O. Sobkowicz OP: decyzja warszawskich radnych zagraża misji klasztoru na Służewie

Przyszłość naszej misji na Służewie stoi pod poważnym znakiem zapytania – stwierdził przeor klasztoru dominikanów na warszawskim Służewie o. Lucjan Sobkowicz OP. W ten sposób skomentował dla KAI przyjęty przez Radę m. st. Warszawy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego „Służew w rejonie Klasztoru oo. Dominikanów”. – Chcemy rozmawiać, ale nie wykluczamy skargi do sądu administracyjnego – zadeklarował przeor.

Publikujemy tekst komentarza o. Lucjana Sobkowicza OP dla KAI:

Nie ukrywam, że w obliczu przyjęcia planu miejscowego przyszłość naszej misji na Służewie stoi pod poważnym znakiem zapytania. Plan w obecnym brzmieniu nie pozwala nam przeprowadzić niezbędnych remontów i adaptacji budynku naszego klasztoru: termomodernizacji, budowy rampy do dostaw żywności czy dostosowania budynku do wymogów BHP i przeciwpożarowych. Uniemożliwia też inwestycję, która pozwoliłaby nam finansować bieżącą działalność – klasztor zamierza bowiem zrealizować na swojej nieruchomości dom senioralny (względnie dom opieki bądź podobną placówkę), który może pełnić funkcję integracyjną, realizując cele polityki senioralnej i społecznej m.st. Warszawy i odpowiadać na negatywne skutki obecnych trendów demograficznych.

Nie planujemy żadnej działalności typowo komercyjnej, jak działalność deweloperska, budowa biurowców czy innych budynków usługowych. Chcemy, żeby inwestycja ta wpisywała się w naszą misję – dlatego pomysłem jest dom seniora.

Remonty to wydatki rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Na pewno będą musiały zostać sfinansowane częściowo z kredytów. Chcemy mieć możliwość spłacania tych kredytów – choćby w części – dzięki działalności związanej z domem senioralnym.

Prowadziliśmy rozmowy z podmiotami, które projektują takie domy i zarządzają nimi, i wiemy, jakiej przestrzeni potrzeba, żeby można było sensownie taką działalność prowadzić.

Cały ten pomysł – który jest jedynym znanym nam scenariuszem zmierzającym do zachowania obecnej skali duszpasterstwa i obecności dominikanów w tym miejscu – został właśnie zatrzymany.

Utrzymujemy się z dobrowolnych ofiar i nie prowadzimy działalności nastawionej na zysk. Bez możliwości rozwoju na własnym gruncie trudno będzie nam w dłuższej perspektywie utrzymać kompleks i prowadzić duszpasterstwo tak szerokie, jak dotychczas.

Nasza historia uczy jednak cierpliwości. Budowę klasztoru rozpoczęliśmy w 1935 r. Wierzymy, że w wolnej Polsce da się dokończyć to, co zaczęli nasi poprzednicy, z szacunkiem dla historii tego miejsca.

Co zamierzamy zrobić? Po pierwsze, chcemy rozmawiać. Będziemy dalej przekonywać organy konserwatorskie do zmiany stanowiska, także w toczących się postępowaniach administracyjnych. Chcemy wspólnie wypracować rozwiązanie, które pozwoli klasztorowi rozwijać się na własnym gruncie. Jesteśmy otwarci na rozmowę o wykończeniu elewacji i ociepleniu budynku klasztoru, o dbałości o wartości zabytkowe z uwzględnieniem potrzeb i problemów współczesnych ludzi oraz o przeznaczeniu części terenu na funkcje społeczne, w tym opiekę nad seniorami.

Po drugie, będziemy korzystać ze środków, jakie daje prawo. Nie wykluczamy skargi do sądu administracyjnego na uchwałę w sprawie planu miejscowego. W ramach trwających postępowań administracyjnych przed Stołecznym Konserwatorem Zabytków będziemy w dalszym ciągu dążyli do uzyskania korzystnych dla Klasztoru rozstrzygnięć.

W toku są bowiem następujące postępowania o:

  1. wydanie zaleceń konserwatorskich dotyczących koncepcji zagospodarowania działki,
  2. wydanie pozwolenia na rozbiórkę budynków gospodarczych,
  3. wykreślenie obiektów z gminnej ewidencji zabytków (chodzi o tzw. dom ekonoma, budynek gospodarczy, piwnicę oraz fragment ogrodzenia, które w ocenie Klasztoru nie przedstawiają wartości zabytkowej – po prostu nie zdążono ich wyburzyć przed wybuchem II wojny światowej)
  4. wydanie nowych zaleceń konserwatorskich dotyczących termomodernizacji budynku Klasztoru.

Po trzecie, zależy nam, by dobrze zabezpieczyć budynek, w którym mieszkamy i do którego przychodzą wierni. Musimy przygotować się na trudne warunki zimowe, tak aby zapewnić ogrzewanie wszystkim osobom mieszkającym w klasztorze, jednocześnie mając na uwadze bardzo wysokie rachunki, które będą dla nas realnym wyzwaniem.

Plany warszawskich radnych

W połowie października warszawscy radni przegłosowali plan zagospodarowania „Służew w rejonie Klasztoru oo. Dominikanów”. 24 październiku przeor klasztoru dominikanów na Służewie wydał oświadczenie w sprawie uchwały. O Sobkowicz podkreślił, że plan ten jest dla klasztoru szkodliwy i stanowi zagrożenie dla jego dalszego funkcjonowania. W imieniu klasztoru wyraził sprzeciw wobec treści przyjętego planu, argumentując, że uniemożliwi on rozwój działalności duszpasterskiej i społecznej klasztoru na własnym gruncie, w praktyce przekształcając ten teren w skansen.

tk, red. bz/KAI

Wpisy powiązane

Uroczyste przekazanie relikwii św. Gerarda – rozpoczęcie peregrynacji w Polsce

Prof. Piotr Franaszek: czeka mnie bardzo trudne zadani

„Nie chcę zbiskupieć”. Bp Piotr Kleszcz OFMConv o drodze, którą wybrał dla niego Bóg