2010.04.25 – Rzym – Abp Angelo Amato SDB, Homilia prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wygłoszona podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej Angelo Paoli

 

Abp Angelo Amato SDB

HOMILIA PREFEKTA KONGREGACJI SPRAW KANONIZACYJNYCH WYGŁOSZONA PODCZAS MSZY ŚWIĘTEJ BEATYFIKACYJNEJ ANGELO PAOLI

 Rzym, Arcybazylika Najświętszego Zbawiciela na Lateranie, 25 kwietnia 2010 r.

 

„Ojciec ubogich” — takie słowa Klemens XI polecił karmelitom umieścić w rzymskiej bazylice San Martino ai Monti na grobie o. Angelo Paoli w dniu jego śmierci, 20 stycznia 1720 roku. Po 289 latach, 3 lipca 2009 roku, Benedykt XVI postanowił, aby imię o. Angelo Paoli zostało wpisane do grona błogosławionych. Między tymi dwoma wydarzeniami upłynęło niemal trzysta lat, obfitujących w doniosłe wydarzenia historyczne, podczas których Kościół i świat doświadczyły wielu przemian, a społeczeństwo głęboko zmieniło swoje wartości i cechy. A jednak rzeczywistość, w której żył o. Angelo, nie różni się tak bardzo od dzisiejszej: ubóstwo, nędza i ogromna potrzeba, aby Ewangelia była głoszona wszystkim, aby kapłani sprawowali sakrament pojednania i Eucharystię, głosili Zmartwychwstałego, pocieszali strapione serca i byli blisko ubogich. W ciągu tych trzech stuleci, od śmierci Paoli aż do dzisiaj, było wiele okazji, aby ogłosić błogosławionym karmelitę, który poświęcił swoje życie modlitwie i ubogim. Bóg jednak często pisze historię inaczej niż myślą ludzie, i dopiero w tym Roku Kapłańskim życie o. Angelo mogło zajaśnieć w świetle nauczania Benedykta XVI.

Beatyfikację o. Angelo Paoli w bazylice laterańskiej w Rzymie należy odczytywać w kontekście drogi Kościoła, gdy dobiega końca Rok Kapłański, a Papież proponuje kapłanom, aby ich posłudze towarzyszył klimat modlitwy, radości, nadziei i entuzjazmu, ale także pokuty.

Jeśli pomyślimy o przemówieniu skierowanym 28 września ubiegłego roku do uczestników rekolekcji kapłańskich w Ars albo o przemówieniach, które skierował do nas w ostatnich dniach, słowa Papieża dostarczają niezliczonych wskazówek pozwalających zrozumieć misję o. Angelo i ukazują go jako jeden z niezwykle aktualnych wzorów życia zakonnego i kapłańskiego.

„Ojciec ubogich” urodził się w 1642 roku w Argigliano, należącym do gminy Casola in Lunigiana, w prowincji Massa-Carrara. Mając zaledwie osiemnaście lat, wstąpił do pobliskiego klasztoru karmelitów. Wyróżniał się mocną wiarą, duchowością eucharystyczną i miłością do ubogich. Po ukończeniu studiów i przyjęciu święceń kapłańskich jego jedyną troską stała się służba Jezusowi w chorych i cierpiących. Jego życie upływało między modlitwą, posługą kapłańską i służbą: autentycznie żył charyzmatem karmelitańskim, oddany kontemplacji, a jednocześnie zawsze bliski braciom.

