Pasjoniści: List Ojca Generała z okazji uroczystości św. Pawła od Krzyża

Screenshot

Publikujemy list Przełożonego Generalnego o. Giuseppe Adobati CP z okazji uroczystości św. Pawła od Krzyża.

Drodzy Bracia Pasjoniści i Siostry Pasjonistki,

Drodzy Przyjaciele Rodziny Pasjonistów,  

Z radością świętujemy uroczystość św. Pawła od Krzyża, naszego Ojca i Założyciela, ponownie dziękując Bogu za dar charyzmatu Memoria Passionis dla Rodziny Pasjonistów i całego Kościoła.

Każdego roku to święto zachęca nas do ponownego odkrywania bogactwa naszej historii poprzez świętość Pawła od Krzyża, dostrzegając niektóre aspekty jego drogi, nauczania, działalności apostolskiej i misyjnej, aby odnowić nasze przywiązanie do powołania pasjonistowskiego jako zakonnicy, zakonnice, osoby konsekrowane i świeccy.

Oto zatem „pasjonistowskie życzenia” na przeżywanie i świętowanie uroczystości św. Pawła od Krzyża: „Niech Najświętszy Krzyż Jezusa, naszego Dobra,zawsze będzie zasadzony w głębi naszego serca, aby nasz duch został wszczepiony w to Drzewo Życia i przynosił owoce godne pokuty za nieskończone zasługi śmierci prawdziwego Stwórcy życia”.

To zaproszenie pochodzi bezpośrednio z listu, który Założyciel napisał w sierpniu 1726 roku do swojego przyjaciela, księdza Erasmo Tuccinardiego, z sanktuarium S. Maria della Civita (Itri). Dla Pawła Franciszka (tak się wówczas podpisywał) były to lata poszukiwań i rozeznania powołaniowego oraz instytucjonalnego, w których dawał się poznać, zdobywając uznanie i czerpiąc wskazówki dla swojego projektu założenia zgromadzenia.

Minęło zaledwie kilka lat od początku jego życia pokutnego w Castellazzo i od jego pierwszej podróży do Rzymu we wrześniu 1721 roku, zakończonej złożeniem ślubu Memoria Passionis w bazylice Santa Maria Maggiore, ale już wtedy pomnożyły się podróże, spotkania i wydarzenia, kierowane jasną inspiracją, którą otrzymał: „nawiedziła mnie wielka czułość i łzy, zwłaszcza gdy prosiłem Najwyższe Dobro o błogosławiony efekt świętego natchnienia, które dał mi w swej nieskończonej dobroci i daje ciągłe. Przypominam sobie, że modliłem się do Błogosławionej Dziewicy ze wszystkimi Aniołami i Świętymi, a zwłaszcza świętymi Zakonodawcami i na mgnienie oka wydawało mi się w duchu, że widzę ich w pokłonie przed Najświętszym Majestatem Boga i proszących w tej intencji” (Dziennik z 28 listopada 1720 r.).

To silne przeczucie skłoniło Pawła Franciszka Danei do natychmiastowego poszukiwania sposobu na zrealizowanie tego, co mu powierzono, ale wymagało to kilku lat dojrzewania, zdobywania doświadczeń i rozeznania, przy wsparciu i pomocy wpływowych osobistości, kierowników duchowych, biskupów, kardynałów i papieży.

Do sanktuarium Madonna della Civita (Itri) Paweł Franciszek przybył wraz ze swoim bratem Janem Chrzcicielem pod koniec maja 1726 roku, poszukując miejsca bardziej odpowiedniego do prowadzenia życia w odosobnieniu i modlitwie. Obaj mieli już za sobą różne doświadczenia: u św. Szczepana (S. Stefano) w Castellazzo, w pustelni Zwiastowania na Monte Argentario, w pustelni Madonna della Catena w Gaecie, w Troja jako goście ks. Cavalieriego, po czym powrócili ponownie do Gaety, a następnie do Itri. W tej wciąż bardzo niepewnej i nieokreślonej sytuacji Paweł Franciszek i Jan Chrzciciel otrzymali już pierwsze znaczące potwierdzenie swojego projektu założenia zgromadzenia, gdy w 1725 roku, przybywszy do Rzymu z okazji Roku Świętego, na prośbę papieża Benedykta XIII, mogli się przedstawić i uzyskać od niego zgodę na „gromadzenie towarzyszy”. Było to ważne uznanie autentyczności ich inspiracji, które jednak wymagało dalszego czasu na dojrzewanie, ponieważ dopiero w 1741 roku Paweł od Krzyża, Jan Chrzciciel i ich pierwsi towarzysze złożyli śluby zakonne zgodnie z Regułą zatwierdzoną przez Stolicę Apostolską 15 maja tego samego roku.

Wracając do roku 1726, spotykamy braci Danei w sanktuarium Matki Bożej z Civita (Itri) tylko na krótki czas, ponieważ kolejny list wysłany do tego samego kapłana, datowany na 21 września 1726 r., Paweł Franciszek napisał już z Rzymu, informując o nowym miejscu przeznaczenia i działalności w szpitalu św. Gallikana. Dla Pawła i Jana opieka duchowa nad chorymi i cierpiącymi miała być krótkim, ale intensywnym doświadczeniem, „służbą Jezusowi Chrystusowi w Jego chorych”, określoną przez niego jako „tak cenna winnica, a raczej piec miłosierdzia, nic więcej”. Zgodzili się pełnić tę posługę jako świeccy, pustelnicy i pokutnicy, za jakich się uważali. Jednak wkrótce sytuacja uległa zmianie.

W marcu 1727 roku Paweł Franciszek napisał bowiem do tego samego księdza, przekazując kolejną nowinę: „Przełożeni chcą, abyśmy zostali wyświęceni na kapłanów z zezwoleniem Najwyższego Pasterza z zachowaniem dotychczasowego stroju i stylu życia; otrzymaliśmy już pierwszą tonsurę i święcenia niższe i jest bardzo prawdopodobne, że w tym Wielkim Poście zostaniemy otrzymamy oba święcenia kapłańskie lub przynajmniej na jedno. Nie mam czasu, by długo opowiadać Panu o planach Boskiej Opatrzności w tej sprawie; powiem tylko, że świadomość, iż jestem obciążony tak wieloma niedoskonałościami, sprawia, że drżę z obawy, by to wszystko (z mojej winy) nie obróciło się przeciwko mnie w postaci większej kary: proszę, módl się z żarliwością do Pana, aby w tak wielkich potrzebach nas chronił”.

Rzeczywiście, Paweł Franciszek i Jan Chrzciciel zostali wyświęceni na kapłanów 7 czerwca 1727 r., a następnie, po okresie pracy w szpitalu, poprosili o pozwolenie na powrót na Monte Argentario i otrzymali je, aby powrócić do życia w odosobnieniu i modlitwie, którego doświadczyli kilka lat wcześniej i które było dla nich prawdziwym powołaniem.

Przedstawiłem kilka „fragmentów” z „młodości” Założyciela, cofając się o około 300 lat, aby prześledzić niektóre z małych kroków, dzięki którym rozwijała się jego (i nasza) historia – kroki ważne, ale jeszcze nie ostateczne, często wyprzedzane przez nowe intuicje i możliwości, zmieniające miejsce, kontekst, posługę, towarzyszy… Śledzenie Pawła Franciszka i jego brata w różnych próbach urzeczywistnienia otrzymanego charyzmatu uwidacznia ich wielką ufność, cierpliwość, pokorę i posłuszeństwo – niepewnych co do przyszłych wyborów, ale przekonanych, że Bóg w tajemniczy sposób ich prowadzi. Ich doświadczenie mistyczne i duchowe, podobnie jak żmudne zakładanie Zgromadzenia oraz jego wielkie zaangażowanie misyjne i apostolskie – pomimo rzekomych opóźnień i powolności – są wyrazem tej jedynej inspiracji, jaką Paweł Franciszek otrzymał w Castellazzo. Z tego „źródła charyzmatycznego” rodzi się każde powołanie pasjonistowskie i do tego źródła należy powrócić, aby żyć twórczą wiernością temu samemu charyzmatowi w dzisiejszym świecie.

Z tego powodu latem tego roku (9–19 sierpnia 2026 r.) przeżyliśmy wraz z grupą młodych pasjonistów (kapłanów, braci i studentów na ostatnich etapach formacji) spotkanie i pielgrzymkę śladami geograficznymi, historycznymi i duchowymi św. Pawła od Krzyża. Spotkanie nosiło tytuł: „Charyzmat, która jednoczy, misja, która posyła”. Uczestniczyło w niej około siedemdziesięciu młodych pasjonistów, pochodzących z całego świata, którzy po raz pierwszy przybyli do Włoch z pragnieniem bliższego poznania ludzkiej i duchowej historii Założyciela. Razem z nimi przemierzyliśmy miejsca, w których rozkwitło doświadczenie pasjonistów, zaczynając od Ovady i Castellazzo, następnie udając się na Monte Argentario i do Vetralla, a potem do Rzymu i do kilku sanktuariów pasjonistów.

