Peregrynacja relikwii św. Andrzeja Boboli po Polsce w czerwcu 1938 r.

We wspomnieniach wielu Polaków z 1938 r. szczególne miejsce zajmują uroczystości związane z powrotem relikwii św. Andrzeja Boboli do kraju, kiedy trumna z ciałem męczennika odwiedziła kilkanaście miejscowości. Kiedy czyta się dzisiaj opisy peregrynacji relikwii, przywodzą one na myśl atmosferę pielgrzymek Jana Pawła II do Polski.

Andrzej Bobola został kanonizowany w Watykanie 17 kwietnia 1938 roku przez papieża Piusa XI. Na uroczystość pojechało z kraju, jak szacował „Kurier Poznański”, około 40 tysięcy osób. Zachowane od rozkładu ciało męczennika znajdowało się w Rzymie od 1923 r.

6 czerwca 1938 roku relikwie zostały przeniesione do okazałej trumny w barokowym stylu, wykonanej ze szkła i srebra, w której spoczywają do dziś w Warszawie.

Castel Gandolfo

Uroczystości zaczęły się 7 czerwca od wizyty polskiej delegacji w siedzibie papieża w Castel Gandolfo. Polacy oficjalnie poprosili Piusa XI o ciało św. Andrzeja Boboli. W komitecie, któremu przewodził ordynat przeworski książę Andrzej Lubomirski, znalazło się 150 osób „ze wszystkich stanów” – jak zanotowała ówczesna polska prasa. Wielu pielgrzymów założyło stroje narodowe, a książę Lubomirski założył autentyczny XVII-wieczny stój szlachecki.

Pius XI skierował do przybyłych dłuższe przemówienie. Powiedział, że nawet przy obfitości świętych relikwii w Rzymie uważałby obecność relikwii tak czcigodnych jak ciało św. Andrzeja Boboli niejako za nową rękojmię błogosławieństw Bożych, ale „ten skarb męczeństwa i cnoty” ofiarowuje Polakom „z całą swą serdecznością i ojcowską miłością”. Polska w obliczu tylu niebezpieczeństw, zarówno od Wschodu, jak i od Zachodu, potrzebuje obrony i opieki coraz bardziej przemożnej. Andrzej Bobola był męczennikiem unii między Kościołem katolickim i odłączonymi kościołami Wschodu – podkreślił papież. Kościół Rzymski, matka wszystkich Kościołów, pragnie tej unii.

Rzym

Pożegnanie relikwii w Rzymie 8 czerwca miało uroczysty charakter kościelno-państwowy. Procesja z trumną rozciągała się na dwa kilometry. Na pożegnanie świętego we wszystkich kościołach rzymskich biły dzwony. Tłum wiernych otaczał srebrną trumnę, ludzie dotykali jej różańcami i medalikami. Z tłumu słychać było głosy: „Santa Polacco, prega per noi”, czyli: „Święty Polaku, módl się za nami”.

Z Rzymu relikwie odjechały specjalnym pociągiem w wagonie-kaplicy. Towarzystwo Wagonów Sypialnych przeznaczyło jeden ze swoich wagonów na kaplicę i obiło go czerwonym adamaszkiem.

Podróż

Pociąg jechał przez Lublanę, Budapeszt, Bratysławę, Ostrawę i Bogumin.

11 czerwca rano dotarł do Polski. Relikwie odwiedziły kolejno: Zebrzydowice, Dziedzice i Czechowice (dzisiaj jest to jedno miasto: Czechowice-Dziedzice), Oświęcim, Kraków, Katowice, Poznań, Kalisz, Łódź i Warszawę. Ludzie stali wzdłuż torów i przychodzili na dworce – także wtedy, kiedy pociąg przejeżdżał przez ich miejscowości w godzinach nocnych.

Zadbano o to, żeby sprowadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli było czymś więcej niż jednorazową akcją. Przed uroczystościami organizowano nowenny, misje święte i pielgrzymki – najbardziej uroczyste w kościołach posiadających relikwie świętego. Kult Andrzeja Boboli odżył szczególnie na Polesiu, gdzie był wcześniej niemal zapomniany.

Zebrzydowice

11 czerwca pociąg przekroczył granicę państwową w Zebrzydowicach. Męczennika przywitali przedstawiciele Kościoła i władz oraz tłumy wiernych.

Czechowice i Dziedzice

Następnym przystankiem na trasie była stacja w Dziedzicach, skąd przeniesiono relikwie do kościoła w Czechowicach. Miasto Czechowice-Dziedzice do dzisiaj poczuwa się do szczególnych związków z jezuickim męczennikiem, na przykład ma w herbie jego wizerunek i przyjęło go za swego patrona.

Oświęcim

W Oświęcimiu, który miał wówczas 14 tys. mieszkańców, z których połowę stanowili Żydzi, w uroczystościach wzięło udział aż 20 tys. osób. Na przykład z Bulowic koło Kęt przyjechały dwadzieścia dwie furmanki wiernych ze swoim proboszczem.