Przybywszy do Rzymu z woli przełożonych w 1687 roku, czas wolny od powierzonych mu obowiązków spędzał w szpitalu San Giovanni. Podejmował się najprostszych posług, długo pozostawał przy chorych, którzy byli samotni i znajdowali się w najcięższym stanie; przebierał się za błazna i charakteryzował, aby wywołać uśmiech na ich twarzach. Był przekonany, że człowiek szybciej powraca do zdrowia, jeśli stosuje się ową klaunoterapię, czyli terapię śmiechem, która dopiero dzisiaj rozpowszechniła się we włoskich szpitalach. Kiedy zdał sobie sprawę, że wielu chorych wypisywano ze szpitala przed całkowitym wyzdrowieniem i z tego powodu umierali, urządził dla nich „dom dla rekonwalescentów” przy drodze prowadzącej do San Giovanni. Przyjmowano tam i otaczano opieką wszystkich, którzy w Rzymie nie mieli domu ani krewnych i z powodu nędzy musieliby cierpieć na ulicy, narażając się na śmierć. Dzisiaj takie miejsca nazywamy zakładami opieki długoterminowej lub rehabilitacyjnej. Opatrzność nigdy nie pozbawiła go pomocy licznych dobroczyńców. W „domu dla rekonwalescentów” pozostawała żywność, którą o. Angelo rozdawał ubogim gromadzącym się u drzwi klasztoru San Martino ai Monti, gdzie mieszkał i dokąd licznie przybywali.

Benedykt XVI, na kilka dni przed ogłoszeniem dekretu dotyczącego beatyfikacji o. Paoli, podczas audiencji w środę 1 lipca 2009 roku, przywołując św. Jana Chryzostoma, mówił, że sakrament ołtarza oraz „sakrament brata” albo, jak mówił, „sakrament ubogiego”, stanowią dwa aspekty tej samej tajemnicy. Miłość bliźniego, troska o sprawiedliwość i ubogich nie są jedynie zagadnieniami moralności społecznej, lecz raczej wyrazem sakramentalnego pojmowania moralności chrześcijańskiej. Dwa dni później Papież ukaże o. Angelo jako żywego świadka harmonijnego połączenia sakramentu Eucharystii z sakramentem ubogiego.

Najbliżsi współpracownicy opowiadają, że często znajdowali o. Angelo wczesnym rankiem na klęczniku w jego celi, po nocy spędzonej na modlitwie. Zawsze przyspieszał kroku, jeśli znajdował się na ulicy, gdy zbliżała się pora wspólnotowego sprawowania Liturgii Godzin, mówiąc: „Nie chcę, żeby mnie zabrakło, kiedy wszyscy bracia przychodzą do chóru na modlitwę”.

Jeżeli któryś ze współpracowników przypominał mu o posłudze ubogim, kiedy modlił się przed Eucharystią, odpowiadał z prostotą: „Byłoby wielkim błędem, gdyby w czasie, gdy nasz Pan jest wystawiony w naszym kościele, nie było choć jednego kapłana, który by Go adorował”.

Po odprawieniu Mszy o. Angelo pogrążał się w szczególnym milczeniu i nie chciał, aby mu przeszkadzano. Mówił do współpracowników: „Wyświadczcie mi tę przysługę i nie pozwólcie, aby ktokolwiek do mnie przychodził, ponieważ przyjąłem Komunię. Ci, którzy chcą rozmawiać, a nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, czym staje się człowiek po przyjęciu Komunii, powinni pamiętać, że jest w nas Ten, który stworzył wszystko”. Eucharystia bowiem nie jest po prostu wydarzeniem, w którym występują dwaj uczestnicy, dialogiem między Bogiem a mną. Komunia eucharystyczna zmierza do całkowitej przemiany własnego życia. Z mocą otwiera całe ludzkie „ja” i tworzy nowe „my” (por. Joseph Ratzinger, Komunia w Kościele, s. 80).

