Wydarzenie rozpoczęło się od śpiewu „Hymnu do Ducha Świętego”. Potem słowo wstępne wygłosił dotychczasowy pełniący obowiązki prowincjała – o. Bartosz Madejski OMI.
– Po wyborze o. Marka Ochlaka OMI na biskupa diecezji Fenoarivo Atsinanana na Madagaskarze czekaliśmy na czas, kiedy będziemy przechodzić z pewnej tymczasowości do stabilności. To jest czas przygotowany przez Pana Boga. Wybrał On odpowiednią osobę, ze wszystkimi potrzebnymi umiejętnościami i wiedzą do bycia prowincjałem. […] Stabilność jest w wierze Kościoła, w nurcie, w którym żyjemy i właśnie w ten nurt wejdzie dzisiaj nowy prowincjał o. Wojciech Popielewski OMI – mówi o. Madejski.
Prowincjał nominat złożył wyznanie wiary oraz odczytany został dekret nominacyjny dla o. Wojciecha Popielewskiego OMI i jego rady.
W słowie okolicznościowym nowy przełożony polskiej prowincji misjonarzy oblatów wspomniał o liście, który skierował do swoich współbraci.
– W liście tym chcę przywitać się ze wszystkimi. Określiłem w nim, co mi najbardziej leży na sercu, podejmując i przyjmując urząd prowincjała. Podkreśliłem w nim dwie kwestie. Pierwsza z nich, najbardziej istotna, dotyczy tego, że naszą racją bytu jest Ewangelia. Żyjemy po to, aby ludzie dowiedzieli się, że naszym punktem odniesienia jest zmartwychwstały Jezus Chrystus. Inaczej byśmy się tutaj nie spotkali i nie świętowali przekazania sztafety Ewangelii. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, aby ludzie dowiedzieli się, że Jezus Chrystus jest Panem historii. […] Po drugie – przyjmując urząd prowincjała, uczyniłem to, ponieważ kocham nasz oblacki charyzmat i całą moją rodzinę oblacką. Wierzę, że jesteśmy do dyspozycji Kościoła w trudnych czasach oraz ufam, że w nas – oblatach i naszych współpracownikach – jest potencjał, który pozwoli wyjść naprzeciw wszystkim wyznaniom – mówił prowincjał.
Po instalacji o. Wojciech Popielewski OMI przyjął do prenowicjatu Bartosza Wójcika.
– To ważne, że w dniu, w którym prowincjał obejmuje urząd, jest ktoś, kto prosi o to, żeby pozwolić mu być oblatem i cieszę się, że Bartek jest dzisiaj z nami i może przyglądać się temu, jak pięknie jest być oblatem – mówił o. Popielewski.
Następnie wszyscy zgromadzeni w kaplicy odmówili modlitwę za nowego przełożonego, którą poprowadził superior poznańskiego domu oblackiego – o. Andrzej Korda OMI. Wydarzenie zakończyło się odśpiewaniem pieśni maryjnej.
Ojciec Wojciech Popielewski OMI urodził się 14 czerwca 1966 r. w Strzelnie, a pochodzi z Niemojewka na Kujawach. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjął naukę w oblackim Niższym Seminarium Duchownym (NSD) w Markowicach k. Inowrocławia (1981–1985). W 1985 r. wstąpił do nowicjatu Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Świętym Krzyżu, gdzie rok później złożył pierwsze śluby zakonne. Następnie rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze k. Wolsztyna, gdzie 16 lutego 1991 r. złożył śluby wieczyste, 15 czerwca 1991 r. przyjął święcenia diakonatu, a 20 czerwca1992 r. – sakrament kapłaństwa, z rąk bp. Zdzisława Fortuniaka z Poznania.
Po święceniach przez rok posługiwał jako socjusz mistrza nowicjatu na Świętym Krzyżu, po czym rozpoczął studia specjalistyczne z teologii biblijnej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL). Po uzyskaniu licencjatu kanonicznego w 1995 r. podjął studia na Papieskim Instytucie Biblijnym (Biblicum 1995–1998), gdzie uzyskał stopień licencjata nauk biblijnych na podstawie pracy Ap 19,1–8: analisi esegetica pod kierunkiem prof. Ugo Vanniego SJ. Po powrocie do Polski kontynuował studia doktoranckie na KUL, które zwieńczył rozprawą doktorską (1999) z teologii biblijnej pt. Alleluja! Liturgia zwycięstwa Boga i godów Baranka w Wielkiej Doksologii Apokalipsy. Studium z teologii historii napisanej pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Henryka Witczyka. W 1999 r. znalazł się w gronie wykładowców i formatorów WSD w Obrze k. Wolsztyna jako wykładowca przedmiotów biblijnych, a od 2002 r. pełnił funkcję superiora wspólnoty i rektora Wyższego Seminarium w Obrze. W tym czasie był także wykładowcą Starego Testamentu w: Instytucie Filozoficzno-Teologicznym im. Edyty Stein w Zielonej Górze, w Gorzowie Wlkp. wykładał w oddziale Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, a także w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej w Paradyżu. Po odejściu z Obry był dyrektorem Niższego Seminarium Duchownego w Markowicach, mistrzem nowicjatu oblackiego na Świętym Krzyżu, a w latach 2015–2021 pełnił posługę rektora Międzynarodowego Seminarium Duchownego Misjonarzy Oblatów w Rzymie. Pełnił także posługę przełożeńską we Wrocławiu, Markowicach i Gdańsku. Od 2023 r. był sekretarzem prowincjalnym Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Jako delegat polskiej prowincji wziął udział w trzech Kapitułach Generalnych zgromadzenia. Oprócz języków biblijnych o. Wojciech Popielewski posługuje się językiem angielskim, włoskim i francuskim.
Karolina Binek
fot. Justyna Nowicka/Michał Jóźwiak/misyjne.pl
Za: www.oblaci.pl
List do Prowincji z okazji rozpoczęcia posługi Prowincjała
Dziś, 14 października 2025 r. w południe, w kaplicy domu prowincjalnego w Poznaniu odbyła się uroczystość inaugurująca moją posługę Prowincjała. Tym samym rozpoczęła swoją służbę nowa administracja naszej Prowincji. Niniejszym listem pragnę serdecznie pozdrowić Was wszystkich i skierować do każdego z Was moje pierwsze ojcowskie i braterskie słowo. Przede wszystkim dziękuję za Wasze poparcie, okazane w procesie rozeznania i konsultacji, które daje mi pokorną odwagę, by podjąć z entuzjazmem posługę Prowincjała. Dziękuję radnym za przyjęcie na siebie nowej odpowiedzialności. Dziękuję ustępującej administracji prowincjalnej za pełnienie obowiązków w poczuciu należnej odpowiedzialności w okresie przejściowym i sprawne przekazanie urzędu.
Dzisiaj w liturgii towarzyszy nam słowo z listu do Rzymian, w którym Paweł mówi „Nie wstydzę się Ewangelii”. Jaki miałby mieć powód do wstydu? Co mogłoby odpychać ludzi od Ewangelii? Otóż to, że jej centrum jest Jezus Chrystus Ukrzyżowany. Oto paradoks Boga, który jednak i Pawła, i jego następców, i Eugeniusza, i wszystkich nas przyciągnął do Ewangelii. Tam gdzie jest krzyż, tam jest znak, że dotarła w to miejsce miłość silniejsza od śmierci. Rozpoczynamy kolejny etap życia naszej Prowincji z dumą w sercu, że jesteśmy sługami Ewangelii Krzyża, że możemy nosić na sercu i stawiać w nowych miejscach ten znak zwycięstwa, pokładać w nim nadzieję i otwierać bramy nadziei ludziom, którym posługujemy. To jest serce naszego powołania i sens naszego bycia w Kościele. To jest nasza radość i wyzwanie: Nie wstydźmy się Ewangelii!
Przyjąłem urząd Prowincjała, ponieważ kocham nasz charyzmat, ponieważ wierzę, że jesteśmy w Kościele „skrojeni” na niełatwe czasy i dlatego, że ufam, iż nasz entuzjazm oddanie pozwolą nam owocnie wypełniać nasze zadania. W mojej miłości do oblackiego życia nie jestem naiwny. Znam także jego mroczne strony. Wiem, ile głębokich ran woła o uzdrowienie i miłosierdzie. Kiedy obok dobra spotykam w naszym życiu zło, patrzę na tę złożoną rzeczywistość przez pryzmat Ewangelii: Pan Jezus, mówiąc o kąkolu, wskazał przede wszystkim na szczodrość Siewcy, który obsiał pole piękną pszenicą. I o nią mamy dbać przede wszystkim. A los kąkolu i tak jest już przesądzony. A zatem, Współbracia, mobilizujmy siły ku dobru, siejmy Słowo, pracujmy w Kościele ze wszystkich sił – każdy na miarę otrzymanych darów, charyzmatów i możliwości. Wszyscy są tu potrzebni. Łan jest wielki i piękny i czeka na nasze zaangażowanie – na naszą oblację.
Wśród wielkich wyzwań naszej Prowincji jest kwestia powołań. Powołań nie wymyślimy. Powołania możemy wymodlić. Dlatego zwracam się z wielkim apelem o wytrwałą i pokorną modlitwę o powołania; niech to będzie modlitwa połączona z uwielbieniem Boga za dar naszego powołania. Niech czwartkowa oracja, spędzana razem przed Najświętszym Sakramentem, będzie dalej tym, co nas jednoczy w trosce o powołania. Na fundamencie wytrwałej błagalnej modlitwy chciejmy oprzeć każdą inną działalność powołaniową, w tym także budzenie powołań świadectwem naszego życia.
W związku z tym chcę krótko poruszyć sprawę, która bardzo mi leży na sercu i która stanie się z pewnością jednym z wiodących tematów mojej posługi. Kiedy w 2022 r. swój 12-letni mandat kończył o. Generał Louis Lougen, w końcowym raporcie o stanie Zgromadzenia powiedział, że my – jako oblaci – jesteśmy bardzo dobrymi misjonarzami. Ciągle jednak musimy czuwać, by być równie dobrymi zakonnikami. W pełni podzielam tę diagnozę. I na ten aspekt naszego życia, na jakość naszego zakonnego i oblackiego życia będę kładł specjalny nacisk: abyśmy ciągle rozwijali i podtrzymywali ducha wspólnej modlitwy; aby nasze domy, wypełnione życzliwą braterską atmosferą, dawały nam należne oparcie, a nasze wspólnoty były dla każdego rzeczywiście „życiodajnym środowiskiem”; aby nasze pięknie wyposażone i dobrze funkcjonujące domy zachowywały właściwy dla nas styl ubóstwa; aby misja oblacka była zawsze misją wspólnotową; aby decyzje, które dotyczą życia naszych wspólnot, zapadały w dialogu i duchu należytego rozeznania, które nikogo nie pomija; aby przełożeni byli pierwszymi animatorami naszych wspólnot. Tuż po ogłoszeniu mojej nominacji, pojechałem na spotkanie z braćmi naszej Prowincji do Kokotka. Udaliśmy się razem na pielgrzymkę do Malni. Zostawiłem tam bł. Józefowi Cebuli moją modlitwę za oblatów-braci. Wielu z nas zawdzięcza wiele różnym braciom, których Bóg postawił na drodze naszego powołania. Wszyscy prośmy Boga, aby dał naszej Prowincji łaskę powołań brackich. A w kontekście mojej refleksji o jakości naszego zakonnego życia proszę Braci naszej Prowincji, aby dawali nam wszystkim przykład bycia dobrymi zakonnikami! Czy nie to podziwiamy w życiu br. Antoniego Kowalczyka? On był najpierw dobrym zakonnikiem.
Moją posługę Prowincjała rozumiem i pragnę wypełniać w kluczu trzech słów: wizja komunikacja – sprawczość. Wizja to jasne odczytanie wyzwań – tego, co „Duch mówi do Kościołów”. Pragnę wsłuchiwać się w głos Ducha w ścisłej współpracy z radnymi prowincjalnymi, członkami mojej administracji, z przełożonymi naszych wspólnot, odpowiedzialnymi za nasze działa, a także w serdecznym i odważnym dialogu z każdym ze Współbraci i w pokornej modlitwie, by Pan otwierał nam oczy i dawał odwagę podejmowania wyzwań tu i teraz. Komunikacja to nieustanny przepływ informacji, aby unikać niedopowiedzeń i nie zostawiać miejsca na domysły i plotki. Komunikacja to szczery dialog czasie odwiedzin wspólnot i czas spędzony na rozmowach z okazji Waszego pobytu w Poznaniu. Drzwi mojego mieszkania i serca są zawsze otwarte. Mój telefon – zawsze włączony. Braterski dialog i jasna komunikacja to potężne narzędzie realizacji naszej misji. I wreszcie – sprawczość czyli zdolność do podejmowania decyzji po zakończeniu procesu rozeznania i dialogu. Nie boję się podejmować decyzji, ale pragnę, by każda z nich zapadła po należytym i szerokim rozeznaniu.
Pragnę być prowincjałem, który pójdzie na przedzie, wskazując kierunek; który będzie zawsze obecny w środku, by – tak często, jak to możliwe – odwiedzać wspólnoty i który, wreszcie, pójdzie z tyłu, rytmem tych najsłabszych, by nikt się nie zgubił po drodze. Pamiętam słowa papieża Benedykta, który wzywał nas, byśmy „nie stracili się z oczu”. Tak – nie wolno nikogo stracić z oczu i pozostawić samemu sobie. Nie tylko cały Kościół, jak uczył papież Franciszek, ale nasze klasztory to też czasami „szpital polowy”, w którym trzeba opatrywać rany – nasze oblackie… Życie niesie tyle okazji, by być dla siebie nawzajem misjonarzami miłosierdzia!
Serdeczne słowo zachęty kieruję do najmłodszych Współbraci: potrzebujemy Waszej pasji dla Ewangelii. Miejcie odwagę podejmować inicjatywy i włączać w życie naszych wspólnot i posług Wasz entuzjazm, radość i ofiarność. Uczynię wszystko, by towarzyszyć Wam w młodzieńczym zapale i – jeśli tylko zapragniecie – każdy z Was znajdzie we mnie ojca, który go wysłucha i wesprze i brata, który pomoże odważnie stawiać kroki w służbie Bogu i braciom.
Dwa tygodnie temu odwiedziłem naszą wspólnotę w lublinieckiej infirmerii. Jeden ze Współbraci powiedział mi wówczas tak: „Był czas, kiedy mówiłem ludziom o Bogu; teraz przyszedł czas, bym mówił Bogu o ludziach”. Bardzo mnie poruszyły te słowa i jednocześnie uświadomiły, jak piękną misję mają ci Współbracia, którzy ze względu na wiek czy chorobę nie mogą już ludziom opowiadać o Bogu. Potrzebujemy Waszej obecności przed Bogiem i Waszej wstawienniczej modlitwy: mówcie Bogu o ludziach, mówcie Bogu o potrzebach naszej Prowincji, mówcie Bogu o łaskach, których potrzebuje Prowincjał i jego administracjа!
U początku mojej posługi prowincjała całym sercem obejmuję życie i trud Współbraci poza granicami naszej ojczyzny, a należących do Prowincji: od Madagaskaru po Skandynawię i od Rosji i Ukrainy po Francję. To, że jest nas mniej, nie może oznaczać, że będzie gasł nasz misyjny zapał. Zobowiązuję się uczynić wszystko, aby go podtrzymywać i rozwijać, wspierać nasze misyjne zaangażowanie i być blisko misjonarzy pracujących poza granicami Polski.
Jesteśmy otoczeni wieloma wspaniałymi Współpracownikami i Przyjaciółmi, do których należą ze szczególnego tytułu Honorowi Oblaci oraz Stowarzyszeni Świeccy. Wraz z moją administracją uczynię wszystko, by mogli na miarę ich charyzmatów włączać się w życie i misję naszej Prowincji.
Rozpoczynam moją posługę z pokorą, wdzięcznością i z wielkim entuzjazmem. Wiem, że moi poprzednicy na urzędzie niekiedy „odbili się” od czyichś drzwi, wychodząc z taką czy inną inicjatywą lub propozycją. Pewnie i mnie to spotka. Ale nie przestanę pukać do drzwi pokoi i serc, by zapraszać, by ewangelicznie niepokoić, by nikt nie czuł się wyłączony z tego zaproszenia, jakie Chrystus kieruje do nas dzisiaj, by być Jego współpracownikami w trudnych czasach.
Wspomniałem wyżej o komunikacji. Pozwólcie zatem, że krótko przedstawię Wam moje plany na najbliższy czas. Dziś i jutro (14-15 października) odbędzie się rada prowincjalna. W czasie jej posiedzenia będzie mianowany na stałe Sekretarz prowincjalny oraz Wikariusz prowincjalny i Ekonom prowincjalny. Ponieważ te dwie ostatnie decyzje wymagają zatwierdzenia przez Ojca Generała z radą, taką prośbę niezwłocznie o. Generałowi przedstawię. 16 października, na zaproszenie o. Generała, udaję się do Rzymu, gdzie wezmę udział w sesji dla wyższych przełożonych. Omówię też z o. Generalem i jego administracją wszystkie ważne kwestie dotyczące naszej Prowincji. Wracam z Rzymu 1 listopada i w czasie listopadowego posiedzenia rady prowincjalnej zrobimy plan działania, podzielimy zadania zaczniemy zwyczajną pracę administracji. Proszę Was o pamięć przed Bogiem w tych intencjach.
Moją nominację ogłoszono we wspomnienie Matki Bożej Bolesnej; radnych prowincjalnych ogłoszono we wspomnienie Matki Bożej Różańcowej. Maryja, dyskretnie, ale bardzo konkretnie pokazuje, że jest obecna. Nad moim biurkiem wisi wielki obraz Matki Bożej Markowickiej. Czcimy Ją jako Tę, która niesie Miłość i Pokój. Za Jej wstawiennictwem, za wstawiennictwem naszego Założyciela i błogosławionych Oblatów proszę Boga, aby pobłogosławił moją posługę i Was wszystkich, drodzy Współbracia, by dał naszym wspólnotom miłość, a sercom pokój.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Niepokalana!
o. Wojciech Popielewski OMI
Prowincjał
Poznań, 14 października 2025
Za: www.oblaci.pl