Oświęcim: Kościół św. Maksymiliana Męczennika ustanowiony sanktuarium

„Żadne inne miejsce na świecie nie zasługuje bardziej na to, by być sanktuarium tego Świętego” – podkreślił bp Roman Pindel podczas Mszy św. 4 października 2026 r. w Oświęcimiu, w czasie której ustanowiono sanktuarium św. Maksymiliana Marii Kolbego. Biskup podkreślił, że szczególne znaczenie tego miejsca wynika z faktu, że właśnie w niemieckim obozie Auschwitz franciszkanin dobrowolnie przyjął śmierć, oddając życie za współwięźnia.

Sanktuarium św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu

Kościół parafialny pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu został 4 października ustanowiony Sanktuarium Świętego Maksymiliana Marii Kolbego. Dekret w tej sprawie podczas Mszy św. odczytał ks. Stanisław Morawa, wikariusz biskupi ds. sanktuariów diecezji bielsko-żywieckiej. Eucharystii przewodniczył bp Roman Pindel. W uroczystości uczestniczył także bp senior Kazimierz Górny, pierwszy proboszcz oświęcimskiej parafii i człowiek, który odegrał ważną rolę w powstaniu świątyni na osiedlu.

W uroczystości uczestniczyli kapłani, osoby konsekrowane, przedstawiciele władz samorządowych, pielgrzymi oraz delegacje parafii noszących imię św. Maksymiliana z różnych części Polski. Obecni byli duchowni z diecezji bielsko-żywieckiej i innych diecezji, kustosze sanktuariów oraz siostry zakonne.

Do Oświęcimia przybyły grupy pielgrzymów m.in. z Brennej, Czechowic-Dziedzic, Bielska-Białej i innych miejscowości. Obecni byli Rycerze św. Jana Pawła II z Bielska-Białej i Katowic. Oprawę muzyczną przygotował specjalnie powołany na tę okazję około stuosobowy chór, tworzony przez śpiewaków z archidiecezji krakowskiej i katowickiej oraz diecezji bielsko-żywieckiej. Liturgię wzbogacił także chór dziecięcy oraz zespoły instrumentalne.

Przed rozpoczęciem liturgii przebieg uroczystości komentował ks. Piotr Góra, sekretarz bp. Romana Pindla. Zwrócił uwagę na wyjątkowe znaczenie wydarzenia dla parafii, miasta i całej ziemi oświęcimskiej. Przywoływał kolejnych uczestników uroczystości, delegacje pielgrzymkowe oraz duchownych, podkreślając, że ustanowienie sanktuarium jest zwieńczeniem wieloletniej historii tego miejsca. „To jest wielka radość. Wydarzenie i dla miasta, i dla parafii, i dla całej ziemi oświęcimskiej” – stwierdził.

Przed ogłoszeniem dekretu przedstawiciele parafii zwrócili się do bp. Romana Pindla z prośbą o ustanowienie świątyni sanktuarium. Przypomnieli, że kościół został wzniesiony jako wyraz wdzięczności za świadectwo życia i męczeństwa św. Maksymiliana oraz jego beatyfikację.

„To tu, na tej oświęcimskiej ziemi, oddał swoje życie Maksymilian Maria Kolbe” – zaznaczyli przedstawiciele wspólnoty. Przypomnieli, że franciszkanin zginął 14 sierpnia 1941 roku w celi śmierci bloku 11 niemieckiego obozu Auschwitz. Wskazali, że w miejscu zbudowanym na zaprzeczeniu wiary w Boga i człowieka jego ofiara stała się świadectwem wiary i miłości.

Reprezentanci parafii podkreślili, że kult św. Maksymiliana jest w Oświęcimiu żywy od początku istnienia wspólnoty. W każdy czwartek odbywa się nowenna do patrona, podczas której wierni przedstawiają Bogu prośby i podziękowania. W pierwszą niedzielę października obchodzone są uroczystości związane z rocznicą kanonizacji świętego, natomiast w rocznicę jego śmierci parafia przeżywa odpust. Tradycją jest także pielgrzymowanie do celi śmierci św. Maksymiliana na terenie byłego KL Auschwitz oraz Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. W parafii działa również kaplica Bożego Miłosierdzia, w której od pięciu lat trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju na świecie.

