Po bardzo udanym tournée w Europie francuskiego musicalu “Bernardette”, który oglądało ponad 400000 widzów, zapowiedziano amerykańską premierę tej sztuki inspirowanej historią św. Bernadetta Soubirous z Lourdes. Spektakl będzie grany od 19 lutego do 15 marca w Chicago, w Centrum Athenaeum. Później ma być wystawiany także w innych miastach.
„Centrum Athenaeum powstało, by przynosić chicagowskiej publiczności dzieła piękne i niosące sens. Jesteśmy zaszczyceni, że możemy gościć `Bernadette` – poruszającą opowieść o mocy nadziei i ludzkiego ducha” – powiedział Lawrence Daufenbach, dyrektor wykonawczy i założyciel tej placówki.
W centrum monumentalnego, momentami wstrząsającego musicalu stoi młoda Bernadeta, uboga dziewczyna z chłopskiej rodziny, odwiedzana przez tajemniczą, piękną Panią, widzialną tylko dla niej. Objawienia przynoszą Bernadecie niewytłumaczalne poczucie spokoju, ciszy serca i miłości, a jednocześnie uruchamiają ciąg wydarzeń, których nie da się racjonalnie wyjaśnić. Gdy wieść o wizjach rozchodzi się wśród ludzi i mediów, dziewczyna doświadcza przesłuchań, upokorzeń, a nawet gróźb pozostając wierna temu, co widziała. Dziś miejsce objawień odwiedzają co roku miliony pielgrzymów i turystów z całego świata. Producentem wiodącym musicalu jest laureat nagród Emmy i Tony Kelsey Grammer. O bohaterce mówi: „Dużo mówi się o `Boskiej Kobiecości`. Ona nią jest. Jest ucieleśnieniem odwagi w obliczu potępienia, niezachwiana, niewinna, nieskazitelna, piękna. Jestem dumny, że mogę pomóc opowiedzieć jej historię. Wielu ją zna; wielu innych pozna ją teraz”.
Chicago to idealne miasto, by rozpocząć tę niezwykłą drogę
„Chicago to idealne miasto, by rozpocząć tę niezwykłą drogę” – dodał Pierre Ferragu, współproducent. „Athenaeum Center łączy intymność z rozmachem, jakiego wymaga ta opowieść. Cieszymy się, że najpierw podzielimy się odwagą i człowieczeństwem Bernadety z Chicago. Niedaleko teatru znajduje się Uniwersytet Dominikański z piękną repliką groty z Lourdes – chcemy ją odwiedzić i oddać tam hołd Bernadecie” – powiedział.
W obsadzie głównej występuje francuska wokalistka i aktorka Eyma (Eyma Scharen) w roli Bernadety (po sukcesach europejskich i kinowych prezentacjach musicalu w USA). Towarzyszą jej: Jeremie Roy (François Soubirous), Jessie Macbeth (Louise Soubirous), Thomas James (o. Peyrmale), Steven Martella (komisarz Jacomet) oraz ponad 20-osobowy zespół.
W angielskiej wersji spektaklu, jego reżyser Serge Denoncourt dodał nowe piosenki, w tym jedną, w której Bernadeta wyraża wątpliwości co do tego, co widzi. Ta zmiana stawia też nowe wyzwanie przed francuską aktorką Eymą, która stworzyła tę rolę, gdy była nastolatką, i nigdy nie wyobrażała sobie, że będzie śpiewać po angielsku. „Kiedy Serge mówił o kierunku spektaklu, powiedział: ‘To jest o dziewczynie, która coś zobaczyła, ale nikt jej nie wierzy’” – powiedziała dziś 23-letnia Eyma w rozmowie z katolickim portalem National Catholic Reporter (NCR). „Uwielbiam tę postać, bo walczy o swoje przekonania”.
Klimat epoki i dramaturgia przypomina “Les Miserables”
Denoncourt podszedł do dzieła z perspektywy bardziej historycznej niż religijnej. Chociaż piosenki w musicalu pozwalają sobie na pewną swobodę w oddaniu uczuć bohaterów, wszystkie dialogi pochodzą bezpośrednio z archiwów w Lourdes, które szczegółowo opisują przesłuchania Bernadety prowadzone przez francuskiego inspektora. Komisarz Jacomet, grany przez Steven Martella, uważa, że Bernadetta go okłamuje, i obsesyjnie próbuje odkryć prawdę. W spektaklu, który przywołuje klimat epoki i dramaturgię innego francuskiego musicalu – „Les Misérables” – Jacomet może przypominać widzom surowego inspektora Javerta z powieści “Nędznicy” autorstwa Victora Hugo. Te podobieństwa nie są przypadkowe. Kanadyjskie pochodzenie Denoncourta i jego znajomość amerykańskiego rynku skłoniły go do tego, by zbudować „Bernadettę” według konwencji amerykańskiego musicalu. Jak dodał, to walor rozrywkowo-teatralny spektaklu, a nie jego religijne przesłanie, najbardziej trafia do publiczności. „To było dla mnie największe wyzwanie: przyciągnąć ludzi, którzy nie są wierzący, żeby po prostu przyszli na spektakl i dowiedzieli się czegoś więcej o Bernadetcie” – powiedział NCR i dodał: „Nie próbujemy nikogo nawracać. Ja sam jestem niewierzący ”.
Kiedy Denoncourt po raz pierwszy wystawił spektakl w Lourdes, zarówno mieszkańcy, jak i księża byli zaskoczeni, że osoba niebędąca katolikiem potrafi stworzyć tak poruszające widowisko. „To było trochę żartobliwe, bo kiedy zobaczyli spektakl, mówili: ‘Jak możesz twierdzić, że nie jesteś wierzący?’” – wspominał. „A ja odpowiadałem: ‘Nie – po prostu jestem dobrym reżyserem’”.