– Tylu ludzi tu przychodzi, żeby pomodlić się przy świętym Franciszku. Relikwia to jest pozostałość – nie tylko habit czy jakieś pisma, ale kości, resztki. Spotkał mnie zaszczyt, że akurat w tym czasie tu jestem i pracuję tutaj. Przeżycie niesamowite, prawie nie do opisania. Sam tego jeszcze tak do końca nie ogarnąłem… – mówi z wielkim entuzjazmem ojciec Marek Kołodziejczyk. Franciszkanin „niósł” trumnę z relikwiami Świętego podczas uroczystego przeniesienia doczesnych szczątków z krypty, do dolnego kościoła bazyliki w Asyżu. Mało tego, ojciec Marek pełni dyżury przy trumnie, którą można zobaczyć do 22 marca 2026 roku.
Bazylika Św. Franciszka w Asyżu w sposób szczególny tętni teraz życiem. Miejsce to nawiedza mnóstwo pielgrzymów, którzy chcą chociaż na kilka sekund znaleźć się przy relikwiach założyciela Zakonu Braci Mniejszych. Pokonują wiele kilometrów i czekają przez kilka godzin, by dotknąć trumny oraz powierzyć Świętemu swoje intencje. Wyjątkowa forma spotkania z Franciszkiem jest możliwa dzięki publicznemu wystawieniu jego doczesnych szczątków, z okazji 800. rocznicy śmierci pierwszego franciszkanina.