Jan Paweł II
LIST DO OPATA GENERALNEGO KONGREGACJI BENEDYKTYŃSKIEJ Z VALLOMBROSY
Z OKAZJI TYSIĄCLECIA NARODZIN ŚW. JANA GWALBERTA
Watykan, 21 marca 1999 r.
Najczcigodniejszy Ojciec Lorenzo Russo
Opat Generalny Kongregacji Benedyktyńskiej z Vallombrosy
1. Z radością dowiedziałem się, że rodzina monastyczna wollombrozjańska przygotowuje się w tym roku do obchodów tysiąclecia narodzin swego Założyciela, św. Jana Gwalberta. W tej perspektywie pragnę zwrócić się do Ojca Opata Generalnego oraz do wszystkich członków Kongregacji, aby to ważne wspomnienie pozostawiło głęboki ślad w odnowie waszego życia i służyło dobru całego Kościoła: „Nie macie jedynie chwalebnej historii do wspominania i opowiadania, ale wielką historię do budowania!” (Vita consecrata, 110).
Ta rocznica przypada w przededniu Jubileuszu roku 2000, roku poświęconego Ojcu, i ważne jest, aby dla każdego mnicha wollombrozjańskiego stała się aktem uwielbienia Boga Ojca za to, że wzbudził w Kościele postać tak znaczącą dzięki świętości i apostolskiej odwadze: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich — w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem w miłości” (Ef 1, 3-4).
2. Św. Jan Gwalbert został wybrany przez Boga, aby w trudnym momencie dziejów Kościoła, w epoce głębokich przemian wstrząsających światem zakonów, przyczynił się do rozbudzenia pragnienia życia chrześcijańskiego i monastycznego bez kompromisów, dając początek — po niemałych trudnościach — nowej formie życia, odpowiadającej wewnętrznym natchnieniom Ducha. Ta forma życia, zakorzeniona w Regule św. Benedykta, zakładała, że „niczego nie należy przedkładać nad Chrystusa” (Regula Benedicti, 4, 21 i 72, 11). Dzięki temu św. Jan Gwalbert i jego uczniowie mogli odpowiedzieć na wymagania surowego życia ascetycznego, a równocześnie wnieść cenny wkład w walkę z symonią i nikolaizmem. Jak napisał mój czcigodny Poprzednik Paweł VI z okazji dziewięćsetnej rocznicy śmierci Gwalberta: „chociaż był mnichem, uczestniczył w pełni i w najgłębszy sposób w życiu Kościoła, a wraz ze swoimi uczniami odegrał pierwszoplanową rolę w bardzo trudnych wydarzeniach, które snękały Kościół florencki… Z siedziby w Vallombrosie, jak z doskonałego punktu obserwacyjnego, patrzył na ogromne potrzeby Kościoła… Troskę, jaką wkładał w przywracanie dyscypliny monastycznej, okazywał także w reformie obyczajów duchowieństwa, wpajając potrzebę życia wspólnego i radykalnego ubóstwa” (por. Paweł VI, List do Opata Generalnego Wollombrozjanów 10 lipca 1973:AAS65 [1973] 434-436). To właśnie przez świadectwo ubóstwa — „świadectwo Królestwa, zasadę błogosławieństwa, drogę wolności i środek apostolskiej płodności” (Konstytucje wollombrozjańskie, 147) — wyrażające się również w prostocie budowli i surowości życia, reforma monastyczna przeprowadzona przez św. Jana Gwalberta mogła stać się normą życia także dla innych klasztorów.
3. Moc Ducha Świętego objawiła się w Janie Gwalbercie wtedy, gdy jeszcze jako rycerz ziemskiej armii spotkał zabójcę swego brata, zszedł z konia i objął go w geście przebaczenia. Ten czyn głęboko naznaczył całe jego życie, do tego stopnia, że skłonił go do pozostawienia wszystkiego dla Królestwa (por. Łk 18, 28) i jest niezwykle aktualny także w naszych czasach: ulec przemocy i nienawiści znaczy zostać pokonanym przez zło i dalej je szerzyć; św. Jan Gwalbert, ofiarując przebaczenie, nie tylko całkowicie wypełnił naukę Pana: „odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone” (Łk 6, 37), lecz także odniósł wielkie zwycięstwo nad samym sobą i osiągnął głęboki pokój serca.
Przykład waszego Założyciela powinien pobudzać was do zaangażowania w Kościele na rzecz wzrostu duchowości komunii, najpierw wewnątrz waszej rodziny monastycznej, a potem także w samej wspólnocie kościelnej i poza jej granicami (por. Vita consecrata, 51).
