Wadowiccy śledczy szukają sprawcy uszkodzenia w maju zabytkowych kapliczek na dróżkach w Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej Tomasz Waszczuk poinformował w piątek, że sprawcy grozi kara do 10 lat więzienia.
Sanktuarium i dróżki wraz z kapliczkami wokół niego są na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W maju na dwóch zabytkowych obiektach sakralnych ktoś umieścił bluźniercze napisy, w tym o satanistycznym wydźwięku.
Prokurator Waszczuk powiedział, że śledczy badają sprawę pod kątem uszkodzenia mienia o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Grozi za to 10 lat więzienia.
– Postępowanie toczy się w sprawie. W tej chwili nikt nie jest podejrzany. Słuchamy świadków – powiedział rzecznik.
Bernardyni, którzy opiekują się sanktuarium, w maju wydali oświadczenie, w którym wyrazili sprzeciw wobec dewastacji obiektów kultu, które są jednocześnie unikalnymi zabytkami wpisanymi na listę UNESCO.
„Każdy atak na to miejsce jest uderzeniem w naszą wspólną historię i wartości” – napisali.
Sanktuarium powstało na początku XVII w. z inicjatywy Mikołaja Zebrzydowskiego, który przekazał opiekę nad miejscem bernardynom. Klasztor i kościół zostały wzniesione w latach 1604-1609. Wokół świątyni wybudowano Dróżki. To zespół 42 barokowych i manierystycznych kaplic i kościołów wkomponowanych w krajobraz na przestrzeni około 7 km. Przypominają one kompozycją miejsca święte w Jerozolimie.
Za: misyjne.pl