Jan Paweł II
«QUI AD IUSTITIAM». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH CZCIGODNEJ SŁUŻEBNICY BOŻEJ ELŻBIECIE RENZI
Rzym, 18 czerwca 1989 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – „Ci zaś, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jaśnieć będą jak gwiazdy przez wieki i na zawsze” (por. Dn 12, 3). Do gwiazd, które — jak przewidział Prorok — rozświetliły firmament Kościoła, należy zaliczyć Czcigodną Służebnicę Bożą Elżbietę Renzi, którą dziś z radością ducha wynosimy do chwały błogosławionych. Żyjąc bowiem w swojej epoce, doskonale zrozumiała konieczną misję wychowawczą Kościoła, którą później Sobór Watykański II opisał następująco: „W wypełnianiu swego obowiązku wychowawczego Kościół, zapobiegliwy o wszystkie odpowiednie środki, troszczy się szczególnie o te, które są mu właściwe, a z których pierwszym jest katechizacja, ona to oświeca i wzmacnia wiarę, karmi życie wedle ducha Chrystusowego, doprowadza do świadomego i czynnego uczestniczenia w misterium liturgicznym i pobudza do działalności apostolskiej”. (Gravissimum educationis, 4). Tym apostolskim duchem żyła również Czcigodna Służebnica Boża i ten sam duch został przez nią przekazany Instytutowi Nauczycielek Pobożnych od Matki Bożej Bolesnej, który założyła.
„Urodziła się 19 listopada 1786 roku w Saludecio, w diecezji Rimini, z Giovanniego Battisty Renzi i Vittorii Boni, zamożnych i chrześcijańskich rodziców, a następnego dnia została ochrzczona. W domu otrzymała zdrowe zasady wychowania, a później została powierzona klaryskom w miasteczku Mondaino. Od dnia Pierwszej Komunii świętej Elżbieta odczuwała wewnętrzne przynaglenie, by całkowicie poświęcić się Bogu. Pokonawszy różne trudności, w roku 1807 poprosiła o przyjęcie do klasztoru augustianek w Pietrarubbia, pragnąc życia bardziej surowego i ubogiego; jednak w roku 1810, na skutek niszczących praw napoleońskich, została zmuszona do powrotu do domu.
Pobudzana pobożnością wobec bliskich oraz doświadczana słabym zdrowiem, nie odstąpiła od zamiaru realizowania Bożego powołania, umacniana mocnym i roztropnym kierownictwem duchowym kapłana Vitale Corbucci To on w roku 1824 posłał ją do Przytułku dla Kobiet w Coriano, założonego w roku 1818 dla ubogich dziewcząt znajdujących się w trudnym położeniu. Czcigodna Służebnica Boża oddała się całkowicie odnowieniu Instytutu, wykorzystując swoje niezwykłe zdolności. Od roku 1825 utrzymywała częste i długotrwałe kontakty ze świętą Magdaleną z Canossy, która przybyła także do Coriano, rozważając możliwość połączenia dzieła z jej Córami Miłości. Święta wysoko ją ceniła i określiła jako „pełną ducha, żaru apostolskiego i zdolności kierowniczych”. Po wielu wydarzeniach i gorących modlitwach Służebnica Boża zrozumiała, że Bóg wzywa ją do założenia nowej rodziny zakonnej, co — jak później napisała — „jest jednym z najbardziej zdumiewających i najrzadszych aktów wiary, jakie mogą dokonać się w ciemnościach tego wygnania”. Pierwsze członkinie Przytułku w Coriano nazwano początkowo „Ubogimi od Ukrzyżowanego”, później jednak przyjęły ostatecznie nazwę „Nauczycielki Pobożne od Matki Bożej Bolesnej”, zatwierdzoną przez biskupa Rimini w roku 1839.
Czcigodna Służebnica Boża ostatnie lata życia poświęciła umacnianiu i rozwijaniu nowego Instytutu, do którego napływały liczne i wartościowe powołania. Powstawały nowe domy, zwłaszcza w diecezjach Romanii, posiadające charakterystyczne szkoły dla ubogich dziewcząt, oparte na solidnej formacji katechetycznej. Założycielka streściła ich apostolski program w słowach: „Katecheza nie zna wakacji”. Szczególną troską otaczała jednak duchową formację swoich córek, aby naprawdę naśladowały Chrystusa Ukrzyżowanego według przykładu Matki Bożej Bolesnej, od której Instytut przyjął nazwę. Tego ducha przekazała również Konstytucjom Zgromadzenia, zatwierdzonym w roku 1850 przez ordynariusza Rimini.
Przykład Czcigodnej Służebnicy Bożej w praktykowaniu cnót był dla wszystkich silną zachętą do postępu na drodze świętości i do wiernego wytrwania w powołaniu. Pokorna, życzliwa, odznaczająca się kulturą i roztropnością, umiała zachować wielką równowagę ducha. Swoją wiarę wyrażała głęboką pobożnością, zwłaszcza wobec Eucharystii i Męki Chrystusa, pragnąc współcierpieć z Maryją. Skierowana ku dobrom niebieskim, nieustannie wzrastała w miłości Boga i bliźniego. Po żarliwie przeżytych Komuniach świętych mogła wołać: „Niosę Tego, który mnie podtrzymuje”, a następnie wracała do swoich obowiązków względem wspólnoty i dzieł przez siebie założonych. Gorliwa w szerzeniu wiary i katechizacji, pragnęła, aby jej Nauczycielki Pobożne były niestrudzonymi apostołkami katechezy. Pozbawiała się nawet rzeczy koniecznych, aby pomagać ubogim, łącząc troskę materialną z duchową pomocą dla potrzebujących i ich rodzin. Poszukiwana jako doradczyni ze względu na swoją roztropność, odznaczała się także męstwem w zachowywaniu powołania w najtrudniejszych okolicznościach i w realizowaniu zamiaru Opatrzności, jakim było założenie nowego zgromadzenia. Miłując krzyż oraz dobrowolne umartwienie, a także cierpienia wynikające ze słabego zdrowia, z właściwym sobie spokojem przygotowywała się na spotkanie z Boskim Oblubieńcem. Gdy wieloletnia choroba się nasiliła, przyjąwszy sakramenty, zasnęła w Panu w Coriano 14 sierpnia 1859 roku, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, po trzykrotnym okrzyku: „Widzę…”.
Chociaż opinia świętości Czcigodnej Służebnicy Bożej trwała i wzrastała, jej sprawa kanonizacyjna — głównie z powodów historycznych — mogła zostać rozpoczęta dopiero w latach 1965-1967 poprzez proces diecezjalny prowadzony w Kurii biskupiej w Rimini. Po wydaniu 21 grudnia 1966 roku Dekretu dotyczącego jej pism, ówczesnemu Wydziałowi Historycznemu Świętej Kongregacji Obrzędów powierzono przygotowanie dokumentacji. Po wielu latach badań i pracy gotowa była w roku 1985 Positio opracowana z urzędu, która została zatwierdzona przez Konsultorów Historycznych podczas sesji odbytej 18 lutego.
Po zachowaniu przepisów prawa i uzyskaniu pozytywnej opinii konsultorów teologicznych oraz kardynałów i biskupów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, My sami, dekretem wydanym 8 lutego Roku Maryjnego 1988, uznaliśmy, że Czcigodna Służebnica Boża Elżbieta Renzi praktykowała w stopniu heroicznym cnoty teologalne, kardynalne i z nimi związane. Innym dekretem, ogłoszonym 18 lutego 1989 roku, uznaliśmy za cudowne uzdrowienie siostry Augustiny Galli, należącej do Nauczycielek Pobożnych od Matki Bożej Bolesnej, przypisywane wstawiennictwu Czcigodnej Elżbiety Renzi, z wieloletniej gruźlicy, zapalenia mięśnia sercowego powikłanego zatruciem oraz niewydolnością krążenia.
Dlatego też, wyznaczywszy na uroczystą beatyfikację dzień 18 czerwca 1989 roku, XI Niedzielę zwykłą, w Patriarchalnej Bazylice św. Piotra na Watykanie wypowiedzieliśmy podczas obrzędów następującą formułę:
„Spełniając życzenie naszych Braci Giuseppe Casali, arcybiskupa Foggii-Bovino, oraz Ersilio Tonini, arcybiskupa Rawenny-Cervii, a także wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodni Słudzy Boży Antoni Lucci i Elżbieta Renzi nosili tytuł Błogosławionych oraz aby można było obchodzić ich wspomnienie każdego roku w rocznicę ich śmierci: Antoniego Lucciego — 25 lipca, Elżbiety Renzi — 14 sierpnia, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Dan w Rzymie, u św. Piotra, pod Pierścieniem Rybaka, dnia 18 czerwca roku Pańskiego 1989, w jedenastym roku Naszego Pontyfikatu.
AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana