1996.07.31 – Watykan – Jan Paweł II, Przesłanie do przełożonej generalnej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosiernej od Dobrego Pasterza z okazji dwusetlecia urodzin Założycielki św. Marii Eufrazji Pelletier

 

Jan Paweł II

PRZESŁANIE DO PRZEŁOŻONEJ GENERALNEJ ZGROMADZENIA SIÓSTR MATKI BOŻEJ MIŁOSIERNEJ OD DOBREGO PASTERZA Z OKAZJI DWUSETLECIA URODZIN ZAŁOŻYCIELKI ŚW. MARII EUFRAZJI PELLETIER

 Watykan, 31 lipca 1996 r.

 

Czcigodna Matka Liliane Tauvette
Przełożona Generalna Zgromadzenia Matki Bożej Miłosiernej
od Dobrego Pasterza

1. Z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Róży Wirginii Pelletier, w zakonie Matki Marii od Świętej Eufrazji, która przyszła na świat 31 lipca 1796 roku na wyspie Noirmoutier w Wandei, chętnie łączę się modlitwą z dziękczynieniem sióstr Waszego Zgromadzenia, którego jest ona założycielką.

Dzieciństwo spędzone w porcie nad Atlantykiem, otwartym na inne kontynenty, przygotowało Różę-Wirginię na otwartość wobec świata. W jej sercu stopniowo rodziło się pragnienie ratowania dusz i prowadzenia działalności misyjnej. Piękno rodzinnej wyspy pozwoliło kosztować także smaku kontemplacji: zachwycając się tym pięknem, odkrywała swojego Stwórcę i Zbawiciela i uczyła się kochać Go ponad wszystko. Ale w czasach, gdy Kościół przeżywał liczne trudności i prześladowania, już od najmłodszych lat doświadczyła cierpienia i rozłąki z rodziną. To skłaniało ją, by całą nadzieję pokładać w Bogu, który objawiał się jej w swojej nieskończonej miłości i ogromnym miłosierdziu. Widząc nad morzem skały smagane falami, które pozostawały niewzruszone, choć woda stopniowo je kształtowała i wygładzała, postanowiła oprzeć swoją wiarę na Chrystusie jak na skale — wiarę tak głęboką, że nic nie mogło jej zachwiać. Dzięki temu mogła często powtarzać swoim siostrom: „Trwajcie mocno w Bogu jak skała w morzu”. Przez całą młodość pozwalała się prowadzić Panu, który kształtował jej serce i umysł do służby Kościołowi, do której ją przeznaczał. Starała się pogłębiać swoje życie duchowe, pozostając całkowicie otwarta na działanie Ducha Świętego. Idąc za przykładem świętych Karmelu, pozwalała się oczyszczać żywemu płomieniowi miłości, aby dojść do „zjednoczenia przemieniającego” (Św. Jan od Krzyża, „Żywy płomień miłości”, II, 5).

