Parafia św. Jakuba Apostoła w Tolkmicku świętowała 650-lecie konsekracji swojego kościoła.
W Tolkmicku uroczyście obchodzono 650. rocznicę konsekracji kościoła św. Jakuba Apostoła, która przypada 27 października. Do parafii przybył biskup elbląski Wojciech Skibicki, a razem z nim kapłani i siostry zakonne, w tym przedstawiciele salezjanów opiekujących się wspólnotą.
Ordynariusz przypomniał, że od wieków ta świątynia pozostaje punktem odniesienia dla mieszkańców. Wyznaczała rytm czasu i wskazywała kierunek, a w trudnych chwilach dawała schronienie. – Te potężne mury tej świątyni nie są przypadkowe – zauważył. Gruby kamień miał osłaniać ludzi przed najeźdźcami, lecz od zawsze największą wartością tego miejsca pozostawała troska o ducha.
W kazaniu wybrzmiało także wspomnienie rodzinnych uroczystości, które toczyły się pod tym dachem. Kolejne pokolenia tolkmiczan przyjmowały tu chrzest, pierwszą komunię i sakrament małżeństwa, a tutaj też żegnały swoich zmarłych. Biskup zwrócił uwagę, że zbliża się czas modlitwy za tych, którzy odeszli, a mieszkańcy związani z tą ziemią coraz częściej zostają w rodzinnych stronach, przy grobach bliskich.
Gospodarz jubileuszu, proboszcz ks. Krzysztof Pawlukowski, wyraził wdzięczność za dar budowniczych, fundatorów i wszystkich, którzy przez stulecia dbali o wnętrze kościoła. Zaznaczył, że świątynia jest dziś znaną wizytówką regionu i diecezji.
Gorące wyrazy wdzięczności biskup skierował także w stronę parafian. Podziękował im za codzienną obecność przy ołtarzu i wskazał, że to właśnie ci wierni, którzy przychodzą co niedzielę, nadają parafii życie.
Hierarcha zachęcił również do pochylenia się nad losem młodzieży, o którą w szczególny sposób troszczą się salezjanie. Wspólnota, w której zabraknie młodych, mogłaby zostać z pięknymi, odnowionymi murami i brakiem modlitwy. Dlatego, jak podkreślił, kościół ma pozostać żywym domem Bożym także dla kolejnych pokoleń.