Siostry Szensztackie: Jesteśmy tu dla Was, nie dla siebie

– Dziękuję lokalnej Rodzinie Szensztackiej oraz wszystkim sympatykom naszego ruchu i sanktuarium w Winowie za otwartość i życzliwą współpracę, za wspieranie nas i wspólne podejmowanie inicjatyw. Bez Was nasza obecność tutaj nie miałaby znaczenia ani sensu – powiedziała s. Elwira Kędzia, przełożona prowincjalna sióstr szensztackich.

W niedzielę 7 czerwca siostry szensztackie do Opola-Winowa na wspólne świętowanie 100. rocznicy założenia Szensztackiego Instytutu Sióstr Maryi zaprosiły nie tylko winowską wspólnotę parafialną, z którą żyją – jak powiedziała s. Elwira Kędzia – na jednym podwórku od 40 lat, ale także członków i sympatyków ruchu. Przyjechali przedstawiciele m.in. rodzin szensztackich i apostolatu pielgrzymującej Matki Bożej nie tylko z diecezji opolskiej, ale też gliwickiej, katowickiej, świdnickiej czy legnickiej.

Historię powstania instytutu, który został założony 1 października 1926 r., przybliżyła s. Anastazja Komor, przełożona winowskiej wspólnoty sióstr. Opowiedziała o początkach Ruchu Szensztackiego, o powstaniu gałęzi żeńskiej, zawiązaniu instytutu sióstr i jego rozwoju na przestrzeni stu lat. – Jest nas w świecie około 1400 członkiń z 42 narodowości i pracujących w 32 krajach. Nasza polska prowincja liczy 117 sióstr żyjących i 29 w niebie. Bogactwo różnych narodowości daje nam większe poczucie służby Kościołowi w świecie. Ale zawsze najważniejsze pozostaje nasze bezpośrednie posłanie – nasza codzienność, w którą wpisane są wzloty i upadki. Dzisiaj naszą potrzebą są nowe powołania. Potrzebą jest także nasza świętość i gotowość, by Pan Bóg się nami posługiwał dla głoszenia chwały Maryi i prowadzenia ludzi do Boga – mówiła s. Anastazja. – Charakterystycznym rysem duchowości naszego instytutu jest Maryja Niepokalana. „Być jak Maryja” – to nasza szensztacka siostrzana tożsamość – podkreśliła.

Opowieść przeplatały przepiękne wykonania pieśni w hołdzie dla Maryi.

Do Polski pierwsze siostry szensztackie dotarły w 1946 r., a do diecezji opolskiej – w 1974 r. Z kolei w 1988 r. zostało na winowskim wzgórzu zostało poświęcone Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej, które otrzymało tytuł Coenaculum (Wieczernik).

– Matka Boża tutaj, w Winowie założyła swój tron. W Polsce pod naszą opieką są cztery sanktuaria, dużo i niedużo, a jedno z nich znajduje się właśnie na winowskim wzgórzu. Jest to szczególne spojrzenie Pana Boga i Matki Bożej na to miejsce i waszą wspólnotę. Stąd Maryja w cichości jej sanktuarium rozdziela swoje dary i łaski wszystkim, którzy do niej przybywają – mówiła s. Elwira Kędzia, przełożona prowincjalna u początku wspólnego świętowania.

Popołudniowej uroczystej Mszy św. w Kościele pw. Ducha Świętego w Opolu-Winowie przewodniczył bp Rudolf Pierskała. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli księża współpracujący z siostrami szensztackimi na różnych polach apostolskiej posługi.

– Maryja jest Matką nadziei, bo całą nadzieję złożyła w Bogu. Jest dla nas wzorem nadziei, bo oczekiwała z wiarą i przez to oddała chwałę Bogu – mówił w homilii bp Pierskała, nawiązując do hasła przeżywanego jubileuszu „Maryja, światłem naszej nadziei”. Wspominał przy tym ożywienie w jego rodzinnej parafii w Mechnicy za sprawą organizowanych przez siostry szensztackie w latach 80. XX wieku turnusów rekolekcyjnych w domu parafialnym. Podkreślał, że obecność i apostolat sióstr zaowocowały w wielu miejscach diecezji opolskiej.

– Od lat w diecezji opolskiej i konkretnych wspólnotach parafialnych doświadczamy wielkiej otwartości, wsparcia i życzliwości, za które na ręce księdza biskupa chcę złożyć naszą wdzięczność. Dziękuję lokalnemu Kościołowi za możliwość realizacji powierzonej nam misji i pomoc w rozwoju Ruchu Szensztackiego tutaj, w opolskiej – możemy powiedzieć naszej – diecezji – podkreśliła s. Elwira Kędzia. – Na siostry szensztackie i na rodzinę szensztacką może ksiądz biskup i diecezja liczyć, bo staramy się na wzór naszego założyciela żyć słowami: „Umiłował Kościół” – zapewniła.

– Dziękuję lokalnej Rodzinie Szenszkackiej oraz wszystkim sympatykom naszego ruchu i sanktuarium w Winowie za otwartość i życzliwą współpracę, za wspieranie nas i wspólne podejmowanie inicjatyw. Bez was nasza obecność tutaj nie miałaby znaczenia ani sensu. Jesteśmy tu dla was, nie dla siebie – podkreśliła s. Elwira Kędzia. Zwróciła się też do winowskich parafian: – Wzruszającymi są wasza życzliwość i troska, jakich – jako siostry – doświadczałyśmy na przestrzeni lad i doświadczamy dzisiaj na co dzień, i to we wszystkich obszarach naszego życia: w tych bardzo ludzkich, materialnych, ale i duchowych, bowiem z wami modlimy się na co dzień i waszą wiarą umacniamy naszą wiarę i nasze powołanie.

Na ręce sióstr popłynęły życzenia od przedstawicieli różnych gałęzi Ruchu Szensztackiego.

– Inspiracją do tych życzeń stał się wasz kalendarz zatytułowany „Imiona miłości”. Patrząc na jego karty, pomyśleliśmy, że każde z tych imion odnajduje swoje odbicie w waszym życiu. Miłość cierpliwa i łaskawa, wierna i ofiarna, pełna dobroci, nadziei i zaufania. Taka miłość od 100 lat rozkwita w waszej wspólnocie o dotyka serc kolejnych pokoleń ludzi. Dla wielu z nas spotkanie właśnie z wami było początkiem wyjątkowej drogi. Czasem wystarczył tylko jeden gest, jedno sowo, zaproszenie na rekolekcje, wspólna modlitwa, aby zostało zasiane ziarno, które z czasem wydało piękne owoce – mówili diecezjalni animatorzy Rodzin Szensztackich.

– Życzę, by Maryja, ta, w której pokładacie nadzieję, umocniła wybór i powołanie każdej z was. Życzę pięknego rozwoju waszej wspólnoty w Polsce oraz odnowienia i ożywienia wasze charyzmatu – składały życzenia członkinie Instytutu Świeckiego Pań Szensztatu.

– W Polsce na 12 ojców szensztackich aż 4 jest z diecezji opolskiej. Większość z nich zawdzięcza swoje powołanie w jakiejś mierze wrażliwości sióstr na budzenie powołań. Ale nawet ksiądz biskup tego nie wie, ile dziołch opolskich jest we wspólnocie sióstr – mówił o. Romuald Kszuk. Siostrom dziękował za to, że są kustoszkami winowskiego sanktuarium, że trwają tutaj i rozwijają szensztackie dzieło.

Poczęstunek dla wszystkich uczestników uroczystości przygotowany został na terenach zielonych za kościołem parafialnym. Wspólne świętowanie zakończyła wieczorna modlitwa w Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej, w którym – jak przypomniała s. Anastazja – do 4 listopada br. można uzyskać odpust zupełny.

Za: www.opole.gosc.pl

 

Wpisy powiązane

Sandomierz: jubileusz 800-lecia przybycia dominikanów

W Kalwarii Pacławskiej otwarto Muzeum Męczenników z Pariacoto

Komisje badające wykorzystywanie seksualne małoletnich w Kościele katolickim na świecie