1980.09.06 – Watykan – Jan Paweł II, Przesłanie do biskupa i wiernych Massa Marittima z okazji sześćsetlecia urodzin Św. Bernardyna ze Sieny

 

Jan Paweł II

PRZESŁANIE DO BISKUPA I WIERNYCH MASSA MARITTIMA Z OKAZJI SZEŚĆSETLECIA URODZIN ŚW. BERNARDYNA ZE SIENY

Watykan, 06 września 1980 r.

 

Czcigodny Bracie i najdrożsi Synowie!

1. Podczas mojej niedawnej pielgrzymki do Abruzji miałem radość uklęknąć przed urną, która w L’Aquila przechowuje nienaruszone ciało św. Bernardyna ze Sieny, franciszkanina, którym wasze miasto chlubi się jako swoim rodakiem, urodzonym dokładnie sześć wieków temu. Przy tej okazji wspomniałem jego postać i apostolską działalność waszego wielkiego Współobywatela.

W obecnych okolicznościach pragnę podjąć z wami wątek tam rozpoczęty, aby pełniej rozwinąć refleksję nad świadectwem wierności Ewangelii, jakie pozostawił nam ten wybitny Święty. W Bernardynie mamy przed sobą szlachetny wzór człowieka, zakonnika i apostoła, na który także nasz czas może patrzeć, aby znaleźć wskazania do właściwych rozwiązań licznych problemów, które go trapią.

2. Najpierw człowiek. O umyśle otwartym na pociągającą moc prawdy i dobra, głęboko wrażliwy na piękno, Bernardyn ukazał niezwykłe bogactwo przymiotów ludzkich, złączonych w tak doskonałej harmonii, że budziły jednomyślny podziw współczesnych. Ta harmonijna osobowość nie była jednak jedynie owocem szczęśliwego zbiegu okoliczności. U jej podstaw leżało wymagające zaangażowanie ascetyczne, wspierane przez jasną wizję człowieka.

Człowiek jest obrazem Boga — głosi Bernardyn, opierając się na Piśmie Świętym. Jako taki powinien upodabniać się do Niego w każdym swoim działaniu, a zwłaszcza w najgłębszych intencjach serca (por. S. Bernardino da Siena, Opera Omnia, Quaracchi 1950-1959, vol. II, s. 300). „Bóg stworzył wszystkie stworzenia dla człowieka, a człowieka dla siebie” — powtarza nasz Święty za Augustynem (por. tamże, s. 161). Jednakże, choć jest on najszlachetniejszym ze stworzeń, bywa też najbardziej niewdzięczny: „Wielka jest niewdzięczność i ślepa niewiedza ludzi! Inne stworzenia oswaja się dobrodziejstwami; tylko serca ludzkie wobec dobrodziejstw Bożych bywają zatwardziałe i zaślepione” (tamże, vol. III, s. 347).

Człowiek jest więc stworzeniem, które bardziej niż inne potrzebuje dyscypliny: „Ludzie są nieporównanie szlachetniejsi i cenniejsi niż inne stworzenia, ale są też bardziej skłonni do zła i przez złe nawyki bardziej szkodliwi oraz bardziej zakłócają pokój społeczny; dlatego powinni być z większą dyscypliną strzeżeni, prowadzeni i powściągani przez sprawiedliwość” (tamże, s. 300). Wszelki jednak wysiłek ludzki byłby bezowocny bez stałej pomocy łaski Bożej, „bo bez jej wsparcia nie można stawić żadnego oporu w walce z demonem, światem i ciałem” (por. S. Bernardino da Siena, Prediche volgari, wyd. P. Ciro Cannarozzi OFM, Florencja 1940, vol. III, s. 224).

Na szczęście człowiek nie jest w tej walce sam: obok niego jest Bóg, który nie przestaje ofiarowywać mu wsparcia swojej zbawczej ręki, która – jeśli niekiedy karze – to zawsze kieruje się miłością (por. tamże, s. 242-257).

Taki jest w istocie przekaz, jaki Bernardyn kieruje do swoich słuchaczy, dostosowując jego treść do konkretnych potrzeb różnych grup. Zwraca się do małżonków, do młodzieży, do dzieci i młodzieńców, do kupców, do studentów, do rządzących i do poddanych, do świeckich i do duchownych. Mówi, czerpiąc z Pisma Świętego, z przykładów świętych, z wypowiedzi poetów: teologowie i prawnicy, filozofowie i artyści są stale obecni w jego słowach jako świadectwo długiej formacji intelektualnej, którą przeszedł w przygotowaniu do posługi kaznodziejskiej.

