Św. Franciszek od wielu inspiracji

Św. Franciszek – patron dobry na każde czasy. O tym jak bardzo jest aktualny można przekonać się uczestnicząc w wydarzeniach w parafii ojców bernardynów w Lublinie. Wszystko z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka.

Od początku tygodnia w parafii św. brata Alberta w Lublinie przy ul. Willowej trwają wydarzenia związane z zakończeniem Roku Jubileuszowego św. Franciszka.

– Kiedy kilka miesięcy temu zastanawiałem się nad tym jak zakończyć ten jubileuszowy rok poświęcony św. Franciszkowi, wpadło mi do głowy takie hasło: „Franciszkuj! Żyj prosto i kochaj mocno”. To jest chyba odpowiedź na to, co dziś może fascynować w świętym z Asyżu. My mamy dziś trochę problem z prostym życiem. Mamy trudność w wybieraniu prostych rozwiązań, segregowania sobie w głowie tego, co dla nas najważniejsze i pójście za tym. A jednak pragniemy prostoty w życiu. Do tego zachęca nas św. Franciszek i pokazuje jak żyć prosto i kochać mocno. Z tym kochaniem też mamy dziś kłopot. Nie mówię o kochaniu swoich nieprzyjaciół, ale o kochaniu swoich dzieci, czasem dla nich, z kochaniem swoich współmałżonków, parafian, wspólnot, kolegów w pracy. Franciszek kochał mocno zarówno trędowatych jak i swoich bliskich. To mniej osobiście fascynuje w św. Franciszku. Dołożyłbym do tego jeszcze radość i ucieszenie się z siebie z Boga i każdego człowieka spotkanego w życiu – mówi o. Bartymeusz Kędzior OFM gwardian i proboszcz parafii św. brata Alberta.

Żeby lepiej poznać św. Franciszka parafia przygotowała szereg wydarzeń zarówno duchowych, jak i kulturalnych, w których mogą uczestniczyć zarówno mali, jak i duzi parafianie.

– Duchowo prowadzi nas o. Szustak głosząc rekolekcje, za nami już pełna uroku, mądrości i humoru opowieść o czystej, prostej i prawdziwej miłości „O mniejszych braciszkach św. Franciszka”. W tę opowieść o człowieku, który przemierzał świat, trwając w zachwycie i wdzięczności za każdą napotkaną na drodze istotę zabrał nas Teatr Lalek Banialuka z Bielska Białej. Mogliśmy także wysłuchać niesamowicie klimatycznego koncertu Krzysztofa Napiórkowskiego. Fenomenalne melodie do niebanalnych tekstów wybitnych poetów, które nas poruszyły i na chwilę zatrzymały. A to wszystko ubogacone fantastycznym głosem artysty. Przed nami jeszcze kilka dni wydarzeń, na które zapraszam serdecznie – mówi ojciec proboszcz.

Więcej na: www.lublin.gosc.pl

Wpisy powiązane

Warszawa: 6-8 października – 153. zebranie plenarne przełożonych zgromadzeń żeńskich

Ubóstwo duchowe, wielkie pragnienia i zawierzenie

Pielgrzymka osób konsekrowanych diecezji gliwickiej