Ziarno, które przynosi owoc – Święto Młodzieży 2026

ZIARNO – takie hasło towarzyszyło jubileuszowemu 30. Świętu Młodzieży, które odbywało się od 20 do 24 lipca 2026 roku we Franciszkańskim Duszpasterstwie Młodzieży i Powołań Jestem z Górki w Górze św. Anny. Zapoczątkowane w 1997 roku rekolekcje przyciągają rokrocznie wiele młodych osób (w tym roku 350), które poszukują Boga, chcą pogłębić swoją wiarę, odnaleźć sens życia, czy po prostu nawiązać relacje z rówieśnikami wyznającymi podobne wartości.

Tegoroczne hasło miało przypominać, że niezależnie od pobudek przyjeżdżających tu ludzi Bóg pozwala wydać odpowiednie owoce – ktoś sieje, ktoś podlewa, ale to Bóg daje wzrost. Ziarno, które zostało zasiane w sercach uczestników, może wydać dobre owoce tylko dzięki zaangażowaniu człowieka i łasce Pana Boga. W tym roku była też przestrzeń na zastanowienie się, jakie owoce wydały ziarna zasiane w tych, którzy przyjeżdżali na Święto Młodzieży dawniej – kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Z racji świętowania 30-lecia w sali św. Maksymiliana w Domu Pielgrzyma od wtorku do czwartku były konferencje głoszone przez byłych duszpasterzy młodzieży – o. Kamila Tymeckiego, o. Augustyna Feliszka i o. Cherubina Żyłkę. Słowo skierowane do tzw. dinozaurów zachęcało do zastanowienia, jaki plon wydało uczestnictwo w Święcie Młodzieży w życiu tych dorosłych ludzi, czy potrafią nadal cierpliwie czekać na te owoce i czy ich życie przypomina bardziej postawę pielgrzyma czy turysty. Poza tym, ojcowie podkreślali, jak ważna w ich ówczesnej posłudze była obecność i towarzyszenie młodym, dla których byli przede wszystkim kapłanami. Specjalnie na tę okazję została przygotowana izba pamięci z pamiątkami, gadżetami i zdjęciami z poprzednich edycji ŚM.

Głównym celem Święta Młodzieży jest przybliżenie młodych ludzi do Pana Boga i umocnienie bądź odnowienie relacji z Nim, dlatego nie mogło zabraknąć codziennej Eucharystii, czasu na sakrament pokuty, Jutrzni czy Koronki do Bożego Miłosierdzia, a także wieczornych nabożeństw. Poza tym niemal o każdej porze w kaplicy Domu Pielgrzyma można było adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Tegoroczne kazania odnosiły się do procesu dojrzewania ziarna do momentu wydania owocu. W poniedziałek podczas Mszy w Sanktuarium św. Anny o. Francesco Baldelli mówił, że Bóg zaczyna swoje działanie w nas od pragnienia, od tej przestrzeni w nas, gdzie jest pustka, i właśnie te pragnienia są ziarnem zasianym przez Boga. We wtorek o. Wiktor Lata przypominał, że ziarno przynosi owoc tylko wtedy, kiedy pęknie. Abyśmy mogli wydawać owoce musi obumrzeć w nas udawanie, że wszystko jest dobrze, że jesteśmy idealni. Kolejnego dnia o. Nikodem Lach zachęcał, by zapuścić korzenie i trwać ciągle przy Bogu i we wspólnocie, bo samotna gałąź bez korzenia też nie zaowocuje. W czwartek o. Albert Krzywański, jeden z duszpasterzy organizujących pierwsze Święto Młodzieży, wskazywał uwagę na to, by nie zapominać o podlewaniu i pielęgnowaniu naszej wiary, zwłaszcza gdy pojawia się pokusa powiedzenia „wszystko bez sensu”, a w piątek abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki, podzielił się historią swojego powołania i podkreślił, że w malutkim ziarenku zakodowane są wszystkie informacje na temat rośliny i owoców, które wyda – tak samo w nas, Bożych ziarenkach, zakodowany jest Jego plan na nasze życie. Ziarenko zasiane w ziemi realizuje zapisany w nim plan, samo z siebie nic nowego nie wymyśli. Możemy wymyślić inny plan na siebie niż stworzył nam Bóg, ale wtedy z realizowaniem naszych planów jest jak z ciętymi kwiatami – szybko więdną i gniją. Podczas mszy na zakończenie, sprawowanej z formularza na czas zasiewów, nasz prowincjał o. Alard Maliszewski wskazał, jakie owoce przyniosło i nadal przynosi życie św. Franciszka. W 800-tną rocznicę jego śmierci nadal widać, że ziarno w nim zasiane przynosi owoce także i dzisiaj. Ojciec Prowincjał podkreślił, że dla Franciszka podstawą było czynienie miłosierdzia i przebaczanie.

Nabożeństwa w obecności Najświętszego Sakramentu również skupiały się na tym, co zasiewa Pan Jezus w naszych sercach i co zrobić, by pozwolić im wydać owoce. Podczas jednego z nich młodzież zapisywała na otrzymanych karteczkach jedną konkretną decyzję, która stanie się ich korzeniem, codziennym fundamentem po powrocie do domu. W czwartek uczestnicy rozważali Drogę Światła na kalwaryjskich ścieżkach.

W tym roku konferencje zastąpiono warsztatami w mniejszych grupach. Uczestnicy mogli wybierać spośród takich propozycji jak: warsztaty o słuchaniu Głosu Bożego (Krzysztof Sowiński), „List do Boga – modlitwa przez pisanie” (Dawid Mazur), „Bible Study – o rozważaniu Słowa Bożego” (Mateusz Swoboda), „Dziękuj. Twój mózg Ci za to podziękuje” (Dawid Radomski), „Ciało – więcej niż odbicie w lustrze” (Paulina Lechowska), warsztat o asertywnym stawianiu granic (Monika Sokołowska), warsztat uwielbienia (Wiola Łosiniecka), warsztat o nawykach, czyli systemie małych kroków, które działają (Marzena Rusinowska), warsztat o rozumieniu siebie i budowaniu odporności psychicznej (Monika Tkacz), warsztaty z malarstwa proroczego (Kamila Puławska) czy filmoterapia (Łukasz Rataj).

W czasie Święta Młodzieży uczestnicy mogli wysłuchać świadectw zaproszonych gości z różnych środowisk. To, co łączyło ich wszystkich to wiara i życie w Jezusie. Potwierdzili na historii swojego życia, że Bóg działa i warto Go szukać nawet w sytuacjach ciemnych i trudnych. Wśród gości znaleźli się: Krzysztof Sowiński, który odnalazł Boga i dzieli się tym w Internecie, Andrzej Sowa – człowiek, którego Pan wyciągnął z narkomanii i świadczy o tym, że dla Boga wszystko jest możliwe i nigdy nie można się poddawać, Wiola Łosiniecka poświęcająca czas na uwielbianie Boga i mówiąca o tym, jak Bóg wysłuchuje modlitw i jest z nami na co dzień, nawet w małych rzeczach, a także Milena i Piotr Bendkowscy – młode małżeństwo mówiące o niełatwej historii swojego dzieciństwa, o swojej relacji i pasji Mileny do tańca, który jest jej sposobem modlitwy.

Święto Młodzieży to nie tylko czas modlitwy, ale też budowania relacji z innymi ludźmi. W ciągu dnia uczestnicy mogli poznawać się podczas zabaw integracyjnych prowadzonych przez siostry zakonne, a wieczorami bawić się na koncertach (zabawa z DJ-em Irkiem, koncert Anatoma, koncert uwielbienia z Michałem Królem czy koncert scholi) i podziwiać spektakl Teatru A „Exultet”.

Choć czas Święta Młodzieży szybko minął, to duszpasterze FDMiP – o. Francesco i o. Nikodem – już zaprosili młodzież na kolejną edycję w przyszłym roku. Mamy nadzieję, że Pan Bóg pozwoli wzrastać temu, co zostało zasiane w sercach tych młodych w ciągu tych kilku dni i w przyszłości wyda obfity plon.

Dominika Gomola

Za: www.franciszkanie.com

Wpisy powiązane

Bóg na pierwszym miejscu – Prymas Polski na zakończenie peregrynacji relikwii św. Teresy z Lisieux i jej rodziców w gnieźnieńskim Karmelu

Bp Bryl: od św. Tereski i jej rodziców uczmy się świętości

Jasnogórskie Śluby Narodu – 70 lat „Polskiej karty praw człowieka”