3. Nie mniej wymowna jest jego postawa jako zakonnika. W wieku dwudziestu dwóch lat, po doświadczeniu zaangażowania społecznego i dzieł miłosierdzia wraz z kilkoma innymi młodymi sieneńczykami podczas zarazy pustoszącej miasto, poprosił o przyjęcie do Zakonu Braci Mniejszych. Wybrał tę gałąź, która odnawiała wówczas Zakon poprzez powrót do ścisłej i surowej obserwancji, odnowionej w Brogliano przez brata Pauluccia Trinci z Foligno, a następnie przez brata Giovanniego da Stroncone. Jego heroiczne doświadczenie miłości wobec dotkniętych zarazą oraz naturalna zdolność bycia „twórcą pokoju” i wzorowym stróżem czystości wśród młodych Sieny — zarówno w Studium miejskim, jak i w Compagnia di S. Maria della Scala — były najlepszym świadectwem, które otworzyło mu drogę do przyjęcia wśród Franciszkanów.

Z przekazów biografów wiemy, że niemal natychmiast zaczął kierować swoimi współbraćmi jako przełożony lokalny i prowincjalny w Toskanii i Umbrii, aż w końcu dopełnił swojej „służby braciom” jako wikariusz generalny Obserwantów. Około trzystu klasztorów zostało przez niego odnowionych lub przyjętych do reformy Obserwancji w różnych częściach Włoch.

Jak wcześniej jako świecki pobudzał przyjaciół do dzieł miłosierdzia i heroicznej służby społecznej, tak jako zakonnik potrafił zaszczepić współbraciom zapał do naśladowania „Biedaczyny” na drodze radykalizmu ewangelicznego. Urok jego osobowości pociągał wszystkich, którzy się z nim spotykali. Im jaśniej ukazywał wymagania surowej Reguły, tym większy był zapał, z jakim podążali za nim, pragnąc naśladować jego cnoty (por. Holzapfel H., Manuale historiae OFM, Friburgi Brisgoviae 1909, s. 81-85).

W ten sposób ruch Obserwantów, zapoczątkowany przez braci laików, staje się wraz ze św. Bernardynem nową siłą duchowości i kultury, która pobudza całe franciszkanizm do przezwyciężania ludzkich słabości i znużenia rutyną oraz sprzyja jego odrodzeniu dzięki licznym młodym studentom uniwersyteckim, oddanym studiom teologii, moralności, prawa i apostolstwu ludowemu w całych Włoszech. Wśród nich wyróżniają się bliscy przyjaciele Bernardyna: św. Jan Kapistran, św. Jakub z Marchii, bł. Albert z Sarteano i wielu innych w Umbrii, Toskanii, Marchii, w Italii i poza nią. A „bernardyni” będzie nazwą Obserwantów w niektórych regionach Europy, jak na przykład w mojej Ojczyźnie — w Polsce.

4. Bernardyn, człowiek spełniony i zakonnik wzorowy, pozostaje w historii chrześcijaństwa przede wszystkim jako apostoł. Wędrowny kaznodzieja na wzór Chrystusa i apostołów, uczynił z ambony swoją katedrę. Był największym kaznodzieją ludowym swojej epoki, tak że XV wiek nazwano „wiekiem św. Bernardyna”. W wielu częściach środkowych i północnych Włoch powstają ołtarze, oratoria i świątynie wzniesione na pamiątkę jego kazań i cudów. Podziwiany zarówno przez prostych, jak i uczonych, przez sędziów i ludzi Kościoła, był powoływany na biskupa w Sienie, Ferrarze i Urbino. Zawsze odmawiał, aby zachować wolność głoszenia słowa tam, gdzie był potrzebny, głęboko przekonany, że do tego właśnie posłania został powołany przez Boga.

Dzięki jego przykładowi oraz jego słowu — głoszonemu i pisanemu — odnowiło się włoskie kaznodziejstwo. Świadczą o tym tomy jego „Kazań ludowych”, wygłaszanych we Florencji i Sienie, schematy kazań łacińskich, które on sam lub jego uczniowie zebrali dla innych kaznodziejów, a także dzieła teologii moralnej i ascetycznej, przeznaczone dla formacji i życia jego współbraci.

