego ludzkiego spojrzenia. Nie z pragnień, myśli, które rodzą się w umyśle i sercu człowieka, ale właśnie są Bożym zamysłem. Człowiek może na to jedynie odpowiedzieć lub nie. Dzisiaj słyszymy o tych, którzy w ten Boży zamysł weszli w pełni. Zrozumieli to, co Bóg do nich mówi – zauważał pasterz.
Wskazywał na hasło tegorocznego roku duszpasterskiego w Polsce „Uczniowie-misjonarze”. – Uczniostwo to jest coś więcej, niż tylko zgodzenie się z nauką Chrystusa. To jest prawdziwe pokrewieństwo z Chrystusem, w które wchodzimy przez przemianę sakramentalną. Wsłuchujmy się w słowo, które jest zawsze, jak przypomni nam Sobór Watykański II, Bożym działaniem, nie przekazem informacji od strony Pana Boga do człowieka. Bóg, kiedy mówi, sprawia, dokonuje przemiany – mówił abp Górzyński.
Bóg chce, żeby na świecie byli także ci, którzy do Niego należą, którzy są zabrani z tego świata na własność Boga – są konsekrowani. – I taka jest idea konsekracji, która dzisiaj jest ogłaszana światu poprzez to święto, a dla tych, którzy podjęli tę decyzję pójścia drogą życia konsekrowanego jest okazją do tego, by odnowić w sobie pragnienie bycia znakiem Bożej obecności – zauważał pasterz. Stąd zadanie osób konsekrowanych, by wsłuchiwały się w wolę Boga, odczytały ją i głosiły światu, bez względu na to, jak świat reaguje na Bożą prawdę.
Aby stać się narzędziem Boga w świecie, trzeba oblec się w moc Bożą i napełnić Duchem Świętym, który uświęca i umacnia. – Ta świeca, którą dzisiaj bierzemy do ręki, przypomina o tym, kto jest światłością świata. Kto nie błądzi? Ten, kogo to światło prowadzi. Jednak nie wolno zapomnieć, że tę drogę można podjąć tylko w oparciu o Jego boską moc, której nie można się pozbawić na żadnym etapie powołania. Nasza droga nigdy nie może się stać na miarę naszej wyobraźni i na miarę naszych sił, dlatego ważna jest troska o to, by trwać w stanie łaski, czyli ciągle pod wpływem Bożego działania, jest fundamentem tej drogi – mówił abp Górzyński.
Ci, którzy porzucają życie konsekrowane, zapomnieli, że wytrwanie to nie efekt ludzkich pragnień, dążeń, oczekiwań, czy ludzkiego zamysłu i ludzkich możliwości. – Jeśli pozbawi się Bożej mocy, światła Bożego, które jako jedyne oświeca drogi zbawienia i pozbawi się łaski Bożej, która jako jedyna jest mocą pozwalającą wytrwać w świetle Bożych przykazań, człowiek błądzi. Bądźmy zatem czytelnymi świadkami dla świata tych prawd fundamentalnych w naszej wierze, bo po to właśnie Bóg nas powołuje i do takiego zadania nas uzdalnia swoją boską mocą – apelował metropolita warmiński.
Po homilii osoby życia konsekrowanego odnowiły śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Po Mszy św. w kurii archidiecezji warmińskiej odbyło się spotkanie osób życia konsekrowanego. – Osoby konsekrowane są dla nas znakiem rzeczywistości, dla której dedykują swoje życie, czyli obecności Boga w świecie. One podjęły drogę rad ewangelicznych, które nie są z tego świata. Stąd odrębny styl życia, strój, który noszą, co ma wskazywać na to, że przynależą do innego świata – mówił abp Górzyński. Stąd częsta reakcja świata na ich obecność, reakcja niezrozumienia, często agresji i pogardy. – Wydaje się, że właśnie ów kontrast, on się tym bardziej wyraża, im bardziej świat tego znaku nie oczekuje. Ten znak jest tym bardziej wymowny, im rzeczywistość, do której idzie, jest dalej od sacrum – zauważał metropolita warmiński.
Osoby życia konsekrowanego są świadectwem miłości do Chrystusa, ubogiego, czystego i posłusznego. We współczesnym świecie coraz trudniej jest świadczyć o Jezusie, szczególnie, jako osoba konsekrowana – mówił ks. Dariusz Sonak. Z powód podaje fakt, iż życie konsekrowane staje się coraz mniej zrozumiałe dla świata, ponieważ świat żyje zupełnie innym rytmem. – Stąd też to bardzo duże wyzwanie dla osób konsekrowanych, by żyjąc swoimi ślubami, tą drogą, którą wybrały, stawać się również czytelnym świadectwem dla świata. Jezus mówi: „Niech światło wasze świeci przed ludźmi”. Stąd też dzisiaj z wdzięcznością patrzymy na osoby, które przyszły do katedry, aby odnawiać swoje śluby, bo jest to dla nas światło, które mamy nadzieję, nigdy nie zostanie ukryte pod korcem; że jest to dla nas światło, które na nowo rozpromieni zarówno świat całego Kościoła, jak i tych ludzi, którzy są poza Kościołem – mówił wikariusz.
Jak zauważają siostry zakonne, ich codzienność, to życie takie, jak innych ludzi. Zadania do wykonania, obowiązki, praca, poczucie zmęczenia, ludzkie słabości. Dlatego chcą nawiązywać relacje ze światem, by inni przekonali się, że ich obecność w życiu jest cennym darem. – Ostatnio zorganizowałyśmy dzień pizzy w braniewskim klasztorze. Piekłyśmy pizzę, na którą zaprosiliśmy chętnych. Przyszło ponad 150 osób – wspominała s. Ryszarda Hołub CSC. – Goście powiedzieli, że nie chodziło tyle o najedzenie, ale po prostu o bycie z siostrami. Że doświadczyli tyle radości, tyle dobra, a przy okazji zakosztowali czegoś bardzo pysznego – mówiła.