1. Angelo poświęcał wiele czasu na spowiadanie penitentów, ich wysłuchiwanie i kierownictwo duchowe. Wielu szlachciców i bogatych kupców zwracało się do niego po radę, a sam Papież wielokrotnie posyłał go, aby łagodził konflikty i rozwiązywał delikatne sprawy. Stawał się jednak bardzo stanowczy, kiedy nadchodził czas modlitwy: „Kiedy służę Bogu, nie chcę, aby ktokolwiek mi przeszkadzał”. Może wydawać się dziwne, że człowiek tak wrażliwy, tak aktywny i zawsze gotowy nieść pomoc stawał się tak zdecydowany, kiedy się modlił. Benedykt XVI pisze w encyklice Deus caritas est: „Kto modli się, nie traci czasu, nawet jeśli wszystko wskazuje na potrzebę pilnej interwencji i skłania nas jedynie do działania. […] Czas poświęcony Bogu na modlitwie nie tylko nie szkodzi skutecznej i operatywnej miłości bliźniego, ale w rzeczywistości jest jej niewyczerpanym źródłem” (nr 36). Najbardziej znane zdanie o. Angelo: „Kto szuka Boga, powinien Go szukać wśród ubogich”, może zatem stanowić syntezę tego, co Papież wielokrotnie wyrażał w swoim nauczaniu. W tej samej encyklice Deus caritas est Benedykt XVI pisał bowiem: „Jeżeli w moim życiu brak zupełnie kontaktu z Bogiem, mogę widzieć w innym człowieku zawsze jedynie innego i nie potrafię rozpoznać w nim obrazu Boga. Jeżeli jednak w moim życiu nie zwracam zupełnie uwagi na drugiego człowieka, starając się być jedynie «pobożnym» i wypełniać swoje «religijne obowiązki», oziębia się także moja relacja z Bogiem. […] Jedynie moja gotowość do wyjścia naprzeciw bliźniemu, do okazania mu miłości, czyni mnie wrażliwym również na Boga. Jedynie służba bliźniemu otwiera mi oczy na to, co Bóg czyni dla mnie i na to, jak mnie kocha. Miłość Boga i miłość bliźniego są nierozłączne: są jednym przykazaniem” (nr 18). O. Paoli mówi: „W tych ubogich rozpoznaję największą Osobę, jaka istnieje, to znaczy naszego Pana Jezusa Chrystusa; dlatego kiedy jestem zajęty służbą temu wielkiemu Panu, nie powinienem przyjmować innych osób”. Całkowicie oddawał się Panu zarówno wtedy, gdy się modlił, jak i wtedy, gdy służył ubogim.

Można by opowiedzieć jeszcze wiele wydarzeń z życia błogosławionego: o jego doświadczeniu jako doradcy duchowego Innocentego XII czy Klemensa XI, którzy chcieli mianować go kardynałem — odmówił, ponieważ obawiał się, że będzie musiał opuścić ubogich. O jego nabożeństwie do męczenników: usilnie prosił Klemensa XI o pozwolenie, aby osobiście zamurować arkady Koloseum i w ten sposób uniemożliwić koniom deptanie kamieni, na których pierwsi świadkowie wiary przelali swoją krew. O jego odwiedzinach w więzieniach: pragnął często spotykać się z więźniami, aby głosić im Boże przebaczenie, wzywać ich do nawrócenia i przynosić trochę chleba.

Jak często się zdarza podczas lektury biografii wielkich postaci, spontanicznie rodzi się pytanie: czy o. Angelo może być wzorem dla ochrzczonych, kapłanów i zakonników dzisiaj, w naszych czasach? Jeśli samo pytanie jest jak najbardziej uzasadnione, to kiedy prześledzimy jego biografię, odpowiedź staje się oczywista, gdy przyjrzymy się obecnej sytuacji naszego społeczeństwa i owocom jego dzieła.

 

Tłumaczenie OKM
Za: www.causesanti.va


Copyright © Dicastero delle Cause dei Santi

 

 

 

 

Wpisy powiązane

2012.11.25 – Rzym – Benedykt XVI, Gdy Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański po beatyfikacji s. Marii Troncatti

2012.11.24 – Macas – Kardynał Angelo Amato SDB, Homilia Prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, wygłoszona podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej Siostry Marii Troncatti FMA

2012.11.21 – Rzym – Benedykt XVI, «Vita in sequela Christi». List Apostolski, w którym przyznaje się godność Błogosławionych Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Troncatti