Benedykt XVI
POZOSTAJE DUCHOWĄ INSPIRACJĄ DLA KARMELITANEK DAWNEJ OBSERWANCJI. LIST DO ARCYBISKUPA FLORENCJI Z OKAZJI CZTERECHSETNEJ ROCZNICY ŚMIERCI ŚW. MARII MAGDALENY DE’ PAZZI
Watykan, 29 kwietnia 2007 r.
Do Czcigodnego Brata
Kardynała Ennia Antonellego
Arcybiskupa Florencji
Z okazji czterechsetnej rocznicy śmierci św. Marii Magdaleny de’Pazzi z radością łączę się z umiłowanym Kościołem florenckim, który pragnie uczcić pamięć tej swojej wybitnej córki, szczególnie drogiej jako wymowny przykład żywej miłości, wskazującej na istotny wymiar mistyczny każdego życia chrześcijańskiego. Serdecznie pozdrawiając Księdza Kardynała i całą wspólnotę diecezjalną, dziękuję Bogu za dar tej Świętej, w której każde pokolenie odkrywa kogoś wyjątkowo sobie bliskiego dzięki jej zdolności przekazywania żarliwej miłości do Chrystusa i Kościoła.
Urodzona we Florencji 2 kwietnia 1566 r. i ochrzczona w chrzcielnicy „pięknego San Giovanni” imieniem Katarzyna, św. Maria Magdalena de’Pazzi już od dzieciństwa przejawiała szczególną wrażliwość na rzeczywistość nadprzyrodzoną i pociągała ją zażyła rozmowa z Bogiem. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem dotyczącym dziewcząt ze szlacheckich rodów jej wychowanie powierzono siostrom z Zakonu Maltańskiego, w których klasztorze 25 marca 1576 r. przyjęła pierwszą Komunię świętą, a zaledwie kilka dni później oddała się na zawsze Panu, składając ślub dziewictwa. Po powrocie do domu rodzinnego pogłębiała życie modlitwy z pomocą ojców jezuitów, którzy bywali w pałacu jej rodziny. Umiejętnie potrafiła nie poddawać się wpływom światowych wymagań środowiska, które, choć chrześcijańskie, nie zaspokajało jej pragnienia, by coraz bardziej upodabniać się do swego ukrzyżowanego Oblubieńca. W tym kontekście dojrzała w niej decyzja o opuszczeniu świata i wstąpienia do Karmelu Santa Maria degli Angeli w Borgo San Frediano, gdzie 30 stycznia 1583 r. otrzymała habit karmelitański i imię siostry Marii Magdaleny. Gdy w marcu 1584 r. ciężko zachorowała, poprosiła o możliwość wcześniejszego złożenia profesji i 27 maja, w uroczystość Trójcy Świętej, przyniesiona na łóżku do chóru, złożyła przed Panem na zawsze śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
Od tego momentu rozpoczął się okres intensywnych doświadczeń mistycznych, dzięki którym Święta zyskała później sławę wielkiej mistyczki obdarzonej ekstazami. Zachowało się pięć rękopisów, w których karmelitanki z Santa Maria degli Angeli zapisały nadzwyczajne doświadczenia swojej młodej współsiostry. Po „Czterdziestu dniach” z lata 1584 r. następują „Rozmowy” z pierwszej połowy następnego roku. Szczyt mistycznego poznania siebie, jakiego Bóg udzielił siostrze Marii Magdalenie, został opisany w „Objawieniach i poznaniach” — ośmiu dniach wspaniałych ekstaz, trwających od wigilii Zesłania Ducha Świętego do uroczystości Trójcy Świętej 1585 r. Było to intensywne doświadczenie, które już w wieku zaledwie 19 lat pozwalało jej ogarnąć całe misterium zbawienia, od wcielenia Słowa w łonie Maryi aż po zstąpienie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy. Potem nastąpiło pięć długich lat wewnętrznego oczyszczenia — Maria Magdalena de’ Pazzi mówi o nich w księdze „Próba” — podczas których Słowo, jej Oblubieniec, pozbawiło ją odczuwania łaski i pozostawiło niczym Daniela w jaskini lwów, pośród wielu prób i wielkich pokus. W tym właśnie okresie zrodziło się jej żarliwe zaangażowanie na rzecz odnowy Kościoła, gdy latem 1586 r. światło z wysoka pozwoliło jej dostrzec prawdziwy stan, w jakim znajdował się on w epoce potrydenckiej. Podobnie jak Katarzyna ze Sieny czuła się „przymuszona” do napisania kilku listów, aby wezwać Papieża, kardynałów Kurii, swojego Arcybiskupa i inne osobistości kościelne do zdecydowanego zaangażowania na rzecz „Odnowy Kościoła”, jak brzmi tytuł zawierającego je rękopisu. Jest to dwanaście listów podyktowanych w ekstazie, które być może nigdy nie zostały wysłane, ale pozostają świadectwem jej żarliwej miłości do Sponsa Verbi — Oblubienicy Słowa.
Wraz z Pięćdziesiątnicą 1590 r. zakończyła się ta ciężka próba. Dzięki temu mogła ze wszystkich sił poświęcić się służbie wspólnocie, a w szczególności formacji nowicjuszek. Siostra Maria Magdalena otrzymała dar przeżywania komunii z Bogiem w sposób coraz bardziej wewnętrzny, stając się punktem odniesienia dla całej wspólnoty, która do dziś uważa ją za „matkę”. Oczyszczona miłość, która pulsowała w jej sercu, budziła w niej pragnienie pełnego upodobnienia się do Chrystusa, jej Oblubieńca, aż po dzielenie z Nim „nagiego cierpienia” krzyża. Ostatnie trzy lata jej życia były dla niej prawdziwą kalwarią cierpień. Gruźlica zaczęła wyraźnie dawać o sobie znać: siostra Maria Magdalena była zmuszona stopniowo wycofywać się z czynnego życia wspólnoty, aby coraz bardziej zanurzać się w „nagim cierpieniu z miłości do Boga”. Doświadczała dotkliwych cierpień fizycznych i duchowych, które trwały aż do śmierci, 25 maja 1607 r., w piątek. Zmarła około trzeciej po południu, podczas gdy cały klasztor ogarniała niezwykła radość.
Nie minęło jeszcze dwadzieścia lat od jej śmierci, gdy pochodzący z Florencji papież Urban VIII ogłosił ją błogosławioną. Następnie papież Klemens IX wpisał ją do grona Świętych 28 kwietnia 1669 r. Jej ciało, które pozostało nienaruszone, jest celem nieustannych pielgrzymek. Klasztor, w którym żyła Święta, jest dziś siedzibą florenckiego seminarium arcybiskupiego, które czci ją jako Patronkę, a cela, w której zmarła, została przekształcona w kaplicę, w której ciszy nadal można odczuć jej obecność.
Św. Maria Magdalena de’Pazzi pozostaje duchową inspiracją dla karmelitanek dawnej obserwancji. Widzą w niej „siostrę”, która przeszła całą drogę przemieniającego zjednoczenia z Bogiem i wskazuje na Maryję jako „gwiazdę” na drodze ku doskonałości. Dla wszystkich ta wielka Święta jest obdarzoną szczególnym darem mistrzynią duchowości, zwłaszcza dla kapłanów, których zawsze otaczała szczególną troską.
Gorąco pragnę, aby obecne jubileuszowe obchody rocznicy jej śmierci przyczyniły się do coraz lepszego poznania tej świetlanej postaci, która ukazuje wszystkim godność i piękno powołania chrześcijańskiego. Tak jak za życia, chwytając za sznury dzwonów, wzywała swoje siostry wołaniem: „Przyjdźcie miłować Miłość!”, tak niech również dzisiaj głos tej wielkiej Mistyczki rozbrzmiewa z Florencji, z jej Seminarium i z klasztorów karmelitańskich, które się nią inspirują, w całym Kościele, głosząc miłość Boga do każdego człowieka.
Z tym życzeniem powierzam Czcigodnego Brata i Kościół florencki niebieskiej opiece św. Marii Magdaleny de’Pazzi i z serca udzielam wszystkim specjalnego Apostolskiego Błogosławieństwa.
Watykan, 29 kwietnia 2007
BENEDYKT XVI
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Konferencja Episkopatu Polski