Piękny dzień w Sercu Nazaretu. Zwieńczenie obchodów 100-lecia

Coroczna pielgrzymka dziękczynna z Roszkowej Woli do Żdżar po raz kolejny licznie zgromadziła siostry, rodziny, młodzież, mieszkańców regionu oraz przyjaciół Nazaretanek z całej Polski. Od lat jest drogą wdzięczności za beatyfikację bł. Franciszki Siedliskiej, założycielki Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Tegoroczne spotkanie miało dodatkowy wymiar. Stało się zwieńczeniem obchodów 100-lecia Prowincji Warszawskiej, rozpoczętych rok wcześniej. 

Wspólna Eucharystia w Roszkowej Woli, przejście do Żdżar, modlitwa przy relikwiach Matki Założycielki, rodzinne spotkanie, występy wychowanków sióstr z Kielc oraz zasadzenie pamiątkowej wierzby stworzyły dzień głębokiego dziękczynienia. Było podniośle, rodzinnie i wzruszająco.

Liczna obecność uczestników pokazała, że pamięć o Błogosławionej pozostaje żywa i nadal prowadzi ludzi do miejsc związanych z jej dzieciństwem, rodziną oraz duchowym dojrzewaniem.

Droga wdzięczności

Pielgrzymka rozpoczęła się w Roszkowej Woli, miejscu narodzin błogosławionej Franciszki.

To właśnie tam uczestnicy zgromadzili się na Eucharystii, dziękując za dar Jej beatyfikacji oraz za duchowe dziedzictwo, które od pokoleń prowadzi siostry i osoby świeckie związane ze Zgromadzeniem.

Już na początku liturgii głos zabrała Matka Generalna Zgromadzenia, Angela Marie Mazzeo CSFN.

Zaprosiła uczestników, aby z wdzięcznością spojrzeli na piękno tego dnia. Odniosła się także do samego zamknięcia jubileuszu mówiąc że „Wydaje się bardzo właściwe, że Rok Jubileuszowy kończymy w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło, gdzie Matka Założycielka  spędziła wiele lat swojego dzieciństwa, gdzie uczyła się modlitwy, gdzie po raz pierwszy zrodziło się w niej pragnienie, by kochać Boga całym sercem” mówiła.

Przełożona Generalna podczas swojego wystąpienia dziękowała za dar bł. Marii od Pana Jezusa Dobrego Pasterza, za korzenie, które pozostawiła, za przykład jej odwagi, za siostry Prowincji Warszawskiej, członków Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny, współpracowników, przyjaciół i rodziny wspierające życie charyzmatem Nazaretu. Przypomniała także słowa św. Pawła o Bogu, który zapoczątkowane dobre dzieło prowadzi ku wypełnieniu.

Po Eucharystii uczestnicy wyruszyli pieszo do Żdżar.

Trasa liczyła około 9 kilometrów i od lat ma swój stały duchowy charakter. Pielgrzymi szli z modlitwą i śpiewem, powierzając Bogu swoje rodziny, wspólnoty oraz intencje niesione w sercach. Droga prowadziła przez miejsca związane z początkiem życia Założycielki i przypominała, że wielkie dzieła Kościoła często rodzą się w ciszy: w domu, w modlitwie, w codzienności,  w sercu człowieka gotowego odpowiedzieć Bogu.

Relikwie, spotkanie i rodzinny charakter dnia

Po dotarciu do Żdżar jednym z najbardziej osobistych momentów była modlitwa przy relikwiach Błogosławionej. Uczestnicy mogli podejść, zatrzymać się i w ciszy uczcić je poprzez ucałowanie. Ten gest od lat ma dla pielgrzymów szczególne znaczenie. Wielu wraca tu z wdzięcznością za otrzymane łaski, opiekę i wstawiennictwo, którego doświadczają w ciągu roku.

Po modlitwie był czas na rodzinne spotkanie, wspólny posiłek i rozmowy. Wydarzeniu towarzyszyły występy uczniów kieleckiej szkoły, które nadały spotkaniu ciepły, wspólnotowy charakter. W Żdżarach mocno wybrzmiało, że Nazaret oznacza rodzinę budowaną przez modlitwę, obecność i odpowiedzialność za innych.

Wierzba na zakończenie jubileuszu

Na zakończenie dnia posadzono pamiątkową wierzbę. Sadzonka pochodziła z drzewa, które rosło w miejscu, gdzie kiedyś stał dworek rodziny Siedliskich.

Teraz została posadzona obok nowego skrzydła domu rekolekcyjnego rozbudowywanego z myślą o kolejnych pokoleniach.

Przy sadzeniu wierzby głos zabrała s. Wiesława Hyzińska, Przełożona Prowincji Warszawskiej.

„Teraz, na zakończenie jubileuszu, chcemy pozostawić symboliczny znak dla tych, którzy przyjdą po nas” powiedziała.

Następnie dodała:

„Drzewo trwa dzięki korzeniom. I właśnie to najwięcej mówi także o naszej wspólnocie. Nasza prowincja przez sto lat rosła dzięki wierze, modlitwie, pracy i codziennej wierności. Dzięki temu, co ciche, ale trwałe”.

Na zakończenie podkreśliła:

„Niech ta wierzba rośnie razem z tym domem. Niech przypomina, że wszystko, co trwa, musi być dobrze zakorzenione. Niech będzie znakiem pamięci, trwania i nadziei”.

Dom, który rośnie dzięki wspólnocie:

Żdżary od lat są miejscem modlitwy, skupienia i odpoczynku. Przyjeżdżają tu siostry, rodziny, młodzież, grupy rekolekcyjne i osoby szukające ciszy oraz duchowego umocnienia.

To miejsce bywa nazywane Sercem Nazaretu, bo łączy prostotę domu, bliskość ludzi i duchowość codzienności.

Podczas pielgrzymki obecna była Fundacja Nazaretańska, która zbierała datki na rozbudowę domu w Żdżarach. Darczyńcy otrzymywali symboliczne naklejki z napisem „Buduję Serce Nazaretu”. Ten prosty znak szybko stał się widoczny wśród uczestników i pokazywał, jak wiele osób utożsamia się ze wspólną budową miejsca dla przyszłych pokoleń.

Rozbudowa domu jest wspólnym dziełem modlitwy, ofiarności i odpowiedzialności. Każdy dar staje się częścią większej całości: domu otwartego dla rodzin, pielgrzymów, osób szukających ciszy i wszystkich, którzy będą tu przyjeżdżać po duchowe umocnienie.

Tegoroczna pielgrzymka pokazała, że droga z Roszkowej Woli do Żdżar pozostaje żywą tradycją. Zakończył się rok jubileuszowy Prowincji Warszawskiej, ale coroczna pielgrzymka dziękczynna pozostanie drogą wdzięczności za beatyfikację Matki Założycielki.

W ziemię została posadzona młoda wierzba. Obok niej rośnie dom, który ma służyć kolejnym pokoleniom. Wielu uczestników tego dnia mogło powiedzieć o sobie słowami z fundacyjnej naklejki: „Buduję Serce Nazaretu”.

Misja Nazaretu trwa i trwać będzie dalej. Już dzisiaj siostry zapraszają na kolejną pielgrzymkę za rok.

Wpisy powiązane

Zjazd sekretarzy misyjnych w Kalwarii Zebrzydowskiej

S. Katarzyna Zaremba MChR nową przełożoną Misjonarek Chrystusa Króla

Nuncjusz apostolski do misjonarzy: jesteśmy posłani, aby nieść Ewangelię, nie podziały