W Alençon we Francji spłonął dom rodziców św. Teresy z Lisieux, również świętych: Zelii i Ludwika Martin, którzy oprócz mieszkania, mieli tam również swój zakład zegarmistrzowski. Urodziły się tam wszystkie dzieci państwa Martin, z wyjątkiem Teresy.
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 maja na 1 czerwca. Samochód uderzył w budynek, na którego parterze mieściła się ostatnio agencja ubezpieczeniowa, po czym stanął w płomieniach, od których zajął się gmach aż po poddasze, co pokazują zdjęcia zamieszczone przez dziennik „Ouest-France”. Kierowcą był kibic piłkarski świętujący zwycięstwo klubu Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów.
„Terezjańskie dziedzictwo, które jest gospodarczą siłą napędową Alençon, traci swą witrynę” – ubolewa Jean-David Desforges, lokalny historyk. Z kolei portal Tribune chrétienne podkreśla, że Alençon traci nie tylko zabytkowy budynek, lecz „cichego świadka świętości rodziny chrześcijańskiej”, charakteryzującej się pokorą i pobożnością. Wydarzenie to stawia także pytanie o rzeczywistą ochronę dziedzictwa narodowego we Francji.
Za: www.niedziela.pl