Pokój z wami wszystkimi: w kierunku pokoju „nieuzbrojonego i rozbrajającego”
Drodzy Współbracia, Współbracia w formacji podstawowej, Rodzino Redemptorystowska oraz Świeccy Współpracownicy w naszej misji,
1. Pieśń „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2, 14) nadal rozbrzmiewa w naszych sercach jako obwieszczenie pokoju, który rodzi się w Wigilię Bożego Narodzenia i oświeca drogę ludzkości. Kontemplacja tajemnicy Jezusa leżącego w żłobie, wraz z Jezusem w Eucharystii i Jezusem na krzyżu, zawsze była jednym z uprzywilejowanych punktów naszej duchowości i misji. Refleksja nad faktem, że Dziecię leżące w żłobie jest tym samym niewinnym Barankiem, który został złożony w ofierze na krzyżu, pomaga nam rozpoznać oblicze Odkupiciela w twarzach dzieci, które dziś cierpią z powodu wojny.
2. Biorąc pod uwagę ostatnie dane przedstawione przez Uppsala Conflict Data Program (UCDP)[1], a także Światowy Indeks Pokoju[2], możemy stwierdzić, że świat przeżywa obecnie jeden z najbardziej brutalnych okresów od czasu zakończenia drugiej wojny światowej. W 2024 roku miało miejsce 61 konfliktów zbrojnych z udziałem co najmniej jednego państwa, co stanowi najwyższą liczbę od 1946 roku, z czego 11 konfliktów osiągnęło poziom wojny. Chociaż całkowita liczba ofiar śmiertelnych wykazała niewielki spadek w porównaniu z rokiem 2022, prawie 160 000 osób zginęło w wyniku zorganizowanej przemocy, co sprawia, że rok 2024 był czwartym najbardziej brutalnym rokiem od czasu ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku. Wojna w Ukrainie nadal jest najbardziej śmiercionośnym konfliktem, podczas gdy na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w Strefie Gazy i Libanie, przemoc w nieproporcjonalny sposób dotknęła ludność cywilną. Niepokojące jest to, że znacznie wzrosła przemoc skierowana przeciwko ludności cywilnej, podobnie jak umiędzynarodowienie konfliktów, w których 92 kraje są zaangażowane w wojny poza własnymi granicami. Jednocześnie, według Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, obecnie na świecie toczy się ponad 120 konfliktów zbrojnych, z których wiele nie zostało w ogóle dostrzeżonych przez społeczność międzynarodową, choć charakteryzują się one poważnymi pogwałceniami międzynarodowego prawa humanitarnego, które naruszają godność ludzką i podstawowe prawa milionów ludzi.
3. Sytuacja ta podkreśla pilną potrzebę wzmocnienia ochrony ludności cywilnej, wysiłków na rzecz budowania pokoju oraz globalnego zaangażowania na rzecz dialogu i sprawiedliwości. Warto przypomnieć, że wiele z tych konfliktów dotyka misji redemptorystów, którzy dzielą cierpienia spowodowane wojną, a ich obecność staje się jednocześnie źródłem wsparcia i znakiem nadziei dla niewinnych osób, które znoszą jej konsekwencje.
4. Światowy Dzień Pokoju został ustanowiony z inicjatywy papieża Pawła VI, który w 1967 roku, a więc dwa lata po zakończeniu Soboru Watykańskiego II i w samym środku wojny w Wietnamie, zaproponował rozpoczęcie roku kalendarzowego od nadziei i wysiłków na rzecz pokoju jako siły napędowej kształtującej historię ludzkości. W kontekście rosnącej polaryzacji wezwanie do bycia budowniczymi pokoju pozostaje zarówno konieczne, jak i aktualne, i musimy postrzegać je jako okazję do „ujęcia na nowo” naszej misji i naszej tożsamości zakonnej w dzisiejszym świecie. Ponieważ świat nadal przechodzi głębokie przemiany, staramy się je interpretować i rozpoznawać naszą rolę jako misjonarzy nadziei i świadków życia w obfitości w Odkupicielu. Nasze wsłuchiwanie się w świat ma na celu odpowiedź na wołanie narodów, zwłaszcza najbiedniejszych (Pwt 9, 1), oraz na wołanie samej Ziemi (LS, nr 2; 49).
