BIAŁYSTOK
Archidiecezjalne obchody Dnia Życia Konsekrowanego
Życie konsekrowane jest szczególnym i czytelnym znakiem i wyrazem ofiarowania się Bogu, dania siebie w służbie Kościołowi i ludziom” – mówił bp Henryk Ciereszko podczas Mszy św. sprawowanej w archikatedrze białostockiej w święto Ofiarowania Pańskiego. W liturgii, połączonej z obchodami Dnia Życia Konsekrowanego, osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia. Eucharystię koncelebrowali abp Józef Guzdek, ks. Jarosław Grzegorczyk, proboszcz parafii archikatedralnej oraz kapłani zakonnicy.
W homilii bp Henryk Ciereszko nawiązał do tajemnicy Bożego Narodzenia wciąż obecnej w liturgii Kościoła. Przypomniał, że polska tradycja zachowuje świąteczny charakter tego okresu aż do 2 lutego, co pomaga głębiej przeżyć prawdę o Bogu, który nie tylko przyszedł na świat, ale wciąż przychodzi do człowieka. Odwołując się do czytania z Księgi Malachiasza oraz do ewangelicznej sceny ofiarowania Jezusa w świątyni, podkreślił, że historia zbawienia jest historią stopniowego rozpoznawania Mesjasza.
„Otwarci na Boga, czuwający na modlitwie, tęskniący za Zbawicielem potrafią Go rozpoznać i przyjąć” – mówił, wskazując na starca Symeona i prorokinię Annę. Ich wiara i duchowa czujność, jak zaznaczył, pozostają aktualnym wzorem także dla współczesnych chrześcijan.
Szczególne miejsce w homilii zajęła symbolika światła. Bp Ciereszko przypomniał, że Chrystus jest „światłem na oświecenie”, a poświęcane w tym dniu świece nie są jedynie elementem tradycji. „Jezus i Jego Ewangelia to światło, które najpewniej nas prowadzi, chroni przed złem i daje poczucie bezpieczeństwa wśród życiowych niepokojów” – podkreślił, wyjaśniając sens gromnicy jako znaku zawierzenia Bogu.
Nawiązując do Dnia Życia Konsekrowanego, ustanowionego przez św. Jana Pawła II, biskup przypomniał, że Kościół w tym dniu dziękuje za wszystkie formy życia konsekrowanego. Zwrócił uwagę, że Ofiarowanie Pańskie jest zaproszeniem do postawy daru z siebie. „Życie konsekrowane w sposób szczególny ukazuje sens ofiarowania, ale do takiej postawy wezwany jest każdy chrześcijanin” – zaznaczył.
Przywołując tegoroczne przesłanie watykańskiej Dykasterii ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, bp Ciereszko mówił o misji osób konsekrowanych jako „proroctwie obecności” w świecie pełnym napięć, kryzysów i prób wiary. „Pokorna, wierna i często ukryta obecność osób konsekrowanych przypomina, że Bóg nie opuszcza swojego ludu” – podkreślił.
W kontekście programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce – „Uczniowie-misjonarze” – zachęcał, by wiara była świadczona nie tylko słowem, ale codziennym życiem. Wskazał, że osoby konsekrowane, idąc za Chrystusem czystym, ubogim i posłusznym, przypominają o pierwszeństwie Boga oraz o ostatecznym sensie ludzkiego życia.
Biskup pomocniczy archidiecezji białostockiej zwrócił także uwagę na często niedostrzeganą różnorodność posług osób konsekrowanych. Zaznaczył, że ich obecność w Kościele i świecie nie zawsze bywa widoczna, a jednak jest niezwykle cenna. „To ciche i wierne trwanie na modlitwie i ofiarowaniu w zakonach kontemplacyjnych, ofiarna posługa ubogim i potrzebującym na duszy i ciele” – mówił.
Przypomniał, że osoby zakonne są obecne w domach opieki, przedszkolach, domach dziecka i szpitalach, w dziełach edukacyjnych i wychowawczych, w duszpasterstwach, grupach formacyjnych oraz na misjach. Jak zaznaczył, bogactwo ich charyzmatów jest wielkim darem nie tylko dla Kościoła, ale dla całego świata.
Na zakończenie bp Ciereszko dziękował osobom konsekrowanym za ich modlitwę, cichą i wierną służbę, zaangażowanie w dzieła miłosierdzia, wychowania, edukacji i ewangelizacji. „Przez wasze życie Bóg staje się bardziej znany i kochany” – mówił, zapewniając o modlitwie i wdzięczności Kościoła lokalnego.
Po homilii siostry zakonne, zakonnicy oraz pozostałe osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia.
W archidiecezji białostockiej posługują 136 siostry z 15 wspólnot zakonnych oraz 23 księży zakonnych i 4 braci, którzy angażują się w dzieło ewangelizacji i posługę miłosierdzia. Siostry prowadzą przedszkola i szkoły, Rodzinny Dom Dziecka, Pogotowie Opiekuńcze, Dom Matki i Dziecka, ośrodek socjoterapii i świetlice dla dzieci. Wspierają także lokalny Kościół przez modlitwę, katechezę szkolną oraz posługę w parafiach i instytucjach diecezjalnych. Księża i bracia z zakonów i wspólnot życia apostolskiego są zaangażowani w duszpasterstwo parafialne, prowadzą rekolekcje, formację misyjną oraz działalność oświatową i wychowawczą. Księża werbiści prowadzą parafię i dom misyjno-rekolekcyjny w Kleosinie, salezjanie w Różanymstoku – parafię-sanktuarium oraz placówkę opiekuńczo-wychowawczą dla młodzieży, a jezuici parafię w Wasilkowie. Od kilku lat w archidiecezji posługują także Księża Misjonarze Matki Bożej Pocieszenia. W ewangelizację włączają się również członkinie instytutów świeckich oraz dziewice konsekrowane.
Za: www.archibial.pl
EŁK
30. Światowy Dzień Życia Konsekrowanego
W Święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego, w ełckiej katedrze odprawiona została Msza św. koncelebrowana z okazji 30. Światowego Dnia Życia Konsekrowanego, której przewodniczył biskup ełcki Jerzy Mazur. Uczestniczyli w niej kapłani diecezji ełckiej, siostry zakonne oraz dziewice i wdowy konsekrowane.
W homilii bp Mazur odniósł się do uroczystości, obchodzonej tego dnia: „To dzień, w którym poprzez wiarę – wraz z Maryją i Józefem, starcem Symeonem i prorokinią Anną – uczestniczymy w tajemnicy Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni”. Msza św. rozpoczęła się poświęceniem świec, jako symbol dwóch tradycji – z X wieku, gdzie płomień symbolizuje Jezusa – Światłość Świata – a także polskiej, w święto Matki Bożej Gromnicznej, o czym również mówił bp Jerzy w homilii.
„Weszliśmy w procesji do kościoła, jako uczniowie misjonarze na spotkanie z Chrystusem niosąc zapalone świece. Oznacza to, że mamy stać się światłem świata, że nikt nie zapala światła i nie stawia go pod korcem. A więc Chrystus także nie zapalił naszego światła w dniu chrztu świętego, byśmy trzymali je w ukryciu, lecz raczej byśmy oświetlali nim tych, którzy są obok nas i do których Bóg nas posyła” – dodał ordynariusz ełcki.
W tym roku Dzień Życia Konsekrowanego obchodzony był po raz trzydziesty, a ustanowiony został przez św. Jana Pawła II: „Jest to wspaniała okazja do podziękowania Panu Bogu za osoby życia konsekrowanego, które praktykując rady ewangeliczne, wiernie według tych rad żyją, poświęcając się Chrystusowi, który będąc dziewiczy i ubogi, przez posłuszeństwo aż do śmierci krzyżowej odkupił i uświęcił ludzi„.
Bp Mazur odniósł się również do trwającego Kongresu Eucharystycznego Diecezji Ełckiej: „To świętowanie przeżywamy w czasie trwania Kongresu Eucharystycznego w naszej diecezji ełckiej. Warto zagłębić się nad słowami, że Eucharystia jest źródłem i szczytem życia osoby konsekrowanej, że Eucharystia buduje wspólnotę zakonną. […] Chciałbym was prosić – ubogacajcie naszą diecezję ełcką waszą żarliwością eucharystyczną oraz miłością do Eucharystii, według waszych Konstytucji i Reguł”.
Po homilii odbyło się odnowienie ślubów wszystkich zebranych. Osoby życia konsekrowanego złożyły również w darach ofiarnych chleb i wino, kwiaty oraz ofiarę na rzecz rodzin diecezji ełckiej.
