Gdy w naszej ojczyźnie jest tyle podziałów, niezgody i niesprawiedliwości, dzisiejszy patron św. Rafał Kalinowski zachęca nas do modlitwy i ofiary, a nadto do rzetelnej służby Ojczyźnie – mówił karmelita bosy o. Szczepan Praśkiewicz w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II. Mszę św. w Bazylice Św. Piotra koncelebrowało ok. 120 kapłanów, wśród nich kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski.
W homilii wobec licznie zebranych pielgrzymów z Polski i Polaków mieszkających w Rzymie o. Szczepan Praśkiewicz OCD skoncentrował się na niezwykłej postaci oraz dziełach karmelity bosego z Wadowic, św. Rafała Kalinowskiego, powstańca styczniowego, sybiraka, odnowiciela Karmelu w Polsce, o którym Jan Paweł II mówił: „święty z mojego rodzinnego miasta”.
Dwóch wielkich świętych z Wadowic
Przypominając związki obu wielkich świętych z Wadowic o. Praśkiewicz przypomniał, że Jan Paweł II wielokrotnie podczas spotkań oficjalnych i prywatnych przywoływał swoje spotkania z karmelitami. Uczestnikom jednej z kapituły generalnych papież zwierzał się: „Karmelitów bosych znam od dziecka. Urodziłem się bowiem w Wadowicach, gdzie znajduje się wasz klasztor sławny z tego, że jego budowniczym i przeorem był o Rafał. Spotykałem karmelitów jako chłopiec w ich habitach, od chłopięcych lat chodziłem powiadać się do waszego kościoła. Pozostawiliście ślad na całe moje życie” – mówił kiedyś polski Papież do karmelitów.
I to właśnie Janowi Pawłowi II było dane beatyfikować, a potem kanonizować Rafała Kalinowskiego. O. Praśkiewicz przypomniał, że podczas Mszy kanonizacyjnej św. Rafała Kalinowskiego przed 34 laty Jan Paweł II powiedział czterokrotnie, że „nasz święty” oddał życie za rodaków dla większej wspólnej sprawy.
Oddał życie czterokrotnie
„Ojczyznę ziemską ukochał tak, że dla jej sprawy wydał śmierć. Przystąpił do powstania styczniowego, za co wydano na niego wyrok śmierci, zamieniony potem na 10 lat katorgi syberyjskiej. Następnie oddał życie z miłości do Ojczyzny wiekuistej – przez karmelitańską profesję wpisaną w życie zakonne pokutę i ascezę, aby jeszcze pełniej miłować Chrystusa. Nadto oddał życie za bliźnich przez kapłaństwo, służbę, zachęcając wszystkich do świętości i stając się męczennikiem konfesjonałem. I w końcu oddał życie za sprawę jedności Kościoła” – przypominał słowa Papieża o. Praśkiewicz.
Służyć wiernie, jak św. Rafał Kalinowski
Kapłan w homilii przypomniał, że dzisiejsza liturgia słowa przywołuje fragment z Pierwszej Księgi Machabejskiej i stawia przed oczy postać Matatiasza, wiernego prawu Bożemu.
„Tak jak on ten wierny Izraelita był przykładem dla Żydów w czasie panowania Seleucydów, tak święty Rafał „verus karmelita” pozostaje wzorem wierności dla nas” – wskazał o Praśkiewicz. „W wirze dzisiejszego świata, zalewie liberalizmu, pornografii, permisywizmu, oportunizmu, gdy w naszej ojczyźnie jest tyle podziałów, niezgody i niesprawiedliwości, gdy szerzy się w niej ideologia gender i panoszą się ruchy LGBT, chciałoby się zapłakać, jak Pan Jezus zapłakał nad Jerozolimą, co przypomina dzisiejsza Ewangelia” – dodał.
I apelował: „On, święty Rafał Kalinowski, dzisiejszy patron, bohater narodowy, poprzez swoje tak bardzo podkreślone przez świętego Jana Pawła II oddanie życia, zachęca nas do modlitwy i ofiary, a nadto do rzetelnej służby Ojczyźnie, dla której wyczerpał kajdany, za którą oręduje dziś przed tronem Bożym.”
Wojciech Rogacin, Vatican News PL/KAI
Kazanie we wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego.
