Kardynał Angelo Amato SDB
HOMILIA PREFEKTA KONGREGACJI SPRAW KANONIZACYJNYCH, WYGŁOSZONA PODCZAS MSZY ŚWIĘTEJ BEATYFIKACYJNEJ O. FRANCISZKA ESTEBANA LACALA
I 22 TOWARZYSZY MĘCZENNIKÓW
Madryt, Catedral de la Almudena, 17 grudnia 2011 r.
1. W tym roku przy żłóbku Dzieciątka Jezus, wraz z Maryją, Józefem i pasterzami, w pierwszym szeregu tych, którzy kontemplują Odkupiciela, znajduje się dwudziestu trzech hiszpańskich męczenników, których właśnie ogłoszono błogosławionymi. Poszli za Nim od Betlejem aż po Kalwarię, a teraz śpiewają pieśń nową przed tronem Baranka, który podobnie jak oni został złożony w ofierze. Także o nich Apostoł mówi: „A w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni” (Ap 14,5).
Przypomnijmy pokrótce dzieje ich ofiary, aby na nowo rozpalić w nas płomień świadectwa i wierności Bogu w Trójcy Jedynemu oraz Jego Słowu Prawdy. Wiadomo, że prześladowanie religijne w waszej szlachetnej ojczyźnie, w latach Drugiej Republiki, osiągnęło swój szczyt w pierwszych miesiącach wojny domowej, od lipca do grudnia 1936 roku, a następnie trwało aż do marca 1939 roku. W tamtym okresie na Hiszpanię spadła niczym żrący, kwaśny deszcz tak wielka fala nienawiści do religii, że głęboko zatruła społeczeństwo, wysuszając w sercach wielu ludzi uczucia dobroci, człowieczeństwa i braterstwa.
Tysiące niewinnych ludzi padło ofiarą tego antykatolickiego fanatyzmu, który z zimną krwią uderzył w biskupów, kapłanów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich. Wśród ofiar samych zakonników było ponad siedem tysięcy. Są oni prawdziwymi męczennikami, którzy — podobnie jak pierwsi męczennicy chrześcijańscy — ponieśli śmierć in odium fidei, z nienawiści do wiary, wskutek diabelskiego panowania zła.
2. Wśród tych bohaterskich synów Kościoła i szlachetnego narodu hiszpańskiego znajdujemy jednego człowieka świeckiego, ojca rodziny, oraz dwudziestu dwóch Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej: przełożonego prowincjalnego, kapłanów, braci zakonnych oraz młodych studentów filozofii i teologii. Nie byli przestępcami. Nie uczynili nic złego. Przeciwnie, ich jedynym pragnieniem było czynić dobro i głosić wszystkim Ewangelię Jezusa, która jest dobrą nowiną pokoju, radości i braterstwa.
Pragniemy przypomnieć imiona oblatów, ponieważ Kościół kocha i otacza czcią tych swoich synów, widząc w nich cennych świadków dobra w ludzkim życiu. Na okrucieństwo prześladowców i oprawców odpowiedzieli łagodnością i odwagą ludzi mężnych. Bez broni, jedynie z nieprzezwyciężoną siłą wiary w Boga, pokonali zło, pozostawiając nam cenne dziedzictwo dobra. O oprawcach zapomniano, natomiast ich niewinne ofiary są pamiętane i otaczane czcią.
Dlatego wymieniamy kolejno ich imiona — imiona, które stały się błogosławieństwem: Franciszek Esteban Lacal, Wincenty Blanco Guadilla, Józef Vega Riaño, Jan Antoni Pérez Mayo, Grzegorz Escobar García, Jan Józef Caballero Rodríguez, Justo Gil Pardo, Manuel Gutiérrez Martín, Cecyliusz Vega Domínguez, Publio Rodríguez Moslares, Franciszek Polvorinos Gómez, Jan Piotr Cotillo Fernández, Józef Guerra Andrés, Justo González Lorente, Serviliano Riaño Herrero, Pascual Aláez Medina, Daniel Gómez Lucas, Klemens Rodríguez Tejerina, Justo Fernández González, Ángel Francisco Bocos Hernando, Eleuterio Prado Villarroel i Marcelino Sánchez Fernández.
Do tych 22 Oblatów Maryi Niepokalanej dołączył, dając wraz z nimi wielkoduszne świadectwo o Chrystusie i Ewangelii, wierny świecki Cándido Castán San José, dobrze znany w Pozuelo de Alarcón ze swego jednoznacznego świadectwa wiary katolickiej.
W procesie beatyfikacyjnym prześledzono życie każdego z nich, ponieważ każde ludzkie życie jest w oczach Boga i Kościoła klejnotem wielkiej wartości. Wszyscy razem tworzą w dziejach Kościoła koronę jego chwały.
Większość z nich stanowili młodzi zakonnicy, Oblaci Maryi Niepokalanej, których Pan powołał, aby poszli za Nim i stali się dla swoich bliźnich misjonarzami pokoju i dobra. Pascual Aláez Medina miał na przykład zaledwie dziewiętnaście lat. Urodził się w maju 1917 roku w prowincji León. W wieku dwunastu lat wstąpił do seminarium oblatów, a mając osiemnaście lat złożył pierwsze śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Był dobrym młodym człowiekiem, pełnym entuzjazmu dla swego powołania zakonnego. Sześć dni po pierwszym odnowieniu ślubów został aresztowany i zamordowany.
Jeszcze młodszy był Klemens Rodríguez Tejerina, również urodzony w prowincji León, w lipcu 1918 roku. Marzył o wyjeździe na misje. Poniósł męczeństwo w Paracuellos de Jarama w listopadzie 1936 roku. Miał zaledwie osiemnaście lat. W grudniu 1936 roku jego siostra Josefa, nie wiedząc o śmierci brata i pragnąc go odwiedzić, dowiedziała się od milicjantów, że „został zwolniony 28 listopada 1936 roku”. W konsulacie chilijskim powiedziano jej, że wszystkie osoby „zwolnione” 27 i 28 listopada zostały w rzeczywistości natychmiast rozstrzelane w Paracuellos de Jarama.
Płacz tysiąca matek nie zdoła uciszyć bólu Kościoła po stracie tych jego synów, którzy ponieśli śmierć z nienawiści do Boga. Historia uczy niestety, że kiedy człowiek usuwa ze swego sumienia Boże przykazania, niszczy również w swoim sercu więzy łączące go z dobrem, stając się zdolnym do popełniania czynów potwornych. Tracąc Boga, człowiek traci także swoje człowieczeństwo.
3. Możemy zapytać: czy nasi męczennicy byli przygotowani na najwyższą ofiarę? Odpowiedź, oparta na świadectwach oraz ich własnych słowach, jest twierdząca. Byli świadomi grożącego im niebezpieczeństwa i poprzez modlitwę oraz ofiarę przygotowywali się na męczeństwo. Z pewnością znali antyreligijne nastawienie wielu mieszkańców tej miejscowości, rozgniewanych tym, że oblaci nosili na piersi dobrze widoczny krzyż oraz że udostępniali swój dom na spotkania katolickich kolejarzy.
Zaledwie cztery dni po wybuchu wojny domowej antykatolicka nienawiść, która doprowadziła już do podpalenia i zniszczenia wielu kościołów w Madrycie, dotarła do Pozuelo de Alarcón i z niesłychanym okrucieństwem zwróciła się przeciwko domowi oblatów. Po zajęciu domu wszyscy zakonnicy zostali aresztowani: bez przesłuchania, bez procesu, bez dowodów, bez możliwości obrony. Jeden kapłan, sześciu młodych studentów oraz Cándido Castán San José, mąż i ojciec dwojga dzieci, zostali zamordowani natychmiast, następnego dnia po aresztowaniu. Pozostali przeszli przez cztery miesiące cierpień, kolejne bolesne stacje tragicznej drogi krzyżowej: terror, ukrywanie się, nieustanne niebezpieczeństwo wykrycia, aresztowanie, więzienie, szyderstwa, wszelkiego rodzaju upokorzenia, tortury, okaleczenia i śmierć.