W uzasadnieniu ustanowienia sanktuarium wskazano na rozwijający się kult św. Maksymiliana oraz szczególne znaczenie świątyni wzniesionej jako pomnik wdzięczności i hołdu dla niego za heroiczną ofiarę miłości.
„Mając na uwadze chwałę Bożą i duchowe dobro wiernych, rozwijający się w Oświęcimiu żywy kult świętego Maksymiliana Marii Kolbego, głównego patrona diecezji bielsko-żywieckiej, a także szczególne znaczenie świątyni wzniesionej jako pomnik wdzięczności i hołdu dla świętego za jego heroiczną ofiarę miłości” – zapisano w dekrecie.

Bp Roman Pindel, powołując się na kan. 1230 Kodeksu Prawa Kanonicznego, ustanowił kościół parafialny pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu Sanktuarium Świętego Maksymiliana Marii Kolbego, męczennika.
Dekret określa także możliwość uzyskania odpustu zupełnego przez wiernych nawiedzających sanktuarium. Jednym z wyznaczonych dni jest pierwsza niedziela października, kiedy diecezja bielsko-żywiecka obchodzi rocznicę kanonizacji św. Maksymiliana. Odpust może być również uzyskany raz w roku w dniu wybranym przez wiernego przybywającego do sanktuarium w ramach pielgrzymki grupowej, przy zachowaniu zwyczajnych warunków związanych z odpustem zupełnym.


Biskup ustanowił kustoszem sanktuarium dotychczasowego proboszcza parafii ks. Mariusza Kiszczaka. Zgodnie z dekretem kustosz ma troszczyć się o funkcjonowanie sanktuarium, relikwie i kult św. Maksymiliana, a nade wszystko o duszpasterstwo przybywających pielgrzymów.
Po odczytaniu dekretu ks. Mariusz Kiszczak złożył wobec bp. Romana Pindla uroczystą przysięgę. Trzymając dłonie na Księdze Ewangelii, zobowiązał się m.in. do strzeżenia sanktuarium i relikwii św. Maksymiliana, ukazywania wiernym wzoru życia pozostawionego przez patrona oraz otaczania troską pielgrzymów.

Bp Pindel: żadne inne miejsce na świecie nie zasługuje bardziej na sanktuarium św. Maksymiliana

Przed Mszą św. bp Roman Pindel wraz z delegacją parafii, grupą kapłanów i parafian oraz dyrektorem Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście Andrzejem Kacorzykiem nawiedził miejsca związane z męczeństwem św. Maksymiliana. Uczestnicy przeszli przez bramę byłego obozu z napisem „Arbeit macht frei”, złożyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą apel obozowy, podczas którego o. Maksymilian wystąpił z szeregu więźniów, ofiarowując swoje życie za współwięźnia. Modlili się także przy Ścianie Straceń oraz w celi śmierci w bloku 11, gdzie franciszkanin z Niepokalanowa poniósł męczeńską śmierć. Bp Pindel zapalił tam znicz, a uczestnicy modlili się w ciszy i złożyli kwiaty.


W homilii bp Pindel zaznaczył, że ustanowienie sanktuarium następuje w miejscu szczególnym ze względu na historię życia i śmierci św. Maksymiliana. „Żadne inne miejsce na świecie nie zasługuje bardziej na to, by być sanktuarium tego Świętego” – powiedział. Przypomniał, że większego prawa do tego tytułu nie ma ani miejsce urodzenia świętego, ani Rzym, gdzie jako franciszkański kleryk 16 października 1917 roku założył Milicję Niepokalanej, ani Niepokalanów, będący świadectwem jego działalności, ani Kraków, gdzie studiował, był profesorem i redaktorem „Rycerza Niepokalanej”.