Na zakończenie Mszy św. życzenia zebranym złożył również bp Dariusz Zalewski, który jest moderatorem wspólnot zakonnych. Po Eucharystii osoby konsekrowane udały się do ełckiego WSD, aby wspólnie świętować, rozmawiać i dzielić się doświadczeniami.
wt/KAI
KALISZ
Bp Bryl do osób konsekrowanych: bądźcie znakiem Jezusa i Bożych spraw
Dla Kościoła, dla całej wspólnoty ważne jest wasze świadectwo. Ważne jest to, że przez swoje życie, przez to, co robicie, także przez swój strój przypominacie nam wszystkim o Jezusie, o Bożym Królestwie – mówił biskup kaliski Damian Bryl do osób konsekrowanych w Katedrze św. Mikołaja w Kaliszu, gdzie przewodniczył Mszy św. w Światowym Dniu Życia Konsekrowanego.
W homilii bp Damian Bryl dziękował wspólnotom zakonnym za posługę w diecezji kaliskiej. – Bardzo dziękuję za to wszystko, co dobry Bóg przez was dokonuje w Kościele i w świecie, także w naszej diecezji. Dziękujemy dzisiaj za wasze życie, za wasze powołanie, za wasze prace w różnych miejscach. Widzimy i bardzo cenimy wasze zaangażowanie – powiedział celebrans.
Wskazywał, że w ostatnim czasie Kościół w szczególny sposób zachęca do podejmowania drogi synodalnej. – „Chciałbym zaprosić was do zastanowienia się nad ważną kwestią dla Kościoła naszych czasów: synodalnością, zachęcając was do pozostania wiernymi drodze, którą wszyscy w tym kierunku pożądamy. Wasze życie, sam sposób, w jaki jesteście zorganizowani stawiają was w uprzywilejowanej sytuacji, pozwalającej na codzienne życie wartościami, takimi jak wzajemne słuchanie, uczestnictwo, dzielenie się opiniami i umiejętnościami, wspólne poszukiwanie dróg zgodnie z głosem Ducha – cytował fragmenty przemówienia Leona XIV w czasie Jubileuszu osób konsekrowanych.
Podkreślał, że synodalność to odkrywanie wspólnej drogi, odkrywanie, że razem jesteśmy w Kościele. – Chciałbym, żeby dzisiaj wśród nas bardzo mocno wybrzmiało słowo razem. Idziemy do Boga, służymy Jezusowi razem. W świecie, który jest tak bardzo zindywidualizowany, gdzie tak mocno podkreśla się subiektywne prawa bardzo potrzeba świadectwa bycia razem, otwarcia, współpracy, współdziałania, wspólnej troski, umiejętności zostawiania siebie, aby siebie dać, aby być coraz bardziej dla – zaznaczył kaznodzieja.
Akcentował, że w Maryi, Matce Chrystusa, Kościoła i ludzkości widzimy cechy Kościoła synodalnego, misyjnego i miłosiernego. – „Ona jest rzeczywiście figurą Kościoła, który słucha, modli się, rozmyśla, prowadzi dialog, towarzyszy, rozeznaje, decyduje i działa. Od Niej uczymy się sztuki słuchania, zwracania uwagi na wolę Boga, posłuszeństwa Jego Słowu, umiejętności dostrzegania potrzeb ubogich, odwagi wyruszenia w drogę miłości, która pomaga pieśni, chwały i uwielbienia w Duchu Świętym – cytował biskup kaliski.
Przekonywał, że duchowość synodalna wypływa z działania Ducha Świętego i wymaga słuchania Słowa Bożego, kontemplacji, ciszy, nawrócenia. – „Duch Święty jest niezawodnym przewodnikiem, a naszym pierwszym zadaniem jest nauczenie się rozeznawania Jego głosu, ponieważ przemawia On we wszystkich i we wszystkim. Duchowość synodalna wymaga także ascezy, pokory, cierpliwości i gotowości do przebaczania i otrzymania przebaczenia” – cytował celebrans.
Zachęcał osoby konsekrowane, aby troszczyły się o swoje wspólnoty. – Wspólnota jest wielkim darem, ale trzeba się o nią troszczyć. Chciałbym was zaprosić do troski o jakość życia wspólnotowego, do troski o jakość waszych relacji, które podejmujecie między sobą i z którymi wychodzicie na zewnątrz. Bardzo dzisiaj w Kościele potrzebujemy świadectwa dojrzałych, zdrowych, otwartych relacji – akcentował pasterz Kościoła kaliskiego.
Stwierdził, że osoby konsekrowane są czytelnym znakiem dla współczesnego świata. – Chcemy razem z wami modlić się, aby ten znak był czytelny, pobudzający, inspirujący, a nade wszystko klarowny, żebyście byli nade wszystko znakiem Jezusa, Królestwa Bożego i Bożych spraw, niczego innego – mówił bp Bryl.
Po kazaniu osoby konsekrowane odnowiły śluby zakonne.
Z biskupem kaliskim Damianem Brylem Mszę św. koncelebrowali: biskup pomocniczy Łukasz Buzun (paulin), delegat biskupa kaliskiego ds. życia konsekrowanego ks. kan. Michał Kieling, proboszcz parafii katedralnej ks. prał. Adam Modliński i kapłani zakonni.
W diecezji kaliskiej posługuje ok. 320 sióstr, w tym ok. 50 sióstr w trzech klasztorach kontemplacyjnych, a są to: Siostry Karmelitanki Bose na Niedźwiadach w Kaliszu, Siostry Klaryski Kapucynki w Ostrowie Wielkopolskim i Mniszki Kamedułki w Złoczewie. W zgromadzeniach męskich pracuje ponad 70 kapłanów zakonnych i braci.
Zakony zajmują się głównie pracą duszpasterską. Niektóre zgromadzenia prowadzą szkoły, przedszkola, zakłady opiekuńczo-wychowawcze lub domy rekolekcyjne. Siostry posługują także w Caritas Diecezji Kaliskiej.
W diecezji jest pięć dziewic konsekrowanych, wdowa konsekrowana i pustelnica. Są też dwie kandydatki, które przygotowują się do przyjęcia błogosławieństwa wdowy konsekrowanej i jedna do stanu dziewicy konsekrowanej.
KATOWICE
Katowice: obchody Dnia Życia Konsekrowanego
– Najpiękniejsze jest dopiero przed nami – powiedział abp Andrzej Przybylski podczas Mszy św. z okazji Dnia Życia Konsekrowanego w archidiecezji katowickiej. Eucharystia z udziałem osób konsekrowanych odbyła się 2 lutego w katedrze Chrystusa Króla. Metropolita katowicki przewodniczył wspólnej modlitwie, a wraz z nim koncelebrowali m.in. abp senior Wiktor Skworc, bp Marek Szkudło oraz bp Adam Wodarczyk.
W homilii abp Przybylski przypomniał genezę święta Ofiarowania Pańskiego. Zaznaczył, że przez pierwsze wieki miało ono charakter pokutny, „na pamiątkę tego, że Rodzice Jezusa po dniach oczyszczenia przynieśli Go do świątyni”. Wyjaśnił, że z czasem akcent święta przesunął się w stronę symboliki światła – Chrystusa „światła na oświecenie pogan”. W liturgii pojawiła się procesja i poświęcenie świec, a „ofiarowanie zamieniło się w wielkie święto światła”.
Odnosząc się do ewangelicznego opisu Ofiarowania, hierarcha zwrócił uwagę, że świadkami tego wydarzenia byli ubodzy – Maryja, Józef, Anna i Symeon. Podkreślił jednak, że „nie byli ubodzy moralnie”, bo Maryja jest Niepokalana, Józef – przeczysty, Symeon – „sprawiedliwy i pobożny”. Jak zauważył, ich prawdziwe ubóstwo polegało na czym innym.
– Myślę, że to było ubóstwo oczekiwania. Wyobraźcie sobie Symeona i Annę: tyle dni, tygodni, miesięcy i lat wiernie wypełniać obowiązki i ciągle czekać. A Pan jak nie przychodził, tak nie przychodzi. To jest ubóstwo oczekiwania, którego chce od nas Pan – mówił metropolita. Przypomniał, że chrześcijańskie życie zakłada ufność, że „największe spełnienie i największa radość są dopiero przed nami”.
Na zakończenie abp Przybylski podziękował osobom konsekrowanym za ich posługę, modlitwę, dobro oraz otwarte serca. – I bądźcie pewni, że najpiękniejsze jest dopiero przed wami, że tak jak Symeon i Anna, po wiernych latach służby, życia w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie, przyjdzie nie śmierć, ale Jezus, wasz Oblubieniec – podsumował.
ton/KAI
KRAKÓW
Kard. Ryś do konsekrowanych: Życzę wam, by Maryja, Józef, Symeon i Anna spotkali się w każdym z Was
Podczas Mszy św. odprawionej w Bazylice Mariackiej w Dniu Życia Konsekrowanego kard. Grzegorz Ryś wskazywał na Maryję, św. Józefa, Symeona i Annę jako cztery postaci ukazujące „logikę życia konsekrowanego”. – Bardzo Wam życzę, żeby Maryja, Józef, Symeon i Anna spotkali się w każdej i w każdym z Was, bo każda i każdy z Was jest świątynią Boga – mówił metropolita krakowski.