5. W tym 59. Dniu Modlitwy o Pokój Kościół zachęca nas do skupienia się na pokoju nieuzbrojonym i rozbrajającym. Konflikty zbrojne i zagrożenie nuklearne wciąż budzą strach i wystawiają naszą nadzieję na próbę. Żyjemy w świecie wielobiegunowym, w którym wielkie mocarstwa dążą do utrzymania prymatu lub przynajmniej do odgrywania wiodącej roli w nowym porządku świata, postrzeganym jako kruchy. Jesteśmy dzisiaj świadkami okrutnych i bratobójczych wojen, które niszczą życie, zwłaszcza tych najbiedniejszych. Chociaż duża część odpowiedzialności za budowanie pokoju spoczywa na światowych przywódcach, to jednak z naszej wiary i z naszego charyzmatu wynika, że my również mamy swój udział we wspólnym promowaniu i budowaniu pokoju. W tym kontekście papież Leon XIV przypomniał nam niedawno, że dzisiejszy świat potrzebuje Kościoła, „który nie stawia miłości żadnych granic, który nie zna wrogów, z którymi trzeba walczyć, lecz tylko mężczyzn i kobiety, których należy miłować” (DT, nr 120).
6. To bardzo symboliczne, że dzisiaj w jednym z kościołów w Betlejem szopka bożonarodzeniowa została zbudowana na stosie gruzu, na którym ułożono Dzieciątko Jezus. Podobne sceny można było zobaczyć w kościołach w Ameryce Północnej, gdzie Święta Rodzina wydaje się być uwięziona, rozdzielona lub otoczona elementami wywołującymi strach i rozpacz. W trwającej wojnie w Ukrainie wiele dzieci zostało siłą oddzielonych od swoich rodzin i kultury; inne zginęły, pogrzebane pod gruzami własnych domów, zniszczonych przez masowe bombardowania. To jest świat, który Odkupiciel odwiedza w te święta Bożego Narodzenia i w którym ponownie rozbrzmiewa głos aniołów: „pokój na ziemi”.
7. Papież Franciszek, bez uciekania się do eufemizmów, określił obecną sytuację mianem „trzeciej wojny światowej w kawałkach”. Wskazywał na liczne lokalne konflikty, w których stosuje się zarówno taktyki konwencjonalne, jak i hybrydowe, a które wywierają głębokie skutki dla znacznej części ludzkości, w tym dla naszych wspólnot. W obliczu tej rzeczywistości Ewangelia – jako Dobra Nowina – nieustannie wzywa nas do działania jako misjonarzy nadziei.
8. Jak już zostało wspomniane, nie możemy nie myśleć o wojnie, z którą obecnie zmaga się Ukraina i której doświadczają również nasi współbracia redemptoryści. Podobnie kierujemy nasze spojrzenie na narody Nigerii oraz Afryki Zachodniej i Środkowej, gdzie również obecni są nasi współbracia i gdzie nadal zagrożone są życie i integralność wielu wspólnot, które żyją w ciągłym strachu przed przymusowymi wysiedleniami. Cierpienie i niepokój naszych współbraci i wspólnot na tych terenach naznaczonych przemocą i wojną nieustannie przypominają nam, że nasze Zgromadzenie w pełni uczestniczy w misji Chrystusa Odkupiciela na świecie (por. Konst. 52). To uczestnictwo wzywa nas do bycia budowniczymi, głosicielami i świadkami Jego pokoju. Odkupiciel jest naszym pokojem (por. Flp 4, 7; Ef 2, 14-16), a nasze głoszenie Odkupienia i życia w obfitości koniecznie musi obejmować zaangażowanie w głoszenie i promowanie pokoju.
10. Ewangelia, którą głosimy, ze swej natury jest Ewangelią pokoju. Dlatego wysiłki na rzecz pokoju muszą dotyczyć nas wszystkich – nie tylko przywódców narodów, ale także tych z nas, którzy deklarujemy się, że jesteśmy uczniami-misjonarzami Pana pokoju (por. Iz 9, 6; 2 Tes 3, 16). Odkupiciel daje nam pokój (por. J 14, 27) jako bezcenny dar, który jednocześnie wymaga od ludzkości przyjęcia go jako własnego zadania i odpowiedzialności. Z tego powodu pokój można osiągnąć jedynie poprzez połączenie sił z przedstawicielami innych religii i instytucji, którzy na wiele sposobów, podobnie jak my, angażują się w promowanie sprawiedliwości, pokoju i troski o stworzenie. Niestety, same organizacje międzynarodowe i wola światowych przywódców nie wystarczają już, aby zagwarantować i zabezpieczyć pokój i sprawiedliwość między narodami. To właśnie tutaj nasza posługa, nasze „kilka bochenków chleba i kilka rybek”, choć mogą wydawać się nieistotne, nabierają prawdziwego znaczenia i mogą stać się zaczynem Odkupienia w strukturze społeczeństwa. Ta posługa jest realizowana we współpracy z naszymi świeckimi współpracownikami, a także z instytucjami i ludźmi dobrej woli, którzy pracują na rzecz tego wspólnego dobra, jakim jest pokój.
11. Podczas swojej wizyty w Bejrucie papież Leon wezwał nas wszystkich do podjęcia wysiłków zmierzających do tego, aby nasz świat odzyskał swój blask: „Jest tylko jeden sposób, aby to osiągnąć: rozbroić nasze serca, zrzucić pancerze naszych etnicznych i politycznych izolacji, otworzyć nasze wyznania religijne na wzajemne spotkania” (Bejrut, 2 grudnia 2025 roku). W zglobalizowanym i wielowyznaniowym świecie nie możemy uchylać się od odpowiedzialności za wzajemne spotkania, dialog i współpracę na rzecz dobra wspólnego. Współbracia, którzy pełnią swoją posługę misyjną w niesprzyjających warunkach, swoim świadectwem i kreatywnością zachęcają nas do tworzenia przestrzeni dialogu i pojednania.
11. W tym kontekście szczególnie pouczający jest wkład redemptorysty Bernharda Häringa (1912–1998). W swoich rozważaniach moralnych podkreślał on pilną potrzebę kształtowania wolnego od przemocy, zdrowego i dojrzałego sumienia chrześcijańskiego. Jego zdaniem pokój nie wynika z narzuconej równowagi ani z samego braku konfliktu, ale z głębokiej przemiany wewnętrznej, która uwalnia pojedyncze osoby i społeczności od logiki konfrontacji, urazy i dominacji. Opierając się na centralnym znaczeniu Ewangelii, Häring przypomina nam, że wiara w Chrystusa, który jest naszym pokojem, oznacza pozwolenie na przemianę w samym rdzeniu naszej egzystencji, aby aktywnie uczestniczyć w Jego nieużywaniu przemocy oraz w Jego pojednawczej i uzdrawiającej miłości. Ta ewangeliczna opcja, daleka od bierności, kształtuje nasze sumienie, aby odrzucało ono wszelkie formy wyzysku, nienawiści i zemsty, i zobowiązuje nas do budowania relacji osobistych i społecznych naznaczonych prawdą, sprawiedliwością i przebaczeniem, jako konkretnej drogi do autentycznego i trwałego pokoju.
12. Korzystając z okazji, chciałbym podkreślić, że pokój ze stworzeniem jest kolejnym aspektem, który stanowi dziś poważne wyzwanie dla naszego charyzmatu. Niszczenie środowiska naturalnego można postrzegać jako kolejny przejaw konfliktowej natury człowieka i rzeczywistość, do której nasz charyzmat jest powołany. Encyklika Laudato Si’ stała się fundamentalnym kamieniem milowym w społecznej doktrynie Kościoła, pomagając nam lepiej zrozumieć głębokie powiązania między naszą wiarą w Boga życia a troską o stworzenie, a także między Odkupieniem człowieka a Odkupieniem całego stworzenia. Aby pogłębić ten wymiar, Kościół od kilku lat obchodzi 1 września „Światowy Dzień Modlitwy o Ochronę Stworzenia”. W tym samym duchu papież Leon ogłosił dekret ustanawiający formularz „Mszy Świętej o ochronę stworzenia” (Missa pro custodia creationis), który zachęca nas do większej świadomości głębokich relacji między Bogiem a Jego stworzeniem. Zatem istotnym aspektem poszukiwania pokoju jest również przywrócenie relacji i pojednanie z całym stworzeniem. Jeśli chodzi o cel naszej działalności misyjnej, Konstytucje mówią o naszym powołaniu do posługi pojednania (por. Konst. 11). A jeśli wszystko w naszym życiu jest ze sobą powiązane (por. LS, nr 34), poszukiwanie pokoju i pojednania musi również obejmować uzdrowienie zerwanych relacji między Stwórcą a nami, Jego stworzeniami.
13. Maryję, Theotokos, dzięki której doświadczamy prawdziwego pokoju i pojednania z Bogiem, i której opiece powierzamy się na początku tego roku, prosimy, aby nadal inspirowała nas do naśladowania Jej Syna. On ogłosił błogosławionymi tych, którzy wprowadzają pokój, dodając, że będą oni nazwani synami Bożymi (por. Mt 5, 9). Maryja słusznie ogłosiła, że wszystkie pokolenia będą Ją nazywać błogosławioną (por. Łk 1, 48), a poprzez swoje świadectwo wiary nadal inspiruje nas do budowania świata, w którym miłość zwycięża nienawiść, prawda pokonuje kłamstwo, a pojednanie przeważa nad zemstą.
z braterskim pozdrowieniem,
o. Rogério Gomes CSsR, przełożony generalny
Rzym, 1 stycznia 2026, uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki
Za: www.redemptor.pl