Jego pogrzeb odbył się we wtorek 7 lipca w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu.
Kapłan pochodzący z Oświęcimia zmarł nagle 4 lipca w Pogrzebieniu, w 63. roku życia, 35. roku ślubów zakonnych i 33. roku kapłaństwa. Śp. ks. Krzysztof Rodzinka był salezjaninem, wychowawcą i katechetą, a w ostatnich latach kapelanem pogrzebieńskich sióstr salezjanek.
“Dla wielu osób ks. Krzysztof był nie tylko księdzem i nauczycielem religii, spowiednikiem i powiernikiem, ale także kaznodzieją o niezwykłym darze głosu, którego można było słuchać, nie zważając na upływające minuty. Był człowiekiem, który potrafił słuchać, dodawać odwagi, towarzyszyć w trudnych chwilach i dzielić radość życia. Miał w sobie coś, co sprawiało, że młodzi ludzie chętnie do niego wracali – życzliwość, otwartość i autentyczne zainteresowanie drugim człowiekiem. Był inspiracją dla wielu młodych ludzi, którzy pod wpływem jego świadectwa odkrywali swoje powołanie i wybierali salezjańską drogę św. Jana Bosko. Pracując w krakowskim Technikum Łączności, w wyjątkowy sposób nawiązywał relacje z młodzieżą, będąc blisko niej oraz dzieląc się swoją radością, optymizmem i zainteresowaniem” – czytamy na stronie salezjańskiego oratorium w Pogrzebieniu w archidiecezji katowickiej.
Salezjanin nowicjat odbył w Kopcu w latach 1984-1985, po którym złożył pierwsze śluby zakonne. Następnie studiował filozofię w Krakowie (1985-1987). Asystencję odbywał w Krakowie-Łosiówce (1987-1988), a następnie w Oświęcimiu-Zasolu (1988-1989). W latach 1989-1993 studiował teologię, święcenia kapłańskie przyjął 18 czerwca 1993 r. w Krakowie.
Pracował jako duszpasterz i katecheta w Krakowie (1993-1999) oraz Kielcach (1999-2001). Następnie pełnił odpowiedzialne funkcje wychowawcze i zadania przełożonego w placówkach salezjańskich. W latach 2001-2004 był dyrektorem wspólnoty przy ul. Konfederackiej w Krakowie, a w latach 2004-2007 dyrektorem oratorium i katechetą.
Jako przełożony pracował też w Polanie (2007-2010) oraz w Oświęcimiu-Zasolu (2010-2014), gdzie był dyrektorem wspólnoty i oratorium. Kolejne lata spędził w Skawie (2014-2017) jako dyrektor wspólnoty i proboszcz, a następnie w Rzeszowie (2017-2021) jako duszpasterz i katecheta. W latach 2021-2023 posługiwał w Przemyślu jako duszpasterz. Od 2024 do 2026 r. był kapelanem sióstr salezjanek w Pogrzebieniu, skąd Pan powołał go do siebie.
“Wielu wychowanków i uczniów z wdzięcznością wspomina dziś jego zaangażowanie, poczucie humoru, otwartość i zwyczajną obecność. Potrafił być blisko ludzi, nie szukając rozgłosu. Dzielił z innymi swoją wiarę przede wszystkim poprzez codzienne życie, życzliwość i gotowość do pomocy. Jego nagłe odejście pozostawia w naszych sercach ból i niedowierzanie. Pozostawia również wdzięczność za dobro, które zasiał, za świadectwo wiary, które dawał każdego dnia, i za ludzi, których prowadził do Chrystusa. Dla nas, jak sam kiedyś mówił, nagła śmierć jest jak niedokończony film. Jego ziemski film zakończył się 4 lipca – wydawałoby się, że zbyt wcześnie, jednak w najlepszym momencie” – czytamy dalej na stronie oratorium.