Nowe odcinki franciszkańskiej serii „JESTEM” z poruszającym świadectwami o błogosławionych z Pariacoto w 35. rocznicę ich męczeńskiej śmierci

Jak poradzić sobie z poczuciem winy po stracie najbliższych współbraci i odnaleźć sens po tragedii, która na zawsze odmieniła życie? O tych doświadczeniach opowiada o. Jarosław Wysoczański OFMConv w jednym najnowszym odcinków serii „JESTEM” – na franciszkańskim kanale You Tube „mniejsi” – poświęconych błogosławionym męczennikom z Pariacoto – o. Michałowi Tomaszkowi i o. Zbigniewowi Strzałkowskiemu. 9 sierpnia mija 35 lat od ich męczeńskiej śmierci.

Franciszkanin należał do grona zakonników, którzy wspólnie zakładali misję w peruwiańskich Andach. Przed śmiercią z rąk terrorystów ze „Świetlistego Szlaku” ocalił go splot wydarzeń – wyjazd do Polski przyspieszony po otrzymaniu listu od siostry, proszącej go o udzielenie ślubu. Jak wspomina, do wcześniejszego powrotu do ojczyzny przekonał go bł. Michał Tomaszek.

Jednym z najbardziej poruszających momentów rozmowy jest wspomnienie pierwszej ekshumacji ciał męczenników przed ich beatyfikacją. O. Wysoczański opowiada o spotkaniu ze szczątkami zamordowanych współbraci i o głębokim doświadczeniu ich heroicznej wierności.

– Tak bardzo mocno zapadło mi słowo: być wiernym aż do śmierci, do oddania życia – mówi franciszkanin.

Duszpasterz wraca również pamięcią do chwili, gdy o śmierci przyjaciół dowiedział się z wieczornego wydania „Teleexpressu”. Przyznaje, że pierwszą reakcją nie była jedynie rozpacz, ale także pytanie o to, czy misjonarze nie popełnili błędu.

– Pierwsze, co się we mnie zrodziło, to: gdzie pomyliliśmy się, gdzie był nasz błąd? – wspomina.

Po latach doszedł jednak do przekonania, że ich obecność w Pariacoto była odpowiedzią na Ewangelię i miejscem szczególnej łaski. – Pariacoto było dla nas czystą Ewangelią – podkreśla.

W rozmowie o. Wysoczański odsłania także codzienność trzech młodych franciszkanów. Wspomina wieczory spędzane przy lampie naftowej, wspólne żarty, wyprawy konne do odległych andyjskich wiosek oraz pomoc mieszkańcom podczas epidemii cholery. Jak zaznacza, misjonarze starali się przede wszystkim być blisko ludzi. – Między sobą czuliśmy się po prostu jak rodzina – mówi zakonnik.

W odcinku przypomina również ostatnie godziny życia błogosławionych. Opowiada, że gdy uzbrojeni terroryści wtargnęli do klasztoru, o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski nakazali postulantom ukryć się, sami wychodząc naprzeciw napastnikom. Jak podkreśla, pozostali wierni swojej misji do końca.

– Pasterz nie opuszcza swoich owiec – tłumaczy o. Wysoczański.

Zakonnik wspomina także bolesny powrót do Peru po zabójstwie współbraci oraz wsparcie, jakie otrzymał od św. Jana Pawła II. Mimo tragedii zdecydował się wrócić do kraju pogrążonego w wojnie domowej, aby kontynuować posługę misyjną.

Po 35 latach pracy na misjach przyznaje, że nadal odczuwa duchową obecność swoich zamordowanych współbraci. – Oni tutaj są. Oni są ze mną – mówi na zakończenie świadectwa.

Odcinek z o. Jarosławem Wysoczańskim jest jednym z czterech przygotowanych z okazji 35. rocznicy męczeńskiej śmierci błogosławionych franciszkanów z Pariacoto. W ramach cyklu „JESTEM” opublikowano również poruszające świadectwa najbliższej rodziny bł. Michała Tomaszka – jego brata bliźniaka Marka Tomaszka oraz siostry Marii Kozieł. O życiu i posłudze męczenników opowiedział także o. Zbigniew Gogola OFMConv, ówczesny prowincjał Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię, który przed 35 laty podejmował decyzje związane z działalnością misyjną franciszkanów w Peru.

Wszystkie nowe odcinki można zobaczyć na franciszkańskim kanale You Tube „mniejsi”: https://www.youtube.com/channel/UCvPgEvaoGdqFKIFxrdybSKQ

O. Zbigniew Strzałkowski urodził się w Tarnowie 3 lipca 1958 r. W 1973 r. rozpoczął naukę w Technikum Mechanicznym w Tarnowie. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął pracę w Wojewódzkiej Dyrekcji Rozbudowy Miast i Osiedli Wiejskich w Tarnowie, a później – w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Tarnowcu. W roku 1979 wstąpił do zakonu franciszkanów. W podaniu o przyjęcie napisał: „Pragnę służyć Panu Bogu w zakonie jako kapłan, w kraju lub na misjach, gdziekolwiek mnie Bóg powoła, pragnę naśladować św. Franciszka i bł. Maksymiliana Kolbego”.

O. Michał Tomaszek urodził się 23 września 1960 r. w Łękawicy k. Żywca. Po maturze, w roku 1980, wstąpił do zakonu. W podaniu o przyjęcie napisał m.in.: „Już od dawna jestem przekonany, że mam powołanie do kapłaństwa i zakonu, co miałem okazję gruntowniej przemyśleć w Niższym Seminarium Duchownym w Legnicy. Pragnieniem moim jest praca na misjach, by w ten sposób służyć Bogu i Niepokalanej”.

W rozległej parafii Pariacoto (diecezja Chimbote), powierzonej Zakonowi, duchowni przebywali niemal dwa lata. Starali się realizować wspólnotę franciszkańską i służyli ludowi, odwiedzając wioski andyjskie oraz oddając się ofiarnie posłudze pastoralnej i charytatywnej.

O. Michał Tomaszek katechizował, opiekował się biednymi i chorymi. Szczególnie troszczył się o młodzież, która dzięki niemu zaczęła regularnie uczestniczyć w Mszach św. O los wiernych dbał również o. Zbigniew Strzałkowski, który często odwiedzał „pueblos” (wioski) w górach, przychodząc z pomocą osobom potrzebującym czy chorym. Przykładał się bardzo do katechezy młodzieży, rolników i rodzin.

O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek 9 sierpnia 1991 r. w Pariacoto w Peru ponieśli śmierć męczeńską z rąk partyzantów organizacji komunistycznej „Świetlisty Szlak”. Po doraźnym „procesie” zostali zamordowani niedaleko wioski.

Decyzją papieża Franciszka 5 grudnia 2015 roku franciszkanie zostali wyniesieni na ołtarze i ogłoszeni błogosławionymi.

rk/KAI

Wpisy powiązane

Przeor Jasnej Góry: „W pieszym pielgrzymowaniu jest coś niezwykłego”

Klaryski w Kłodzku obchodzą 80-lecie

„Pieśń niewyśpiewana” w ogrodach franciszkańskich w Radomsku