– Z największym wzruszeniem pragnę przywitać Eminencję w Bazylice Mariackiej, w której Eminencja przyjął sakrament Chrztu św., z którą także był związany jako kapłan i biskup pomocniczy – powiedział na początku Mszy św. do kard. Grzegorza Rysia administrator parafii ks. Mariusz Słonina i powitał zebrane osoby życia konsekrowanego według godności i funkcji. – Wszyscy razem stajemy wobec niezwykłego dzieła Wita Stwosza, które w centralnej scenie ukazuje na moment zaśnięcia Matki Najświętszej. Dzisiaj chcemy w tej scenie zobaczyć nasze umieranie dla świata, by żyć dla Pana – powiedział.
W homilii kardynał wskazał na cztery osoby przedstawione w Ewangelii, w których można zobaczyć logikę życia konsekrowanego.
Maryja jest opisana przez Symeona jako pierwsza z tych, w których się wydarza paschalny rytm życia. Kard. Grzegorz Ryś w kontekście Matki Bożej przypomniał, że biblijnym sensem miecza jest Boże Słowo. – Symeon patrzy na Maryję i mówi, że życie tych, którzy pójdą za Jezusem, będzie właśnie w rytmie paschalnym. Upadek, powstanie. A tym, co decyduje o tym umieraniu i powstawaniu, jest Słowo Boga – podkreślił. Metropolita krakowski stwierdził, że konsekracja może być przeżywana po Bożemu tylko wtedy, gdy jest się człowiekiem słowa. – Dokąd się nie poddajemy temu rytmowi, tej dyscyplinie paschalnej w naszym życiu, to nasza konsekracja jest ciągle programem, jest ciągle pomysłem, może jest obietnicą, może jest nawet ślubem, ale nie jest rzeczywistością – zauważył kardynał.
Kard. Grzegorz Ryś mówił również o św. Józefie, który niósł dwa gołębie – znak ubóstwa. – Józef mówi, że przeżywasz swoją konsekrację w sposób właściwy wtedy, kiedy masz poczucie ubóstwa wobec Pana. Kiedy masz w sobie to przekonanie, że tak naprawdę to, co mu możesz oddać, to jest niewiele. To jest właśnie tak niewiele, jak te dwa gołąbki – zaznaczył metropolita krakowski i podkreślił, że Opiekun Świętej Rodziny „broni przed pychą”.
Kardynał stwierdził także, że Symeon był „przepięknym człowiekiem”, który wciąż miał w sobie oczekiwanie. – Symeon miał w sobie pytanie. I to pytanie prowokowało Boga do odpowiedzi, która się potem przełożyła na działanie. Duch doprowadził go do Jezusa. W Jezusie są wszystkie odpowiedzi na wszystkie pytania – mówił i zauważył, że konsekracja Symeona to „wychylenie ku Bogu w przyszłość”. – Symeon wie, że to, co Bóg ma do dania, jest absolutnie większe od tego, co dał mu wcześniej, a na pewno większe od tego, co on był w stanie dać od siebie – wskazał metropolita krakowski.
W dalszej części homilii kard. Grzegorz Ryś mówił o Annie, która została opisana słowem „prorokini”. – Wszystkie z Was i wszyscy jesteście prorokami. Przez to, kim jesteście. Wasze życie ma charakter prorocki. To znaczy, że pozwala czytać rzeczywistość. Pozwala czytać to, co ważne w życiu. Ludzie, którzy na Was patrzą, mogą w Waszym sposobie życia, postępowania odkrywać, co tak naprawdę się liczy. Co jest ważne. Co nadaje życiu sens – podkreślił, wymieniając prorockie cechy w życiu osób konsekrowanych: czystość, posłuszeństwo, ubóstwo i życie we wspólnocie. – Pokazujecie dzisiejszemu człowiekowi, że życie ma sens przez miłość i że jedyna droga rozwoju prowadzi przez miłość. Przez to, że kochasz i przez to, że się otwierasz na miłość drugich. To wielki prorocki znak – dodał.
Kardynał powiedział, że Anna jest obrazem słabości poprzez swe cechy: była kobietą i wdową z Galilei. – Bardzo Wam życzę przekonania do własnego proroctwa. Wpisanego w Waszą tożsamość. W to, kim jesteście – mówił i zauważył, że Bóg w prawdzie i miłosierdziu stawia Kościół i człowieka wobec słabości. – Ważna jest czystość. Nawet jak wszyscy ją łamią. Ważne jest posłuszeństwo. Nawet jak na co dzień upieramy się przy wszystkich swoich prawach i nie poddajemy karku pod wolę Bożą. Ważne jest ubóstwo. Nawet jak mówią o nas „złote, ale piękne”. Ważne jest ubóstwo. I ważna jest wspólnota. Nawet jeśli wszystkie nasze wspólnoty mają swoje problemy. Są nieraz porozwalane, ranimy siebie wzajemnie. Ważna jest wspólnota. Ważne jest to proroctwo przy wszystkich naszych słabościach – podkreślił kardynał. – Bardzo Wam życzę, żeby Maria, Józef, Symeon i Anna spotkali się w każdej i w każdym z Was, bo każda i każdy z Was jest świątynią Boga – dodał na zakończenie metropolita krakowski i zaprosił zebranych do odnowienia ślubów.
Przed błogosławieństwem ks. Mariusz Słonina zapowiedział tradycyjne zamknięcie głównego ołtarza bazyliki, prosząc, by ten moment stał się szczególnym czasem wzmożonej modlitwy. – Niech ta chwila będzie tym czasem nie tylko podziwiania tego pięknego dzieła, ale nade wszystko modlitwy i prośby, by Pan pobłogosławił nasze życie – mówił.
Abp Jędraszewski o Maryi jako wzorze dla osób konsekrowanych
O tym, że Maryja ma być wzorem dla wszystkich wierzących, zwłaszcza dla osób konsekrowanych, jak wysławiać Boga ze względu na Chrystusa, ale także jak cierpieć z Chrystusem dla zbawienia świata, mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej. W Święto Ofiarowania Pańskiego w Kościele po raz trzydziesty obchodzono Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.
W czasie homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że dzisiejsze Święto Ofiarowania Pańskiego zamyka cykl uroczystości związanych ze wcieleniem i narodzeniem Syna Bożego z Maryi Panny i Jego objawieniem się światu. Zaznaczył, że wcielenie jest najpierw tajemnicą Boga Ojca. W tym kontekście przywołał pierwsze kazanie na Boże Narodzenie św. Bonawentury, w którym Doktor Seraficki podkreślał, że Bóg Ojciec przez wcielenie Bożego Syna „dał wszystko, czym był; dał wszystko, co posiadał; dał wszystko, co mógł dać”. Metropolita krakowski senior zauważył, że wcielenie jest także tajemnicą Syna Bożego. Cytując dalej św. Bonawenturę, stwierdził, że Chrystus musiał stać się człowiekiem, żeby ludzie mogli pokochać i zjednoczyć się z Bogiem, bo trudno pokochać kogoś w pełni i się z nim zjednoczyć, jeśli się go nie widzi.
Nawiązując do Ewangelii o ofiarowaniu Jezusa w świątyni, arcybiskup zauważył, że w ten sposób Józef i Maryja wypełnili prawo. Przepisy mówiły, że każde pierworodne miało być ofiarowane Bogu a zaraz potem wykupione przez rodziców. Metropolita krakowski senior zaznaczył, że ewangelista Łukasz jednak milczy o tym, aby Jezus został wykupiony przez Józefa i Maryję. Papież Benedykt XVI wyjaśniał, że w ten sposób Chrystus został w świątyni oddany Bogu na Jego całkowitą własność. – Nie chcą mieć niejako z powrotem Jezusa dla siebie; całkowicie oddają Go Bogu, niejako zapowiadając, że będzie On kiedyś żertwą ofiarną złożoną na ołtarzu krzyża, że jednocześnie będzie arcykapłanem, który siebie samego złoży w swoim ciele przedwiecznemu Ojcu – mówił abp Marek Jędraszewski.
Odwołując się do proroctwa Symeona wypowiedzianego zarówno wobec Jezusa jak i Maryi, abp Marek Jędraszewski zauważył, że poza radością, ofiarowanie się Bogu złączone jest także z cierpieniem. Taka była cena bycia „znakiem sprzeciwu dla świata”, którą poniósł Jezus, a Maryja „solidarnie z Nim cierpiała dla zbawienia świata”. Metropolita krakowski senior zaznaczył, że Matka Boża ma być wzorem dla wszystkich wierzących, zwłaszcza dla osób konsekrowanych, jak wysławiać Boga ze względu na Chrystusa, ale także jak cierpieć z Chrystusem dla zbawienia świata.
Arcybiskup przywołał słowa Edyty Stein – św. Siostry Teresy Benedykty od Krzyża, która w jednym ze swoich rozważań przedstawiła pięć prawd, dla których życie chrześcijanina, a zwłaszcza osoby konsekrowanej, musi być głęboko związane z krzyżem Jezusa Chrystusa.
Metropolita krakowski senior zauważył, że połączenie tych dwóch prawd tak głęboko zakorzenionych w życiu Najświętszej Marii Panny – ze względu na Chrystusa wielbić Boga i ze względu na Chrystusa cierpieć dla zbawienia świata – jak nigdzie indziej możemy przeżywać właśnie w Kalwarii Zebrzydowskiej. – Wpatrzeni w cudowny obraz tutejszej naszej Pani i Królowej, możemy wielbić Boga, patrząc na czułość Dziecięcia, które obejmuje szyję Matki i swój policzek przytula do policzka Maryi. To wszystko wzrusza. To wszystko sprawia, że chcemy wielbić Boga za tajemnicę tego cudownego macierzyństwa. A jednocześnie tutaj przecież dążąc dróżkami Maryi i Jezusa, uczestniczymy w Chrystusowej męce i w cierpieniach Jego Matki, po to, aby pokutować także za nasze grzechy, żeby się nawracać, żeby przez nasze ciągłe powroty do Chrystusa przez Maryję świat ujrzał blask naszej wiary – mówił abp. Marek Jędraszewski, przypominając, że Święto Ofiarowania Pańskiego jest tradycyjnie nazywane Świętem Matki Bożej Gromnicznej – „tej, która niosła światu Światłość świata”, „która swoim życiem pokonała zakusy księcia ciemności”.
Arcybiskup homilię zakończył przypomnieniem, że każdy uczeń Chrystusa zobowiązany jest do bycia „światłością świata”.
W dalszej części liturgii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. Odmówiono również modlitwę św. Jana Pawła II za osoby konsekrowane. Przedstawicielka osób konsekrowanych na koniec podziękowała arcybiskupowi za obecność i przewodniczenie modlitwie oraz złożyła życzenia: „Życie konsekrowane to znak nadziei dla współczesnego świata. I niech ta nadzieja towarzyszy wszystkim osobom konsekrowanym zawsze, nie tylko w dniu ich święta”.
Za: www.diecezja.pl
GDAŃSK
Oczyszczenie, które prowadzi do ofiarowania
W poniedziałkowy wieczór 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, podczas liturgii w oliwskiej archikatedrze wierni modlili się wraz z osobami życia konsekrowanego, które tego dnia odnawiają swoje oddanie Chrystusowi.
Eucharystii w sercu archidiecezji przewodniczył i homilię wygłosił bp Wiesław Szlachetka. Pasterz poprowadził zgromadzonych śladem odczytanej wcześniej Ewangelii, zatrzymując się na jej pierwszych zdaniach: „Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według prawa mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w prawie pańskim, każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego”.
Kapłan podkreślił, że w tych słowach zawarte są dwie ważne myśli – o oczyszczeniu i przedstawieniu, poświęceniu Jezusa Bogu. Dalej przypomniał, co oznaczała świątynna ofiara, i dlaczego w Ewangelii pojawiają się synogarlice lub gołębie. – Po skończeniu się dni oczyszczenia kobieta przynosiła dziecko, chłopca albo dziewczynkę do kapłana, a także jednorocznego baranka na ofiarę całopalną i młodego gołębia lub synogarlice na ofiarę przebłagalną za siebie. Jeżeli kobieta była zbyt uboga i nie stać jej było, aby na ofiarę całopalną przynieść baranka – oczywiście w tym pomagał jej mąż – to w zamian przynosiła synogarlice albo gołębia – zaznaczył biskup pomocniczy.
– Dlatego Maria z Józefem, należąc do ubogich, skorzystali z tej możliwości i przynieśli albo dwie synogarlice albo dwa gołębie. Święty Łukasz dokładnie nas o tym nie informuje. Jeden z tych ptaków przeznaczony był zamiast baranka na ofiarę całopalną, drugi zaś na ofiarę przebłagalną – dodał.
Kaznodzieja zatrzymał się też nad sensem obu ofiar. Najpierw wskazał, co wyrażała całopalna. – Ta ofiara wyrażała uznanie Jahwe za jedynego Boga i Pana, a także wyrażała wdzięczność za wszystko, co Bóg uczynił dotąd dla zbawienia świata – mówił. Potem doprecyzował, że druga ofiara w tym kontekście nie jest „za grzech”, tylko za stan rytualny. – Drugi z tych ptaków został złożony w ofierze przebłagania, którą dokładniej w tym przypadku należy nazwać ofiarą oczyszczenia, gdyż nie była przebłaganiem za grzech, ponieważ urodzenie dziecka nie jest grzechem – wyjaśnił bp Wiesław.
– Powstaje pytanie, czy Maryja potrzebowała oczyszczenia? Nie, bo była pełna łaski, kecharitomene, ale z punktu widzenia prawa mojżeszowego: tak, potrzebowała. Bo sam fakt urodzenia dziecka wprowadzał ją w kultyczną nieczystość. Zwróćmy uwagę, że Ewangelista mówi o dniach ich oczyszczenia według prawa mojżeszowego. Kogo więc jeszcze ma na myśli? Józefa czy Jezusa? Otóż i Józefa i Jezusa. Oczywiście Józef jako człowiek sprawiedliwy nie potrzebował oczyszczenia, ale z punktu widzenia prawa mojżeszowego: tak, potrzebował. Czy Jezus potrzebował oczyszczenia? Nie, bo był Synem Bożym. Ale z punktu widzenia prawa mojżeszowego: tak, potrzebował. Bo skoro fakt urodzenia wprowadzał Matkę w stan rytualny nieczystości, to także Jezus w tym stanie rytualnej nieczystości się znalazł. Bo w tym urodzeniu przecież uczestniczył – zaznaczył biskup pomocniczy.
Drugi wątek kaznodzieja ujął równie klarownie, zaczynając od samego gestu. – Święty Łukasz łączy obrzęd oczyszczenia z obrzędem przedstawienia i poświęcenia Jezusa Panu. Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby go przedstawić Panu. Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu – powiedział.
Następnie pokazał korzeń tego obrzędu w historii wyjścia z Egiptu i ocalenia pierworodnych Izraela. – Ten obrzęd przedstawienia i poświęcenia Panu pierworodnego Syna w swej genezie sięga wyjścia z niewoli egipskiej. W tamtą noc wyjścia z niewoli wszyscy pierworodni synowie Egipcjan zginęli. Była to kara za zniewolenie Izraela, ludu Bożego. Zaś pierworodnych Izraelitów Bóg ocalił. Dlatego pierworodni synowie stali się własnością Boga – zaakcentował bp Szlachetka.
Ważny był też konkret wykupu, pokazany bardzo „po ludzku”, przez przeliczenie wartości. – Jeśli rodzice chcieli zatrzymać syna na własność, to musieli go wykupić za symboliczną opłatą pięciu syklów. Jeden sykl miał wartość czterech denarów, a jeden denar to zapłata za jeden dzień pracy. Zatem pięć syklów to dwadzieścia denarów, czyli zarobek dwudziestu dni – dodał. W homilii pojawiło się także pytanie praktyczne: czy Maryja i Józef wykupili Jezusa. Odpowiedź była jednoznaczna. – Chociaż św. Łukasz nic o tym nie wspomina, to nie mamy żadnych powodów, by sądzić, że tej zapłaty nie dokonali. Prawdą jest, że byli ubodzy, ale nie byli skąpi – podkreślił pasterz.
Na koniec bp Szlachetka zwrócił się wprost do osób życia konsekrowanego. Najpierw połączył wydarzenie świątynne z Eucharystią. – Stało się tak, jakby w tym wydarzeniu miała dokonać się zapowiedź ofiary czystej, którą Kościół składa Ojcu Niebieskiemu od ostatniej wieczerzy, a w której teraz uczestniczymy – wyjaśnił.
Potem wybrzmiała bardzo konkretna konkluzja. – W tym wydarzeniu odsłania się przed nami wspaniała lekcja ofiarowania, która wpisuje się w życie konsekrowane, życie przedstawione Bogu i poświęcone Mu. Tym naszym darem są śluby posłuszeństwa, czystości i ubóstwa oraz służba zgodna z charyzmatem poszczególnych zgromadzeń w trosce o zbawienie własnej i wszystkich ludzi – zaznaczył biskup pomocniczy.
Wieńcząc, kaznodzieja odniósł się do oczyszczenia, w perspektywie sakramentów. – Ten dar ma wtedy najwspanialszą wartość, gdy jest oczyszczany we krwi Zbawiciela, do której mamy bardzo szeroki dostęp, zwłaszcza w sakramencie pokuty i pojednania. Ta krew obmywa nas. Bogu niech będą dzięki, że o tym nie tylko wiemy, ale o tym pamiętamy i to praktykujemy – zakończył duszpasterz.
PELPLIN
Bp Ryszard Kasyna: Życie konsekrowane to bezinteresowny dar miłości dla Kościoła i świata
W święto Ofiarowania Pańskiego, które jest jednocześnie Dniem Życia Konsekrowanego, Bazylika Katedralna w Pelplinie stała się miejscem wspólnej modlitwy i dziękczynienia. Uroczystej Mszy świętej przewodniczył biskup diecezjalny Ryszard Kasyna, który w wygłoszonym słowie Bożym podkreślił szczególną rolę osób zakonnych w misji Kościoła oraz wezwał do bycia „pielgrzymami nadziei” we współczesnym świecie.
Zwracając się do zgromadzonych sióstr, braci zakonnych oraz członków instytutów świeckich, bp Ryszard Kasyna wyraził głęboką wdzięczność za ich obecność i posługę w diecezji pelplińskiej.
„Dziękujemy dziś Panu Bogu za bogactwo darów, charyzmatów, którymi Bóg przez was obdarza Kościół święty” – mówił hierarcha, podkreślając, że każde powołanie zakonne budowane jest wokół konkretnego daru łaski, który ma służyć wspólnocie wiernych.
Biskup zaznaczył, że życie konsekrowane nie jest skierowane na własne uświęcenie w izolacji, ale na upodabnianie się do Chrystusa poprzez służbę Jego Mistycznemu Ciału – Kościołowi.
Przywołując nauczanie papieża Franciszka, bp Kasyna ostrzegł przed niebezpieczeństwem „życia karykaturalnego”, czyli formy pójścia za Jezusem, która pozbawiona jest głębokiego spotkania i wyrzeczenia. Przestrzegał przed modlitwą bez spotkania, życiem braterskim bez jedności oraz posłuszeństwem bez zaufania.
Hierarcha podkreślił, że autentyczność życia konsekrowanego wyraża się w bezinteresownej miłości, która jest znakiem dla dzisiejszego świata, że wciąż istnieją ludzie zdolni do całkowitego poświęcenia się Bogu i bliźnim.
Kluczowym elementem homilii była analiza postaw biblijnych starców – Symeona i Anny. Biskup wskazał, że ich umiejętność rozpoznania Mesjasza w małym Dziecku nie wynikała z wiedzy teologicznej czy pozycji społecznej, lecz z „prorockiej ostrości widzenia”, którą posiadają tylko ludzie żyjący w autentycznej więzi z Panem.
„Nie wystarczy być blisko świątyni, nie wystarczy być blisko Bożych spraw (…) Wrażliwość na obecność Pana Boga nie zależy od wykształcenia czy pozycji zajmowanej w hierarchii. Przeciwnie, przekonanie o własnej wielkości powoduje często duchową ślepotę” – zauważył biskup pelpliński.
Bp Kasyna zwrócił uwagę na współczesną presję czasu i nastawienie na szybki efekt, co często kłóci się z Bożą logiką cierpliwości. Wskazał na Symeona jako „pielgrzyma nadziei”, który mimo upływu lat i różnych rozczarowań, nie przestał ufać Bożej obietnicy.
Biskup zachęcił osoby konsekrowane, aby – na wzór papieża Benedykta XVI – odnalazły w Bogu „wielką nadzieję”, która podtrzymuje całe życie i pozwala przetrwać wszelkie zawody.
Kończąc homilię, bp Ryszard Kasyna wezwał wszystkich zgromadzonych do odnowienia klimatu zaufania i nadziei. Życzył osobom konsekrowanym, aby ich życie stawało się świadectwem dla tych, którzy dziś najbardziej tego potrzebują.
„Wyjdźmy dziś z naszej katedry z blaskiem nadziei w naszych oczach i zanieśmy tę nadzieję tym, którzy tak bardzo jej dziś potrzebują” – zaapelował hierarcha, dziękując za świadectwo wiary składane w parafiach i wspólnotach diecezji pelplińskiej.
PŁOCK
Niech Pan obdarza ich swoim pokojem
Modlitwa, odnowienie ślubów zakonnych, przypomnienie franciszkańskiego orędzia pokoju i wspólna agapa – to akcenty, które nadały rytm obchodom Dnia Życia Konsekrowanego w diecezji. W święto Ofiarowania Pańskiego siostry i bracia zakonni zgromadzili się w płockiej katedrze, by dziękować za dar powołania i prosić o kolejne osoby gotowe pójść drogą życia konsekrowanego.
Mszę św. poprzedziła prelekcja o. Michała Dei OFMCap z Zakroczymia, będąca wprowadzeniem w Rok św. Franciszka z Asyżu, z racji 800. rocznicy jego śmierci. Kapucyn przypomniał kontekst historyczny życia Biedaczyny oraz jego drogę duchową, akcentując kluczowe orędzie św. Franciszka, którym było niesienie „pokoju”. – W pewnym momencie Franciszek odkrywa, że „bycie kimś” zaczyna się od pojednania z samym sobą. To pierwsze i fundamentalne doświadczenie duchowe – mówił prelegent. Jak zaznaczył, dzieje się tak za sprawą Bożego słowa, które prowadzi do pojednania, a przez łagodność i miłosierdzie czyni pokój możliwym: najpierw w sercu człowieka, potem między ludźmi i w relacji z Bogiem. O. Deja przywołał także świadectwo papieża Benedykta XVI, który zapytany przez dziennikarza o to, czy jest szczęśliwym człowiekiem, miał odpowiedzieć, że tak właśnie jest, bo „żyje w zgodzie z samym sobą”. – To bardzo głęboko wpisuje się w duchowe doświadczenie św. Franciszka. Niech jego orędzie, potwierdzone także świadectwem papieża, będzie dla nas przesłaniem na ten rok: „Niech Pan obdarzy was swoim pokojem” – zakończył zakonnik.
Centralnym punktem obchodów była Eucharystia, której przewodniczył bp Mirosław Milewski. Podczas liturgii osoby życia konsekrowanego odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia zakonne, a s. Marta Maria od Trójcy Świętej złożyła na ręce biskupa czasową profesję pustelniczą na kolejny rok. Tradycyjnie odbył się również obrzęd poświęcenia świec i procesja. – Z serca przepełnionego wdzięcznością dziękuję wam za wasze życie i dar waszej obecności w różnych zakątkach naszej diecezji oraz za wszelkie formy apostolatu, które podejmujecie – mówił bp Milewski. Podkreślił, że choć współczesne procesy cywilizacyjne nie sprzyjają stylowi życia konsekrowanego, tym bardziej potrzebna jest wierna, pokorna i dyskretna obecność osób zakonnych jako znaku nadziei dla Kościoła i świata.
Homilię wygłosił ks. Sławomir Szczodrowski SDB, proboszcz płockiej Stanisławówki. Nawiązując do tajemnicy Ofiarowania Pańskiego, przypomniał, że jest to szkoła duchowości ofiarowania – składania Bogu tego, kim jesteśmy i co posiadamy. – Uczestnictwo w Eucharystii uczy nas tej postawy. Los Chrystusa staje się losem ludzi Chrystusowych, a przykład życia poprzedza przyjęcie słowa – mówił kaznodzieja, zachęcając, by na wzór Symeona i Anny otwartym sercem przyjmować działanie Ducha Świętego i być świadectwem wiary na dzisiejsze czasy.
Słowo do osób konsekrowanych skierował również o. Marek Tomulczuk SAC, duszpasterz instytutów życia konsekrowanego w diecezji. – Współczesny świat potrzebuje ludzi miłosierdzia i powołania. Każdego dnia objawiamy światu, że Bóg jest Ojcem miłosiernym. Jego światłem świećmy jak gromnice, które trzymamy w dłoniach – mówił, wzywając do budowania braterstwa i pokoju.
PRZEMYŚL
Przemyśl: Eucharystia dla osób życia konsekrowanego w święto Ofiarowania Pańskiego
– To dzisiejsze święto jest wezwaniem, aby pozwolić Chrystusowi przyjść ze swoim Światłem i zapalić je w naszej duszy, abyśmy sami stawali się źródłami Światła w świecie – powiedział bp Stanisław Jamrozek w święto Ofiarowania Pańskiego. Biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej przewodniczył Eucharystii dla osób życia konsekrowanego w kościele oo. Karmelitów Bosych w Przemyślu. W homilii podkreślił, że osoby konsekrowane są szczególnie powołane do bycia świadkami Chrystusa i światłem dla świata.
Bp Stanisław Jamrozek rozpoczął homilię od nawiązania do refrenu psalmu, który odsłania istotę tajemnicy święta Ofiarowania Pańskiego. Przypomniał, że przyjście Chrystusa do świątyni zapowiada Jego całkowitą ofiarę złożoną na krzyżu. Jak podkreślił, Pan przychodzi, aby przynieść światło „na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”, rozświetlając nie tylko świątynię, ale także serca ludzi.
Hierarcha zwrócił uwagę, że wielu ludzi pozostaje w ciemności, ponieważ nie otwiera się na Boże światło. Zaznaczył jednak, że dzięki postawie i zaangażowaniu wierzących to światło może docierać do kolejnych serc.
Biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej przywołał także słowa papieża Franciszka skierowane do misjonarzy podczas wizyty „ad limina apostolorum” w 2014 roku. Papież przypominał wówczas, że Pan posyła swojego anioła, który przygotowuje miejsce w sercach ludzi. Jak zaznaczył bp Jamrozek, świadomość, że Bóg już działa w sercu drugiego człowieka, pomaga odkryć własne powołanie do bycia narzędziem niesienia światła.
Kaznodzieja podkreślił, że Chrystus jest prawdziwym Światłem zapowiedzianym już w Starym Testamencie. Jak zauważył, Pan nieustannie przynosi to światło do świata, do rodzin i do serc poszczególnych ludzi. Otwartość na Boże światło sprawia, że coraz pełniej rozbłyska ono w człowieku i uzdalnia go do zapalania innych.
Bp Jamrozek nie pominął trudności związanych z niesieniem światła w świecie naznaczonym ciemnością. Przywołał słowa skierowane do Maryi o mieczu, który przeniknie Jej duszę, wskazując, że Boże światło może spotykać się z oporem i rodzić cierpienie u tych, którzy je niosą. Jednocześnie podkreślił, że wytrwałość w tej misji prowadzi do zwycięstwa światła nad ciemnością.
Zwracając się do osób życia konsekrowanego, biskup zaznaczył, że są one w sposób szczególny powołane do bycia światłem dla świata. Podkreślił, że poprzez swoją przynależność do Chrystusa, wyrażoną także w stroju i stylu życia, mają być czytelnym znakiem nowej rzeczywistości. Jak zaznaczył, autentyczne świadectwo rodzi się z osobistego spotkania z Chrystusem.
Hierarcha wskazał również na prorocki wymiar życia konsekrowanego. Wyjaśnił, że prorok to ten, kto Bożym światłem oświetla rzeczywistość, w której żyje, słucha Słowa Bożego i przekazuje je innym. Podkreślił, że Bóg pragnie, aby osoby konsekrowane były Jego głosem we współczesnym świecie.
Trzecim zadaniem osób konsekrowanych, na które zwrócił uwagę bp Jamrozek, jest misja nauczania i wychowania. Jak zaznaczył, w „szkole Jezusowej” pozostaje się przez całe życie. Zachęcał do pogłębiania relacji z Chrystusem oraz do głoszenia Go w duchu nowej ewangelizacji, szczególnie wobec tych, którzy oddalili się od Boga lub Go nie znają.
Na zakończenie homilii biskup przypomniał słowa papieża Leona XIV, że chrześcijanin swoim przykładem pociąga innych do Chrystusa. Wyraził nadzieję, że dzięki świadectwu osób konsekrowanych inni będą mogli dostrzec obecność Boga i pójść za Nim. Zachęcił do wiernego towarzyszenia Jezusowi i do niesienia Jego światła każdemu człowiekowi.
Podczas Eucharystii bp Stanisław Jamrozek pobłogosławił świece zwane gromnicami, a osoby życia konsekrowanego odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia zakonne.
Metropolita przemyski o powołaniu: życie konsekrowane drogą za Światłem
Macie przebudzić świat przez swój habit, swój charyzmat i swoje życie – mówił abp Adam Szal do osób życia konsekrowanego. Metropolita przemyski przewodniczył Eucharystii w kaplicy Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej w Starej Wsi k. Brzozowa z okazji Dnia Życia Konsekrowanego. W homilii podkreślił, że powołanie konsekrowane jest szczególną formą wędrówki za Chrystusem – Światłem świata.
Metropolita przemyski rozpoczął homilię od nawiązania do święta Ofiarowania Pańskiego, które w Kościele łączy się z obchodami Dnia Życia Konsekrowanego. Jak przypomniał, nie jest to przypadek, lecz zamysł św. Jana Pawła II oraz całego Kościoła. Wskazał, że symbolem łączącym oba święta jest Światło.
– Światło mówi o tym, że jesteśmy powołani, aby prawdziwe Światło poznać, pokochać i pójść za Nim – mówił arcybiskup, dodając, że „Chrystus jest Światłem dla ludzi”, a Jego przyjście miało na celu „rozświetlić mroki grzechu”.
Duchowny zaznaczył, że każde powołanie chrześcijańskie, w tym powołanie do życia konsekrowanego i kapłaństwa, jest drogą podążania za Chrystusem. W szczególny sposób odniósł te słowa do osób konsekrowanych, podkreślając, że ich styl życia oznacza odrzucenie uczynków ciemności i życie „jak w jasnym dniu”.
Metropolita przemyski zwrócił uwagę na trudności związane z dawaniem świadectwa we współczesnym świecie. Jak zauważył, bycie światłem nie jest łatwe w rzeczywistości, która często pogrąża się w ciemności. Jako przykłady wiernego podążania za Światłem wskazał Maryję i św. Józefa, a także świętych i błogosławionych, w tym bł. Edmunda Bojanowskiego i bł. s. Celestynę Faron oraz kandydatki na ołtarze związane ze Starą Wsią: s. Leonię Nastał i s. Robertę Babiak.
W homilii przywołani zostali również święci związani z początkami zgromadzeń zakonnych, m.in. św. Franciszek, św. Maksymilian, św. Ignacy Loyola, bł. ks. Bronisław Markiewicz i św. Andrzej Bobola. Arcybiskup podkreślił, że wszyscy oni byli najpierw uczniami, aby później stać się misjonarzami.
Nawiązując do hasła bieżącego roku duszpasterskiego, abp Szal przypomniał myśl bp. Jacka Kicińskiego, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Wskazywał on Maryję i Józefa jako uczniów i nauczycieli wiary oraz przewodników w odczytywaniu znaków czasu w świetle Słowa Bożego. Jak podkreślił metropolita przemyski, osoby życia konsekrowanego są wezwane do odkrywania swojego powołania zarówno do bycia uczniami, jak i do podejmowania misji we współczesnym świecie.
Arcybiskup zaznaczył, że centrum każdego powołania konsekrowanego powinien być Chrystus. Wskazał na bogactwo form życia konsekrowanego, takich jak zgromadzenia zakonne, instytuty świeckie, dziewice i wdowy konsekrowane oraz pustelnicy. Ich wspólnym zadaniem jest ukazywanie, że każdy człowiek jest umiłowanym, ważnym i niepowtarzalnym dzieckiem Bożym.
Cytując św. Jana Pawła II, metropolita przemyski wezwał osoby konsekrowane do „przebudzenia świata przez swój habit, swój charyzmat i swoje życie”. Na zakończenie, nawiązując do słów papieża Franciszka, podkreślił, że osoby konsekrowane są sercem Kościoła, a od kondycji serca zależy zdrowie całego organizmu.
Homilia zakończyła się przywołaniem słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych w Asyżu w 2002 roku: „Idźcie ku przyszłości, trzymając wysoko lampę miłości do Boga i do drugiego człowieka”. Arcybiskup wyraził nadzieję, że patronowie i założyciele zgromadzeń zakonnych pomogą osobom konsekrowanym być światłem dla współczesnego świata.
SANDOMIERZ
W służbie Bogu i człowiekowi
W święto Ofiarowania Pańskiego w kościele Księży Pallotynów pw. Chrystusa Króla Jedynego Zbawiciela Świata w Sandomierzu miały miejsce diecezjalne obchody Dnia Życia Konsekrowanego. Wydarzenie zgromadziło osoby życia konsekrowanego ze wszystkich stron diecezji, które wspólnie dziękowały Bogu za dar powołania oraz odnawiały swoją duchową więź z Chrystusem.
Spotkanie rozpoczęło się modlitwą Koronki do Miłosierdzia Bożego, wprowadzając uczestników w klimat skupienia i wdzięczności. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali ją kapłani diecezjalni i zakonni reprezentujący różne zgromadzenia posługujące na terenie diecezji na czele z ks. prof. Leonem Siweckim, wikariuszem biskupim ds. życia konsekrowanego oraz stowarzyszeń życia apostolskiego.
W homilii bp Nitkiewicz odnosząc się do odczytanej Ewangelii wyjaśnił znaczenie obrzędu wykupienia pierworodnego, który Maryja i Józef wypełniają, składając za dzieciątko Jezus ofiarę ubogich. Nawiązując do wydarzeń Paschy, podkreślił, że Jezus – choć wykupiony zgodnie z Prawem – sam stanie się ofiarą, oddając życie dla zbawienia ludzkości i zawarcia nowego przymierza opartego na Jego krwi.
– Przez chrzest zostaliśmy wykupieni od śmierci wiecznej i chcemy składać w ofierze samych siebie, razem z naszym Zbawicielem. Chcemy jak On spotykać siostry i braci, ofiarując nasz czas, duchowe i materialne dary – mówił kaznodzieja.
W dalszej części homilii Ordynariusz Sandomierski zaznaczył, że dla osób konsekrowanych „spotkanie” powinno być istotą życia duchowego i służby. Zachęcał do postawy bezinteresownej służby Bogu i ludziom oraz do stałej gotowości na spotkanie z drugim człowiekiem.
– W przypadku osób konsekrowanych, tych które złożyły śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, pielęgnują charyzmaty założycieli i założycielek, będące w gruncie rzeczy charyzmatami Ducha Świętego, „spotkanie” z Bogiem i z drugim człowiekiem powinno stać się wręcz motywem przewodnim życia duchowego i codziennej działalności. Należy się do takiego spotkania nieustannie przygotowywać, aby przeżyć je w duchu służby. Żeby nikogo nie przeoczyć, nie zlekceważyć, nie pozostawić z pustymi rękami. Wówczas, nie oczekując niczego w zamian, ubogacimy jednocześnie samych siebie – mówił biskup, który podziękował osobom życia konsekrowanego za ich obecność i pracę w diecezji.
Po homilii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia zakonne, a następnie na ręce biskupa złożyły zapalone świece jako znak oddania Bogu i gotowości służenia wspólnocie Kościoła.
Diecezjalne obchody były także okazją do ukazania bogactwa i różnorodności form życia konsekrowanego w Diecezji Sandomierskiej. Obecnie posługuje w niej 76 zakonników, 306 sióstr zakonnych, 9 dziewic konsekrowanych oraz 5 wdów konsekrowanych, które poprzez swoją modlitwę i służbę wspierają duchowy rozwój wspólnot parafialnych.
Uroczystość stała się wyrazem jedności oraz wdzięczności za wszystkich, którzy odpowiedzieli na Boże wezwanie, oddając swoje życie na służbę Bogu i ludziom.
Za: www.diecezjasandomierska.pl
SIEDLCE
Biskup Kazimierz Gurda: osoby konsekrowane są sercem życia Kościoła
W święto Ofiarowania Pańskiego wierni zgromadzili się w siedleckiej katedrze, aby uczestniczyć w diecezjalnych obchodach Światowego Dnia Życia Konsekrowanego. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa Kazimierza Gurdy. Podczas Mszy Świętej osoby życia konsekrowanego odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia.
Biskup Kazimierz Gurda przypomniał w homilii m.in. słowa św. Jana Pawła II, że osoby konsekrowane stanowią serce życia Kościoła. Wyraził wdzięczność za ich modlitwę i posługę w dziele katechetycznym, duszpasterskim i charytatywnym oraz zachęcał do modlitwy o nowe powołania. Ordynariusz zwrócił również uwagę na współczesne wyzwania, przed jakimi stają osoby powołane do różnych stanów życia. Przestrzegał przed uleganiem mentalności świata, który odrzuca Boga i proponuje wizję szczęścia sprzeczną z Ewangelią. – Trzeba mieć dziś odwagę, by trwać przy Chrystusie i żyć według Jego nauki, zachowanej i przekazywanej przez Kościół – podkreślił.
Diecezjalny Dzień Życia Konsekrowanego rozpoczęła konferencja ascetyczna, która wygłosił o. Juliusz Pyrek, kapucyn z Białej Podlaskiej. Następnie osoby życia konsekrowanego wzięły udział w Adoracji Najświętszego Sakramentu oraz modlitwie różańcowej.
W święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego święci się świece gromniczne, symbolizujące Chrystusa jako światło oświecające ludzkość. Obrzęd ten miał miejsce na początku Mszy Świętej.
SZCZECIN
Abp Śmigiel: życie konsekrowane jak latarnia i kotwica
W Święto Ofiarowania Pańskiego z okazji obchodów XXX Dnia Życia Konsekrowanego w szczecińskiej Bazylice Archikatedralnej św. Jakuba osoby konsekrowane spotkały się na wspólnej modlitwie. Uroczystej Mszy św. i procesji ze świecami przewodniczył abp Wiesław Śmigiel.- Żyjemy w czasach, gdy wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, nie ma nic stałego. W takim rozchwianym, pełnym zagrożeń świecie osoby konsekrowane są jak latarnia i jednocześnie kotwica – mówił metropolita szczecińsko-kamieński.
W swojej homilii abp Śmigiel zwrócił uwagę na znaczenie życia konsekrowanego dla Kościoła oraz pojedynczych wiernych przeżywających różne trudności egzystencjalne. Mówił m.in.: „W Kościele życie konsekrowane odzwierciedla to co wiąże się z dojrzałym wiekiem, ze stabilnością i mądrością. Żyjemy w takich czasach, że wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Wszystko się zmienia, wszystko płynie, nie ma nic stałego. W takim rozchwianym, zmiennym i płynnym świecie, pełnym zagrożeń osoby konsekrowane są jak latarnia i jednocześnie kotwica. Osoby konsekrowane pokazują całemu światu przez przykład swojego oddania Jezusowi Chrystusowi i wspólnocie Kościoła, że są gotowe trwać przy Chrystusie. (…) Życie konsekrowane pozostaje znakiem nadziei tam, gdzie godność człowieka bywa naruszana a wiara poddawana ciężkiej próbie. Ono nie toczy się obok historii, lecz w jej samym centrum. Osoby konsekrowane żyją w miejscach, gdzie codzienność oznacza wojnę, niestabilność, polityczną marginalizację, przemoc oraz przymusowe migracje. W takich realiach ich obecność staje się cichym, ale czytelnym znakiem, że Bóg nie opuszcza swojego ludu, że Bóg jest, a dobra nowina bywa przeżywana w warunkach szczególnej kruchości i próby. Życie konsekrowane jawi się jako obecność, która trwa i wyraża się w cierpliwym zmaganiu z brakiem stabilności”.
Arcybiskup nawiązał również do biblijnej sceny ofiarowania Pan Jezusa i postaci Symeona i Anny. „Spotkanie Symeona i Anny z Jezusem przyniesionym do Świątyni Jerozolimskiej w szerszym znaczeniu to spotkanie dziadków z wnukami. To dziadkowie przekazują młodym pokoleniom doświadczenie życia i wiarę. Dobrze wiemy, że Bóg powołuje do swojej służby ludzi w różnym wieku, czasem to są ludzie bardzo młodzi i wówczas boją się swojego powołania a nawet przed nim uciekają. Ale kiedy powołanie przychodzi w wieku starszym również przychodzą przeróżne wątpliwości. Czy w takim wieku można jeszcze zrealizować swoje powołanie czy wypełnić swoje dni w taki sposób, aby służyć drugiemu człowiekowi a przede wszystkim Chrystusowi. Symeon z wdzięcznością wypowiada swoją wzruszającą modlitwę. Podeszły wiek jest znakiem łaski Bożej. Od człowieka starszego właśnie dlatego że wiele przeżył i ma bogate życiowe doświadczenie należy oczekiwać życia w bojaźni Bożej”.
Na zakończenie Mszy św. siostry zakonne obecne w szczecińskiej katedrze otrzymały od Fundacji Małych Stópek w podziękowaniu za ich służbę i obecność białe róże i wonne olejki.
Po modlitwie w Bazylice Archikatedralnej osoby konsekrowane spotkały się na wspólnej agapie na plebanii przy katedrze. Kolejne obchody Dnia Życia Konsekrowanego w Szczecinie zostały zorganizowane przy udziale Wydziału Życia Konsekrowanego Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej, któremu przewodzi salezjanin ks. Paweł Żurawiński.
xkl/KAI
WARSZAWA – PRAGA
Bezcenne cząstki
W święto Ofiarowania Pańskiego w Katedrze Warszawsko-Praskiej wspólnie z biskupami Romualdem Kamińskim oraz Tomaszem Sztajerwaldem modliły się osoby życia konsekrowanego.
Osoby konsekrowane powitał ks. Jerzy Gołębiewski, proboszcz parafii św. Wincentego à Paulo w Warszawie, a jednocześnie wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego w diecezji warszawsko-praskiej.
– Dziękujemy za wasza posługę, oddanie i modlitwę. Jesteście bezcenną cząstka Kościoła. Dzisiejszy dzień to też głos o nowe powołania do życia konsekrowanego – mówił ks. Gołębiewski.
W homilii bp Romuald Kamiński przypomniał o zadaniach, które stoją przed osobami konsekrowanymi. Tłumaczył, że tegoroczne spotkanie jest przeżywane zgodnie z hasłem roku duszpasterskiego jako refleksja nad zadaniem postawionym przez Bożą Opatrzność „Uczniowie-misjonarze”, jako kontynuacja i pogłębienie minionego roku, w którym akcentowane było oparcie się na nadprzyrodzonej cnocie nadziei. – Mamy być dobrymi uczniami, a potem misjonarzami. Musimy przekazać naukę Jezusa kolejnemu pokoleniu. Ludzie mają od nas otrzymywać samo dobro – prosił pasterz diecezji warszawsko-praskiej.
Podczas wieczornej Eucharystii osoby konsekrowane, zarówno członkowie zakonów, jak i indywidualnych form życia konsekrowanego, odnowiły swoje śluby – czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
WŁOCŁAWEK
Święto Ofiarowania Pańskiego i Dzień Życia Konsekrowanego
40. dnia po Bożym Narodzeniu obchodzone jest Święto Ofiarowania Pańskiego, znane również jako święto Matki Bożej Gromnicznej. Ukazuje ono Maryję przynoszącą światu Światłość prawdziwą, jaką jest Jezus Chrystus. Od 1997 roku, decyzją Ojca Świętego Jana Pawła II, tego dnia obchodzony jest również Dzień Życia Konsekrowanego.
