Salezjańska parafia św. Józefa w Przemyślu oddaje cześć swojemu Patronowi i powierza się Jemu wraz z całą archidiecezją

W dniu 19 marca, w uroczystość Świętego Józefa, przypadającą w roku mu poświęconym, salezjańska parafia pod jego wezwaniem uczciła go w sposób szczególny – wraz z całym Zgromadzeniem Salezjańskim, którego jest jednym z patronów – co znalazło wyraz przede wszystkim w uroczystej Eucharystii, której przewodniczył arcybiskup metropolita przemyski Adam Szal. Na zakończenie celebracji ten powierzył Świętemu Opiekunkowi Jezusa i Maryi całą archidiecezję, w który to akt włączyła się cała salezjańska parafia przemyska w swoich przedstawicielach.

W imieniu salezjanów i całej wspólnoty parafialnej przybyłych do salezjańskiej świątyni przywitał ks. proboszcz Bogdan Nowak, który jest również dyrektorem miejscowej wspólnoty salezjańskiej, należącej do Inspektorii Krakowskiej (PLS). “Przez przyczynę naszego świętego Patrona wypraszajmy dzisiaj Boże błogosławieństwo przede wszystkim naszej Archidiecezji, Siostrom Felicjankom, Zgromadzeniu Salezjańskiemu oraz wszystkim rodzinom” – powiedział.

Homilię wygłosił abp Szal, który podkreślił, że św. Józef tak jak miał, tak ma i będzie miał nadal swoich czcicieli. W tym kontekście przywołał postać jednego z nich, św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa przemyskiego, patrona obecnego diecezjalnego roku duszpasterskiego, mówiąc, że ten “w 1921 roku napisał specjalny list pasterski na wielki post dedykowany św. Józefowie. W tymże liście pasterskim napisał, że trzeba patrzeć na godność św. Józefa, na jego cnoty. Trzeba patrzeć na to jak Go czcić, w czym Go naśladować. I w wielu pismach raz po raz wracał do idei i potrzeby czci św. Józefa”.

Następnie, wskazując na cichość i pokorę Józefa w wypełnianiu woli Bożej, stwierdził: “Ale jesteśmy przekonani, że Jego rola nie skończyła się z chwilą Jego śmierci. Jego rola nie skończyła się w chwili odejścia i trwa dalej. Chrystus przecież żyje w Kościele, Kościół żyje. Kościół, jako Mistyczne Ciało Chrystusa potrzebuje wsparcia i opieki. Dzisiaj kiedy widzimy, jak Kościół jest śmiertelnie zagrożony przez zakusy zła tym bardziej przyzywamy Go w tej pięknej modlitwie, jaką ułożył papież Leon XIII, aby tak jak troskliwą opieką otaczał rodzinę Świętą: Maryję i Jezusa, tak też otaczał opieką Kościół Święty”.

Czego więc powinniśmy się dzisiaj uczyć od świętego Józefa, o co go prosić? Metropolita odpowiedział, że powinniśmy go prosić o to, by był dla nas nauczycielem; wzorem wiary i zaufania Panu Bogu w sytuacjach trudnych i bez wyjścia, bo Święty Józef uczy nas mężnego stawiania czoła przeciwnościom; uczy nas cierpliwości i wytrwałości. Jest dobrym przewodnikiem i wspaniałym opiekunem.

Chociaż karty Ewangelii nie przytaczają żadnych jego słów, on “przemawiał swoim życiem, swoją postawą, swoją determinacją w realizacji Bożych zamysłów” – zaznaczył arcybiskup. Ten zakończył swoją homilię modlitwą do św. Józefa, którą od wielu lat odmawia papież Franciszek.

Po Eucharystii hierarcha pobłogosławił obraz św. Józefa, który będzie peregrynować po rodzinach salezjańskiej parafii, po czym przed wystawionym Najświętszym Sakramentem zawierzył opiece św. Józefa całą Archidiecezję Przemyską: “jej przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Wszystkie parafie, rodziny, duchowieństwo, młodzież, dzieci, chorych cierpiących, szczególnie dotkniętych pandemią, każdego z nas”.

W ten akt zawierzenia włączyli się przedstawiciele salezjańskiej parafii z ks. proboszczem na czele, którzy zwierzyli opiece św. Józefa cała wspólnotę parafialną, zwłaszcza dzieci, młodzież i rodziny.

Za: www.infoans.org

Wpisy powiązane

Abp Schick w Kalwarii Pacławskiej: św. Maksymilian chwali was za postawę wobec uchodźców

1. rocznica śmierci abpa Henryka Hosera

Czerwińsk nad Wisłą: sanktuarium przyjmie relikwie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego