Jak pomagać, nie odbierając tożsamości? Jak stawiać wymagania, by wspierały samodzielność, a nie prowadziły do wykluczenia? I jaką rolę w integracji odgrywają język, praca, szkoła, lokalna wspólnota i Kościół? W poniedziałek 28 września w Pallotyńskim Sekretariacie Misyjnym w Ząbkach k. Warszawy odbyła się III Konferencja z okazji Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, podczas której odpowiadano na te właśnie pytania. Spotkanie pod hasłem „Migranci i uchodźcy w Polsce: między asymilacją a integracją” zgromadziło przedstawicieli Kościoła, nauki, organizacji społecznych i instytucji pracujących na co dzień z osobami z doświadczeniem migracji i uchodźstwa.
Konferencja odbyła się dzień po 112. Światowym Dniu Migranta i Uchodźcy. Organizatorzy, Pallotyński Sekretariat Misyjny oraz Sekretariat ds. Apostolstwa Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego Prowincji Chrystusa Króla, po raz trzeci zaprosili do Ząbek osoby, którym bliski jest los migrantów i uchodźców. Celem spotkania było nie tylko poszerzanie wiedzy, ale także tworzenie przestrzeni dialogu, który może prowadzić do konkretnych działań.
Jednym z ważnych głosów otwierających spotkanie był bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady KEP ds. Migrantów i Uchodźców. W pierwszej części konferencji podejmował temat roli Kościoła w budowaniu mostów między migrantami a społeczeństwem przyjmującym. Ta perspektywa wracała później wielokrotnie: pomoc nie może kończyć się na doraźnej reakcji, jeśli ma prowadzić do rzeczywistego włączenia człowieka w życie wspólnoty.
Dobrze oddał to ks. dr Grzegorz Kurp SAC. – Nasze konferencje są poświęcone temu, aby napełnić nasze serca twarzami i imionami, nie stereotypami, nie kalkami myślowymi – powiedział i zaznaczył, że nie wolno odrzucać trudnych i autentycznych pytań, które wymagają poważnego podejścia. To zdanie stało się jednym z kluczy do całego dnia: rozmawiać bez uproszczeń, ale też bez uciekania od problemów.
Dlatego obok perspektywy duszpasterskiej pojawiły się prawo, rynek pracy, edukacja i spójność społeczna. Prelegenci przedstawiali wyniki badań, analizowali rozwiązania systemowe, ale zestawiali je z doświadczeniem organizacji, które każdego dnia towarzyszą migrantom i uchodźcom.
Dr Marcin Jędrysiak z Ośrodka Studiów Wschodnich mówił o statusie prawnym i ochronie międzynarodowej, Joanna Surwiłło z International Rescue Committee Poland o rynku pracy, a przedstawicielki UNHCR, Fundacji Polskie Forum Migracyjne i Fundacji Ocalenie pokazywały, jak integracja wygląda poza dokumentami – w urzędzie, szkole, miejscu zatrudnienia i sąsiedztwie.
W dyskusjach powracał także temat wymagań stawianych wobec migrantów. Czy nauka języka polskiego jest warunkiem integracji? Jakiego poziomu można i należy wymagać? I w którym momencie wymaganie staje się realnym wsparciem w samodzielności, a kiedy kolejną barierą? Rozmowa nie prowadziła do prostych recept, ale pokazywała potrzebę mądrego stawiania oczekiwań – tak, by znajomość języka otwierała dostęp do pracy, edukacji i relacji, a jednocześnie nie była narzędziem odbierania komuś jego własnej kultury czy tożsamości.
Agnieszka Kosowicz z Fundacji Polskie Forum Migracyjne zaznaczyła: – Mówimy o integracji, czyli takim dążeniu do tego, żeby człowiek mógł pogodzić swoje korzenie, swoje pochodzenie, swoją tożsamość, to, czego nauczył się od swoich rodziców i dziadków, z tym, czego od niego chce to nowe państwo. W tym ujęciu integracja oznaczała tutaj szukania sposobu na bezpieczne funkcjonowanie pomiędzy tym, co własne, a tym, co nowe.
Szczególnie wyraźnie napięcie to ujawniło się w części poświęconej dzieciom z doświadczeniem uchodźstwa. W roku, w którym Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy przebiegał pod hasłem „Nawet jedno z tych dzieci”, rozmowa o najmłodszych nie była jedynie jednym z punktów programu. Dotykała samego sedna integracji: jak stworzyć dziecku bezpieczne warunki do nauki i rozwoju, a równocześnie pozostawić przestrzeń dla języka, pamięci rodzinnej i kultury, z której pochodzi.
Dr Katarzyna Stankiewicz z UKSW mówiła o dzieciach uchodźczych z Ukrainy w perspektywie adaptacji i zachowania tożsamości, a doświadczenia Caritas Polska pokazywały, jak złożone są potrzeby dzieci ewakuowanych z ukraińskiej pieczy instytucjonalnej.
Pod koniec spotkania perspektywa została jeszcze poszerzona o religię i dialog międzykulturowy. Mowa była m.in. o stereotypach dotyczących islamu oraz o doświadczeniu osoby konsekrowanej, która sama jest migrantem. Dzięki temu konferencja nie zatrzymała się na pytaniu, co państwo lub organizacje powinny zrobić dla osób przyjeżdżających do Polski. Pytała również o to, jak społeczeństwo przyjmujące przygotowuje się do spotkania z ludźmi o innej historii, wierze i doświadczeniu.
Po całym dniu nie powstała lista łatwych odpowiedzi. Udało się natomiast nazwać miejsca, w których nadal potrzebne są debata i działanie: dostęp do języka i edukacji, rozsądne wymagania, bezpieczeństwo dzieci, rynek pracy, ochrona prawna, przygotowanie lokalnych wspólnot oraz przeciwdziałanie stereotypom.
Zdaniem organizatorów, konferencja w Ząbkach pokazała, że rozmowa o migracji ma sens wtedy, gdy nie kończy się na samych diagnozach. Ma prowadzić do tworzenia takich miejsc, w których człowiek może budować nowe życie, nie tracąc przy tym własnego imienia, historii i tożsamości.