1982.09.13 – Castel Gandolfo – Jan Paweł II, List do biskupa Maceraty w związku z czterechsetną rocznicą rozpoczęcia misji w Chinach przez ojca Matteo Ricciego SJ

 

Jan Paweł II

LIST DO BISKUPA MACERATY W ZWIĄZKU Z CZTERECHSETNĄ ROCZNICĄ ROZPOCZĘCIA MISJI W CHINACH PRZEZ OJCA MATTEO RICCIEGO SJ

Castel Gandolfo, 13 września 1982 r.

 

Czcigodnemu bratu Tarcisiowi Carboniemu,
Biskupowi Maceraty.

W tym roku przypada rocznica wydarzenia o wielkim znaczeniu w historii ewangelizacji chrześcijańskiej oraz w dziejach relacji kulturalnych między narodami: czterechsetna rocznica rozpoczęcia misji w Chinach przez ojca Matteo Ricciego, który urodził się w Maceracie 6 października 1552 roku, dwa miesiące przed śmiercią wielkiego apostoła Wschodu, świętego Franciszka Ksawerego, który zmarł 3 grudnia, u bram tego wielkiego i wówczas jeszcze niedostępnego Kontynentu.

Słusznie więc i ze szczególnego tytułu to miasto, stając się także wyrazicielem powszechnego podziwu, podkreślanego wielokrotnie, pragnie uczcić wielkiego rodaka uroczystymi obchodami o charakterze religijnym i kulturalnym, w których i ja z radością pragnę uczestniczyć z żywą troską i gorliwością, kierując to pismo do ciebie, znakomitego Pasterza tej wspólnoty diecezjalnej oraz wszystkich wiernych powierzonych twojej duchowej opiece.

Mój czcigodny poprzednik Paweł VI, dnia 10 listopada 1964 roku, z okazji podobnej rocznicy, upamiętniającej przybycie do Makau pierwszej grupy misjonarzy w roku 1564, skierował list do kardynała da Costa Nuñesa, swego osobistego delegata na uroczyste obchody.

W tym liście, po przedstawieniu okoliczności historycznych, które umożliwiły to wydarzenie, stwierdził, że było ono „słusznie uznawane za wydarzenie wielkiej wagi, ponieważ wydało liczne i znaczące owoce dzięki stałej i długotrwałej pracy tych pionierów, a z tych początków zrodziło się i rozwinęło, w czasach bliższych nam, światło Ewangelii w rozległej krainie Chin i w sąsiednich regionach” (por. AAS 57 [1965] 158).

Właśnie do Makau, które Paweł VI w przywołanym dokumencie określa jako „jakże odpowiednią bramę dla szerzenia Ewangelii” (tamże) na kontynencie chińskim, przybył 7 sierpnia 1582 roku ojciec Matteo Ricci, który dzięki świętości życia, bogactwu kultury i oryginalności metod apostolskich został słusznie wskazany przez potomnych jako wybitny misjonarz i wielki uczony. Jemu oraz jego współbratu, ojcu Michałowi Ruggiere, po wielu bezowocnych próbach, pozwolono w końcu jako pierwszym postawić stopę i osiąść na stałe w mieście Sciaochin, w prowincji Kanton, najbardziej na południe wysuniętej części Chin.

Tego dnia, 10 września 1583 roku, rozpoczęła się chwalebna i owocna epopeja jezuitów w Chinach.

Nie mogę więc nie wyrazić mojego żywego uznania dla obchodów przewidzianych również w Maceracie. A ponieważ Chiny są tak drogie mojemu sercu, a troska o tamtejszy Kościół „stała się szczególną i stałą troską mojego pontyfikatu” (Jan Paweł II, Epistula ad Episcopos totius Orbis catholici: de precibus ad Deum pro Ecclesia in Sinis fundendis, dnia 6 stycznia 1982: Insegnamenti di Giovanni Paolo II, V,1 [1982] 177), wyrażam gorące życzenie, aby postać tego człowieka Bożego była coraz lepiej poznawana i doceniana ze względu na zasługi zdobyte w ciągu jego 57 lat życia, z których aż 28 poświęcił tej rozległej krainie.

Dzieło literackie Matteo Ricciego, niewątpliwie wyjątkowe, jest jeszcze mało znane; nie brakuje jednak badaczy i znawców, zarówno chińskich, jak i zachodnich, którzy podejmują się pogłębienia jego najważniejszych aspektów. Nadzwyczajna liczba pism, często o szczególnej wartości, które pozostawił w języku chińskim, portugalskim i włoskim, wymaga szerokich i kompetentnych badań.

Pisma te — podobnie jak dzieła najwybitniejszych artystów i pisarzy Renesansu, do których Ricci może być słusznie porównany — obejmują traktaty o tematyce religijnej i filozoficznej; dzieła historyczne i literackie o Chinach; rozprawy upowszechniające nauki matematyczne, fizyczne, geograficzne i kosmograficzne; studia nad moralnością chrześcijańską i nad zasadami etycznymi Konfucjusza; relacje wysyłane do przełożonych oraz listy osobiste kierowane do krewnych i przyjaciół. Jak niedawno zauważono, jego działalność objęła także sztukę malarską, w której również pozostawił ślady swego wielorakiego geniuszu.

Celem ojca Ricciego w tej niezwykłej działalności było — jak dobrze wiadomo — ukazanie fascynującego chińskiego świata ludom Zachodu oraz przybliżenie Zachodu Chinom, w perspektywie owocnej wymiany kulturowej, sprzyjającej wzajemnemu zrozumieniu. Łatwo zrozumieć, że ojciec Ricci, jako apostoł, oczekiwał, iż u kresu tego procesu Chińczycy, poruszeni łaską Bożą, otworzą się na przyjęcie orędzia chrześcijańskiego, a Zachód rozwinie postawę szacunku wobec tysiącletniej tradycji kulturowej Chin.

Ojciec Ricci opanował język chiński do tego stopnia, że potrafił precyzyjnie wyrażać także treści odmiennej kultury, a jego styl — również dzięki współpracy miejscowych przyjaciół — był wysoko ceniony zarówno przez współczesnych jak i dzisiejszych czytelników chińskich. Nie ulega wątpliwości, że osiągnął ten rezultat dzięki podwójnemu impulsowi swojego ducha: z jednej strony dzięki podziwowi dla szlachetnych wartości kultury chińskiej, z drugiej — dzięki pragnieniu zdobycia uznania i szacunku, także ze strony warstw najwyższych i najbardziej wpływowych: mandarynów, bonzów, a nawet samego Cesarza — dla orędzia chrześcijańskiego, którego był pokornym uczniem i gorliwym głosicielem.

Odnośnie do postawy szacunku wobec rzeczywistości kulturowej i historycznej narodu chińskiego — postawy, która przenikała całe wielostronne dzieło Matteo Ricciego — pragnę przypomnieć to, co powiedziałem w Manili 18 lutego 1981 roku, zwracając się do chińskich wspólnot katolickich w Azji: „Wasz kraj jest wielki nie tylko pod względem rozległości geograficznej i liczby ludności, ale przede wszystkim ze względu na swoją historię, bogactwo swojej kultury oraz wartości moralne, które jego naród pielęgnował przez wieki. Jezuita ojciec Matteo Ricci od samego początku w pełni zrozumiał i docenił kulturę chińską, a jego przykład powinien być inspiracją dla wielu” (Insegnamenti di Giovanni Paolo II, IV,1 [1981] 384).

Pośród kultury tak odmiennej od europejskiej ojciec Matteo Ricci potrafił, jednym słowem, dokonać „mediacji”, wyprzedzającej swoją epokę, której duch i metoda zostały później potwierdzone przez Sobór Watykański II, gdy naucza on, że należy „dobrze poznać tradycje narodowe i religijne innych, z radością odkrywając i gotowi szanować te ziarna Słowa, które się w nich kryją” (Ad Gentes, 11).

Pomimo trudności jego „dialog z Chinami” rozwijał się, zdobywając szerokie uznanie w kraju; świadczyły o tym niezwykłe względy, jakimi był otaczany także na dworze oraz wyjątkowe honory oddane mu po śmierci. Do dziś postać ojca Ricciego pozostaje żywa wśród narodu chińskiego pod imieniem „Li Ma-tou”, jak przypomniano także przed kilkoma laty przy okazji uroczystych obchodów ku jego czci na waszym Uniwersytecie. Ojciec Ricci stanowi więc wspólne dziedzictwo Kościoła i Chin i jawi się jako mocny i wymowny punkt odniesienia dla konstruktywnego dialogu skierowanego ku przyszłości, ponieważ — jak powiedziałem przy wspomnianej okazji — „to ku przyszłości musimy patrzeć” (Insegnamenti di Giovanni Paolo II, IV,1 [1981] 384).

Intuicje ojca Ricciego nie zawsze były później oceniane we właściwy sposób. Trzeba o nich powiedzieć, posługując się obrazem z Ewangelii, że były ziarnem, które wprawdzie podlega śmierci w ziemi, ale tylko po to, by wyrosło jako bujne drzewo obfitujące w owoce.

Mam żywą nadzieję, że z obchodów ku jego czci wypłyną obfite korzyści nie tylko dla działalności misyjnej Kościoła, lecz także dla całego umiłowanego narodu chińskiego, na który Stolica Apostolska — jak napisałem we wspomnianym Liście — „spogląda ze szczególną życzliwością i miłością” ze względu na „całą wspaniałą rzeczywistość tradycji i kultury, szlachetnego człowieczeństwa i bogatej duchowości, która stanowi dziedzictwo historyczne i współczesne wielkiego narodu chińskiego” (Jan Paweł II, Epistula ad Episcopos totius Orbis catholici: de precibus ad Deum pro Ecclesia in Sinis fundendis, dnia 6 stycznia 1982: Insegnamenti di Giovanni Paolo II, V,1 [1982] 179).

Z tymi uczuciami wypraszam u Pana najcenniejsze dary łaski Bożej na ten rok jubileuszowy, aby obfitował w upragnione owoce dobra dla dusz oraz w rozwój kultury i z całego serca udzielam tobie, organizatorom obchodów, duchowieństwu i wiernym umiłowanej diecezji Maceraty mojego błogosławieństwa apostolskiego.

Dane w Castel Gandolfo, dnia 13 września 1982 roku, w czwartym roku pontyfikatu.

JAN PAWEŁ II

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

Wpisy powiązane

2005.04.01 – Watykan – Jan Paweł II, List do Generała Paulinów z okazji 350. rocznicy cudownej obrony Klasztoru Jasnogórskiego. Zawierzam Maryi Ojczyznę, Kościół i siebie samego

2005.03.10 – Rzym – Jan Paweł II, Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów

2005.02.14 – Watykan – Jan Paweł II, List do biskupa Coimbry po śmierci S. Łucji dos Santos, OCD. Pozostała wierna swemu posłannictwu