Od ministranta do superiora Regii Miłosierdzia Bożego – ks. Stanisław Skuza o drodze powołania

Już w szkole podstawowej przyszły ksiądz Stanisław Skuza był zaangażowany w życie Kościoła jako ministrant. W liceum zawodowym w Kielcach kontaktował się z salezjanami i pallotynami. Miał ponadto dwóch wujków pallotynów. „Oni też byli dla mnie pewnymi wzorami, inspiracją” – podkreślił obecny superior pallotyńskiej Regii Miłosierdzia Bożego we Francji. Wielki Czwartek to dzień szczególnej wdzięczności za sakramenty Eucharystii i kapłaństwa.

Ks. Stanisław Skuza SAC pochodzi z diecezji sandomierskiej. Dzięki kapłanowi, który regularnie odwiedzał jego rodziców. uczestniczył w miesięcznych dniach skupienia dla grup powołaniowych. „Zostałem też wciągnięty w wieczerniki misyjne organizowane przez Pallotyński Sekretariat Misyjny. To bardzo miłe chwile, które wspominam i dzięki tym wszystkim przeżyciom w życiu duchowym zdecydowałem się wstąpić do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, czyli do księży pallotynów, i rozpocząłem moją formację” – opowiedział ks. Skuza.

Ks. Stanisław do kapłaństwa przygotowywał się w nowicjacie w Ząbkowicach Śląskich, a następnie w wyższym seminarium duchownym w Ołtarzewie. Studiował też w Akademii Teologii Katolickiej.

Powołanie misyjne wzrastało w ks. Stanisławie od najmłodszych lat. „Będąc w seminarium, miałem ochotę wyjechać na misje, marzyłem o tym” – podkreślił w rozmowie z Polskifr.fr. Po rocznym przygotowaniu w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, po święceniach w 1991 roku, w 1993 roku wyjechał na Wybrzeże Kości Słoniowej, gdzie spędził prawie 25 lat.

W dalekiej Afryce

Będąc już w Afryce, ks. Stanisław ukończył studia z teologii pastoralnej. „To mi pomogło, żeby wejść w kulturę i życie tego społeczeństwa afrykańskiego” – zaznaczył. „Cały czas, jak byłem na Wybrzeżu Kości Słoniowej, poświęciłem się pracy w Bazylice Matki Bożej Pokoju, gdzie przez 16 lat byłem też jej kustoszem” – dodał.

Na prośbę Ojca Świętego podjął się ponadto budowy szpitala koło bazyliki, który funkcjonuje do dziś. „Jest to szpital św. Józefa Moscatiego. Ponad 200 łóżek szpitalnych, nowoczesna technologia, kompetentni ludzie, którzy pracują w tym szpitalu” – wskazał.

Następnie ks. Stanisław półtora roku spędził w USA. „Na moją prośbę przełożeni pozwolili mi, żebym pojechał do pracy we Francji. Pasowało mi to z różnych względów” – podkreślił. Jako przyczyny wskazał dobrą znajomość języka francuskiego i możliwość częstszego odwiedzania rodziny w Polsce.

Pallotyńskie dzieła we Francji

W Osny, gdzie pracuje ks. Skuza, istnieją szkoły pallotyńskie, do których uczęszcza ok. 700 uczniów. Są to liceum zawodowe i szkoła średnia. „Liceum zawodowe nie jest za duże. Mamy możliwość przyjęcia maksimum 150 uczniów – opowiedział superior pallotynów. – Bardzo ładnie funkcjonuje. Nawet mieliśmy drugie miejsce na poziomie krajowym jako szkoła prywatna, jako liceum zawodowe. To jest chluba dla nas”. Placówka boryka się jednak z różnymi problemami, m.in. w kwestii odpowiedniej liczby kompetentnych nauczycieli i utrzymania budynków. „Nie jest to sprawa łatwa, ale co możemy, to robimy” – zaznaczył.

W Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego priorytetem są powołania. „Bardzo dużo dzieł prowadzimy tutaj we Francji jako pallotyni, natomiast nasza liczba nie jest wystarczająca do wykonania tej pracy” – podkreślił. Jeśli chodzi o powołania sytuacja nie jest łatwa. „We Francji jest troszkę gorzej niż może w innych krajach, niż nawet w Polsce” – mówił superior.

„W niedzielę odprawiam Msze św. dla Polonii. Natomiast zajmuję się bardzo dużo administracją i zarządzaniem różnymi spółkami i szkołami” – wskazał ks. Skuza, którego wiele obowiązków wynika z funkcji superiora. Wcześniej był ekonomem regionalnym.

We Francji aktualnie istnieje pięć wspólnot pallotyńskich: w Paryżu, Osny, Arcueil, Oignies i Montmorency. Tworzy się jeszcze wspólnota w Gallardon, gdzie jest sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Jest 22 pallotynów, którzy przynależą do tej Regii Miłosierdzia Bożego oraz kilku z innych regii pallotyńskich.

Nie tylko obowiązki, ale też pasje

Życie kapłańskie to nie tylko obowiązki stanu, ale również hobby, którym dla ks. Stanisława jest praca w ogrodzie. „Lubię pracować fizycznie. Na terenie Osny mamy własność pallotyńską, która ma 25 hektarów. Jest porośnięta różnymi drzewami. Na tym terenie mamy piękną grotę Matki Bożej z Lourdes. Przed grotą w sezonie letnim są odprawiane Mszę św., szczególnie dla grup pielgrzymkowych. Teren przed grotą może pomieścić ponad tysiąc osób. Jest też piękna, naturalnych rozmiarów Droga Krzyżowa i pallotyński cmentarz. Dbam o utrzymanie tych terenów. Częścią tej własności zajmuje się przedsiębiorstwo, które dba o utrzymanie czystości i porządku. Natomiast większa część zostaje tak sobie, bez utrzymania. Ja jednak, jak tylko mam czas, to zajmuję się utrzymaniem” – opowiedział.

Wielkanocne życzenia dla superiora i wszystkich pallotynów

„Pierwsza rzecz, bardzo ważna – żeby byli następni pallotyni, którzy będą pochodzili z tych terenów francuskich; mogą to być z Polonii, aby mogli kontynuować dzieło Regii Miłosierdzia Bożego tutaj na terenie Francji” – podsumował ks. Skuza, wskazując na to, czego z okazji Wielkanocy można życzyć pallotynom na ziemi francuskiej.

Za: Polskifr.fr

Wpisy powiązane

Papież: Pan nas obmywa, abyśmy mogli odpowiedzieć na Jego miłość

Leon XIV: obmycie nóg – synteza objawienia Boga

Leon XIV do kapłanów: W mrocznej godzinie rozsiewajmy woń Chrystusa