Uroczysta Msza św. zgromadziła w klasztornej kaplicy wielu wiernych. Wraz z bp Adamem Wodarczykiem Eucharystię koncelebrował ks. Andrzej Nowicki, proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach, na terenie której znajduje się klasztor klauzurowy sióstr karmelitanek. – Bardzo serdecznie pragnę powitać was, siostry i bracia, zgromadzonych w tym pięknym dniu w uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej, w tym szczególnym miejscu, miejscu modlitwy i wyciszenia, gdzie gospodyniami są nasze siostry karmelitanki – powitał wiernych ks. Nowicki. – Niech Matka Najświętsza, która została nam dana przez Jezusa na krzyżu, rzeczywiście nas prowadzi. Niech wskazuje nam drogę prowadzącą ku świętości. Realizujmy w naszym życiu, to Jej zawołanie z Kany Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie” – zachęcał na początku Mszy św. proboszcz.
W homilii bp Adam Wodarczyk przywołał ważne wydarzenie dla całej rodziny karmelitańskiej – przekazanie szkaplerza Szymonowi Stockowi w 1251 roku. – Od tego wydarzenia minęło już ponad siedem wieków i ciągle, pomimo upływu czasu, szkaplerz jest dla wielu wiernych widzialnym znakiem troski i opieki Matki Bożej nad nami. Ten znak szczególnie widoczny jest tutaj, w naszym katowickim Karmelu. Właśnie tutaj Maryja szczególnie oferuje nam go przez życie i charyzmat obecnych tu sióstr – powiedział biskup.
Kaznodzieja przypomniał również obecnym wiernym, że szkaplerz jest niezwykle cennym darem, jaki ofiarowała Maryja. – Z całą pewnością możemy powiedzieć, że szkaplerz jest obrazem miłości, jaką daje nam Matka, której Niepokalane Serce ciągle bezustannie ofiarowuje nam swoją opiekę i zapewnia nas o swej miłości – wyjaśnił bp Adam.
W homilii bp Wodarczyk zwrócił również uwagę, że przyjęcie z wiarą szkaplerza i nabożeństwo do Matki Bożej Szkaplerznej powinno mieć wpływ na każdego jej czciciela. – Nie możemy bowiem rozdzielać swego życia na części i decydować, kiedy i w jakiej sytuacji będę występował jako wierzący, a kiedy jako może nieco mniej wierzący czy nawet obojętny względem wiary – przestrzegał biskup. – I w takich chwilach niech Maryja będzie nam wzorem. Ona wiarę przeżywała od Zwiastowania w Nazarecie aż po Golgotę, aż po pusty grób, po Wniebowzięcie. Zawsze była wzorem wiary. Nigdy nie zostawiała Boga w domu, ale zawsze była obecna przy Nim – zachęcał do naśladowania w swoim życiu Matki Bożej.
Po Eucharystii wierni mieli okazję przyjąć szkaplerz z rąk biskupa i w ten sposób zostać włączeni do karmelitańskiej rodziny.
tn /katowice.gosc.pl