5. Bernardyn ze Sieny pozostaje w historii kaznodziejstwa, teologii i ascezy przede wszystkim jako apostoł Imienia Jezus. Poruszony napomnieniem Chrystusa: „O cokolwiek prosić będziecie w imię moje, Ja to spełnię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu” (J 14, 13), nie przestaje być jego gorliwym głosicielem: prosić Ojca w imię Syna znaczy uznać plan Boży, który chciał posłużyć się Wcielonym Słowem, aby nas zbawić. Możemy i powinniśmy uświęcać się przez wzywanie Syna, którego pośrednictwo otwiera nam drogę do Ojca. Imię Chrystusa oznacza więc miłosierdzie dla grzeszników, siłę w walce, uzdrowienie dla chorych, radość i wesele dla tych, którzy pobożnie je wzywają w różnych okolicznościach życia, chwałę i cześć dla tych, którzy w nie wierzą, nawrócenie z oziębłości do żaru miłości, pewność wysłuchania dla tych, którzy je przyzywają, słodycz dla tych, którzy je rozważają, upajającą łagodność dla tych, którzy wnikają w jego tajemnicę przez kontemplację, płodność zasług dla pielgrzymujących jeszcze na ziemi, uwielbienie i szczęście dla tych, którzy osiągnęli już cel. Imię Jezusa było sztandarem, pod którym św. Bernardyn stawiał czoła najtrudniejszym sytuacjom i odnosił zwycięstwo: w tym Imieniu doprowadzał do pojednania zwaśnionych stron, poprawy obyczajów, ożywienia wiary i wzrostu życia chrześcijańskiego.

6. Podstawowym tematem przepowiadania naszego Świętego była także pobożność wobec Najświętszej Maryi Panny, rozumianej przede wszystkim jako Matka Boża i Pośredniczka przebaczenia i łaski.

Św. Bernardyn rozważa z upodobaniem karty Ewangelii mówiące o Maryi, obchodzi Jej święta, objaśnia Jej tytuły, ukazuje Jej tajemnice — od Niepokalanego Poczęcia aż po chwalebne Wniebowzięcie.

Przykłady z Jej życia stają się dla niego inspiracją do wciąż nowych zastosowań moralnych, które proponuje różnym grupom wiernych, szczególnie młodzieży i dziewczętom, z takim zapałem i świeżością słowa oraz obrazów, że budzi to entuzjastyczne przyjęcie słuchaczy. Wszystkich z naciskiem zachęca do ufnego uciekania się do macierzyńskiego wstawiennictwa Maryi, której słowo ma wielką moc przed Bogiem: „A więc módlmy się do Niej, aby modliła się do swojego słodkiego Syna Jezusa, aby przez Jego zasługi udzielił nam łaski na tym świecie, a potem dał nam nieskończoną chwałę w tamtym” (S. Bernardino da Siena, Prediche volgari, wyd. P. Ciro Cannarozzi OFM, Florencja 1940, vol. II, s. 420).

To wezwanie pragnę umieścić na zakończenie niniejszego przesłania, ponieważ w wytrwałym wzywaniu Najświętszej Dziewicy i w wiernym naśladowaniu Jej cnót kryje się sekret tej głębokiej odnowy myślenia i życia, która była ideałem, do którego z niestrudzonym zapałem dążył wasz święty Współobywatel.

Odnawiając wyrazy ojcowskiej miłości, jaką darzę waszą Wspólnotę, w której sześć wieków temu rozbłysła gwiazda mająca świecić niegasnącym blaskiem na niebie Kościoła, z radością udzielam każdemu z jej członków oraz jej czcigodnemu Pasterzowi mojego Apostolskiego Błogosławieństwa, jako znaku upragnionych darów Bożych.

Watykan, dnia 6 września 1980 roku, w drugim roku Pontyfikatu.

JAN PAWEŁ II

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

Wpisy powiązane

2005.04.01 – Watykan – Jan Paweł II, List do Generała Paulinów z okazji 350. rocznicy cudownej obrony Klasztoru Jasnogórskiego. Zawierzam Maryi Ojczyznę, Kościół i siebie samego

2005.03.10 – Rzym – Jan Paweł II, Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów

2005.02.14 – Watykan – Jan Paweł II, List do biskupa Coimbry po śmierci S. Łucji dos Santos, OCD. Pozostała wierna swemu posłannictwu