Jak podkreślił hierarcha, pierwszeństwo Oświęcimia wynika przede wszystkim z tego, że niemiecki obóz Auschwitz był miejscem cierpienia i męczeństwa św. Maksymiliana, a także jego dobrowolnie przyjętej śmierci.
Biskup wskazał również na historię świątyni, która od początku była budowana jako wotum ku czci i pamięci św. Maksymiliana. Miała wyrażać wdzięczność za jego życie, powołanie, apostolstwo i ofiarę złożoną dla ocalenia innego więźnia. Z czasem stała się także miejscem upamiętnienia beatyfikacji i kanonizacji franciszkanina oraz rozwijającego się kultu Męczennika Oświęcimia.

Bp Pindel zwrócił uwagę, że świadkiem tej intencji był obecny podczas uroczystości bp senior Kazimierz Górny, niegdyś proboszcz i budowniczy kościoła św. Maksymiliana w Oświęcimiu, a później biskup rzeszowski.
Hierarcha przypomniał, że kult św. Maksymiliana przekroczył granice Polski. Nazwał go jednym z najbardziej znanych polskich świętych i rozpoznawalnych męczenników więźniów obozów koncentracyjnych. Wskazał też na jego obecność w gronie dziesięciu męczenników XX wieku, których postacie umieszczono nad zachodnim wejściem do Westminster Abbey w Londynie. Wśród nich znaleźli się dwaj katoliccy duchowni: św. Oscar Romero i św. Maksymilian Maria Kolbe. Bp Pindel zaznaczył, że tych samych dziesięciu męczenników upamiętniono także w opactwie St. Albans.

Biskup określił oświęcimskie sanktuarium jako współczesne „martyrium”, nawiązujące do tradycji pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wyjaśnił, że takie miejsca upamiętniały męczenników, którzy ponieśli śmierć w danym miejscu lub jego pobliżu. Wspomniał o świątyniach, w których grób męczennika znajdował się pod prezbiterium, a nad nim umieszczano ołtarz, przy którym sprawowano Eucharystię.

Odwołał się do Apokalipsy św. Jana i przypomniał wizję dusz męczenników znajdujących się pod ołtarzem: „ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli” (Ap 6,9). Jak wyjaśnił, męczennicy przez swoją śmierć stali się szczególnie bliscy Chrystusowi, który na krzyżu złożył ofiarę za grzechy świata.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na pamiątki związane ze św. Maksymilianem, które znajdują się w świątyni. Wymienił relikwie włosów z jego brody, zachowane dzięki zakonnikowi z Niepokalanowa, który uważał o. Maksymiliana za świętego. Przypomniał także o osobistym różańcu franciszkanina, który otrzymał współwięzień Wilhelm Żelazny, oraz o kielichu używanym przez o. Maksymiliana podczas Mszy św. odprawianych w obozie i obozowym mszale w formie harmonijki, zawierającym ręcznie zapisany po łacinie tekst Mszy za zmarłych „De profundis”.

Bp Pindel mówił także o kopii japońskiego przedmiotu związanego z prześladowaniami chrześcijan – medalionu z wizerunkiem Niepokalanej, określanego mianem „fumi-e”, czyli „obrazu do deptania”. Przypomniał, że o. Maksymilian podczas pobytu w Japonii w latach 1930–1936 mieszkał początkowo w seminarium w Nagasaki i wykładał tam filozofię. Zdaniem biskupa mógł tam zetknąć się z pamiątkami po chrześcijanach prześladowanych i zabijanych z powodu wiary.

„Myślę, że ta kopia takiego przedmiotu związanego z męczennikami Japonii może znaleźć swoje miejsce w Sanktuarium św. Maksymiliana w Oświęcimiu” – powiedział bp Pindel. Zwrócił uwagę na związek między świadectwem japońskich męczenników a późniejszym męczeństwem o. Maksymiliana w Auschwitz.

Biskup podkreślił, że sanktuarium nie ogranicza się do ołtarza, relikwii czy pamiątek po świętym. Ważne są także miejsca, obrazy i budowle, które pomagają pielgrzymom poznawać jego życie, wspominać jego świadectwo i modlić się.

Wskazał na Tryptyk św. Maksymiliana, przy którym pielgrzym może rozważać sceny przedstawiające cierpienie więźniów obozu i postać franciszkanina. Przypomniał także o miejscu adoracji Najświętszego Sakramentu, gdzie pielgrzymi mogą modlić się w intencjach związanych z uzyskaniem odpustu.

Hierarcha nawiązał również do corocznej procesji 14 sierpnia, która wyrusza z kościoła św. Maksymiliana na teren byłego obozu Auschwitz-Birkenau. Jej uczestnicy zatrzymują się przy dawnym placu apelowym, gdzie o. Maksymilian wystąpił z szeregu więźniów, następnie modlą się przy Ścianie Straceń i w celi śmierci, a później uczestniczą we Mszy św. w pobliżu bloku 11.

Na zakończenie bp Pindel życzył, aby po ustanowieniu sanktuarium jeszcze bardziej rozwijał się kult św. Maksymiliana. „Niech w tych miejscach, po ogłoszeniu tego sanktuarium, jeszcze bardziej rozwija się kult św. Maksymiliana Kolbe” – powiedział. Zachęcił, by pielgrzymi poznawali jego życie i śmierć, szukali jego wstawiennictwa, a w sanktuarium rozwijały się nowe inicjatywy i przybywało pielgrzymów.

Bp Kazimierz Górny: sanktuarium jest owocem wieloletniego oczekiwania

Podczas uroczystości głos zabrał także bp senior Kazimierz Górny. Przypomniał, że początki obecnej świątyni sięgają znacznie wcześniejszych starań mieszkańców osiedla. Wspominał Mszę św. odprawioną w tym miejscu w 1958 roku, po której rozpoczęte działania zostały przerwane, a mieszkańcy przez ponad dwadzieścia lat czekali na możliwość budowy kościoła.

Bp Górny przypomniał także słowa Jana Pawła II wypowiedziane po inauguracji jego pontyfikatu w 1978 roku, kiedy papież, widząc napis „Oświęcim”, zwrócił się do polskich kapłanów: „Budujcie kościół przy krzyżu”. Następstwem tych słów było wieloletnie czuwanie mieszkańców przy krzyżu. Jak wspominał biskup, przez ponad trzy lata ludzie modlili się tam dzień i noc, a ich starania obejmowały także liczne delegacje kierowane do Warszawy i Bielska-Białej.

„Te modlitwy ich, a następnie delegacje, których było ponad 90 do Warszawy i do Bielska, i usilne starania (…) spowodowały, że w latach 80. mogliśmy podjąć budowę nowej świątyni” – mówił bp Górny.
Biskup zwrócił uwagę na monumentalny witraż znajdujący się w kościele, przedstawiający Chrystusa uwielbionego oraz św. Maksymiliana i św. Edytę Stein. W jego ocenie jest on związany z pamięcią o Auschwitz-Birkenau i zwycięstwem wiary. Przywołał także trzy ważne daty: beatyfikację św. Maksymiliana w 1971 roku, jego kanonizację w 1982 roku oraz wizytę Jana Pawła II w Auschwitz-Birkenau w 1979 roku. „A dzisiaj ta data czwarta: Sanktuarium Świętego Maksymiliana Męczennika ogłoszone przez biskupa ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej” – powiedział.

Bp Górny zaapelował, by pamiętać o wszystkich, którzy przez lata zabiegali o powstanie świątyni, modlili się i ponosili ofiary. Nawiązując do męczeństwa św. Maksymiliana, wskazał na jego zwycięstwo nad totalitaryzmem. Zaapelował także, aby nowe sanktuarium było miejscem modlitwy o pokój i sprawiedliwość oraz o wzajemną miłość. „Tylko miłość jest twórcza” – przypomniał, odwołując się do nauczania św. Maksymiliana.

Młodzież podziękowała za ustanowienie sanktuarium

Na koniec liturgii przedstawiciele młodzieży parafii podziękowali biskupom, kapłanom i wszystkim osobom zaangażowanym w powstanie i rozwój wspólnoty. Podkreślili, że ustanowienie świątyni sanktuarium jest dla nich zarówno powodem radości, jak i zobowiązaniem wobec przyszłych pokoleń.

