Ksiądz Bosko dokonuje cudów w Oceanii: pierwsze święto św. Jana Bosko w Vanuatu

W dniu 13 grudnia 2025 r. przybyli do Port Vila pierwsi salezjanie, którzy 18 grudnia tego samego roku zamieszkali w swojej tymczasowej siedzibie, zapoznając się najpierw z lokalną kulturą i sytuacją duszpasterską oraz przygotowując program salezjański odpowiadający potrzebom młodzieży tego kraju, który jako ostatni na świecie, 137, przyjął salezjanów Księdza Bosko.

Będąc jeszcze nowicjuszami, pionierzy salezjańscy zamierzali świętować uroczystość św. Jana Bosko w prosty sposób, tylko w gronie osób duchownych i innych zakonników. Nieoczekiwanie jednak to sami parafianie zwrócili się do salezjanów, by bliżej zapoznali ich z postacią Księdza Bosko. W odpowiedzi na to zaproszenie, Msza św. w czasie nowenny była odprawiana w głównym kościele, a po południu salezjanie wraz z odpowiedzialnymi za parafię odwiedzili dziewięć wspólnot, zabierając ze sobą obraz i relikwię Księdza Bosko.

Wizyta ta obejmowała krótką prezentację życia Księdza Bosko, wyjaśnienie znaczenia relikwii, odmówienie różańca z możliwością spowiedzi, a na koniec chwilę rozmowy duszpasterskiej, w czasie której lokalne wspólnoty wyraziły swoje potrzeby i pragnienia duchowe, a salezjanie wyjaśnili, jak można podążać tą samą drogą.

Nieoczekiwanie, podczas nowenny, to sam Ksiądz Bosko dokonał cudów. „Sposób, w jaki ludzie czczą relikwię,  czyniąc to z wielką pobożnością i modlitwą, poruszył nas wszystkich. Lokalne społeczności przybyły licznie, aby wziąć udział w tej ‘wizycie Księdza Bosko’, a wielu podeszło do nas, aby przystąpić do spowiedzi po pięciu, a nawet dziesięciu latach!” – stwierdził jeden z salezjanów.

Także w czasie nowenny pewien nauczyciel szkoły katolickiej podszedł do salezjanina koadiutora Paulusa Bataona i powiedział mu, że chce zostać salezjaninem. „Wyjaśniłem mu, że będąc żonaty, może zostać salezjanem współpracownikiem, a on odpowiedział: ‘Tak, chcę nim zostać! W ostatnich dniach szukałem informacji w Internecie i mam teraz w miarę dobre pojęcie o tym, kim jest salezjanin współpracownik!’” – mówi pan Bataona.

“Była to miła niespodzianka – kontynuuje koadiutor – ponieważ nikt z nas nie wspominał o salezjanach współpracownikach, bo jak sądziliśmy, jest jeszcze za wcześnie, by o tym im mówić. Zaczęliśmy już szerzyć kult Maryi Wspomożycielki i otworzyliśmy się na możliwość utworzenia Stowarzyszenia Maryi Wspomożycielki (ADMA). Ale Ksiądz Bosko wyprzedził nas” – kontynuuje pan Bataona.

Kiedy następnie ten nauczyciel zwrócił się do ks. Alfreda Maravilli, dyrektora misji, wyrażając to samo pragnienie, ten odpowiedział mu, że proces formacji mógłby się rozpocząć przy minimalnej liczbie czterech kandydatów, na co ten odpowiedział: ‘W takim razie, proszę księdza, możemy zacząć od razu, ponieważ są już cztery dorosłe osoby, które jak ja pragną zostać współpracownikami!’”.

“Jesteśmy głęboko poruszeni, widząc, jak Ksiądz Bosko naprawdę pomaga nam realizować jego sen w Oceanii” – stwierdził ks. Maravilla.

Podczas uroczystości ku czci Księdza Bosko mały kościółek był wypełniony wiernymi, którzy uczestniczyli we Mszy św., której przewodniczył kanclerz diecezji Port Vila, ponieważ biskup przebywał poza granicami kraju.

„Byliśmy naprawdę poruszeni tym, jak ludzie przygotowali praktycznie wszystko: celebrację, obiad zgodnie z tradycją Vanuatu, program wydarzenia, zadbali również o logistykę” – dodał ze swojej strony ks. Moïse Paluku, trzeci i ostatni członek tej pierwszej wspólnoty salezjańskiej na archipelagu melanezyjskim. “Nie mamy słów, aby wyrazić naszą radość z tego, że to pierwsze święto Księdza Bosko odbiło się tak szerokim echem w sercach ludzi. To oni sami wyrazili to publicznie: ‘Od teraz jest to nasz Don Bosco Day’”.

Za: www.infoans.org

Wpisy powiązane

Papież do osób konsekrowanych: bądźcie gotowi spalać się w miłości

List Dykasterii : Gdy świat pęka, konsekrowani mają trwać

Bp Stanislav Přibyl CSsR nowym arcybiskupem Pragi i prymasem Czech