Do przystrojenia miasta zakupiono tysiąc metrów materiału na flagi (resztę wypożyczono z Mysłowic – skrupulatnie zanotował autor parafialnej kroniki). „Nawet Żydzi ubrali swe domy – czytamy dalej w kronice – twierdząc, że wtedy, kiedy ginął Andrzej Bobola, także Żydów zabijano”.

Kraków

11 czerwca wieczorem pociąg dotarł do Krakowa. W tłumie osób witających męczennika znajdował się m.in. Karol Wojtyła, który w 1988 r. wspominał ze wzruszeniem te wydarzenia.

Po uroczystościach na Rynku Głównym trumna trafiła do kościoła jezuitów przy ul. Kopernika, w którym od północy co pół godziny odprawiano mszę św. W pięciu krakowskich kościołach spowiadano pątników. Przez całą noc wierni stali w gigantycznej kolejce, aby pokłonić się relikwiom świętego. Porządku pilnowało 200 policjantów.

Poznań

Służby porządkowe miały znacznie mniej pracy w Poznaniu, dokąd relikwie trafiły 13 czerwca i gdzie w kościele jezuitów przy ul. Szewskiej spędziły najwięcej czasu – ponad trzy doby. Prasa zanotowała, że mimo napływu olbrzymich rzesz wiernych w tłumie panował wzorowy ład i porządek. W Poznaniu pomyślano o tym, aby umożliwić chorym dostęp do relikwii – przeznaczona na to specjalną porę. Dla świadków był to bardzo wzruszający widok, kiedy widzieli obłożnie chorych niesionych na noszach do trumny z relikwiami św. Andrzeja.

W kościele jezuitów na pamiątkę wizyty relikwii wmurowano pamiątkową płytę w miejscu, gdzie stała trumna ze szczątkami świętego. Do tej pory jest ona obiektem kultu. Wiele osób modli się przy niej i ze czcią ją całuje.

Warszawa

17 czerwca pociąg z relikwiami dotarł do Warszawy, gdzie spoczęły one w nowo wybudowanej kaplicy jezuitów przy ul. Rakowieckiej i gdzie znajdują się do dzisiaj.

W stolicy w uroczystościach ku czci męczennika wzięli m.in. biskupi i wszyscy przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Podczas uroczystości na placu Zamkowym prezydent Ignacy Mościcki złożył na trumnie Andrzeja Boboli swój Krzyż Niepodległości. Ten gest można interpretować jako udekorowanie świętego odznaczeniem państwowym za zasługi dla odzyskania niepodległości.

Na przybycie relikwii św. Andrzeja Boboli stolica przybrała odświętny wygląd. Trasa, którą przechodził pochód z relikwiami, została udekorowana flagami narodowymi i papieskimi. Na balkonach domów wisiały girlandy zieleni, a w witrynach sklepów stały przyozdobione kwiatami obrazy świętego.

Szczegółową relację z peregrynacji relikwii św. Andrzeja Boboli w czerwcu 1938 r. wraz z archiwalnymi zdjęciami można znaleźć na portalu https://andrzejbobola.info/aktualnosci/powrot-relikwii-sw-andrzeja-boboli-do-polski-czerwiec-1938.

***

Św. Andrzej Bobola (1591-1657) urodził się w Strachocinie koło Sanoka w 1591 r. W 1611 wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, a jedenaście lat później otrzymał święcenia kapłańskie. Pracował jako duszpasterz, kaznodzieja, spowiednik i opiekun Sodalicji Mariańskiej m.in. w Nieświeżu, Wilnie, Łomży, Płocku oraz Polesiu. Został okrutnie zamordowany przez prawosławnych Kozaków w Janowie Poleskim 16 maja 1657 r.

Niedługo po śmierci Andrzej Bobola został zapomniany, a odkryto go na nowo dzięki osobistej interwencji „zza grobu”. W 1702 r. ukazał się o. Marcinowi Godebskiemu SI i nakazał mu wydobycie trumny. Okazało się, że ciało zachowało się w stanie nienaruszonym. Liczne cuda i łaski dokonujące się przy trumnie św. Andrzeja Boboli wkrótce uczyniły go jednym z najbardziej znanych męczenników w Polsce, ale proces beatyfikacyjny był wielokrotnie przerywany, a sam Bobola kilkakrotnie został niemal zapomniany. W 1819 r. Andrzej Bobola ukazał się powtórnie dominikaninowi z Wilna o. Alojzemu Korzeniewskiemu, zapowiadając wyzwolenie Polski. W 1920 r. mieszkańcy Warszawy modlili się za jego wstawiennictwem o ratunek przed nawałą bolszewicką. Jego beatyfikacja nastąpiła w 1853 roku, a kanonizacja – w 1938 r.

Zachowane od rozkładu ciało Andrzeja Boboli znajdowało się kolejno: w Pińsku, Połocku, Moskwie i Rzymie. Od 1938 r. znajdują się w Warszawie.

jw/KAI

Wpisy powiązane

Lublin: Nowy etap procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego ks. Józefa Małysiaka

Kanonicy: Wizyta Opata Generalnego

Wieruszów: wprowadzenie relikwii św. Jadwigi do odnowionej kaplicy Sióstr Jadwiżanek