2. Gdy Siostra Maria Eufrazja wstąpiła do Zakonu Matki Bożej Miłosierdzia, miała zaledwie dwadzieścia dziewięć lat, kiedy została przełożoną klasztoru w Tours. Sześć miesięcy później założyła Siostry Magdalenki, ponieważ czuła, że miłość Chrystusa może być poznana i szerzona w świecie tylko dzięki działaniu i kontemplacji przeżywanym razem. Także dzisiaj wszystkie siostry Instytutu są wezwane, aby za przykładem swojej Założycielki stawiać w centrum osobistego życia modlitwę wewnętrzną, która jest więzią zażyłości z Bogiem, w której człowiek wie, że jest kochany, oraz rozmową unoszącą go ku Panu w duchu dziecięcego zaufania. „W ten sposób składają wobec kościelnej wspólnoty szczególne świadectwo miłości, jaką Kościół darzy swego Pana, a dzięki swej przedziwnej apostolskiej płodności przyczyniają się do wzrostu Ludu Bożego” (Jan Paweł II, Vita consecrata, 8). Kontemplacji, która podtrzymuje miłość i pragnienie doskonałości, towarzyszą także medytacja Pisma Świętego, życie sakramentalne, modlitwa liturgiczna i życie wspólnotowe, w duchu świętego Jana Eudesa. Eucharystia zajmuje miejsce szczególne w życiu chrześcijańskim, a zwłaszcza w życiu zakonnym, ponieważ ukazuje wielkość miłości Chrystusa, który przez ofiarę Krzyża zbawił świat. „Krzyż Chrystusa (…) jest radykalnym objawieniem miłosierdzia, czyli miłości, która sprzeciwia się temu, co stanowi sam korzeń zła w dziejach człowieka: grzechowi i śmierci” (Jan Paweł II, Dives in Misericordia, 8). Jak mówiła Matka Maria Eufrazja, to z Eucharystii „czerpiemy światło, siłę i życie dla naszych dusz. Ten sakrament jest prawdziwym skarbem Kościoła. Jest skarbem nas wszystkich” (Ste Marie-Euphrasie,Entretiens et Instructions, c. XI, sur la fête du Saint-Sacrement, 1842). Bycie misjonarką realizuje się już przez życie ukryte w Bogu.

3. Każdy ochrzczony, który obficie otrzymuje życie rodzące się z boku Chrystusa, jest wezwany, by iść za Nim, dawać świadectwo o Jego oczyszczającej i działającej obecności, ponieważ Bóg przychodzi, aby wszystko w nas uczynić nowym, i aby „służyć każdemu człowiekowi, oddając się coraz bardziej Duchowi Świętemu” (tłumaczenie francuskiej wersji Prefacji do I Modlitwy Eucharystycznej o pojednaniu). Każdy jest powołany, by doświadczyć miłosierdzia Dobrego Pasterza i stawać się znakiem tego miłosierdzia wobec braci i sióstr poranionych przez próby życia, albo przez poważnie nieuporządkowane życie. Głoszenie miłości miłosiernej było centralnym przesłaniem, które prowadziło Waszą Założycielkę we wszystkich jej posługach wobec młodych dziewcząt, kobiet i rodzin przeżywających nędzę duchową, moralną lub materialną. Dzięki relacjom opartym na szacunku i miłości osoby zranione na duchu i na ciele stopniowo odzyskują zaufanie do siebie i odkrywają uzdrawiającą moc Chrystusa Zbawiciela, ponieważ dla Boga nie ma nic niemożliwego.

4. Zachęcam Was, byście dalej prowadziły i rozwijały dzieła przeznaczone dla osób potrzebujących serdecznej obecności, aby mogły dojrzewać psychicznie i duchowo. Wymaga to cierpliwości i siły czerpanej z Chrystusa. Waszym zadaniem jest patrzeć na tych, do których jesteście posłane, tym samym spojrzeniem, jakim Jezus patrzył na swoich współczesnych. Każdy człowiek jest nieskończenie godny miłości, nie ze względu na to, co posiada albo co potrafi osiągnąć, lecz dlatego, że jest obrazem swojego Stwórcy i Zbawiciela, na podobieństwo, „które stanowi niezmienny fundament całej antropologii chrześcijańskiej” (Jan Paweł II, Mulieris Dignitatem, 6). Nic, nawet wina, nie może całkowicie ani ostatecznie wymazać tego Bożego śladu w człowieku (S. ThomaeSumma theologiae, I-II, a. 4, a. 1, ad 2). Sam apostoł Piotr, świadomy ciężaru swojego grzechu, upadł do nóg Jezusa, mówiąc: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny!” (Łk 5, 8). Pan go podniósł, posłał na misję i uczynił rybakiem ludzi, pokazując tym samym, że słabość nigdy nie jest usprawiedliwieniem, by odrzucić nawrócenie albo nie iść drogą Chrystusa. Gdy człowiek jest kochany, przeszłość może zostać przezwyciężona, ponieważ nikt nie jest na zawsze stracony dla Boga i „nie ma żadnej winy, choćby najcięższej, której święty Kościół nie mógłby odpuścić” w imię Pana (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 982). Pan chce, aby uczniowie, którzy otrzymali przebaczenie, stawali się w sercu świata znakiem i świadkami Jego miłosierdzia i nadziei.

5. Zarówno w krajach bogatych, jak i ubogich, sytuacji nędzy jest coraz więcej. Młodzi czasem podlegają niewoli, stają się przedmiotem handlu z powodów ekonomicznych, są poniżani w swojej najbardziej podstawowej godności przez dorosłych pozbawionych skrupułów. Idąc drogą Waszej Założycielki, szukajcie wciąż nowych i odważnych sposobów wyrażania czułości i miłosierdzia Boga oraz macierzyńskiej troski Kościoła wobec tych, którzy najbardziej tego potrzebują! Szczególną troską trzeba otoczyć młodych zostawionych poza marginesem społecznym. Troska o ich ludzkie i duchowe wychowanie, o ich zdrowie fizyczne i uczuciowe, towarzyszenie im z czułością i uwagą, pomaga młodym odzyskać zaufanie do siebie i odkryć, że są kochani i cenni w oczach Boga. Tylko prawdziwa miłość, będąca darem Boga, przeżywana z wielką cierpliwością i „z wyrafinowaną delikatnością” (Ste Marie-Euphrasie,Entretiens, c. 59), szanująca najgłębsze wnętrze każdego człowieka, może zamknąć rany, uciszyć serce, dać środki do budowania osobistej przyszłości i odnalezienia miejsca w społeczeństwie.

6. Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosiernej od Dobrego Pasterza mają szczególne powołanie, by tworzyć rodzinę zdolną przyjąć osoby znajdujące się w trudnościach albo pragnące po upadku w grzech prowadzić życie prawe i piękne, dając im miejsce, w którym panują pokój i miłość. W nauce wygłoszonej w kwietniu 1840 roku Maria Eufrazja zachęcała swoje siostry: „Jesteście przeznaczone, by stać się dobrymi pasterkami”, naśladując Jezusa Chrystusa. Pan posługuje się wspólnotą, ożywioną wielką dobrocią i wielką miłością, aby prostować to, co było skrzywione, leczyć człowieka zranionego i pokazywać, że nawet zagubiona owca ma udział w uczcie, jeśli dobrowolnie zgadza się odpowiedzieć na miłość. Każdy człowiek jest powołany do świętości drogą nawrócenia i duchowego wzrastania. Mamy na to w Ewangelii znamienny przykład. Święta Maria Magdalena, grzesznica, która okazała Jezusowi wielką miłość, jest zarazem tą, która jako pierwsza spotkała Chrystusa w poranek Wielkanocy i poszła oznajmić Apostołom zmartwychwstanie. Zawierzając Was wstawiennictwu Maryi, Ucieczki grzeszników, świętej Marii Magdaleny, świętego Jana Eudesa i świętej Marii Eufrazji, z całego serca udzielam mego Apostolskiego Błogosławieństwa Wam, siostrom Waszego Instytutu, osobom współpracującym z Wami w misji oraz tym, którzy otrzymują pomoc w różnych powierzonych Wam dziełach.

Watykan, 31 lipca 1996 roku.

JAN PAWEŁ PP. II

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

Wpisy powiązane

2005.04.01 – Watykan – Jan Paweł II, Zawierzam Maryi Ojczyznę, Kościół i siebie samego. List do Generała Paulinów z okazji 350. rocznicy cudownej obrony Klasztoru Jasnogórskiego

2005.03.10 – Rzym – Jan Paweł II, Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów

2005.02.14 – Watykan – Jan Paweł II, Pozostała wierna swemu posłannictwu. List do biskupa Coimbry po śmierci S. Łucji dos Santos, OCD.