Augustiański charyzmat prawdy, jedności i miłości w duszpasterskim stylu Leona XIV

Pontyfikat Leona XIV jest zakorzeniony w prawdzie, jedności i miłości – wyjątkowych darach jego zakonu, Zakonu Świętego Augustyna – co czyni go pasterzem, który przewodzi, łącząc budowanie mostów z głoszeniem prawdy. Mówiono o tym na panelu podsumowującym pierwszy rok posługi amerykańskiego papieża. Odbył się on na augustiańskim Uniwersytecie Villanova w Pensylwanii.

Na uniwersytecie, na którym Robert Prevost, ukończył studia licencjackie z matematyki w 1977 roku, studenci zastanawiali się, co to znaczy, że jeden z nich zasiada na tronie Piotrowym. Paneliści podzielili się spostrzeżeniami na temat duszpasterskiego i prorockiego stylu pontyfikatu pierwszego amerykańskiego papieża.

Augustiański profil duszpasterski

„Uosabia on samą istotę caritas, pokazując, że dążenie do prawdy jest puste, jeśli nie zaczyna się od serca, które bije w solidarności z cierpiącymi” – powiedziała Jaisy Joseph, adiunkt teologii i religioznawstwa na Uniwersytecie Villanova, cytowana przez amerykańską agencję „OSVNews”. Wskazała, że „pod wieloma względami ta augustiańska duchowość, która kształtuje pasterskie serce Leona, przyczynia się również do powstania bardzo potrzebnego, proroczego głosu”. Przywołała przesłanie do korpusu dyplomatycznego z początku roku, w którym papież „ostrzegał świat, że «wojna znów jest w modzie»”.

Panelistka podkreśliła, że w pierwszym roku pontyfikatu Leon XIV „rzucił wyzwanie globalnej społeczności, aby wybrała inną drogę. Tę, na której nasze relacje kształtuje serce, a nie negocjacje siłowe i walka o władzę”. Jaisy Joseph zauważyła, że „pastoralne i prorockie podejście Leona stanowi głębokie światło przewodnie”. „Ucieleśniając jedność, prawdę i miłość, papież pokazuje, że nie są to jedynie abstrakcyjne ideały, ale dynamiczny plan aktywnego obywatelstwa globalnego” – dodała.

Inspiracja dla studentów Villanovy

Na kampusie, gdzie przyszły papież studiował matematykę i filozofię, studenci zastanawiali się, co to znaczy, że jeden z nich jest teraz pierwszym amerykańskim papieżem w historii. Hannah Kalamarides, absolwentka inżynierii lądowej, powiedziała, że fakt, iż papież chodził po ich korytarzach, wywołuje wiele emocji. Wskazała jednak na coś ważniejszego. „Nie możemy mówić, że mamy papieża z Villanovy, jeśli nie jesteśmy gotowi wziąć na siebie odpowiedzialności za to, co to oznacza – powiedziała. – Oznacza to, że musimy nieustannie poszukiwać prawdy. Oznacza to również, że musimy zawsze traktować osoby, które spotykamy z ludzką godnością i wspierać dobro wspólne. I nie możemy się tego wstydzić”.

„OSVNews” przypomina, że Hannah Kalamarides w Roku Świętym uczestniczyła w Rzymie w obchodach Jubileuszu Synodu. Studentka wyznała, że uderzyło ją to, w jaki sposób papież Leon poprowadził zgromadzoną młodzież do „patrzenia wyżej, zachęcał do wzrostu i do coraz większego upodabniania się do Chrystusa”.

Uzdrawianie podziałów w Kościele

W panelu uczestniczył również kard. Robert E. McElroy z Waszyngtonu, który podzielił się swymi obserwacjami na temat tego, jak nowy papież radził sobie z podziałami w Kościele, „starając się zintegrować różne elementy życia Kościoła i kierowania Kościołem”. Metropolita archidiecezji waszyngtońskiej przywołał tu przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie doszło do polaryzacji wśród biskupów w pewnych kwestiach dotyczących polityki publicznej. „Papież poprowadził nas w kierunku integracji, która zaowocowała, podczas konferencji episkopatu w listopadzie ubiegłego roku, większym zaangażowaniem, zarówno w jedność, jak i treść, było to najbardziej spójne działanie jakie widziałem w ciągu 15 lat mego bycia biskupem” – wyznał kard. McElroy.

W swoim wystąpieniu zwrócił również uwagę na podejście obecnego papieża do „synodalności”, promujące praktykę Kościoła polegającą na wsłuchiwaniu się w troski innych w bardzo szerokim spektrum, co było cechą charakterystyczną pontyfikatu papieża Franciszka. „Leon XIV jest oddany temu, by prawdziwie wnieść synodalność do serca i duszy, do życia Kościoła, we wszystkich wymiarach działania duszpasterskiego, by ożywić nas w naszym życiu duszpasterskim” – mówił kard. kard. McElroy. Wskazał na bliskie papieżowi elementy synodalności: inkluzywność, dialog, oddanie Eucharystii i Słowu Bożemu, które, jak podkreślił, pozwalają iść wspólnie wierzącym w pielgrzymce po tej ziemi.

Synodalność w kapłańskim DNA papieża

W panelu na Uniwersytecie Villanova wziął udział również ojciec John Lydon, augustianin, który w latach 90. XX wieku pracował przez dziesięć lat z obecnym papieżem w Peru. Wskazał on, że synodalność była częścią kapłaństwa jego przyjaciela na dziesięciolecia przed tym, jak papież Franciszek przedstawił tę koncepcję. „Obydwaj byliśmy młodymi księżmi. Rozpoczęliśmy naszą posługę duszpasterską w Peru, a augustianie, którzy już tam byli uczyli nas o budowaniu Kościoła świeckich i wychodzeniu do ludzi, a nie czekaniu, aż ludzie przyjdą do nas. To doświadczenie stanowi część jego DNA w kapłaństwie” – powiedział ojciec John Lydon, cytowany przez agencję „OSVNews”.

Augustianin wyraził przekonanie, że „naczelną zasadą wizji duszpasterskiej” nowego papieża będzie to, że „wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni za Kościół. I wszyscy musimy odgrywać rolę w życiu Kościoła”. Zakonnik podał również przykład wierności Leona XIV augustiańskiemu charyzmatowi veritas – prawdy. Odbierając w grudniu listy uwierzytelniające od ambasadorów trzynastu krajów, papież podkreślił, że „Stolica Apostolska nie będzie milczącym obserwatorem poważnych nierówności, niesprawiedliwości i naruszeń podstawowych praw człowieka w naszej globalnej wspólnocie”. „Jest to mówienie prawdy z perspektywy moralnej – pokreślił współbrat papieża. – To mówienie prawdy, której być może nie zawsze chcemy słyszeć”.

rj, OSV, NCR/KAI

Wpisy powiązane

Kard. Parolin: szpital Ojca Pio znakiem miłości rodzącej się z cierpienia

Franciszkanie – Rzym: wiara i komunia podczas triduum ku czci świętych Filipa i Jakuba w bazylice świętych Dwunastu Apostołów

Mesyna: szczątki św. Hannibala Marii Di Francii wystawione na widok publiczny