Nie wolno zapomnieć o tej tragedii. Nie wolno również zapomnieć o postawie naszych męczenników. Na niegodziwe czyny swoich zabójców odpowiadali dobrym słowem, modlili się i przebaczali swoim prześladowcom, a śmierć przyjmowali mężnie, z miłości do Jezusa Chrystusa. Swoją postawą rozświetlili ciemności zła. Wzruszają słowa osiemnastoletniego oblata Klemensa Rodrígueza Tejeriny, który na kilka miesięcy przed męczeństwem powiedział swojej siostrze Josefie: „Jeżeli trzeba będzie umrzeć, jestem gotowy, pewien, że Bóg da nam siłę, której potrzebujemy, aby pozostać wiernymi”.
4. Zdaje się nam, że słyszymy słowa Apostoła Pawła, który pisał do chrześcijan w Rzymie: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? […] Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował” (Rz 8,35.37). Sam Pan Jezus był znienawidzony, prześladowany, skazany i zabity. Dlatego przestrzegał swoich uczniów: „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził” (J 15,18). Prześladowanie należy do chrześcijańskich błogosławieństw: „Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie” (Mt 5,11-12).
Męczennicy uczą nas, że świadectwo dawane Ewangelii wyraża się nie tylko w cnotliwym życiu, lecz niekiedy także w męczeństwie. Ojciec Święty Benedykt XVI stwierdza w Liście Apostolskim dotyczącym beatyfikacji, że dwudziestu dwóch męczenników oblatów oraz człowiek świecki, ojciec rodziny, „wierni swemu powołaniu, wytrwale głosili Ewangelię i przez przelanie własnej krwi dali świadectwo niezachwianej miłości do Pana Jezusa i Jego Kościoła”.
Takie jest przesłanie, które pozostawiają nam błogosławieni męczennicy. Społeczeństwo nie potrzebuje nienawiści, przemocy ani podziałów, lecz miłości, przebaczenia i braterstwa. Wobec świata osłabionego różnego rodzaju ranami chrześcijanin także dzisiaj jest powołany do dawania mocnego świadectwa o opatrznościowej obecności Boga i skuteczności Jego łaski, która w sposób tajemniczy, lecz rzeczywisty, przemienia złe myśli w myśli pełne dobra. Naśladujmy męstwo męczenników, niewzruszoność ich wiary, ogrom ich miłości i wielkość ich nadziei: „Boże — modliliśmy się w kolekcie — spraw, abyśmy przez zasługi i wstawiennictwo błogosławionych męczenników mogli wobec świata dawać świadectwo wierze i prawdzie”.
Niech nowi męczennicy będą przede wszystkim nauczycielami życia dla swoich braci, Oblatów Maryi Niepokalanej. Niech w szkole tych męczenników umacniają swoją miłość do Chrystusa i Kościoła oraz stają się wielkodusznymi i pełnymi zapału misjonarzami nowej ewangelizacji na całym świecie.
29 października archidiecezja madrycka przeżywała beatyfikację siostry Marii Katarzyny Irigoyen Etchegaray, kobiety bogatej w wiarę i miłość, wspaniałego przykładu wiernego i radosnego życia konsekrowanego. Dzisiaj Madryt z nową radością przeżywa wyniesienie do chwały błogosławionych męczenników oblatów oraz błogosławionego Cándida Castána San José, przykładnego ojca rodziny i wzoru chrześcijańskiego pracownika. Chwała archidiecezji madryckiej i chwała Hiszpanii, ziemi obfitującej w świętych i męczenników, którzy ukazują światu piękno życia zgodnego z Ewangelią, praktykując miłość, którą głosili!
Dopóki na waszej ziemi będą żyli ludzie sprawiedliwi, Boża Opatrzność nigdy was nie opuści, a błogosławieństwo Pana, pełne łaski i darów, będzie spływać na społeczeństwo, na wasze rodziny i na was wszystkich.
Niech Niepokalana Dziewica Maryja, Matka i Wspomożenie chrześcijan, pomoże wam przeżywać Boże Narodzenie z czystym i świętym sercem.
† Angelo kard. Amato SDB
Tłumaczenie OKM
Za: „Iglesia en Soria”, nr 442, s. 5–6
Copyright © Dicastero delle Cause dei Santi