Z tej okazji Mszy św. o godz. 12.00 w licheńskiej bazylice przewodniczył bp Krzysztof Wętkowski, ordynariusz diecezji włocławskiej, a osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby, dziękując Bogu za dar powołania.
Jaka jest Twoja wewnętrzna motywacja?
Homilię podczas Mszy św. wygłosił ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium. Nawiązując do Ewangelii według świętego Łukasza opisującej scenę ofiarowania Jezusa w świątyni skupił się głównie na postaci Maryi.
Odwołując się do słów o „dniach oczyszczenia Maryi według prawa Mojżeszowego”, przypomniał zgromadzonym, że kobieta izraelska po urodzeniu syna miała wówczas czterdzieści dni na oczyszczenia, by móc niejako wejść ponownie w rytm życia świątyni. Kapłan postawił więc pytanie:
– Czy Maryja, jako Ta, która była niepokalanie poczęta, która porodziła Syna pozostając dziewicą, potrzebowała takiego oczyszczenia? Jeśli podjęła akt oczyszczenia, gdy upłynęły przepisane Prawem dni, kiedy przyszła do świątyni, to co nam chce pokazać? Co Matka Najświętsza nam, osobom konsekrowanym, dzisiaj chce przekazać?
Ks. Homoncik podkreślił, że trudno podejrzewać Matkę Najświętszą o działanie dla pozorów, czy z obawy przed opinią innych. Jej obecność w świątyni nie była zewnętrznym gestem podporządkowanym ludzkim oczekiwaniom, lecz owocem głębokiej, wewnętrznej motywacji. Maryja przyszła do świątyni, ponieważ pragnęła wypełnić wolę Boga objawioną w Prawie i pozostać z Nim nieustannie zjednoczona w sercu. To, jak zostanie odebrana przez świat było dla niej bez znaczenia.
– My, jako osoby konsekrowane, działające w różnych miejscach, podejmujące różne obowiązki, czasem może nie takie, jakie byśmy chcieli, możemy przeżywać większy lub mniejszy konflikt wewnętrzny. [..] Nie daj Boże, żeby w życiu zakonnym były obecne, jakże często eksponowane przez współczesny świat motywacje typu: czuję, to robię, nie czuję, to nie robię. Jeśli w moim sercu jest jedność z Bogiem, czy przynajmniej dążenie do jedności, to podejmuję wiele obowiązków, których mogę nie czuć, ale mam w nich głębsza motywację. Mogę się w nich po ludzku nie odnajdywać, ale je robię dlatego, że mój Pan, mój Oblubieniec, Ten, który mnie powołał, Ten którego kocham, On mi to zadanie zlecił. On mnie posłał.
Odnowienie ślubów i przyrzeczeń
Po homilii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia. Ksiądz Adam Stankiewicz MIC, przełożony wspólnoty domu zakonnego Księży Marianów, wprowadzając do obrzędu przypomniał, że sakrament chrztu jest fundamentem na drodze rad ewangelicznych. Przed biskupem Krzysztofem Wętkowskim, pośród wiernych zgromadzonych w bazylice, osoby konsekrowane odnowiły swoje zobowiązania, prosząc Boga o łaskę wierności powołaniu.
Czego najbardziej potrzebują osoby konsekrowane?
O potrzebie modlitwy za osoby konsekrowane mówił uczestniczący w obchodach święta ks. Paweł Olszewski MSF, rektor seminarium duchownego Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim. Podkreślił, że w obecnych czasach szczególnie ważna jest modlitwa o wierność powołaniu.
– Jest mało powołań, dlatego tym bardziej ci, którzy już odpowiedzieli na Boże wezwanie, potrzebują modlitwy, aby trwali w tym darze, jakim jest życie konsekrowane – zaznaczył.
Kapłan zwrócił również uwagę na potrzebę odwagi w rozeznawaniu drogi życiowej.
– Nie należy bać się tego, co nieznane, ani tego, co Bóg dla nas przygotował, nawet jeśli nie zawsze jest to zgodne z naszymi planami – mówił.
Spojrzenie biskupa na przyszłość życia konsekrowanego
Biskup Krzysztof Wętkowski, zapytany o przyszłość życia konsekrowanego, podkreślił, że patrzy na nią z nadzieją. Zauważył, że przez dwa tysiące lat historii Kościoła życie konsekrowane było zawsze obecne i trwało mimo trudności i przemian.
– Ta forma życia jest konieczna i niezbędna dla Kościoła, dlatego wierzę, że także w przyszłości będzie miała swoje miejsce – powiedział ordynariusz diecezji włocławskiej.
Mówiąc natomiast o towarzyszeniu osobom rozeznającym powołanie, bp Wętkowski wskazał, że kluczowa jest przede wszystkim obecność.
– To jest bardzo ważna rzecz, żeby być obecnym, a także być gotowym do odpowiedzi na pytania, z jakimi przychodzi młody człowiek. Często te pytania będą może nawet dziwne, niezrozumiałe, ale ważne, żeby mu towarzyszyć, żeby na te pytania, które on w sobie nosi pomóc mu odpowiedzieć.
WROCŁAW
Święto Ofiarowania Pańskiego: konsekracja dwóch dziewic w archikatedrze wrocławskiej
Święto Ofiarowania Pańskiego zgromadziło w archikatedrze wrocławskiej osoby konsekrowane na diecezjalnym Dniu Życia Konsekrowanego. Eucharystii przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, który konsekrował dwie dziewice.
W czasie liturgii arcybiskup Kupny dokonał konsekracji dwóch kobiet – Sylwii i Elżbiety – które zostały włączone do stanu dziewic konsekrowanych. Po złożeniu przyrzeczeń otrzymały pierścień, znak oblubieńczej więzi z Chrystusem, oraz brewiarz – symbol modlitwy Kościoła, do której są szczególnie zaproszone.
Osoby konsekrowane obecne w archikatedrze odnowiły również swoje śluby i rady ewangeliczne: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
Homilię wygłosił bp Jacek Kiciński CMF, biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej.
Ukazał Ofiarowanie Pańskie jako święto światła i nadziei. – Dzisiaj obchodzimy dzień światła i nadziei dla każdego człowieka. Dzień, w którym dziękujemy Bogu za spełnienie Jego obietnic – mówił, zachęcając do refleksji nad biblijnym znaczeniem tego wydarzenia.
Przypomniał, że zgodnie z Prawem Mojżeszowym pierworodny syn należał do Boga, a czterdziestego dnia po narodzeniu był ofiarowany w świątyni. Zwrócił uwagę na ubóstwo Maryi i Józefa, którzy złożyli ofiarę z synogarlicy, oraz na słowa Symeona: „Światłość na oświecenie pogan”.
Wyjaśniał, że światło gromnicy wskazuje na Chrystusa – Pana stworzenia. Dla osób konsekrowanych ten dzień jest szczególnym momentem dziękczynienia i jedności z Kościołem.
W nawiązaniu do synodu archidiecezjalnego bp Kiciński przypomniał jego hasło: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek powie wam Syn”, podkreślając, że celem jest nawrócenie i odnowa Kościoła.
Oś homilii oparł na trzech słowach: oczekiwać, spotykać, przygotowywać. Wskazał na Symeona i prorokinię Annę jako wzory wiernego oczekiwania. Przywołał także obraz papieża Franciszka o pokoleniowości w Kościele: „W kajaku młodzi są przy wiosłach, a starsi przy sterze”.
– Oczekiwanie wpisane jest w nasze życie. Tymczasem oczekiwanie pozbawione czasu odziera człowieka z tajemnicy i z Bożych niespodzianek – mówił biskup, zaznaczając, że czas przygotowuje serca.
Spotkanie z Jezusem, jak u Symeona i Anny, rodzi radość i potrzebę dzielenia się nią z innymi. – Jedyną rzeczą, która jest w stanie przekonać świat o miłości Boga, jest osobiste świadectwo wiary – podkreślił.
Nawiązując do nauczania papieża Franciszka o Kościele jako „szpitalu polowym”, bp Kiciński apelował o wyjście do konkretnego człowieka, jak miłosierny Samarytanin. Przypomniał też słowa św. Jana Pawła II, że domy osób konsekrowanych mają być „szkołami modlitwy”. – Jeśli sami nie płoniemy miłością Boga, zabraknie ciepła, by ogrzać siebie, a tym bardziej innych – zaznaczył.
Na zakończenie zachęcał, by osoby konsekrowane kształtowały kulturę spotkania i były znakiem nadziei.
– Nośmy Jezusa do świątyń ludzkich serc. Stawajmy się Bożą świecą, która wskazuje na Światłość świata – mówił, dziękując za ich obecność w życiu Kościoła i w synodzie diecezjalnym.