My jesteśmy normalne kobiety, które też potrafią i płakać, i śmiać się, i cieszyć; tak jak każdy człowiek. Myślę, że bycie konsekrowaną nie jest aż tak trudne. Ludzie naprawdę nas przyjmują z taką otwartością. Myślę, że sporo zależy też i od nas, bo jeżeli będziemy zamknięte, smutne, to inni przejdą obok nas obojętnie. Wiele zależy od naszej postawy – zauważała s. Ryszarda.
WARSZAWA
Dzień Życia Konsekrowanego w Archidiecezji Warszawskiej
Siostry zakonne, ojcowie i bracia zakonni, dziewice i wdowy oraz osoby konsekrowane z instytutów świeckich w święto Ofiarowania Pańskiego spotkali się na wspólnej modlitwie w Archikatedrze Warszawskiej.
Centralne obchody Dnia Życia Konsekrowanego 2026 w Archidiecezji warszawskiej rozpoczęły się Koronką do Miłosierdzia Bożego w kościele sióstr wizytek na Krakowskim Przedmieściu. Po modlitwie słowo do osób konsekrowanych skierował metropolita warszawski abp Adrian Galbas, który podziękował za ich posługę i obecność, wspominając również siostry z zakonów klauzurowych, które odwiedza w tych dniach. – Dziękuję za to, że jesteście, bo pamiętamy, co mówi sobór watykański II o osobach konsekrowanych, że ich pierwszą misją jest bycie osobą konsekrowaną. I jak dodaje sobór watykański II, bycie bardziej, głębiej i mocniej związanymi z Chrystusem – mówił metropolita warszawski.
– Dopiero potem jest nasza posługa, która wynika z tego, że jesteśmy osobami konsekrowanymi. Gdyby posługa miała być odcięta od tego pierwszego elementu, to bardzo szybko by się przerodziła w jakiś aktywizm, w pracoholizm, w „działalstwo” i w jeszcze inne wynaturzenia, fanaberie, a ostatecznie skończyłoby się to życiem smutnym, niezadowolonym, ciągle niespełnionym. Kiedy zaś wszystko wypływa z tego, że jestem osobą konsekrowaną, wtedy moja praca, moja posługa jest formą realizacji tego właśnie „bycia” – dodał.
Abp Galbas prosił wszystkie osoby konsekrowane, aby dbały o swoją formację duchową, przede wszystkim w oparciu o medytację Słowa Bożego, „aby nie było tylko dodatkiem, ale fundamentem naszego życia”.
Metropolita warszawski zaprosił też osoby konsekrowane do udziału w V Synodzie Archidiecezji Warszawskiej.
Z kościoła sióstr wizytek wyruszyła procesja osób konsekrowanych do Archikatedry Warszawskiej, gdzie Mszy Świętej przewodniczył biskup Michał Janocha. W homilii nawiązał do odczytanej Ewangelii, gdy Maryja i Józef pięćdziesiąt dni po narodzeniu przynoszą Jezusa do świątyni jerozolimskiej. I tylko Symeon i Anna rozpoznają w Jezusie zapowiadanego Mesjasza. W wydarzeniu tym – jak podkreślił bp Janocha – spełniają się wielowiekowe oczekiwania Izraela i proroctwa zapowiadające przyjście Pana.
– Symeon przychodzi do świątyni i uświadamia sobie, że to jest ta chwila, na którą całe życie czekał i wie że już nic ważniejszego w życiu go nie spotka. Pełen wzruszenia, niewypowiedzianej wdzięczności i radości, modli się do Boga. Kościół podejmie tę tajemnicę i te słowa, które osoby konsekrowane oraz niezliczeni świeccy będą odtąd wypowiadać każdego dnia w modlitwie wieczornej, u progu zmierzchu, przed zanurzeniem się w ciemność nocy i snu: „Teraz, o Panie, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju” – mówił bp Janocha.
Nawiązując do słów metropolity warszawskiego, bp Janocha zwrócił uwagę, że święto Ofiarowania Pańskiego, szczególnie ważne dla osób konsekrowanych, przypomina o istocie powołania: „być” przed „działać”. – Najpierw być potem działać. To jest naśladowanie Boga – podkreślił bp Janocha, dodając, że pierwsze i najważniejsze imię Boga to „Jestem”.
Bp Janocha podkreślił, że „życie zakonne jest znakiem eschatologicznym w świecie, który jest zamknięty na nieskończoność”, a symbolem tego powołania jest świeca – małe, kruche światło, które potrafi rozproszyć ciemność i zapalić tysiące innych świec.
Na zakończenie bp Janocha zachęcił do modlitwy o „gorącą wiarę, prosząc, aby na nowo zapłonęło w nas to małe światełko, które istnieje po to, by dawać światło i ciepło innym”. – Aby było ono znakiem rzeczywistości eschatologicznej, którą wypowiedział Symeon, biorąc w swoje spracowane, pomarszczone od pracy ręce maleńkie Dziecko – podkreślił.
Po homilii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby.
W Archidiecezji Warszawskiej posługuje ok. 1600 sióstr zakonnych oraz ok. 650 ojców i braci zakonnych, ale osoby konsekrowane realizują swoje powołanie nie tylko we wspólnotach zakonnych, ale również w instytutach świeckich oraz jako dziewice i wdowy.