Jan Paweł II
«NON VOS ME ELEGISTIS». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU ANTONIEMU LUCCI Z ZAKONU BRACI MNIEJSZYCH KONWENTUALNYCH
Rzym, 18 czerwca 1989 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15, 16). Wiemy, że te słowa Pana, skierowane do Apostołów, można odnieść do wszystkich następców Apostołów, do ich współpracowników w kapłaństwie oraz do wszystkich, którzy oddali się Chrystusowi przez życie według rad ewangelicznych. Kiedy zaś dostrzegamy, że ktoś wybrany przez Boga w pełni urzeczywistnił w swoim życiu zamysł Bożego powołania i wydał obfite owoce, czujemy się napełnieni duchową radością i wysławiamy Pana, który dokonuje wielkich dzieł w swoich wybranych. Taką właśnie radość odczuwamy, odnosząc te słowa Chrystusa do Czcigodnego Sługi Bożego Antoniego Lucci, wybranego przez Boga, aby w Kościele był świadkiem ewangelicznej doskonałości, kapłanem i biskupem według Bożego Serca.
Sługa Boży Antoni Lucci urodził się w Agnone, w diecezji Trivento, w regionie Molise, dnia 2 sierpnia 1682 roku z pobożnych rodziców, którzy wychowali go po chrześcijańsku i wcześnie skierowali na drogę dogłębnego wykształcenia. Przyjęty do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych odbył nowicjat w Isernii, a po złożeniu profesji zakonnej w roku 1699 rozpoczął studia filozoficzne i teologiczne, które ukończył w Sacro Convento w Asyżu, starając się równocześnie przyswoić ducha swego serafickiego Ojca św. Franciszka. W Asyżu otrzymał również święcenia kapłańskie dnia 19 września 1705 roku i kontynuował studia zakończone doktoratem z teologii.
Ze względu na jego znakomitą formację duchową i naukową przełożeni powierzyli mu zadanie nauczania dyscyplin teologicznych, któremu poświęcił prawie dwadzieścia lat, z wielkim zapałem i pilnością, przekazując w „Studiach Generalnych” swojego Zakonu skarby wiedzy studentom różnych prowincji, którzy wysoko cenili jego gruntowne wykształcenie i podziwiali przykładne życie zakonne oraz kapłańskie. Jako wybitny profesor teologii pracował od roku 1708 do 1718 w słynnym Kolegium św. Wawrzyńca Większego w Neapolu, dając się równocześnie poznać jako niestrudzony głosiciel słowa Bożego. Pełniąc urząd ministra prowincjalnego prowincji św. Anioła obejmującej północną Apulię i region Molise, Sługa Boży z najwyższą troską zabiegał o solidną formację duchową i doktrynalną braci we wspólnotach franciszkańskich.
Mianowany w roku 1719 rektorem studiów znamienitego rzymskiego Kolegium św. Bonawentury, przez dziesięć lat pełnił ten odpowiedzialny urząd, zdobywając uznanie i podziw dzięki swojej wielkiej i prawowiernej wiedy teologicznej oraz etycznej, a także świętości życia. Napisał ponadto kilka dzieł teologicznych, w których wyjaśniał i bronił podstawowych prawd wiary. Równocześnie wielkodusznie służył Kościołowi jako konsultor różnych dykasterii Kurii Rzymskiej, aż papież Benedykt XIII w roku 1729 mianował go biskupem Bovino w Apulii, przedstawiając go jako „świętego i uczonego biskupa”.
Rzeczywiście takim okazał się Antoni Lucci przez dwadzieścia cztery lata swego biskupiego posługiwania w tej diecezji. Jako prawdziwy ojciec i pasterz swojego ludu ożywiał życie chrześcijańskie wiernych, pełniąc obowiązki pasterskie z miłością, pokorą i ewangeliczną odwagą. Z największą troską zabiegał o formację duchową i doktrynalną duchowieństwa; troszczył się o piękno kultu Bożego; rozwijał katechezę; pogłębiał życie sakramentalne wiernych i otaczał ojcowską troską także tych, którzy oddalili się od wiary lub praktyki życia chrześcijańskiego, osiągając owoce prawdziwego nawrócenia.
Prowadząc działalność apostolską w czasach i regionie, gdzie bieda była wręcz dziedzictwem większości mieszkańców, biskup Lucci w szczególny sposób umiłował ubogich. Wszystkich przyjmował, rozpoznając w nich samego Chrystusa, pomagał im codzienną i nadzwyczajną hojnością oraz z apostolską odwagą bronił ich praw i słusznych oczekiwań.
Całe jego życie było naznaczone duchem wyrzeczenia i odważnej ascezy, gorącą troską o chwałę Boga i dobro bliźniego, głęboką pobożnością wobec Chrystusa Ukrzyżowanego i Najświętszej Eucharystii, a także synowskim nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Przez wytrwałą lekturę, studium i medytację Pisma Świętego był mocno zakorzeniony w wierze i wszystko oceniał w świetle Boga. Umocniony nadzieją nie załamywał się w trudnościach, lecz odważnie bronił wymagań wiary oraz praw Kościoła i ubogich. Gorąca miłość Boga i bliźniego całkowicie go przenikała, a wyrażał ją często powtarzanym zdaniem: „Kto miłuje Boga, posiada wszystko”.
Z powodu swoich wyjątkowych cnót Sługa Boży był otaczany czcią przez duchowieństwo i wiernych diecezji, budził podziw współbraci zakonnych i cieszył się uznaniem biskupów. Zakończył życie ziemskie dnia 25 lipca 1752 roku po krótkiej i ciężkiej chorobie, którą znosił z cierpliwością i w głębokim zjednoczeniu z Bogiem. Pozostawił po sobie tak wielką opinię świętości, że już sześć lat po śmierci rozpoczęto procesy informacyjne w kurii biskupiej w Bovino. Dnia 5 grudnia 1764 roku wydano Dekret o wprowadzeniu sprawy beatyfikacyjnej do rozpoznania przez Stolicę Apostolską, a w tej samej kurii przeprowadzono proces apostolski „o cnotach”, po których odbyły się w Kongregacji przewidziane prawem dyskusje: wstępna, przygotowawcza i ogólna, zakończone wydaniem dnia 13 czerwca 1847 roku dekretu o heroiczności cnót.
Niedawno, w roku 1988, po pozytywnej opinii Rady Lekarskiej przeprowadzono wymagane badania przeprowadzone podczas specjalnego posiedzenia konsultorów teologicznych oraz w zgromadzeniu kardynałów i biskupów, pod przewodnictwem kardynała Giuseppe Capria, dotyczące domniemanego cudu odnoszącego się do nagłego i całkowitego uzdrowienia kapłana Cyryla De Sanctis OCD z choroby określonej jako: „liczne i całkowite przetoki okołoodbytnicze z połączeniem odbytniczym oraz ciężki stan toksyczno-zakaźny”, przypisywanego wstawiennictwu Czcigodnego Antoniego Lucciego.
Dnia 28 listopada 1988 roku ogłosiliśmy następnie, że wspomniane uzdrowienie było cudem; po czym wyznaczono dzień uroczystej beatyfikacji.
Dzisiaj więc, w Bazylice św. Piotra na Watykanie, podczas uroczystej liturgii wypowiedzieliśmy następującą formułę:
„Spełniając życzenie naszych Braci Giuseppe Casali, arcybiskupa Foggii-Bovino, oraz Ersilio Tonini, arcybiskupa Rawenny-Cervii, a także wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodni Słudzy Boży Antoni Lucci i Elżbieta Renzi nosili tytuł Błogosławionych oraz aby można było obchodzić ich wspomnienie każdego roku w rocznicę ich śmierci: Antoniego Lucciego — 25 lipca, Elżbiety Renzi — 14 sierpnia, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Po wypowiedzeniu tych słów i przyjęciu ich z wielkim aplauzem nie omieszkaliśmy następnie ukazać w naszym pasterskim przemówieniu tego godnego naśladowania przykładu chrześcijańskiej i zakonnej świętości oraz polecić go nie tylko wszystkim synom św. Franciszka, ale wszystkim wiernym. Im więcej bowiem Kościół, Matka nasza, ukazuje ludziom przykłady różnych form życia chrześcijańskiego realizowanego w rozmaitych warunkach świata, tym łatwiej każdy może odnaleźć własną drogę urzeczywistniania Ewangelii Chrystusa.
To zaś, co postanowiliśmy w niniejszym Liście, chcemy, aby zachowało swoją moc teraz i w przyszłości, niezależnie od wszelkich przeciwnych postanowień.
Dan w Rzymie, u św. Piotra, pod Pierścieniem Rybaka, dnia 18 czerwca roku Pańskiego 1989, w jedenastym roku Naszego Pontyfikatu.
AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana