Zabójstwo malgaskiego Misjonarza Świętej Rodziny na Madagaskarze

Ks. Jan Canut Rakotonanahary zginął w wieku 45 lat w piątek 19 kwietnia około godziny 9-tej rano. Urodził się 10.12.1968, w Zgromadzeniu Misjonarzy Świętej Rodziny złożył pierwsze śluby zakonne 08.09.1996, a święcenia kapłańskie przyjął 22.08.2004 r. z rąk J.E. Ks. bpa Zygmunta Robaszkiewicza MSF – Ordynariusza Diecezji Morombe. Po święceniach pracował w tej diecezji aż do ubiegłego roku, kiedy to w październiku został przeniesiony do diecezji Fianarantsoa, do parafii Andonaka (dystrykt misjonarski w dużym oddaleniu od miasta, który obsługuje jeden kapłan, Misjonarz Świętej Rodziny).

Pochodził z pobożnej, wielodzietnej rodziny – 8 rodzeństwa (4 chłopców i 4 dziewczyny). Ojciec zmarł, gdy Jan miał 2 lata, była jeszcze młodsza siostra. Prócz Ks. Jana Canut, który wstąpił do Misjonarzy Św. Rodziny, jeszcze dwie jego siostry wstąpiły do zgromadzeń żeńskich i zostały zakonnicami.

W przeddzień nieszczęścia na parafię księdza Jana Canut, przyjechała w odwiedziny jego matka i pozostała do następnego dnia. Ks. Canut zaplanował wyjazd na zakupy do miasta. Wyjechał rano motorem. Około 3 kilometrów za miejscowością, w zaroślach czyhali bandyci. W pobliskich domach usłyszano dwa strzały. Ludzie wybiegli, by zobaczyć, co się stało. Dostrzeżono 3 uciekających mężczyzn. Mieszkańcy dobiegli na miejsce wypadku. Ks. Jan leżał martwy, śmiertelnie postrzelony w głowę. Bandyci zabrali tylko plecak księdza. Jak się później okazało były tam jedynie narzędzia potrzebne do reparacji motoru. Pieniądze pozostały w kieszeni nie ruszone.

Niedługo potem złapano jednego człowieka, u którego znaleziono klucze ks. Jana Canut. Następnie schwytano drugiego. Na razie tyle wiadomo, co do poszukiwań. Policja i ludzie twierdzą, że czyhano na innego człowieka, że ks. Jan zginął przez pomyłkę.

W niedzielę 21 kwietnia odbył się pogrzeb, który poprowadził J.E. Ks. Bp Zygmunt Robaszkiewicz. Na pogrzeb dotarli prawie wszyscy księża Misjonarze Św. Rodziny, wielu kapłanów diecezjalnych z różnych diecezji oraz zakonnych z różnych zgromadzeń. W pogrzebie uczestniczyło także wiele sióstr zakonnych i cała rodzina zmarłego, która pochodzi z miejscowości niezbyt odległej od miejsca pogrzebu.

Ksiądz Biskup zaznaczył, że dla niego jest to szczególnie smutna i bolesna strata, gdyż jako udzielający święceń kapłańskich ks. Janowi Canut, czuje sie niejako jego duchowym ojcem, więc jest to smutek jak po utracie syna.

Ciało śp. Ks. Jana Canut zostało pochowane w grobowcu Misjonarzy Św. Rodziny. Tam będzie oczekiwało dnia zmartwychwstania.

Ks. Antoni Wawrzeczko MSF
Ekonom Prowincjalny Prowincji Malgaskiej MSF