Młodzi podziękowali bp. Romanowi Pindlowi za ustanowienie sanktuarium i przewodniczenie uroczystości, a bp. Kazimierzowi Górnemu za wieloletnią troskę o to miejsce. Słowa wdzięczności skierowali także do ks. prałata Józefa Niedźwiedzkiego, poprzedniego proboszcza, kapłanów pracujących w parafii, parafian oraz wszystkich, którzy przez lata wspierali budowę i funkcjonowanie świątyni.

„Jako młodzież chcemy zapewnić, że będziemy starali się troszczyć o nasz kościół, aby służył także następnym pokoleniom” – powiedzieli przedstawiciele młodych. Wyrazili pragnienie, aby sanktuarium pozostało miejscem wiary, modlitwy, nadziei i spotkania z Bogiem.

Podziękowania skierował następnie ks. Mariusz Kiszczak, już jako kustosz sanktuarium. Zwrócił uwagę, że ustanowienie sanktuarium jest dla parafii „ogromną łaską”, ale także wyzwaniem. Szczególne słowa skierował do bp. Kazimierza Górnego, którego nazwał nie gościem, ale gospodarzem świątyni. Dziękował również zmarłemu ks. kanonikowi Stanisławowi Górnemu, poprzednim proboszczom, kapłanom pracującym w parafii, siostrom zakonnym, pracownikom parafii i wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie uroczystości.

Kustosz podziękował również ks. Piotrowi Górze za posługę słowa i przygotowanie wiernych do uroczystości oraz ks. Stanisławowi Morawie za pomoc w organizacji ustanowienia sanktuarium. Wspomniał także o współpracy z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau przy uroczystościach odbywających się na terenie byłego obozu.

27 pielgrzymów z certyfikatami

Jednym z końcowych akcentów uroczystości było wręczenie certyfikatów 27 pielgrzymom, którzy zebrali wszystkie pieczątki w przygotowanym przez parafię „Paszporcie Pielgrzyma”. Jak przypomniał prowadzący uroczystość ks. Piotr Góra, sanktuarium, aby żyło, potrzebuje pielgrzymów.

Uczestnicy, którzy ukończyli pielgrzymowanie, otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz swoje wypełnione paszporty. Organizatorzy zachęcali również pozostałych wiernych do podejmowania tej formy pielgrzymowania i odwiedzania sanktuariów diecezji bielsko-żywieckiej.


Po wręczeniu certyfikatów pielgrzymi otrzymali błogosławieństwo bp. Romana Pindla i ustawili się do wspólnego pamiątkowego zdjęcia. Następnie zgromadzeni odśpiewali pieśń „Szaleniec Niepokalanej”, związaną z kultem św. Maksymiliana.

Ustanowienie sanktuarium ma podkreślić pielgrzymkowy charakter świątyni. Jak zaznaczyli przedstawiciele parafii, od początku jej istnienia przybywali do niej wierni z diecezji, Polski i innych krajów, szukając pogłębienia wiary oraz wstawiennictwa św. Maksymiliana. W związku z ustanowieniem sanktuarium parafia nawiązała także kontakt ze wszystkimi 158 polskimi parafiami noszącymi wezwanie św. Maksymiliana.

Nowe sanktuarium ma przypominać przede wszystkim o świadectwie św. Maksymiliana Kolbego – franciszkanina, kapłana i męczennika, który w Auschwitz oddał życie za współwięźnia. W Oświęcimiu, miejscu związanym z jego męczeństwem, kult świętego otrzymał formalne miejsce szczególnego kultu w diecezji bielsko-żywieckiej.

Historia kościoła św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu

Historia kościoła św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu jest ściśle związana z pamięcią o ofiarach niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau oraz z trudną rzeczywistością Kościoła w Polsce w czasach PRL. Świątynia powstała jako Pomnik Pomordowanych Więźniów wielu Narodów, Wyznań i Języków, a jej budowa przez wiele lat napotykała na przeszkody ze strony władz komunistycznych.

