Przeciwko odbieraniu życia pod pozorem współczucia stanowczo zaoponował Leon XIV podczas spotkania z chorymi w Lourdes. Zaapelował do pracowników służby zdrowia o obronę godności każdego człowieka, rozwój opieki paliatywnej i pełne czułości towarzyszenie cierpiącym. „Nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest moralnie słuszne” – powiedział.
Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:
Drodzy Bracia i Siostry,
Drodzy Przyjaciele zmagający się z chorobą!
Wielką radością jest dla mnie móc spędzić ten czas razem z wami tutaj, w Lourdes, gdzie od ponad stu pięćdziesięciu lat pielgrzymi z całego świata przybywają, aby przez Maryję powierzać Jezusowi swoje cierpienia fizyczne, psychiczne i duchowe. Tutaj kruchość nie jest ukrywana, lecz staje się przestrzenią świętego spotkania.
W tym roku temat duszpasterski Sanktuarium nawiązuje do pozdrowienia, które anioł Gabriel skierował do Maryi: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą” (Łk 1, 28). Ukazuje ono przedziwne spotkanie dwóch spojrzeń: Posłańca Pańskiego i Maryi. W tym spotkaniu twarzą w twarz pokora i wielkoduszność młodej dziewczyny pozwalają Bogu dokonać Jego dzieła zbawienia. Maryja nie zatrzymała Pana dla siebie, lecz ofiarowała Go światu, mówiąc każdemu z nas: „Pan jest z tobą”. Na tej prawdzie opiera się nasza godność osobowa. Tutaj zaś Maryja spogląda na każdego z nas jak na osobę jedyną i niepowtarzalną, o czym świadczy św. Bernadetta, opowiadając o objawieniach w Grocie. To macierzyńskie spojrzenie przypomina nam na nowo, że w oczach Boga nikt nie pozostaje niezauważony.
W czasach, gdy niektóre społeczeństwa skłonne są odwracać wzrok lub zamykać oczy na godność ludzkiego życia, „należy przede wszystkim pielęgnować w nas samych i w innych postawę kontemplacji. (…) Jest to postawa tego, kto widzi życie w całej jego głębi, kto dostrzega jego bezinteresowność i piękno oraz przyjmuje je jako wezwanie do wolności i odpowiedzialności. Jest to postawa tego, kto nie próbuje zagarnąć dla siebie rzeczywistości, ale przyjmuje ją jako dar, odkrywając w każdej rzeczy odblask Stwórcy, a w każdej osobie Jego żywy obraz (por. Rdz 1, 27; Ps 8, 6). Kto zachowuje taką postawę, (…) otwiera się, aby w twarzy każdej osoby dostrzec zaproszenie do spotkania, do dialogu, do solidarności” (Św. Jan Paweł II, Enc. Evangelium vitae, 83), aby świat miał życie.
W dialogu Zwiastowania, gdy Pan kieruje ku Maryi swoje spojrzenie, odkrywa Ona, że jest wybraną przez Boga. Jednak w sercu tego spotkania każdy z nas odkrywa, że został osobiście powołany i że jego najgłębszym przeznaczeniem jest miłość Boga, będąca źródłem życia. Osoba ludzka posiada bowiem godność przez sam fakt, że istnieje i że jej ostatecznym przeznaczeniem jest wieczność. Godności osoby nie można mierzyć ani nie podlega ona dyskusji.
Wiem, że dla niektórych z was, z powodu szczególnych chorób i niekiedy straszliwego bólu, przyszłość może jawić się jako mroczna, niepewna i bez wyjścia. Jednak żadne ludzkie prawo nie może pozbawić was pewności co do waszej godności. Przeciwnie, właśnie w imię tej niezbywalnej godności osoby ludzkiej należy stanowczo odrzucić pokusę zadawania śmierci pod pozorem fałszywego współczucia. Nie można uznać zadawania śmierci za coś normalnego. Nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest moralnie słuszne.
Tutaj, w Lourdes, mieście chorych i nadziei, wzywam całą wspólnotę pracowników służby zdrowia, aby pamiętała o głębokim sensie swojego powołania: by otaczać troską człowieka cierpiącego, a nie pozbawiać go życia. Tak, drodzy przyjaciele, bądźcie gorliwymi sługami życia! Nikt nigdy nie ma prawa decydować „na podstawie algorytmów laboratoryjnych o życiu konkretnego embrionu czy konkretnej osoby starszej! Medycyna nigdy nie może stać się służebnicą zaprogramowanej śmierci!” (Przemówienie do członków Fundacji Jérôme’a Lejeune’a, 22 czerwca 2026). Dlatego zachęcam was, z jednej strony, do niestrudzonego rozwijania opieki paliatywnej i badań naukowych, z drugiej zaś do pełnego czułości towarzyszenia chorym, tak jak dzieje się tutaj, w Lourdes, gdzie lekarze, pielęgniarki, sanitariusze, kapelani, zespoły duszpasterstwa chorych i tak wielu innych realizują swoje powołanie w służbie godności osoby ludzkiej, aby świat miał życie. Lecząc ciała, opatrujecie także dusze. Wam, drodzy członkowie służb pielgrzymkowych, a także wam, pracownicy służby zdrowia, którzy z oddaniem służycie swoim braciom i siostrom, wyrażam całą moją wdzięczność.
Drodzy bracia i siostry, którzy zmagacie się z chorobą, pragnę wam powiedzieć: nie jesteście ciężarem, lecz bijącym sercem naszego człowieczeństwa i cennym skarbem dla Kościoła. W modlitwie powierzam Bogu próby, przez które przechodzicie. Myślami jestem również ze wszystkimi, którzy nie mogą być tutaj obecni, a ze swoich domów czy szpitalnych sal łączą się z naszym spotkaniem. Was wszystkich powierzam macierzyńskiej miłości Matki Pana, prosząc Ją, aby wypraszała wam pociechę u swojego Syna, Jezusa. Niech Bóg wam błogosławi i was strzeże!