Były to intensywne dni, pełne podróży, spotkań, uroczystości, ale także osobistej i wspólnej refleksji, podczas której stopniowo przechodziliśmy od początków charyzmatu pasjonistów aż do naszego dzisiejszego powołania. W refleksjach i rozmowach, które nastąpiły po różnych pielgrzymkach, pojawiły się różne przemyślenia, zwłaszcza dotyczące drogi i dzieła Założyciela.

Oto niektóre z nich:

  • „Wizyta w miejscach związanych ze św. Pawłem od Krzyża była doświadczeniem głębokiego duchowego odkrycia, które ukazało wielkość dzieła Bożego, zrodzonego z prostoty małych i ubogich ludzi, pozbawionych wielkich zasobów, ale bogatych w wiarę”.
  • „Podążanie tymi śladami, od domu rodzinnego w Ovadzie aż do Castellazzo, pozwoliło nam kontemplować, jak Pan już od młodości spoglądał z szczególną łaską na Założyciela”.
  • „Podkreślamy prostotę, pokorę, odwagę i spójność, z jakimi Paweł od Krzyża głosił i żył. Odnajdujemy w nim uważne wsłuchiwanie się i nieustanną otwartość na głos Boga, który powierzył mu niezwykłe zadanie”.
  • „Doświadczanie tych miejsc na żywo, spacerowanie po ulicach w habicie pasjonistów i spoglądanie przez okno jego domu rodzinnego sprawiło, że poczuliśmy głębokie poczucie przynależności do rodziny, odczuwając gościnność Świętego, który widział swoich synów powracających do jego domu”.
  • „Z tego spotkania rodzi się zaproszenie do ponownego odkrycia radości, entuzjazmu i wdzięczności płynących z naszego powołania pasjonistowskiego, przezwyciężając ryzyko popadnięcia w rutynę i znieczulicę codziennych realiów”.
  • „Wzruszające doświadczenie korzeni pasjonistowskich, miejsc, w których żył św. Paweł od Krzyża, rzuca nowe światło na to, co już przeczytaliśmy w książkach i usłyszeliśmy od innych współbraci, i pozwala nam poczuć się częścią Rodziny Pasjonistów”.
  • „Jesteśmy wdzięczni za spotkanie ze św. Pawłem od Krzyża w miejscach, gdzie żył i gdzie założył swoje zgromadzenie, ponieważ pozwoliło nam to odnowić pasję do naszego powołania i misji”.
  • „Paweł od Krzyża założył pierwsze domy, poszukując samotności i ciszy, aby zrobić miejsce dla Boga, i zachęca nas dzisiaj do odzyskania większej równowagi między działalnością apostolską a życiem modlitewnym”.
  • „Pobyt w celi Założyciela w Vetralla skłonił nas do refleksji nad tysiącami listów, które napisał z tego miejsca, często nocą, przy blasku świecy, w atmosferze modlitwy, aby wspierać współbraci i swoich duchowych synów”.
  • „Podobnie jak św. Paweł od Krzyża przebyliśmy drogę prowadzącą od pałacu na Kwirynale do bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie, wspominając jego pierwsze doświadczenie z września 1721 roku, kiedy to pomimo rozczarowania brakiem spotkania z papieżem nie zatrzymał się, lecz udał się przed oblicze Maryi, aby złożyć ślubowanie upamiętniania Męki Pańskiej i zgromadzenia towarzyszy do tej misji. A teraz my również jesteśmy wśród jego towarzyszy”.

Dialog i refleksja młodych współbraci rozwinęły się następnie w kierunku dalszych pogłębień teologicznych i duchowych, które wytyczyły kierunki rozwoju naszego życia zakonnego i misyjnego w świetle nauk św. Pawła od Krzyża. Zastanawiali się oni również nad swoją odpowiedzialnością jako młodych współbraci, wyrażając swoje osobiste zaangażowanie w „życie pasjonistowskie” poprzez kilka wniosków, które przytaczamy poniżej:

  • Jako pasjoniści musimy być zorientowani na Chrystusa, na Mękę Pańską, na św. Pawła od Krzyża i na Maryję.
  • My, młodzi pasjoniści, musimy wzrastać w osobistej świętości zgodnie z duchem św. Pawła od Krzyża i naszym charyzmatem Pamięci Męki Pańskiej. Jesteśmy do tego powołani, aby być przykładem dla wszystkich, których spotykamy w naszej posłudze.
  • Jako młodzi pasjoniści jesteśmy wezwani do entuzjastycznego przeżywania naszego powołania, konsekracji i charyzmatu, zaczynając od konkretnych posług apostolskich, w których obecnie uczestniczymy i za które jesteśmy odpowiedzialni.
  • Być wiernymi charyzmatowi poprzez ciągłą, integralną i misyjną formację pasjonistowską, przyczyniając się w ten sposób do formacji przyszłych pasjonistów.
  • Praktykować medytację Męki Pańskiej, aby zanieść Jezusowi wszystkie cierpienia, z jakimi się spotykamy, i uczyć ludzi, by czynili to samo.
  • Tworzyć nowe formy głoszenia Męki Pańskiej, posługując się współczesnym językiem i metodami dostosowanymi do naszych czasów, oferując to, co nasze pokolenie dobrze zna.
  • Okazywać gotowość do współpracy międzyprowincjalnej, utrzymywać komunikację między pasjonistami naszego pokolenia, żyć w otwartości na międzykulturowość.
  • Przeżywać Memoria Passionis tak, aby przemieniała naszą formację, naszą modlitwę, nasze życie wspólnotowe i naszą misję, i aby stała się dzisiaj Dobrą Nowiną dla wszystkich, którzy niosą krzyże naszych czasów.
  • Charyzmat nie jest ideą, ale konkretną osobą, św. Pawłem od Krzyża, który przeżył Mękę Pańską, cierpiał i głosił. Jeśli nie znam jego życia, jego zmagań, upadków i ofiary, w końcu wymyślam charyzmat na miarę siebie.
  • Docenianie i strzeżenie Zgromadzenia, wyrażając wdzięczność za daną nam możliwość formacji i przygotowania naszej służby apostolskiej w świetle naszego powołania.

Wsłuchiwanie się w głosy naszych młodych współbraci łączy nas po części z doświadczeniem św. Pawła od Krzyża w latach jego charyzmatycznego i instytucjonalnego dojrzewania, z silnym i wyraźnym odniesieniem do „pasjonistowskiego powołania” oraz z perspektywą przyszłości, która jest wciąż niepewna i dopiero czeka na odkrycie.

Pomimo wielu istniejących różnic kulturowych nasi młodzi bracia rzeczywiście zjednoczyli się w jednym charyzmacie, pragnąc go strzec i głosić światu, ale jednocześnie wyrazili świadomość konieczności wzrastania w tożsamości i przynależności pasjonistowskiej poprzez życie duchowe i braterskie, formację oraz dzielenie się. Powierzamy ich drogę naszemu Założycielowi, aby pomógł im zachować radość z otrzymanego powołania, dawać o niej świadectwo w życiu i głosić ją poprzez swoją działalność apostolską. Niektórzy z nich zgodzili się poprowadzić nowennę przygotowującą do święta Założyciela, wyrażając pragnienie, by stała się ona okazją do lepszego i głębszego poznania świętości i duchowości św. Pawła od Krzyża oraz zaproszeniem powołaniowym dla młodzieży otwartej na Boże wezwanie.

„Niech Najświętszy Krzyż Jezusa, naszego Dobra, zawsze będzie zasadzony w głębi naszych serc, aby nasz duch został wszczepiony w to Drzewo Życia i przynosił owoce godne pokuty za nieskończone zasługi śmierci prawdziwego Stwórcy życia”.

Zjednoczeni z Założycielem i wszystkimi naszymi świętymi przeżywajmy tę uroczystość, wzywając jego ojcowskiego błogosławieństwa na wszystkich, którzy – na różne sposoby i w różnym czasie – czują się pasjonistami.

Niech Matka Boża Bolesna, która natchnęła św. Pawła od Krzyża charyzmatem Męki Pańskiej, wspiera każdego z nas w przeżywaniu go z wiarą, miłością i nadzieją, aby nadal był on darem dla Kościoła i dla świata.

Amen.

19 października 2026 r.

Giuseppe Adobati CP
Przełożony Generalny

Za: www.passio.info.pl

Wpisy powiązane

Tydzień Misyjny, cz. 1: Afryka

Trzy doby łodzią do parafii. Polski biskup na końcu świata

Franciszkanie z Europy Środkowo-Wschodniej o wyzwaniach Zakonu i pokoju na kontynencie