Starania o wzniesienie kościoła rozpoczęły się jeszcze w latach 60. i 70. XX wieku. Szczególną rolę odegrali w nich ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła oraz ks. Kazimierz Górny, późniejszy biskup rzeszowski. W archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie zachowała się dokumentacja pokazująca wieloletnie zabiegi o uzyskanie zgody na budowę. Rzecznikami tej inicjatywy byli także byli więźniowie KL Auschwitz-Birkenau, organizacje i stowarzyszenia związane z Oświęcimiem oraz sami mieszkańcy miasta. Wierni kierowali delegacje do przedstawicieli władz wojewódzkich i centralnych, zabiegając o zgodę na budowę. Negocjacje były trudne, a w niektórych przypadkach dochodziło nawet do fizycznych przepychanek.

Po osobistej interwencji kard. Franciszka Macharskiego u władz województwa bielskiego w lutym 1979 r. udało się uzyskać zgodę na lokalizację kościoła. Na pozwolenie na samą budowę trzeba było jednak czekać jeszcze ponad rok. Prace rozpoczęto ostatecznie w 1981 r.

Szczególne znaczenie dla historii świątyni miała pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski. 7 czerwca 1979 r., podczas wizyty w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau, papież poświęcił kamień węgielny pod przyszły kościół. Kamień został wcześniej wydobyty z katedry wawelskiej, z miejsca związanego z grobem św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Trzy lata później, 17 października 1982 r., kamień został wmurowany w fundamenty świątyni. Aktu tego dokonał kard. Franciszek Macharski.

Sam Jan Paweł II po latach wspominał starania o budowę oświęcimskiego kościoła w książce Wstańcie, chodźmy!. Opisywał je jako długotrwałą „wojnę nerwów” z władzami PRL. Papież wskazywał, że prowadził rozmowy z przedstawicielami administracji, w szczególności z kierownikiem Wojewódzkiego Urzędu do Spraw Wyznań, który – jak oceniał – zachowywał w rozmowie uprzejmość, ale pozostawał nieustępliwy przy podejmowaniu decyzji dotyczących budowy.

Ważną postacią tych zmagań był również ks. Kazimierz Górny. Jego wieloletnie starania, a także zaangażowanie mieszkańców Oświęcimia, były istotnym elementem drogi do rozpoczęcia budowy. W przedsięwzięcie włączyli się także dobroczyńcy z zagranicy, szczególnie z Bawarii. Wśród nich był ks. prałat J. Ritter z Auerbach, który wraz z siostrami ze zgromadzenia Notre Dame oraz wiernymi z tej miejscowości wspierał budowę. W powstanie wystroju kościoła zaangażowały się natomiast siostry franciszkanki z Vierzehnheiligen, które pomogły w ufundowaniu witraży.

Budowa świątyni zakończyła się w latach 80. 9 października 1988 r. kard. Franciszek Macharski dokonał konsekracji kościoła. Świątynia otrzymała wezwanie św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w Auschwitz oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Wybór patrona miał więc szczególną wymowę w miejscu naznaczonym historią niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady.

W kolejnych latach przy kościele ukształtowała się parafia św. Maksymiliana Męczennika. Jej życie rozwijało się wokół duszpasterstwa, katechezy oraz licznych wspólnot i stowarzyszeń. Wśród nich znalazły się m.in. Bractwo Trzeźwości, Akcja Katolicka, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Klub Inteligencji Katolickiej, Rycerstwo Niepokalanej, Róże Różańcowe, chór, Rada Duszpasterska, Honorowa Straż Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz zespoły katechetyczne, charytatywne i misyjne. W duszpasterstwie wspólnotę wspierały także siostry serafitki.

Więcej na: www.diecezja.bielsko.pl

Wpisy powiązane

Polskie obchody Uroczystości 800-lecia rocznicy śmierci Św. Franciszka z Asyżu

Tysiące pielgrzymów na jubileuszu 180-lecia objawienia w La Salette i 30-lecia koronacji figury Płaczącej Pani

Biskup na XXVI Dzień Papieski: Jan Paweł II wciąż inspiruje do bycia uczniami-misjonarzami