Brat Matthew: spotkanie Taizé w Łodzi znakiem bliskości z Ukrain

Wybór Łodzi na Europejskie Spotkanie Młodych Taizé jest odpowiedzią na wojnę i sytuację tysięcy młodych Ukraińców – powiedział Vatican News brat Matthew. Przeor Wspólnoty Taizé zaznacza, że chodzi o stworzenie przestrzeni, w której młodzi będą mogli odkryć, że należą do jednej europejskiej rodziny. O tej perspektywie brat Matthew mówił także podczas spotkania z Papieżem Leonem XIV, którego określa jako „człowieka słuchania”.

Audiencja u Papieża

Brat Matthew, który w piątek spotkał się w Rzymie z Papieżem Leonem XIV, podkreślił w rozmowie z mediami watykańskimi, że rozmowa dotyczyła jedności, pokoju oraz sytuacji młodych. Zaznaczył, że Papież wywarł na nim wrażenie, uważnie słuchając i działając „jak Piotr, który umacnia swoich braci”.

Mówiąc o przygotowaniach do europejskiego spotkania Taizé, przeor zaznaczył, że wybór miejsca nigdy nie jest przypadkowy. „Nasze europejskie spotkania pod koniec każdego roku coraz bardziej starają się wsłuchiwać w to, jakie jest wezwanie Kościoła lokalnego” – powiedział. Jak dodał, doświadczenie ostatniego spotkania w Paryżu pokazało, że wydarzenie powinno angażować nie tylko jedno miasto, ale całe diecezje i uwzględniać lokalne potrzeby duchowe.

Zaproszenie do Łodzi od kard. Rysia

Brat Matthew przypomniał, że jeszcze jako arcybiskup metropolita łódzki, kard. Grzegorz Ryś od lat zapraszał wspólnotę Taizé do tego miasta. „Od sześciu czy siedmiu lat zapraszał nas, abyśmy przyjechali na europejskie spotkanie” – zaznaczył. Oficjalnie decyzję ogłoszono już po tym, jak kard. Ryś został metropolitą krakowskim.

Dziś – jak podkreślił – Kościołem w Łodzi będzie kierował kard. Konrad Krajewski, „człowiek o wielkim sercu dla ubogich”. „Zrobił tak wiele dla Ukrainy” – dodał brat Matthew. To także jeden z powodów, dla których wspólnota widzi w tym miejscu szczególne znaczenie.

Bliżej młodych z Ukrainy

Decyzja o organizacji spotkania w Polsce ma również bardzo konkretny wymiar. „W Paryżu było tysiąc młodych Ukraińców, zarówno z Ukrainy, jak i z diaspory. Nie jest dla nich łatwo odbyć taką podróż” – powiedział brat Matthew.

Dlatego – jak podkreślił przeor Taizé – wybór Łodzi ma ułatwić im udział. Dodał, że wielu Ukraińców mieszka dziś w Polsce, co sprawia, że spotkanie stanie się dla nich bardziej dostępne.

„Chodzi o to, by dać im przestrzeń, w której zrozumieją, że naprawdę są częścią europejskiej rodziny” – zaznaczył. W jego ocenie w obecnym czasie ma to szczególne znaczenie.

Światło mimo wojny

Relacje Taizé z Ukrainą trwają od początku lat 90. Bracia regularnie odwiedzają ten kraj nie jako organizacja humanitarna, lecz po to, by – jak mówi brat Matthew – „dać przestrzeń modlitwy” i pokazać ludziom, że nie są zapomniani.

Szczególnym doświadczeniem był dla niego pobyt w Zaporożu w czasie Bożego Narodzenia. „Po raz pierwszy zrozumiałem, co to znaczy: światło świeci w ciemności” – wyznał.

Zwrócił uwagę na świadectwo biskupów oraz młodych ludzi, którzy mimo trudnej sytuacji pozostają na miejscu. Jednocześnie ostrzegł przed „niebezpieczeństwem obojętności” w Europie Zachodniej, gdzie – jak zauważył – można się przyzwyczaić do wiadomości o wojnie.

Jedność jako świadectwo

W kontekście religijnej rzeczywistości Ukrainy brat Matthew podkreślił znaczenie jedności chrześcijan. Wskazał, że mimo trudnej historii Taizé utrzymuje relacje z różnymi Kościołami prawosławnymi, a młodzi prawosławni nadal przyjeżdżają do wspólnoty.

„Jeśli żyjemy tą jednością, wtedy Ewangelia staje się wiarygodna i jesteśmy może trochę bardziej zaczynem, który pomaga temu pokojowi wzrastać” – powiedział.

Z Papieżem o pokoju i młodych

Mówiąc o rozmowie z Leonem XIV przeor mówi, że tematami były jedność i pokój – dwa główne kierunki, które Leon XIV realizuje już od początku swojej posługi. Poruszono także sytuację młodzieży. Papież i przeor omówili narastającą samotność młodych ludzi, pogłębioną przez skutki pandemii oraz zdalnej edukacji cyfrowej. Trzeci aspekt dotyczył pragnienia wspólnoty. Brat Matthew powiedział Papieżowi, że często niewiele potrzeba – jedynie przestrzeni do modlitwy i spotkania – aby wspólnota mogła się rozwijać.

Papież Leon XIV opowiedział również, że znał i czytał pisma założyciela Taizé, brata Rogera, jeszcze przed swoim pontyfikatem. W czasie, gdy był przełożonym augustianów, podczas swoich podróży często stykał się z pieśniami z Taizé oraz z młodzieżą należącą do tej wspólnoty.

Mario Galgano, Svitlana Dukhovych, Karol Darmoros, Vatican News PL/KAI

Wpisy powiązane

Angola: kapucyńska parafia w Luandzie przygotowuje się do historycznego spotkania z papieżem

Dekret o heroiczności cnót s. Samulowskiej – wizjonerki z Gietrzwałdu

Opublikowano sześć dekretów w sprawach kanonizacyjnych