4. Powołanie do świętości, które urzeczywistniło się w św. Janie Gwalbercie, kształtowało się przez nieustanną modlitwę i ascezę, zgodnie z odwieczną i żywą tradycją benedyktyńską. Jak pisze jeden z jego biografów, był „nieuczony i niemal niepiśmienny”, ale „kazał sobie czytać dniem i nocą Pismo Święte, tak że stał się bardzo biegły w prawie i mądrości Bożej” (Andrea di Strumi, Vita di San Giovanni Gualberto, 32). Życie Kościoła „karmi się i kieruje Pismem Świętym” (Dei Verbum, 21) i ma swój „szczyt i źródło” w liturgii (por.Sacrosanctum Concilium, 10); również życie monastyczne opiera się na tych dwóch podstawowych elementach. Dlatego świadectwo, jakie wasze klasztory mogą dawać wspólnocie chrześcijańskiej, a zwłaszcza młodym, pragnącym spotkać ludzi zdolnych ukazać „najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa” (Flp 3, 8) przez modlitwę,lectio divina i liturgię, jest niezastąpione.
Z całego serca życzę, aby obecna rocznica tysiąclecia umocniła wasze sequela Christi i aby, za przykładem św. Jana Gwalberta, wasze klasztory stawały się coraz bardziej „domami Bożymi” (Regula Benedicti 31, 19; 53, 22; 64, 5), „gościnnym domem dla szukających Boga i spraw duchowych, szkołami wiary i prawdziwymi ośrodkami studiów, dialogu i kultury, które służą budowaniu życia kościelnego i społeczeństwa ziemskiego w oczekiwaniu na nadejście Królestwa niebieskiego” (Vita consecrata, 6).
5. Przed odejściem z tego świata wasz Założyciel w swoim testamencie duchowym chciał przypomnieć wszystkim swoim synom, że ewangelicznym fundamentem rodziny monastycznej jest miłość: „Aby w sposób nienaruszony zachować tę cnotę, niezmiernie pożyteczna jest wspólnota braci zgromadzonych razem pod władzą jednej osoby” (Andrea di Strumi,Vita di San Giovanni Gualberto, 80). Wasze Konstytucje podkreślają bowiem, że „celem Kongregacji, zgodnie z wolą Założyciela, jestvinculum caritatis et consuetudinis między wspólnotami, które pod władzą Opata Generalnego wspierają się wzajemnie w strzeżeniu i rozwijaniu życia konsekrowanego swoich mnichów” (Konstytucje wollombrozjańskie, 2).
Pragnę powtórzyć wam to, co napisałem w adhortacji posynodalnej Vita consecrata: „Cały Kościół liczy bowiem bardzo na świadectwo wspólnot, które napełnia „wesele i Duch Święty” (Dz 13, 52). Kościół chciałby ukazywać światu przykłady wspólnot, w których wzajemna troska pomaga przezwyciężyć samotność, więź braterska budzi we wszystkich poczucie współodpowiedzialności, a przebaczenie zabliźnia rany, umacniając w każdym dążenie do komunii. We wspólnotach tego typu charyzmat kieruje wykorzystaniem energii, umacnia wierność i nadaje kierunek pracy apostolskiej wszystkich, zwracając ją ku wspólnej misji. Aby ukazać współczesnym ludziom swoje prawdziwe oblicze, Kościół pilnie potrzebuje takich wspólnot braterskich, które samym swoim istnieniem wnoszą wkład w nową ewangelizację, ponieważ w konkretny sposób ukazują owoce „nowego przykazania”.” (n. 45). Niech więc wezwanie waszego Ojca i Założyciela pozostanie mocno wyryte w waszych sercach: zachowujcie nienaruszoną miłość!
6. Dla Ojca Opata Generalnego i dla wszystkich mnichów Kongregacji wollombrozjańskiej wypraszam macierzyńską opiekę Maryi, waszej głównej Patronki, umiłowanej i czczonej z wielką gorliwością przez św. Jana Gwalberta. Najświętszą Dziewicę proszę, aby prowadziła waszą rodzinę ku trzeciemu tysiącleciu. Niech Ona zawsze będzie natchnieniem dla waszego życia; uczcie się w Jej szkole słuchać i zachowywać Słowo Boże, miłować dziewictwo, ubóstwo, milczenie, ofiarę i uległość wobec tajemniczych zamysłów Opatrzności (por. Konstytucje wollombrozjańskie183), aby z nadzieją patrzeć w przyszłość, którą Bóg nadal dla was przygotowuje, tak jak czynił to w waszej chwalebnej przeszłości.
Z tymi życzeniami, a zarazem wzywając nad Kongregacją niebieskiej opieki św. Jana Gwalberta, z uczuciem udzielam Księdzu, Najczcigodniejszy Ojcze, i wszystkim współbraciom mnichom wollombrozjańskim szczególnego Błogosławieństwa Apostolskiego.
Z Watykanu, dnia 21 marca 1999 roku.
JAN PAWEŁ II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana