Starania o osiągnięcie porozumienia w sprawie własności prawosławnego klasztoru św. Katarzyny na Półwyspie Synaj oraz jego funkcjonowania osiągnęły punkt krytyczny. W martwym punkcie utknęły bowiem negocjacje między mnichami a władzami Egiptu. Zakulisowo zaangażowane mają być w nie władze Grecji. Poinformował o tym portal OrthodoxTimes, powołując się na grecki dziennik „Kathimerini”.
Konflikt wynika z długotrwałego sporu prawnego między Greckim Kościołem Prawosławnym a państwem egipskim o własność kompleksu klasztornego, a także ogrodów, miejsc kultu religijnego i innych nieruchomości w okolicy.
Założony w VI wieku klasztor św. Katarzyny leży u podnóża góry Synaj i jest uważany za jeden z najstarszych klasztorów chrześcijańskich na świecie, nieprzerwanie użytkowany zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem.
W maju 2025 roku egipski sąd apelacyjny orzekł, że sporny teren należy do państwa. Jednocześnie, według egipskich źródeł, sąd potwierdził prawo mnichów do dalszego użytkowania samego klasztoru i niektórych miejsc kultu religijnego. Nakazał jednak mnichom opuszczenie innych nieruchomości.
Od tego orzeczenia złożono apelację. Egipski Sąd Najwyższy ma ogłosić decyzję do 24 października.
Według greckiego dziennika, zakulisowe negocjacje trwają w tej sprawie od miesięcy. Według pojawiających się informacji, opracowywany obecnie projekt umowy wskazuje na państwo egipskie jako właściciela. Jednocześnie umowa ma przyznać klasztorowi wieczystą dzierżawę i prawo do użytkowania tych terenów bez rekompensaty finansowej. Porozumienie obejmowałoby wszystkie budynki i obiekty w obrębie murów klasztornych, a także kaplice poza nimi.
Pozostają jednak pytania dotyczące tego, jakie inne nieruchomości zostałyby objęte umową i na jakich warunkach.
Jedna z nierozstrzygniętych kwestii dotyczy położonych poza murami ogrodów klasztornych, które są niezbędne dla utrzymania mnichów i zaopatrzenia klasztoru w żywność. Tereny te zostały prawnie oddzielone od klasztoru, a omawiane propozycje mają obejmować długoterminowe dzierżawy za symboliczną cenę.
Przed zawarciem takiej umowy ostrzegał w lipcu były opat klasztoru św. Katarzyny, arcybiskup Damian. W liście otwartym do nowego opata, arcybiskupa Symeona i mnichów zamieszkujących klasztor przekonywał, że umowa może na stałe pozbawić ponad tysiącletnią instytucję praw własności. Wezwał też wspólnotę klasztorną, aby do końca sprzeciwiała się takiemu porozumieniu.
Klasztor św. Katarzyny leży w dolinie Wadi al-Dajr na południu Synaju w miejscu, w którym według Biblii rósł krzew gorejący. To tu Bóg przemawiał do Mojżesza (Wj 3, 1-6). W pobliżu wznosi się góra Synaj (zwana też Górą Mojżesza), gdzie Mojżesz otrzymał od Boga tablice Dekalogu. Od 2002 roku klasztor znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.