Jan Paweł II
„NONNE DEUS ELEGIT”. LIST APOSTOLSKI, W KTÓRYM PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU MARIANOWI Z ROCCACASALE
Rzym, 03 października 1999 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. — «Czyż Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze i dziedziców królestwa, które obiecał tym, którzy Go miłują?» (Jk 2, 5).
Brat Marian z Roccacasale był wprawdzie ubogi i pokorny, lecz bogaty w wiarę i miłość. Żył zgodnie z Ewangelią i wypełniał jej wskazania. Jako prawdziwy uczeń Chrystusa spieszył z pomocą ubogim i potrzebującym, pocieszał ich, a dając im chleb, przynosił zarazem światło ich duszom i ukojenie sercom, pamiętając o słowach Chrystusa: «Mnieście uczynili» (Mt 25, 40). W ten sposób, sam będąc ubogim, osiągnął obiecane Królestwo.
Ten wybitny naśladowca św. Franciszka z Asyżu urodził się 14 stycznia 1778 roku w Roccacasale, w diecezji Sulmona jako syn Gabriele di Nicolantonio i Santa D’Arcangelo, ubogich rolników i pasterzy. Na chrzcie otrzymał imię Dominik. Jako chłopiec i młodzieniec pracował na roli, a przede wszystkim jako pasterz na górze Morrone. Żyjąc pośród przyrody i w samotności, umacniał swoją więź z Bogiem oraz kształtował ducha modlitwy, rozważania i milczenia. Gdy rozpoznał powołanie do życia konsekrowanego, postanowił całkowicie pójść za Chrystusem. Mając dwadzieścia cztery lata jako brat zakonny przywdział habit Braci Mniejszych w klasztorze w Aurischii, otrzymując imię Marian. W roku 1803, po ukończeniu nowicjatu, złożył śluby zakonne, poświęcając swoje życie Chrystusowi. Prowadził życie modlitwy i pracy. Z wielką wiernością i sumiennością wykonywał liczne powierzone mu obowiązki: stolarza, ogrodnika, kucharza i furtiana. Pragnąc jednak doskonalszego życia, po dwunastu latach uzyskał zgodę na przejście do eremu św. Franciszka w Bellegra, słynącego z surowego zachowywania reguły i uświęconego życiem wielu franciszkanów. Wkrótce po przybyciu powierzono mu urząd furtiana. Ponieważ klasztor odwiedzały liczne rzesze wiernych, posługa ta wymagała wyjątkowej roztropności i wielkiej miłości.
Przez czterdzieści lat brat Marian nosił u pasa, zawieszony na franciszkańskim sznurze, klucz do furty, który stał się dla niego narzędziem uświęcenia. Tak upłynęło całe jego dalsze życie: w surowej ascezie, długiej, także nocnej modlitwie, wiernym zachowywaniu Reguły oraz w gorliwej, spokojnej i pełnej dobroci posłudze wobec współbraci i wszystkich, którzy pukali do furty klasztornej. Otwierał ją dla wszystkich: dla przyjaciół, dobroczyńców, pielgrzymów i ubogich. Każdego witał franciszkańskim pozdrowieniem: „Pokój i Dobro”. Wiedząc, że w ubogich, głodnych, spragnionych i cierpiących obecny jest sam Chrystus, przyjmował wszystkich, pouczał ich o prawdach wiary, modlił się z nimi, a następnie troszczył się również o ich potrzeby materialne, dając to, czego najbardziej potrzebowali. Wysłuchiwał trosk i cierpień każdego człowieka, czyniąc je poniekąd swoimi, a następnie przez długie godziny przedstawiał je Panu podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Sam również wiele wycierpiał, gdyż nieraz spotykały go zniewagi i groźby. Jako wierny uczeń św. Franciszka potrafił jednak swoją łagodnością uspokajać ludzi gwałtownych i skłonnych do przemocy. Wszystko to znosił dzięki wierze, wielkiej miłości i wytrwałej modlitwie. W szczególny sposób czcił Mękę Pańską, Najświętszą Maryję Pannę oraz przede wszystkim Najświętszą Eucharystię, dając wszystkim przykład tych cnót. Przez wiele lat żył razem z Czcigodnym Sługą Bożym Franciszkiem z Ghisone. Łączyło ich to samo pragnienie świętości, ta sama bezgraniczna ofiarność, ten sam duch wyrzeczenia i pokuty.
Dotknięty ciężką chorobą, z pogodą i pokojem oczekiwał śmierci, którą nazywał swoją siostrą. Odeszła ona do niego 31 maja 1866 roku, właśnie w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Opinia o świętości, która towarzyszyła mu już za życia, z upływem czasu stawała się coraz powszechniejsza.
Proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny został rozpoczęty, a w roku 1895 wniesiono sprawę do ówczesnej Świętej Kongregacji Obrzędów. Dnia 3 maja 1923 roku Nasz Poprzednik Pius XI ogłosił, że Sługa Boży praktykował cnoty w stopniu heroicznym. Następnie, 6 kwietnia 1998 roku, w Naszej obecności został promulgowany dekret o cudzie przypisywanym jego wstawiennictwu. Postanowiliśmy zatem, aby uroczystość jego beatyfikacji odbyła się w Rzymie razem z beatyfikacją brata Dydaka Oddi, franciszkanina, który żył w tym samym eremie w Bellegra.
Dzisiaj więc na placu św. Piotra wypowiedzieliśmy następującą formułę:
„Spełniając życzenie naszych Braci Giacomo kardynała Biffi, arcybiskupa Bolonii, Artura Luystermana, biskupa Gandawy, Giulia Sanguineti, biskupa Brescii, Mauro Meacci, opata ordynariusza Subiaco oraz Ottorino Pietro Alberti, arcybiskupa Cagliari, a także wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą Władzą Apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodnym Sługom Bożym Ferdynandowi Marii Baccilieri, Edwardowi Janowi Marii Poppe, Archaniołowi Tadini, Marianowi z Roccacasale, Dydakowi Oddi i Mikołajowi z Gesturi przysługiwał tytuł błogosławionych i aby można było obchodzić ich święto każdego roku: Ferdynanda Marii Baccilieri dnia 1 lipca, Edwarda Jana Marii Poppe dnia 10 czerwca, Archanioła Tadini dnia 21 maja, Mariana z Roccacasale dnia 30 maja, Dydaka Oddi dnia 6 czerwca oraz Mikołaja z Gesturi dnia 8 czerwca, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Chcemy, aby to co postanowiliśmy, zachowało pełną moc teraz i w przyszłości, niezależnie od wszelkich przeciwnych postanowień.
Dan w Rzymie, u Świętego Piotra, pod Pierścieniem Rybaka, dnia 3 października 1999 roku, w dwudziestym pierwszym roku Naszego Pontyfikatu.
Z polecenia Ojca Świętego
ANGELUS Kard. SODANO
Tłumaczenie OKM
Za: AAS XCIII 2001, nr 1, s. 8-10
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana