Bracia Mniejsi: Homilia Ojca Generała na zakończenie Kapituły Generalnej

franciszkanie.comW ramach podsumowania zakończonej w sobotę (6.06.2015 r.) Kapituły Generalnej. Publikujemy homilię o. Michaela Perry wygłoszoną podczas mszy św. na zakończenie kapituły w bazylice Matki Bożej Anielskiej w Asyżu.

„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena…” (J 19,25-27).

Bracia i mniejsi w naszych czasach.
Drodzy Bracia, ta myśl prowadziła nas przez czas tej Kapituły Generalnej. Znajdowała ona swe miejsce w celebracjach liturgicznych, podczas dyskusji w grupach, przy rekreacji i w śpiewie pieśni, w prostym wzajemnym dzieleniu się historią naszego życia, przy wspólnym stole i wreszcie w każdym momencie, gdy słuchaliśmy siebie nawzajem i dzieliliśmy się sobą.

Myśl ta jednocześnie nas poniekąd i prześladowała, bo nie pozwalała nam biernie stać wobec aktualnego stanu rzeczy w życiu naszego Zakonu, Kościoła, świata i każdego z nas.

Zmagaliśmy się z nią, formułując mandaty kapitulne, świadomi tego, że powinniśmy nazwać po imieniu nasz brak karności wobec ogromnego wyzwania życia ewangelicznego, które podjęliśmy przecież, bez stawiania warunków. Zostaliśmy wezwani do walki, która realizuje się w pochyleniu nad poranioną ludzkością i zagrożonym środowiskiem – „tworzywem” naszych czasów – które krzyczą i wołają o miłość i troskę. Ten stan zagrożenia i rany, odnajdujemy nie tylko poza Zakonem, ale także i wewnątrz niego. Rozpoznajemy wszakże, że zawiedliśmy się na sobie i teraz przychodzi czas, by to zaufanie odbudować, podejmując codzienne obowiązki ze sprawiedliwością i transparencją; poszukując i okazując przebaczenie, miłosierdzie, pojednanie, krocząc pokornie z naszym Bogiem (Mich 6,8).

Ewangelia według św. Jana, która została odczytana i którą usłyszeliśmy, ukazuje naturę prawdziwego ucznia Jezusa Chrystusa. Ukazuje także sposób, jak w pełni żyć naszym powołaniem ewangelicznym, ze świadomością, że właśnie sama Ewangelia to nasze „życie i reguła”.

Tak, jak Matka Jezusa, siostry Jego Matki, także my zostaliśmy wezwani, by stać zawsze przy Nim, przy ludzkości i przy całym świecie, szczególnie w momentach cierpienia, dehumanizacji i śmierci. Owo stanie „przy” nie jest biernym trwaniem, osób postronnych, które się czują winnymi, ale ma być aktywnym profetyzmem, jak nam to ukazały Lineamenta, wskazując na „nowe szlaki, nowe metody działania, nowe formy życia i wspólnej misji”, do których zostaliśmy wezwani, by nasze życie i sam sposób bycia, mogły stworzyć „żywą pamiątkę sposobu życia i działania Jezusa”.

Maryja, Matka Jezusa, pozostałe niewiasty i uczeń, którego Jezus miłował, wszyscy obecni u stóp krzyża, zrozumieli, iż upamiętniając sposób życia i działania Jezusa, mogą mieć udział w wydarzeniu nieskończoności, a tyrania „status quo” ich życia, (a także naszego), została zwyciężona przez moc męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Wybrzmiało to w sposób bardzo dramatyczny w Magnificat Maryi. Wolność, którą przeżywamy, pozwala nam do zebrania całej odwagi, potrzebnej do tego, by objąć się nawzajem, i by objąć całą ludzkość jako prawdziwi bracia. Ta sama wolność zostaje odnowiona i pogłębiona za każdym razem, gdy dajemy miłość, miłosierdzie i nadzieję naszym Braciom w Zakonie, a także niewidomemu i żebrakowi, których, w atmosferze zagrożenia i ran, spotykamy na drodze naszego życia – i wreszcie tym, którzy mają inną, niż my wizję Boga i świata. Żyjąc jako prawdziwi ludzie wiary, będziemy kroczyć drogą do Królestwa, stając się braćmi i mniejszymi, towarzyszami Jezusa, Maryi – Jego Matki i braćmi dla siebie nawzajem.

Celebrując Eucharystię w tym świętym miejscu, u Matki Bożej Anielskiej, prośmy Maryję, Matkę Jezusa, niewiastę hebrajską, pielgrzymującą w wierze, by wstawiała się za nami, byśmy umieli przyjąć całkowicie naszą tożsamość ewangeliczną, misjonarzy wędrujących ku nadziei, drogami dialogu, pokoju i radości, której nikt nie powstrzyma oraz miłości, która nie stawia warunków.

„Dzisiaj ku Niej kierujemy spojrzenie, by pomogła nam głosić wszystkim orędzie zbawienia” (EG 287). Z Maryją zatem módlmy się:

Dziewico i Matko. Maryjo […]
pomóż nam wypowiedzieć nasze «tak»
wobec pilnej potrzeby, jak nigdy dotąd naglącej,
by wszędzie rozlegała się Dobra Nowina o Jezusie.
[…]
Wyproś nam nowy zapał zmartwychwstałych w obecnych czasach,
by nieść wszystkim Ewangelię życia
zwyciężającą śmierć.
Daj nam odwagę szukania nowych dróg,
aby dotarł do wszystkich
dar piękna, które nie zniknie. […]
Gwiazdo nowej ewangelizacji,
pomóż nam zajaśnieć świadectwem komunii,
służby, żarliwej i ofiarnej wiary,
sprawiedliwości i miłości do ubogich,
aby radość Ewangelii
dotarła aż po krańce ziemi,
i żadne peryferie nie zostały pozbawione jej światła” (EG 288).

Za: www.franciszkanie.com