W dniach 20–23 maja 2025 r. Wilno stało się miejscem wiosennego spotkania sekretarzy prowincjalnych ds. misji zakonów franciszkańskich w Polsce. W wydarzeniu wzięło udział sześciu braci reprezentujących dziesięć prowincji zakonnych trzech gałęzi wielkiej franciszkańskiej rodziny: Zakonu Braci Mniejszych (OFM), Kapucynów (OFMCap) oraz Braci Mniejszych Konwentualnych (OFMConv).
Duch przeszłości, który prowadzi dziś
Już od pierwszych chwil pobytu w Wilnie dało się odczuć niezwykłą atmosferę tego miasta – przesiąkniętego historią, modlitwą i świadectwem. Klasztor braci konwentualnych, z jego kilkusetletnią historią burzliwych losów, opowiada milczeniem o wierności i wytrwałości w posłudze. Historia miejsca aktualne wyzwania opowiedziane przez o. Marka Dettlaffa, zwiedzanie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a także odwiedziny muzeum Chrztu Litwy mieszczącego się w dawnej krypcie, były głębokim zanurzeniem się w przeszłość – nie jako wspomnienie, ale jako inspiracja dla teraźniejszości.
Jak zauważył jeden z uczestników, „każdy kamień tego miejsca mówi o pokorze, odwadze i gorliwości braci, którzy przed nami nieśli Chrystusa wśród trudnej historii”. Te miejsca nie tylko się zwiedza – one przemieniają.
Braterstwo przy stole i… na szlaku
Franciszkańska radość i gościnność to nie tylko duchowa więź, ale też konkret spotkania. Jednym z najbardziej serdecznych momentów była wizyta u braci w Miednikach Królewskich. Choć pogoda z początku nie rozpieszczała, serca braci były szeroko otwarte. Tradycyjny litewski chłodnik, zaskakujący niektórych swoim kolorem i smakiem, szybko zyskał aprobatę, a braterska biesiada przy sało i napoju „z charakterem” tylko umocniła więzy. Autentyczna radość z zaskakującego spotkania po latach “Dymitr, to Ty? Mirek, to Ty?” zostawiły w nas obraz nieskrywanej i szczerej braterskiej bliskości.
Nie zabrakło też wędrówek – “zdobycie” dwóch najwyższych „szczytów” Litwy (293 i 297 m), zwiedzanie zamku króla Kazimierza Jagiellończyka z bogatą ekspozycją oraz krótka modlitwa z lokalną wspólnotą w parafialnym kościele uczyniły ten dzień pełnym wrażeń, śmiechu i refleksji.
Wspólnota modlitwy
Wilno to miasto kościołów, Matki Miłosierdzia i “Jezu, ufam Tobie”. Dlatego w tych dniach nie mogło zabraknąć modlitwy przy Ostrej Bramie, gdzie wśród szeptów i westchnień pielgrzymów wybrzmiewa wiekowa ufność w opiekę Matki Bożej Miłosierdzia. Modliliśmy się także przed pierwszym obrazem Jezusa Miłosiernego – tym, który namalowany został na podstawie wizji św. Faustyny. Dla mnie szczególnie poruszającym momentem było odnalezienie w gąszczu wotów ofiarowanych Matce Bożej złotego znaku Tau, który nasza prowincja pozostawiła tu jako wotum wdzięczności za odzyskanie klasztoru – znak, który mówi o obecności, pamięci i wdzięczności.
Nie zabrakło także modlitwy na cmentarzu na Rossie, wspominając wielkich Polaków, dla których Ojczyzna to nie tylko miejsce zamieszkania, ale matka, którą się kocha i szanuje…
O misjach – z troską i nadzieją
Trzeci dzień spotkania poświęcony był rozmowom roboczym. Bracia dokonali przeglądu działań misyjnych ostatniego roku. Pomimo licznych trudności – zarówno organizacyjnych, jak i duchowych – wiele inicjatyw udało się zrealizować. Jednocześnie wszyscy zgodnie zauważyli, jak pilna jest potrzeba odnowienia ducha misyjnego w naszych wspólnotach. Wymiana doświadczeń pokazała bogactwo form i dróg misyjnych: od ewangelizacji w krajach Ameryki Południowej, przez działalność charytatywną w Afryce, aż po animację misyjną w Polsce. Każde świadectwo braci było jak zapalona świeca – inne w kształcie, ale to samo światło.
Misyjna formacja młodych
Ważną częścią dyskusji były też plany na przyszłość. Podtrzymano pragnienie organizacji ogólnofranciszkańskich warsztatów misyjnych dla kleryków, które – jak już tradycyjnie – odbędą się pod koniec sierpnia w Dursztynie, w klasztorze braci OFM. Tegoroczna edycja połączona będzie z odpoczynkiem dla misjonarzy. Chcemy, aby młodzi franciszkanie już od początku formacji widzieli w osobach misjonarzy, że misja to nie tylko geograficzne „posłanie” – ale styl życia. Misja to codzienność pełna prostoty, gotowości do służby i miłości braterskiej, która nie zna granic.
Owocny czas braterstwa
Wilno dało nam coś więcej niż wspomnienia. Dało nam przypomnienie, że jesteśmy częścią większej historii – że kroczymy śladami braci, którzy przed nami „szli i głosili”, jak zachęcał św. Franciszek. Te kilka dni było czasem duchowego wzmocnienia, odnowienia więzi i odświeżenia zapału misyjnego.
Wróciliśmy do swoich prowincji z nowym ogniem. Bo choć granice państw nas dzielą, języki różnią, a tradycje odmiennie się przejawiają, to Duch Święty i duch franciszkański jednoczą nas w jednej misji: nieść Chrystusa wszędzie tam, gdzie Go najbardziej potrzeba.
br. Robert Kozielski OFMConv