Coroczne spotkanie Rodziny Szkaplerznej w Zamartem, czyli… jak zwykłe zamienia się w niezwykłe.
W sobotę, tym razem 4 lipca 2026r., spotkaliśmy się, jak co roku w Zamartem (w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej) na corocznym spotkaniu Rodziny Szkaplerznej. Spotkanie to miało wyjątkowy charakter z uwagi na przeżywany obecnie jubileusz św. Jana od Krzyża (300. rocznica kanonizacji i 100. rocznica ogłoszenia go Doktorem Kościoła), który prowadzi nas ku głębszemu zjednoczeniu z Bogiem, a także ze względu na specjalnych Gości. W tym roku na spotkanie to – oprócz Ojców, świeckich karmelitów i osób noszących szkaplerz karmelitański – przybyli też nadzwyczajni goście: Teresa od Dzieciątka Jezus i jej święci Rodzice: Zelia i Ludwik Martin (w postaci relikwii).
A w czasie konferencji o. Krzysztof Pawłowski OCD mówił o roli Maryi w życiu rodziny Martin… a o. Kamil Strójwąs OCD, w czasie kazania, mówił o roli Maryi w naszym życiu – o wzorze, który nam dostarcza Ta, która nie wahała się powiedzieć: „oto ja służebnica Pańska”. W obu wystąpieniach mocno wybrzmiała pochwała pewnego wzorca świętości, który dostarczają i Maryja, i święci członkowie Rodziny Martin (obecni w Zamartem): bardzo prostej drogi, zwyczajnej, codziennej… małych gestów, ofiar i ofiarowań, a przede wszystkim świętości, która rodzi się Z RELACJI (z Jezusem, Maryją, między sobą i ze sobą…).
Przerwę poświęciliśmy na rozmowy przy smakowitym jadle. Następnie odśpiewano przepiękny Akatyst ku czci św. Teresy od Dzieciątka Jezus pogłębiający nasze rozumienie myśli Małej Tereski i jej Małej Drogi. Wykonawcami Akatystu był p. Adam Kuliś wraz z grupą muzyków ze Szczecina.
Było też stoisko ze strawą duchową, tj. z książkami wydawnictwa Flos Carmeli… No i nie zabrakło płatków róż obficie spadających na nas z „nieba” (zamarckiego chóru).
* * *
Wyjeżdżając, nie po raz pierwszy, miałam wrażenie, że naprawdę SPOTKAŁAM wiele osób, które miały mi wiele do powiedzenia… „Ja jestem Ola, twoja współsiostra ze wspólnoty, zobacz mnie i usłysz, co mówię”, „ja jestem Agnieszka i to ja zakupiłam dla wszystkich bilety do Avila”…, ale ja też mogłam wielokrotnie zabrać głos i powiedzieć: „Tak, wiem… Ty jesteś Zelia, kobieta niebanalna: żona, matka 9-ga dzieci, koronczarka, „szefowa” zakładu koronczarskiego, współautorka ogniska rodzinnego, ale też świętości swoich najbliższych i głębokich relacji z ludźmi, autorka „prawdziwych” listów, finezyjnie pięknych koronek z Alençon… Ty jesteś Teresa, karmelitanka, „autorka” wiersza „Dlaczego kocham Cię Maryjo”, ale też Małej Drogi… to Ty mnie przyprowadziłaś do Świeckiego Karmelu… Ty jesteś Maryja, Matka Boża Uśmiechu, która uzdrowiłaś 10-letnią Teresę i niejednokrotnie mnie… Ty jesteś Mateusz, autor książki „Tkanie”, która wiele dla mnie znaczy… rozmówca A. Szustaka, który udowodnił, że można prowadzić rozmowy „prawdziwe”… Ty jesteś, Jezus, Syn Boga żywego”…
I tak to niewielkie Zamarte, na końcu świata, znowu zatętniło życiem i okazało się na wskroś nowoczesne ze swoimi niebanalnymi Gośćmi i Rozmówcami, i niebanalnymi rozmowami, które dotykały nas głęboko i czytały na wskroś.