Msza czwartkowa przy Grobie św. Jana Pawła II
20 listopada 2025
Dzisiaj, gdy w naszej Eucharystii przy grobie św. Jana Pawła II celebrujemy wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, powstańca, sybiraka i odnowiciela Karmelu w Polsce, chciejmy przywołać szczególne związki, jakie łączyły świętego Papieża z dzisiejszym Patronem. Jan Paweł II urodził się w Wadowicach, gdzie zaledwie 13 lat wcześniej, zmarł o. Rafał Kalinowski. Papież – jak często wspominał – od samego dzieciństwa słyszał wiele o ojcu Rafale i jemu dane było go beatyfikować i kanonizować. Nazywał o. Rafała „świętym, ze swego rodzinnego miasta”, mówił o nim przy spotkaniach z naszymi współbraćmi, tych oficjalnych, jak kapituły generalne, odwiedziny kurii generalnej czy „Teresianum”, jak i tych prywatnych, wszak za jego pontyfikatu drzwi domu papieskiego były dla karmelitów, zwłaszcza wadowickich, zawsze otwarte. Uczestnikom jednej z kapituł Papież zwierzał się: „Karmelitów bosych znam od dziecka. Urodziłem się bowiem w Wadowicach, gdzie znajduje się wasz klasztor, sławny z tego, że jego budowniczym i przeorem był o. Rafał Kalinowski”. Innym razem powiedział: „Gdy spoglądam w mą przeszłość, widzę, że żyłem w sąsiedztwie klasztoru karmelitańskiego, w miejscu naznaczonym życiem i śmiercią o. Rafała Kalinowskiego. (…) Spotykałem karmelitów jako chłopiec, w ich habitach, obserwowałem surowość ich życia, która była widoczna nawet zewnętrznie. Od chłopięcych lat chodziłem zawsze spowiadać się do waszego kościoła. Pozostawiliście ślad na całe moje życie”. I moglibyśmy kontynuować…
Siostry Bracia, zarówno tu zgromadzeni, jak i łączący się z nami za pośrednictwem mediów. Pozwólcie, że pozostając nadal przy tym wątku powiązań św. Jana Pawła II ze św. Rafałem Kalinowskim, przywołam jeszcze papieską homilię z dnia kanonizacji o. Rafała sprzed 34 lat. Ojciec Święty powiedział w niej, i to aż czterokrotnie, że nasz święty „oddał życie”. Tak! „Oddał on życie – cytuję papieskie słowa – za rodaków, dla większej wspólnej sprawy, bo Ojczyznę ziemską ukochał tak, że dla tej sprawy wybrał śmierć”, [przystąpił do powstania styczniowego, za co wydano na niego wyrok śmierci, zamieniony potem na 10 lat katorgi syberyjskiej]; następnie „oddał życie z miłości do ojczyzny wiekuistej przez karmelitańską profesję, wpisaną w życie zakonne pokutę i ascezę, aby jeszcze pełniej miłować Chrystusa”; nadto „oddał życie za bliźnich poprzez kapłańską służbę, zachęcając wszystkich do świętości i stając się męczennikiem konfesjonału”; i w końcu „oddał życie za sprawę jedności Kościoła”, co przejęła jego kolekta mszalna.
Bracia i siostry: dzisiejsza liturgia słowa, fragment z Pierwszej Księgi Machabejskiej (1Mch 2,15-29), stawiła nam przed oczy postać Matatiasza, wiernego prawu Bożemu. Tak jak on, verus israelita, był przykładem dla Żydów w czasie panowania Seleucydów, tak św. Rafał – verus carmelita, pozostaje wzorem wierności dla nas. W wirze dzisiejszego świata, zalewie liberalizmu, pornografii, permisywizmu, oportunizmu, gdy w naszej Ojczyźnie jest tyle podziałów, niezgody i niesprawiedliwości, gdy szerzy się niej ideologia gender i panoszą się ruchy lgbt, że chciałoby się zapłakać, jak Pan Jezus zapłakał nad Jerozolimą (Łk 19,41-44), co przypomniała nam dzisiejsza ewangelia, on, św. Rafał Kalinowski, dzisiejszy patron, bohater narodowy, poprzez swoje, tak bardzo podkreślone przez św. Jana Pawła II „oddanie życia”, zachęca nas do modlitwy i ofiary, a nadto do rzetelnej służby Ojczyźnie, dla której wycierpiał kajdany i za którą oręduje dziś przed tronem Bożym. Amen.
o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD
Powstaniec, zakonnik
Swoim życiem dał przykład, że patriotyzm wymaga czynu i ofiary. Dziś przypada wspomnienie liturgiczne św. Rafała Kalinowskiego.
Na poświęconej jego pamięci płycie w kościele Karmelitów Bosych przy ul. Rakowickiej w Krakowie wygrawerowano słowa: „Ojczyzna nie krwi ale potu potrzebuje”. Nawiązują one do jednego z listów świętego, w którym napisał: „Ojczyzna nie krwi, której do zbytku przelało się na niwach Polski, ale potu… potrzebuje”.
– Obchodzone wspomnienie liturgiczne św. Rafała Kalinowskiego jest zachętą do szerzenia jego czci i inspirowania się jego duchowością – akcentuje o. prof. Szczepan Praśkiewicz OCD relator Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Urodził się 1 września 1835 r. w Wilnie, na chrzcie otrzymał imię Józef. Jako młody chłopak rozpoczął inżynierskie studia w Petersburgu. Przystępując po dłuższej przerwie do sakramentu spowiedzi, doświadczył głębokiego nawrócenia. Wszystkie swoje talenty poświęcił służbie Panu Bogu i Ojczyźnie, stając się duchowym i moralnym autorytetem. Został jednym z przywódców Powstania Styczniowego, walcząc o wolność Polski. Po upadku narodowego zrywu, doświadczył represji, władze carskie zesłały go na dziesięć lat katorgi syberyjskiej.
Powrócił z zesłania w 1874 r. W Krakowie otrzymał posadę wychowawcy księcia Augusta Czartoryskiego, przyszłego błogosławionego salezjanina.
Sam Józef Kalinowski słysząc w sercu głos Boga, odpowiedział na niego pozytywnie i w 1877 r. wstąpił do Zakonu Karmelitów Bosych przyjmując imię Rafał od św. Józefa. Święcenia kapłańskie przyjął w 1882 r., tego samego roku mianowano go przeorem klasztoru w Czernej koło Krakowa.
– Stał się założycielem nowego klasztoru karmelitów bosych w Wadowicach. To właśnie ten klasztor „na Górce” był później miejscem częstej modlitwy małego Karola Wojtyły. Przyszłego wielkiego Papieża prowadzili tutaj jego mama Emilia i tata Karol. Święty Rafał Kalinowski zasłynął jako zakonnik oddany posłudze spowiednika i kierownika duchowego. Ojciec Święty Jan Paweł II w homilii kanonizacyjnej nazwał go „męczennikiem konfesjonału” – podkresla relator Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Rafał Kalinowski zmarł w Wadowicach 15 listopada 1907 r., w wigilię święta Matki Bożej Ostrobramskiej, w której oblicze jako wilnianin wpatrywał się od dzieciństwa.
Jego beatyfikacji dokonał 22 czerwca 1983 r. w Krakowie Jan Paweł II, podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny, która odbyła się jeszcze w czasie trwającego w Polsce stanu wojennego. Dokładnie miesiąc później stan wojenny został zniesiony.
17 listopada 1991 roku w Rzymie Papież Polak ogłosił go świętym.
Grób św. Rafała Kalinowskiego znajduje się w kaplicy kościoła Karmelitów Bosych w Czernej, w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej. Stąd szerzony jest jego kult.
Relikwie świętego są obecne w setkach miejsc na świecie. Relikwiarz z cząstką kości św. Rafała, ofiarowany przez karmelitów św. Janowi Pawłowi II w dniu 4 września 1983 roku, po dziś dzień jest w kaplicy relikwii w bazylice św. Piotra na Watykanie. Co ciekawe, wraz z relikwiami św. Siostry Faustyny umieszczone zostaly one w ołtarzu z obrazem Jezusa Miłosiernego w Wilnie. Sa także w kościele w Usolu na Syberii – miejscu zesłania Józefa Kalinowskiego.
Umieszczone są także w kruchcie karmelitańskiego kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Rakowickiej w Krakowie w płycie ze słowami św. Rafała Kalinowskiego, zwieńczonej jego popiersiem. Wierni modlą się przy nich nawiedzając czczony w tej świątyni łaskami słynący wizerunek św. Józefa, obraz wobec którego w 1715 r. ogłoszono św. Józefa Patronem Krakowa. To właśnie św. Józef był też szczególnym patronem od chrztu św. Rafała Kalinowskiego. Patronował mu również w imieniu zakonnym, które wybrał sam: Rafał od św. Józefa. Na wzór Opiekuna Świętej Rodziny był człowiekiem czynu i ofiary w obronie świętych wartości.
Małgorzata Bochenek
Nasz Dziennik, 20.11.2025.